Aktualności

Ligowy rywal – Granica Kętrzyn – będzie rywalem Mrągowii Mrągowo w IV rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski. Spotkanie odbędzie się 13 marca o godzinie 14:00 na boisku rywala.

Dzisiaj do treningów powrócili piłkarze Mrągowii Mrągowo. Na pierwszych zajęciach w nowym roku pojawiło się siedemnastu zawodników.


Na początku doszło do spotkania trenera Mariusza Niedziółki z drużyną. Następnie zawodnicy wyszli na boczne boisko Stadionu Miejskiego, gdzie odbyli ponad godzinny trening, zakończony gierką treningową.


Treningi z Mrągowią rozpoczął 21-letni pomocnik Adam Bognacki z Mamr Giżycko. Na zajęciach zabrakło m.in. Mahamadou Baha (przebywa na testach w Huraganie Morąg) oraz Mateusza Barszczewskiego (szuka klubu w wyższej lidze, treningi z Huraganem Morąg i Zniczem Biała Piska).

Z końcem 2020 roku pracę w Mrągowii Mrągowo w roli trenera grup młodzieżowych zakończył Robert Bumbul.


Z tego miejsca dziękujemy za czas spędzony w klubie, zaangażowanie oraz za ogrom pracy włożony w rozwój zawodników naszego klubu.

Eryk Kosek / fot. Rafał Samsel / jeziorakilawa.pl

20-letni zawodnik Mrągowii Mrągowo Eryk Kosek rozpocznie przygotowania do rundy wiosennej z pierwszoligowym Stomilem Olsztyn, w którym będzie przebywał na testach od 6 do 10 stycznia.


W minionej rundzie wystąpił w 19 ligowych meczach, w których zdobył dwie bramki i zanotował asystę. Zagrał także w trzech spotkaniach w Wojewódzkim Pucharze Polski, zdobywając w nich dwa gole i zaliczając tyle samo asyst.

Wszystkim sponsorom, władzom samorządowym, kibicom oraz ich rodzinom składamy serdeczne życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia i wszystkiego co najlepsze w nowym 2021 roku.


Życzymy Wam, aby nadchodzące Święta upłynęły w ciepłej, rodzinnej atmosferze i obfitowały w same pozytywne emocje. Niech wszelkie życzenia, wypowiedziane po ujrzeniu na niebie pierwszej gwiazdy, niosą ze sobą moc spełnienia.


Niech każda wizyta przy Mrongowiusza będzie powodem do dumy oraz radości ze zwycięstwa. Życzymy, aby każdy z Was mógł cieszyć się z sukcesów Mrągowii Mrągowo.


Wesołych Świąt!


Zarząd, piłkarze, trenerzy oraz pracownicy Mrągowii Mrągowo

Polski Związek Piłki Nożnej zakończył rekrutację szkółek do drugiego cyklu Programu Certyfikacji. Odznaczenia obowiązujące w sezonach 2020/21 oraz 2021/22 zdobyło 36 podmiotów. W tym gronie jest Mrągowia Mrągowo, która otrzymała brązową gwiazdkę.


Aby otrzymać certyfikat PZPN musieliśmy przejść kilka etapów. Najważniejsza była wizyta wstępna oraz wizyty monitorujące na treningach. Z obu wizyt otrzymaliśmy oceny pozytywne. Przystąpienie do Programu Certyfikacji PZPN ma na celu usystematyzowanie procesu szkolenia oraz prace według wytycznych PZPN. Każda jednostka treningowa jest zaplanowana i przede wszystkim spójna z programem szkolenia PZPN. Certyfikacja to również ogromny rozwój dla naszych trenerów. Rodzice oddając dziecko na zajęcia piłkarskie mają gwarancję odpowiedniego poziomu. Dziękujemy rodzicom za zaangażowanie na etapie rejestracji zawodników – mówi odpowiedzialny za projekt w naszym klubie Karol Lemecha.


Więcej dowiesz się ze strony WMZPN.

fot. WMZPN

W sobotę odbyła się pierwsza część Piłkarskiej Gali Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej za rok 2020. Wśród wyróżnionych znalazł się związany z Mrągowią Mrągowo Marcin Szok.


Przedstawiciel naszego klubu nominowany był w kategorii „Postać roku IV ligi”, którą ostatecznie wygrał Radosław Wasielewski z GSZS-u Rybno.


Dziękuję za nominację. To zaszczyt być w tak zacnym gronie. Gratuluję zwycięstwa Radkowi! – skwitował Szok.


Z tego miejsca dziękujemy Marcinowi za bezinteresowne działania na rzecz naszego klubu.

Mrągowia Mrągowo ogłasza cykl halowych turniejów piłkarskich Mrągowia Cup 2021 roczników 2008-2014.


W każdym z turniejów, rozgrywanym w systemie każdy z każdym, wystąpi sześć zespołów. Każdy z uczestników zostanie nagrodzony. Są jeszcze wolne miejsca, zgłoszenia należy kierować do trenerów danych roczników.


Kalendarz turniejów:
7 lutegorocznik 2010, zapisy: Tomasz Piec – 508 050 700.
21 lutegorocznik 2014, zapisy: Piotr Osmański – 731 977 057.
14 marcarocznik 2012, zapisy: Damian Glinka – 579 069 781.
13 lutego – rocznik 2014, zapisy: Piotr Osmański – 731 977 057.
14 lutego – rocznik 2010, zapisy: Tomasz Piec – 508 050 700.
20 lutego – rocznik 2008, zapisy: Tomasz Piec – 508 050 700.
6 marca – rocznik 2012, zapisy: Damian Glinka – 579 069 781.
13 marca – rocznik 2008, zapisy: Tomasz Piec – 508 050 700.

fot. Paweł Piekutowski

Rundę jesienną sezonu 2020/21 podsumowaliśmy z trenerem Mariuszem Niedziółką.


Rozmowę musimy zacząć od kluczowego pytania. Zostaje trener dalej w Mrągowii? Docierają sygnały, że telefon nie milknie.


To pytanie do zarządu. Chyba tak. Co prawda propozycje były, są i pewnie będą, ale chyba wszystko jest na dobrej drodze, żebym został w Mrągowii.


Lato to nie był łatwy okres. Co chwilę docierały informacje o odejściach kluczowych zawodników. Jak trener na to reagował? Co sobie wtedy myślał? Nie chciał tego wszystkiego rzucić i powiedzieć „dziękuję, do widzenia, było fajnie!”.


Już tyle lat bawię się w trenerkę, że starałem się uodpornić na takie rzeczy. Na pewno nie są to łatwe sytuacje, dalekie od sytuacji komfortowej. Już miałem gorsze sytuacje, więc nie byłem aż tak bardzo przerażony. Byłem pewny, że uda nam się to poskładać. Nie było do końca pewne, jak to będzie wyglądało, tych zawodników nie mieliśmy za dużo. Trochę może dzięki szczęściu, trochę dzięki odpowiedniej pracy, udało się doprowadzić, że jakoś wytrzymaliśmy tę rundę.


Na szczęście tuż przed startem sezonu klub pozyskał kilku zawodników. Zaczął się okres budowy drużyny, która po rundzie jesiennej z 41 punktami jest wiceliderem tabeli. Do tego awansowała do IV rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski. To już tak na chłodno, jaka to była runda w ocenie trenera?


Biorąc pod uwagę, to co spotkało nas latem – wietrzenie szatni, ubytki, niespodziewane zmiany, do końca niepewność, krótki okres przygotowawczy. To na pewno trzeba pozytywnie oceniać tę rundę. Udało nam się to wszystko poskładać. Myślę, że nie byliśmy wybitni w żadnym z elementów piłkarskich, ale byliśmy bardzo solidni. To, co się rzuca w oczy, w porównaniu z poprzednimi sezonami, to że zaczęliśmy sobie dobrze radzić z zespołami, które nisko broniły, z czym był problem rok wcześniej. Traciliśmy punkty z drużynami, które się nisko broniły, nie potrafiliśmy tej obrony forsować. Tu zrobiliśmy krok do przodu i się z tego cieszę, że tych bramek z kontr nie traciliśmy wiele. To znaczyło, że w tej fazie na pewno się mocno poprawiliśmy. Wiadomo, że apetyt rósł w miarę jedzenia. Jak już znaleźliśmy się wysoko, to chcieliśmy wysoko zostać. Te ostatnie dwa mecze spowodowały, że troszeczkę ta ocena tej rundy mogłaby być gorsza, ale trzeba spojrzeć całościowo na te 19 kolejek. Tak naprawdę nikt się nie spodziewał, nawet najwięksi optymiści, że będziemy tak wysoko i zdobędziemy tyle punktów.


O plusach trener powiedział, to teraz trochę o minusach. Czego drużynie zabrakło w meczach, w których przegrywaliśmy?


W dwóch spotkania straciliśmy 10 bramek z Mamrami i Jeziorakiem, dokładając jeszcze mecz z Polonią Lidzbark Warmiński, to wychodzi 12, czyli więcej jak połowę niż w pozostałych spotkaniach. Tu jest problem. Tak jak powiedziałem wcześniej nie tracimy bramek z kontr, potrafimy szybko się organizować, ale brakuje nam konsekwencji, agresywności, twardości w niskim pressingu. Sporo bramek straconych ze stałych fragmentów, więc w takich momentach, kiedy teoretycznie byliśmy przygotowani do obrony, byliśmy ustawieni, ale czegoś zabrakło. To są szczegóły, szczególiki. Bramki tracone po strzałach z dystansu, brak doskoku. Tutaj koncentracja, zaangażowanie, pewne elementy w ustawieniu są do poprawy. To jest ważny element, żebyśmy z tymi lepszymi zespołami nie tracili tak łatwo bramek i to jest główne zadanie przed nami na okres zimowy.

fot. Groundhopping Warmia i Mazury

W dwóch spotkaniach drużynę w zastępstwie prowadził Karol Lemecha. Trener oglądał mecze na szklanym ekranie, zupełnie inne emocje, brak możliwości reakcji. Nic w domu przez okno nie wyleciało?


Nie, nie, nic nie wyleciało (śmiech). Tak paradoksalnie bardziej się denerwowałem przy tym zwycięskim meczu z Tęczą Biskupiec. Uważam, że tak za rewelacyjnie nie graliśmy wtedy i było dużo błędów. Inaczej to się odbiera będąc i mogąc wpłynąć na zespół, podopowiadać i być uczestnikiem zawodów, a inaczej jak człowiek jest od tego wyłączony, obserwuje i tak naprawdę ma niewielki wpływ na to, co się dzieje. Sytuacje życiowe z kwarantanną spowodowały, że nie mogłem uczestniczyć w tych spotkaniach. Chwała Karolowi, że mnie zastąpił, zrobił to dobrze i mogliśmy grać nie robiąc przerw i dzięki temu nie mamy meczów zaległych.


Chciałby trener kogoś wyróżnić za tę rundę?


Nie będę nikogo indywidualnie wyróżniał, cały zespół bardzo dobrze się prezentował. Tak jak powiedziałem, że w tej lidze wyróżniała nas solidność, to tak samo ten wyrównany skład. Mieliśmy niewielu zawodników, ale nawet Ci, co wchodzili z ławki, nie odbywało się to kosztem jakości, a wręcz odwrotnie – potrafili dawać pozytywny impuls. Chciałbym wszystkich wyróżnić po równo. Nawet choćby biorąc pod uwagę pozycje bramkarza, gdzie do tej pory Marcin był niekwestionowanym liderem i grał wszystko od deski do deski, teraz Adrian go naciska i nawet po rozegranych minutach widać, że ta rywalizacja jest i bardzo dobrze.


A ja podpytałem zawodników, kibiców, kto ich zdaniem zasłużył na wyróżnienie. Zgodnie przyznali, że najrówniejszą formę prezentował Wiktor Abramczyk. Nie wszyscy potrafili ustabilizować swoją formę. Podziela trener tę opinię?


Wiktor na pewno to osoba, którą należałoby wyróżnić, jedna z wielu. Często był przeszkodą nie do pokonania dla przeciwników, doskonała gra głową, duże zaangażowanie, szybkość, to czego się wymaga od środkowego obrońcy. Chciałbym, żeby był podporą na lata, bo naprawdę jest to ostoja, na której możemy budować przyszłość tej gry obronnej. Tym bardziej, że Łukasz pomału nosi się z zamiarem zakończenia gry. Myślę, że Wiktor na tym etapie jest gotowy, żeby przejąć taką rolę generała w tej obronie.

fot. Rafał Samsel / jeziorakilawa.pl

Nie obawia się trener, że niektórzy zawodnicy mogą otrzymać propozycję gry w wyższych ligach?


Obawa to może wielkie słowo. Jak pytają się mnie czy będą jakieś wzmocnienia, to zawsze odpowiadam, że największym wzmocnieniem będzie to, jak nikt nie odejdzie. Wiadomo, że Mrągowia nie jest klubem w IV lidze pierwszego wyboru dla wielu zawodników i też w Mrągowii grają Ci, co chcą tak naprawdę. Dlatego mamy fajną atmosferę, zawodnicy chcą się ze sobą spotykać, chcą razem grać. Konsekwencją dobrej gry są propozycje z wyższych lig. Z zawodnikami rozmawiam, myślę że mamy wspólnie jeszcze jakieś cele do zrealizowania i duże rezerwy do poprawy. Myślę, że zawodnicy będąc tutaj w Mrągowii, przynajmniej jeszcze przez te pół roku, mogą zrobić krok do przodu i o to nam wspólnie chodzi. Żeby każdy z nas się rozwijał poczynając od trenera, kończąc na zawodnikach i że ten wynik drużyny może się poprawić. Propozycje z zewnątrz przychodzą i czasami potrafią tak zamieszać w głowie, że zawodnicy nie potrafią realnie na to spojrzeć – czy będą mieli szansę na grę, czy mają szansę na rozwój, czy ktokolwiek da im tyle szans, żeby mogli się rozwijać. A czasami jest tak, że ta możliwość grania, zdobycie pewności siebie, rozegranie tych pewnych minut na boisku, które będą tutaj mieli, powoduje, że dzięki temu się oni rozwijają i stają lepszymi.


Jeżeli chodzi o IV ligę, ligowych rywali, to kto trenera zaskoczył pozytywnie, a kto negatywnie?


Można powiedzieć, że moje przedsezonowe prognozy się sprawdziły. Mamry będą liderem i powinny awansować, bo mają najlepszą i najszerszą kadrę. Będę mocno zdziwiony jak tego nie zrobią. Oczywiście Polonia Lidzbark Warmiński będzie zgłaszała swoje aspiracje. Mrągowia w każdym meczu będzie walczyła o zwycięstwo. Zobaczymy jak to będzie wyglądało. Wielu obserwatorów mówiło, że Jeziorak powinien być w czubie, ale miał swoje problemy. Po ostatnim meczu trzeba mieć szacunek do tego, co Jeziorak gra. Dla mnie pozytywnym i sympatycznym plusem jest postawa Korsz, które miały duże problemy, ale widać, że potrafili się zebrać i dalej w tym swoim gronie się otrząsnąć i sporo tych punktów zdobyć. Minusem na pewno dla samego Ełku jest ich pozycja i zdobycz punktowa. Myślę, że chyba ta liga większych niespodzianek nie przyniosła.


Okres przygotowawczy dość długi. Wierzę, że będzie trener mógł spokojnie pracować, bez kadrowych perypetii, nad czym głównie będzie drużyna pracowała?


Tak jak powiedziałem właściwie we wszystkich elementach są duże rezerwy i pole do poprawy. Myślę, że ta gra obronna, organizacja, determinacja, zaangażowanie, ustawienie, żebyśmy tak łatwo nie tracili bramek, tutaj musi ulec poprawie, jeżeli chcemy zrobić krok do przodu. We wszystkich pozostałych elementach będziemy szlifować, to co sobie do tej pory zakładaliśmy.


To ja na koniec życzę trenerowi dużo zdrowia, żeby za każdym razem z uśmiechem na twarzy przyjeżdżał do Mrągowa, żeby drużyna się nie osłabiła, a wzmocniła. A czego trener sobie życzy w nadchodzącym roku?


Zdrowie jest najważniejsze, dla mnie i dla nas wszystkich – tego życzę również kibicom, działaczom, zawodnikom i przede wszystkim Tobie kierowniku, żebyśmy dalej razem współpracowali.

Za trampkarzami i juniorami młodszymi Mrągowii Mrągowo intensywny poniedziałek – najpierw odbyli szkolenia, a później zagrali w turnieju.


Na początek dla zawodników odbyły się dwa szkolenia – z „Profilaktyki żywienia dla piłkarza”, które poprowadził Grzegorz Prokopowicz oraz „Szkodliwości działania alkoholu dla dzieci i młodzieży” poprowadzone przez doktora Krzysztofa Skwirę.


Następnie zostały rozegrane mikołajkowe turnieje piłki nożnej dla trampkarzy i juniorów młodszych, które zakończyły się wręczeniem pucharów.


W imprezie wzięli udział burmistrz miasta Mrągowo doktor Stanisław Bułajewski oraz wiceburmistrz miasta Mrągowo Tadeusz Łapka. Z tego miejsca dziękujemy za wsparcie!