Autor: Misiek

Młodzież: Nieudana inauguracja

Za nami inauguracja rozgrywek w ligach juniorskich i młodzieżowych. Zapraszamy do przeczytania raportu.


W swoim pierwszym spotkaniu w nowym sezonie juniorzy młodsi przegrali z Salosem Ełk 1:2 (0:1). Jedynego gola zdobył debiutant, ostatnio grający w Mini Soccer Academy, Bartosz Wilmanowicz.


Mrągowia: Bejnarowicz – Kaczmarczyk, Nadolski ŻK + ŻK = CZK 78′, Werner (85 Bongarc), Chorążewicz – Chaber ŻK, Kopyść (67 Adamowicz), Kowalczyk ŻK, Balcewicz, Pawiłan – Wilmanowicz.



Od porażki 2:3 (1:1) z Granicą Kętrzyn nowy sezon rozpoczęli trampkarze Mrągowii Mrągowo. Obie bramki dla „żółto-czarnych” strzelił Adam Gutowski.


Z tego miejsca pragniemy przywitać w naszym klubie nowych zawodników – Adama Gutowskiego i Bartosza Liska (Kłobuk Mikołajki) oraz Igora Leszczyńskiego (Fala Warpuny).


Mrągowia: Wojkowski – Jaroszewski, Czapliński, Kopyść, Lisek – Leszczyński, Wywigacz, Chrostowski, Adamowicz, Gutowski – Kulesza oraz Augustyn, Witkowski, Komar, Łuński, Simankowicz, Piec.



W swoim debiutanckim spotkaniu zawodnicy z rocznika 2012 przegrali na wyjeździe z DKS-em Dobre Miasto 3:7 (3:3). Dwa gole dla naszej drużyny strzelił Antoni Szapiel, a jednego dołożył Piotr Gabrusewicz.


Mrągowia: Kardas – Buczkowski, Kowalczyk, Oszlis Kucko, Szapiel, Wierzbicki, Gabrusewicz, Jeroszewski, Hermanowicz oraz Borowiec, Kaliszewski, Voroshylov, Trzciński, Protasiuk.

Mrągowia lepsza od Tęczy

Po emocjonującym spotkaniu Mrągowia Mrągowo wygrała na wyjeździe z Tęczą Biskupiec 3:2 (2:0). Do bramki rywali trafili Przemysław Rybkiewicz, Jakub Fronczak i Łukasz Kuśnierz.


„Żółto-czarni” objęli prowadzenie w 12. minucie po świetnej zespołowej akcji. Jakub Fronczak zagrał do Wojciecha Żęgoty, który z lewej strony boiska dograł piłkę w pole karne, gdzie Przemysław Rybkiewicz uprzedził rywali i skierował futbolówkę do bramki. Napastnik mrągowian to wychowanek Tęczy, dlatego też nie celebrował gola, co bez wątpienia było bardzo ładnym gestem. Cztery minuty później dwukrotnie świetnie w bramce gospodarzy spisał się Mateusz Lawrenc, najpierw broniąc uderzenie Fronczaka, a następnie parując na róg piłkę po strzale Piotra Wypniewskiego. W 42. minucie Adrian Orzeł złapał futbolówkę po strzale z rzutu wolnego Pawła Galika, szybko zagrał na wolne pole do Mateusza Barszczewskiego, który wpadł w „szesnastkę” i wystawił piłkę Fronczkowi, a ten pewnym strzałem umieścił ją w bramce. W ostatniej akcji pierwszej połowy „żółto-czarni” powinni zdobyć kolejnego gola, jednak po strzale Rybkiewicza piłka trafiła w słupek.


Opady deszczu w przerwie sprawiły, że boisko było niesamowicie grząskie, a w niektórych miejscach stała woda. Warunki do gry były więc dalekie od idealnych. Lepiej przystosowali się do nich zawodnicy gospodarzy i w przeciągu czternastu minut doprowadzili do wyrównania. Najpierw Orła strzałem z głowy pokonał Patrycjusz Malanowski, a następnie piłka po uderzeniu zza pola karnego przez Pawła Galika wpadła w okienko bramki. W międzyczasie golkiper „żółto-czarnych” dobrze interweniował po strzale z przewrotki Malanowskiego. W 62. minucie futbolówka po strzale z prawej nogi Rybkiewicza trafiła w poprzeczkę. Dwadzieścia minut później w dogodnej sytuacji znalazł się Tomasz Strzelec, jednak świetna interwencja Orła uchroniła nasz zespół przed startą gola. Decydujący cios zadali w 87. minucie mrągowianie, kiedy to Rybkiewicz wycofał piłkę do Kuśnierza, a ten precyzyjnym strzałem pokonał Lawrenca.


Po meczu gospodarze wybrali „Najlepszego zawodnika”, a statuetka trafiła w ręce kapitana Mrągowii Łukasza Kuśnierza.

  • Bardzo się cieszymy z trzech punktów, bo były nam bardzo potrzebne. Chce pogratulować zawodnikom za hart ducha i wolę walki, bo to spowodowało, że to my potrafiliśmy wyszarpać zwycięstwo. Mecz bardzo dobrze zaczęliśmy, mieliśmy grę ułożoną, bardzo dobrze w końcu graliśmy w defensywie, tak naprawdę rywale w pierwszej połowie nie bardzo mogli sobie z naszym graniem poradzić. My zdobywaliśmy przewagę, stwarzaliśmy sytuacje. Strzeliliśmy dwie bramki i praktycznie mogliśmy zamknąć mecz, jednak „Ryba” trafił w słupek. Wiemy doskonale, że w Biskupcu nawet 3:0 potrafi nie starczyć i w przerwie tak nastawialiśmy zawodników, aby sytuacja się nie powtórzyła. Trzeba też oddać, że Tęcza ma wartościowych zawodników i może wielkich błędów nie popełniliśmy, natomiast pojedynki przegrane zadecydowały, że straciliśmy dwa gole. Wiadomo, w drugiej połowie gra nie wyglądała już tak dobrze, popadał deszcz, boisko było ciężkie, zrobiły się duże przerwy i tak naprawdę ten mecz mógł różnie wyglądać. Dobrze, że udało nam się opanować sytuacje, bo wydawało się, że Tęcza pójdzie za ciosem, ale to my mieliśmy inicjatywę i stwarzaliśmy sytuacje. Uważam, że zasłużenie wygraliśmy. Kapitan zapewnił nam trzy punkty, pociągnął zespół. Wszyscy ten mecz wybiegali, widać po chłopakach, że dali z siebie wszystko. Teraz w lepszych nastrojach będziemy przygotowywać się do kolejnego trudnego spotkania – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 8. Kamil Skrzęta, 16. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota ŻK (71, 20. Kajetan Grudnowski) – 9. Adam Słuchocki (62, 44. Olaf Gorczyca), 11. Piotr Wypniewski (84, 18. Adam Bognacki), 10. Mateusz Barszczewski, 70. Łukasz Kuśnierz, 2. Jakub Fronczak (71, 77. Wiktor Bojarowski ŻK) – 7. Przemysław Rybkiewicz (90, 12. Wiktor Szatkowski).

Przeciwstawić się faworytowi

W kolejnym spotkaniu w IV lidze Mrągowia Mrągowo zmierzy się na wyjeździe z Tęczą Biskupiec. Spotkanie odbędzie się w sobotę (26 sierpnia) o godzinie 16:00.


Tęcza kampanię 2023/24 rozpoczęła w świetnym stylu, podopieczni Wojciecha Jałoszewskiego wygrali dwa spotkania oraz jedno zremisowali, co daje im obecnie trzecie miejsce w ligowej tabeli. Nasi rywale, jako jedyni, nie stracili jeszcze w tym sezonie gola.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Marek Kamiński z Ełku, na liniach pomagać mu będą Michał Makarski oraz Bartosz Kirycki.

Pierwsze zwycięstwo w nowej kampanii

Pierwsze zwycięstwo w sezonie 2023/24 w IV lidze odnieśli zawodnicy Mrągowii Mrągowo, którzy pokonali na własnym stadionie Stomil II Olsztyn 1:0 (1:0). Zwycięskiego gola strzelił Przemysław Rybkiewicz.


Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla mrągowskiego zespołu, bowiem już w 5. minucie „żółto-czarni” objęli prowadzenie. Łukasz Kuśnierz zagrał do Jakuba Fronczaka, który podał w tempo do Przemysława Rybkiewicza, który wpadł w pole karne i strzałem w dalszy róg umieścił piłkę w bramce. W dalszej fazie pierwszej połowy na boisku była widoczna przewaga naszego zespołu, jednak nic z niej nie wynikało, brakowało konkretów pod bramką gości, którzy dobrze się bronili. Olsztynianie okazję mieli w 28. minucie, ale Olaf Gawdziński uderzył zbyt lekko i Adrian Orzeł dobrze interweniował. Niestety, od tego momentu „żółto-czarni” dostosowali się do poziomu gry przeciwników i mecz stracił na wartości. Było dużo niedokładności, niechlujstwa i strat, które napędzały rywali.


W drugiej połowie nie zmieniło się zupełnie nic w porównaniu do końcówki pierwszej części gry. Sytuacji bramkowych było niewiele po obu stronach. W 51. minucie z 20 metrów uderzył Łukasz Borkowski, ale Orzeł pewnie interweniował. Cztery minuty później Michał Romanek próbował sprytnym strzałem z bocznego sektora boiska zaskoczyć mrągowskiego golkipera, ale ten zachował czujność i wybił piłkę na korner. W 60. minucie Aleksander Baniewski dośrodkował futbolówkę z lewej strony boiska w pole karne, do niepilnowanego na siódmym metrze Gawdzińskiego, który strzelił piłkę z głowy, ale świetnie w mrągowskiej bramce spisał się Orzeł i uchronił zespół przed stratą gola. W odpowiedzi na bramkę rywali uderzał Łukasz Kuśnierz, ale Krzysztof Trzmiel popisał się dobrą interwencją.


Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 8. Kamil Skrzęta ŻK, 44. Rafał Kudlak ŻK, 20. Kajetan Grudnowski – 2. Jakub Fronczak (65, 9. Adam Słuchocki), 11. Piotr Wypniewski ŻK, 10. Mateusz Barszczewski (90, 94. Dawid Drzewiecki), 70. Łukasz Kuśnierz (90, 18. Adam Bognacki), 80. Kacper Skok (65, 77. Wiktor Bojarowski) – 7. Przemysław Rybkiewicz ŻK (90, 16. Kacper Trypucki).

Pojedynek na dole tabeli

W ramach 3. kolejki IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na własnym stadionie z rezerwami Stomilu Olsztyn. Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 14:00.


Początek sezonu w wykonaniu olsztyńskiej drużyny, podobnie jak mrągowskiej, nie należy do najlepszych. Olsztynianie przegrali swoje dwa spotkania – ze Zniczem Biała Piska 1:5 oraz Tęczą Biskupiec 0:3, a jedynego gola do tej pory dla Stomilu zdobył Mateusz Pajdak. W olsztyńskim zespole występuje dwóch zawodników, którzy wcześniej grali w „żółto-czarnych” barwach – Szymon Kucharzewski i Adrian Morawski.


Spotkanie poprowadzi Patryk Grącki z Nowego Gizewa, na liniach pomagać mu będą Mariusz Zielonka i Błażej Pliszka.

WPP: Mrągowia gra dalej

Mrągowia Mrągowo wygrała z grającym w Klasie A Żaglem Piecki 4:0 (2:0) i awansowała do II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski. Bramki w tym meczu strzelili Kacper Skok, Piotr Wypniewski, Wiktor Bojarowski i Piotr Telega.


Już w pierwszej akcji Kacper Skok z łatwością ograł Kamila Piendyka, jednak strzelił nad poprzeczką. Kolejne dwie okazje do zdobycia gola mrągowianie mieli w 16. minucie. Najpierw po zagraniu od Adama Słuchockiego uderzona przez Przemysława Rybkiewicza piłka trafiła w słupek, a za chwilę po strzale tego samego zawodnika dobrze w bramce rywali spisał się Igor Ostaszewski. Dziesięć minut później kolejną dobrą akcję przeprowadził Skok, który poradził sobie z defensywą rywali, oddał mocny strzał, ale i tym razem bramkarz rywali był na posterunku, wybijając futbolówkę na korner. Do piłki w narożniku podszedł Rybkiewicz, dośrodkował w pole karne, gdzie najlepiej zachował się Skok i z bliska umieścił futbolówkę w siatce. W 35. minucie bramkę „stadiony świata” strzelił Piotr Wypniewski. Po uderzeniu zawodnika „żółto-czarnych” z 25 metrów piłka wpadła w samo „okienko” bramki.


Drugą połowę mrągowianie mogli rozpocząć od gola, jednak po strzale Słuchockiego futbolówkę z linii bramkowej wybił głową na korner Kacper Tomaszewski. Po rzucie rożnym świetną interwencję zaliczył Igor Ostaszewski, który obronił mocne uderzenie zza pola karnego Wypniewskiego. W 58. minucie piłka uderzona przez Rybkiewicza trafiła w boczną siatkę. Chwilę potem Słuchocki z bliskiej odległości strzelił z głowy nad poprzeczką. W 72. minucie Wiktor Bojarowski przejął piłkę z lewej strony boiska, następnie przeprowadził indywidualną akcję, którą zakończył golem. Wynik meczu na dwie minuty przed końcem ustalił Piotr Telega, który doszedł do odbitej futbolówki przez Igor Ostaszewskiego i skierował ją do siatki.


Mrągowia: 13. Michał Bejnarowicz – 14. Eryk Kosek (46, 6. Damian Glinka), 94. Dawid Drzewiecki (46, 18. Wiktor Szatkowski), 8. Kamil Skrzęta, 44. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota (46, 20. Kajetan Grudnowski) – 7. Przemysław Rybkiewicz (61, 12. Piotr Telega), 11. Piotr Wypniewski, 10. Mateusz Barszczewski, 80. Kacper Skok (61, 77. Wiktor Bojarowski) – 9. Adam Słuchocki (61, 16. Kacper Trypucki).

WPP: W Pieckach powalczyć o awans

W ramach I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski Mrągowia Mrągowo zagra w środę (16 sierpnia) o godzinie 17:00 na wyjeździe z liderem Klasy A gr. I – Żaglem Piecki.


Podopieczni Mariusza Narela udanie rozpoczęli sezon 2023/24. Najpierw w spotkaniu pucharowym wygrali z MKS-em Korsze 2:1, a następnie w lidze pewnie pokonali Redutę Bisztynek aż 6:0.


Środowy mecz poprowadzi Sebastian Piskorz z Giżycka, na liniach pomagać mu będą Igor Szymanowski i Mateusz Reszka.

Nieudany pościg Mrągowii

W meczu 2. kolejki IV ligi Mrągowia Mrągowo przegrała na własnym stadionie ze Zniczem Biała Piska 2:3 (1:3). Do bramki rywali trafili Przemysław Rybkiewicz i Łukasz Kuśnierz (z rzutu karnego), gole dla rywali zdobyli Michał Grochowski i Mateusz Romachów (dwa).


Już w 3. minucie swoją okazję miał Łukasz Kuśnierz, jednak piłka po jego strzale z 15 metrów poleciała nad poprzeczką. Od 6. do 15. minuty mrągowianie stracili aż trzy gole, przeciwnicy skutecznie wykorzystali błędy mrągowskiego zespołu. Najpierw po zagraniu od Dawida Pietkiewicza do bramki trafił Michał Grochowski, a następnie dwukrotnie do siatki trafił Mateusz Romachów. Następnie futbolówka uderzona z rzutu wolnego z 17 metrów przed Pietkiewicza trafiła w poprzeczkę. W odpowiedzi z wolnego uderzył Kuśnierz, jednak niestety obok słupka. W 21. minucie swoją kolejną okazję miał Romachów, ale tym razem dobrze w bramce spisał się Adrian Orzeł. Dziewięć minut później zza pola karnego strzelił Jakub Fronczak, jednak Dominik Kąkolewski skutecznie interweniował. Tuż przed przerwą Grochowski uderzył piłkę z rzutu wolnego obok bramki. W doliczonym czasie pierwszej połowy Dawid Drzewiecki zagrał do Kuśnierza, ten wygrał pojedynek na prawej stronie boiska, zagrał w pole karne, gdzie Przemysław Rybkiewicz uprzedził golkipera rywali i skierował futbolówkę do bramki.


W drugiej połowie przewagę na boisku osiągnęli „żółto-czarni”, którzy prowadzili grę, goście cofnęli się do obrony i liczyli na szybkie kontry. W 53. minucie świetną interwencją po strzale Fronczaka popisał się Kąkolewski. W odpowiedzi po szybkim kontrataku w pole karne mrągowian wpadł Bartosz Giełażyn, oddał mocne uderzenie, ale na posterunku był Orzeł. W 60. minucie piłka po strzale z rzutu wolnego przez Barszczewskiego przeleciała minimalnie obok słupka. Trzy minuty później Kuśnierz skutecznie wykorzystał „jedenastkę” podyktowaną za faul Jakuba Judzickiego na Adamie Słuchockim. W 80. i 84. minucie dwie świetne sytuacje miał Rybkiewicz, jednak Kąkolewski dwukrotnie świetnymi interwencjami uchronił przyjezdnych od straty goli. W końcówce spotkania Znicz po kontrze miał swoją okazję, jednak po raz kolejny dobrze w bramce spisał się Orzeł, broniąc tym razem mocne uderzenie Maksyma Skyby. Chwilę potem piłkę meczową miał Słuchocki, jednak z bliska nie zdołał pokonać Kąkolewskiego. W ostatniej akcji meczu szczęścia próbował Piotr Wypniewski, ale i tym razem bohater przyjezdnych w bramce spisał się bez zarzutu.

– Ciężko po takim meczu cokolwiek powiedzieć mądrego. Emocje targają. Tak naprawdę to co robiliśmy w pierwszym kwadransie… Nie, muszę to zobaczyć na chłodno, żeby to ocenić. Chociaż ocena tego będzie jedna – negatywna. Było to dla mnie niezrozumiałe, co zrobiliśmy. Grając z takim zespołem nie możemy zostawić im tyle przestrzeni, bo oni tylko na to czekali i to wykorzystali. Później z każdą minutą odzyskiwaliśmy rezon. Zaczęliśmy stwarzać sytuacje, zdobyliśmy ważną bramkę przed przerwą. W przerwie zrobiliśmy zmiany, które pozytywnie wpłynęły na zespół. Całą drugą połowę mieliśmy przewagę, Znicz się bronił i próbował kontrować. Zdobyliśmy bramkę kontaktową, do końca cisnęliśmy, chcieliśmy strzelić kolejne gole. Szkoda, że w ostatnich sekundach meczu Adaś nie zachował więcej spokoju, bo mogliśmy mieć piękny „come back”. Chłopak ma dopiero 17 lat, wchodzi do seniorskiej piłki, ale trzeba powiedzieć, że zaprezentował się przyzwoicie i tutaj widzę pozytywy. Wynik na pewno nas nie zadowala.

Mecz ze Stomilem traktujemy jak każdy inny do tej pory, nie narzucamy na siebie dodatkowej presji. W każdym spotkaniu gramy o zwycięstwo. Mamy trudny początek, sporo zmian, dodatkowo doszły absencje w obronie. Myślę, że czas będzie działać na naszą korzyść, jeżeli zdrowie dopisze zawodnikom, to jestem spokojny, że zwycięstwa przyjdą – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 1. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek ŻK, 94. Dawid Drzewiecki, 20. Kajetan Grudnowski, 22. Wojciech Żęgota ŻK (67, 6. Rafał Kudlak) – 80. Kacper Skok ŻK (46, 9. Adam Słuchocki), 10. Mateusz Barszczewski ŻK, 70. Łukasz Kuśnierz, 2. Jakub Fronczak (82, 12. Piotr Telega), 77. Wiktor Bojarowski (46, 11. Piotr Wypniewski) – 7. Przemysław Rybkiewicz.

Pretendent do awansu przyjeżdża do Mrągowa

Liderujący w tabeli Znicz Biała Piska będzie przeciwnikiem Mrągowii Mrągowo w meczu 2. kolejki IV ligi. Spotkanie odbędzie się w sobotę (12 sierpnia) o godzinie 16:00 w Mrągowie.


Podopieczni Przemysława Kołłątaja w pierwszym spotkaniu pewnie wygrali z rezerwami Stomilu Olsztyn 5:1, a trzy gole strzelił Bartosz Giełażyn. W Białej Piskiej latem dokonano znaczących transferów, które mają pomóc klubowi w powrocie do III ligi. Do klubu trafili m.in. doświadczony i ograny na wyższym poziomie Tomasz Porębski (Sokół Ostróda), dwóch wyróżniających się zawodników z IV ligi podlaskiej – Michał Grochowski i Jakub Judzicki (Ruch Wysokie Mazowieckie) oraz zawodnicy z zagranicy – Kyryło Owsiannikow (Resovia II), Mark Bahinśkyj (Polissia Stawky), Jarosław Harnyk (Milan SC Łódź) oraz Nazar Malinowśkyj (Olimpia Zambrów).


Sobotnie spotkanie poprowadzi Arkadiusz Szymanowski z Bemowa Piskiego, na liniach pomagać mu będą Michał Makarski i Igor Szymanowski.