Misiek

Mrągowia Mrągowo przegrała na wyjeździe z Huraganem Morąg 1:2 (1:1). Honorowego gola dla “żółto-czarnych” strzelił Przemysław Rybkiewicz, dla rywali bramki zdobyli Piotr Zaleski i Przemysław Ziemianowicz.


Pierwsza połowa nie przyniosła zbyt wielu sytuacji bramkowych, ale oglądaliśmy w niej dwie bramki. Najpierw w 15. minucie Przemysław Rybkiewicz wykorzystał złe wybicie z “piątki” Artura Jurgielewicza, przejął piłkę, popędził z nią w pole karne rywali, po czym precyzyjnym strzałem umieścił w siatce. Morążanie odpowiedzieli w 38. minucie, kiedy to Piotra Sznara pięknym strzałem z ponad 20 metrów pokonał Piotr Zaleski.


W drugiej połowie znowu niewiele się działo na boisku, w grze obu zespołów było wiele niedokładności. W 64. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Zaleskiego, najwyżej do futbolówki w “szesnastce” wyskoczył Aleksy Fabisiak, jednak strzelił nad poprzeczką. Cztery minuty później po dograniu od Łukasza Kuśnierza, w polu karnym rywali znalazł się Rafał Kudlak, przyjął piłkę klatką piersiową, po czym strzelił zbyt lekko i bramkarz rywali dobrze interweniował. W 69. minucie Zaleski dośrodkował futbolówkę z rzutu wolnego w pole karne, akcję morążan zamknął Przemysław Ziemianowicz i precyzyjnym strzałem pokonał Sznara. W końcówce spotkania przed dobrą szansą stanął jeszcze Rybkiewicz, ale piłkę po jego mocnym strzałem na rzut rożny zdołał wybić golkiper rywali.

Przestaliśmy grać w piłkę. W drugim, kolejnym meczu mamy ogromne problemy z prowadzeniem i budowaniem akcji. Trochę huku, tupnięcia, krzyków przeciwników, doskoku, agresywnej gry i jesteśmy kompletnie pogubieni. Musimy mocno usiąść i zastanowić się jak wrócić do naszej gry. Zawodnicy nagle umiejętności nie stracili. Nasza sytuacja nie wygląda dobrze, musimy się podnieść i wrócić na właściwe tory – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 16. Piotr Sznar – 2. Kacper Skok, 10. Mateusz Barszczewski, 9. Adrian Morawski, 69. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota (82, 6. Damian Glinka) – 11. Piotr Wypniewski (46, 77. Wiktor Bojarowski), 18. Adam Bognacki, 31. Piotr Błędowski (72, 14. Eryk Kosek), 20. Łukasz Kuśnierz ŻK – 7. Przemysław Rybkiewicz (85, 15. Krzysztof Jaskólski).

Ligowy rywal – Jeziorak Iława – będzie rywalem Mrągowii Mrągowo w 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski.


Spotkanie zostanie rozegrane 4-5 marca 2023 r. w Iławie.

Kolejne trudne spotkanie przed piłkarzami Mrągowii Mrągowo, tym razem “żółto-czarni” zagrają na niewdzięcznym dla siebie terenie – w Morągu z miejscowym Huraganem. Mecz odbędzie się w sobotę (1 października) o godzinie 15:30.


Przed spotkaniem w obozie rywali doszło do zmiany na stanowisku trenera, Fabiana Wieliczkę zastąpił Andrzej Malesa, który z morążanami wywalczył wicemistrztwo IV ligi w poprzedniej kampanii. Najlepszym strzelcem Huraganu w obecnych rozgrywkach jest Jakub Stankiewicz, który bramkarzy rywali pokonywał trzykrotnie. W drużynie z Morąga grają zawodnicy z przeszłością w Mrągowii – Adam Kapusta i Aleksander Tomasz.


Spotkanie poprowadzi Jakub Moszczyński z Łęgajn, na liniach pomagać mu będą Damian Sadowski i Krzysztof Masiejczyk.

Zawodnik Mrągowii Mrągowo – Przemysław Rybkiewicz – został wybrany do najlepszej “11” 8. kolejki forBET IV ligi.


Przypomnijmy, że w ligowym spotkaniu z Jeziorakiem Iława zawodnik zdobył dwa gole.

Po pełnym emocji spotkaniu piłkarze Mrągowii Mrągowo przegrali na własnym stadionie z Jeziorakiem Iława 4:5 (1:2). Gole dla “żółto-czarnych” strzelili Adrian Morawski, Przemysław Rybkiewicz (dwa) i Piotr Wypniewski, dla iławian bramki zdobywali Jakub Górski (dwie), Michał Bartkowski (dwie) oraz Paweł Sagan.


Pierwszą dobrą sytuację w meczu miał Jeziorak w 14. minucie. Po strzale Rafała Kruczkowski zza “szesnastki” intuicyjna obrona Adriana Orła uchroniła mrągowian przed stratą gola. Trzy minuty później Kruczkowski dośrodkował futbolówkę w pole karne z rzutu wolnego, najwyżej do piłki wyskoczył Jakub Górski i strzałem z głowy pokonał golkipera “żółto-czarnych”. W 21. minucie po zamieszaniu w “szesnastce” mrągowian przed szansą na gola stanął Michał Kwiatkowski, ale po jego strzale z bliskiej odległości piłkę z linii bramkowej wybił Dawid Drzewiecki. Sześć minut później mieliśmy w meczu remis. Łukasz Kuśnierz dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, wybił ją przed siebie Kacper Włodarczyk, dopadł do niej Adrian Morawski i z bliska skierował do siatki. W 40. minucie Orzeł dobrze interweniował po strzale zza pola karnego Tomasza Sedlewskiego. W odpowiedzi Wojciech Żęgota zagrał dłuższą piłkę do Przemysław Rybkiewicza, ten wpadł w “szesnastkę” i strzelił obok dalszego słupka. Trzy minuty przed końcem pierwszej połowy iławianie zdobyli drugiego gola za sprawą Michała Bartkowskiego, który wykorzystał dobre dogranie z lewej strony boiska od Sedlewskiego i strzałem z głowy pokonał Orła.


W 48. minucie błąd mrągowskich defensorów wykorzystał Bartkowski, który precyzyjnym strzałem z 20 metrów podwyższył wynik meczu na 3:1. Pięć minut później Jeziorak strzelił kolejną bramkę, tym razem po dograniu od Bartkowskiego do siatki mrągowian trafił strzałem z głowy niepilnowany Paweł Sagan. W 56. minucie Wiktor Bojarowski szybko wznowił grę wrzutem z autu do Kuśnierza, który w tempo podał do Rybkiewicza, a ten pewnie pokonał Włodarczyka. Dziewięć minut później Kuśnierz zagrał piłkę wzdłuż pola karnego, odbił ją przed siebie bramkarz rywali, doszedł do niej Rybkiewicz i z bliska wpakował do siatki. W 77. minucie iławianie strzelili piątego gola, a jego strzelcem był Górski, który wykorzystał dogranie z rzutu wolnego od Kwiatkowskiego. Sześć minut przed końcem spotkania przed świetną szansą po zagraniu od Kuśnierza stanął Bojarowski, jednak w sytuacji sam na sam z golkiperem rywali uderzył zbyt lekko. W 87. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Kuśnierza, futbolówka ostatecznie trafiła przed pole karnego do Piotra Wypniewskiego, który precyzyjnym strzałem pokonał Włodarczyka. W ostatniej akcji meczu piłka po uderzeniu przez Kuśnierza trafiła w słupek.

Popełnialiśmy za dużo błędów i w przekroju całego spotkania wygrała drużyna lepsza. Będąc pasywnym w grze defensywnej i łatwo tracą gole nie da rady wygrywać. Przeciwnik swoją agresją postawił nam wysoko poprzeczkę i nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić. W drugiej połowie zrobiliśmy zmiany i zaczęło to wyglądać lepiej, zaczęliśmy gonić wynik, ale po raz kolejny pasywność w defensywie przy stałym fragmencie gry, rywal wyprzedził naszego zawodnika i zdobył gola na 5:3. Dla kibiców było fajne widowisko, dużo emocji, dużo bramek, szkoda, że o tę jedną Jeziorak był lepszy – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 1. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek (56, 2. Kacper Skok), 19. Dawid Drzewiecki (56, 8. Kamil Skrzęta ŻK), 9. Adrian Morawski, 10. Mateusz Barszczewski, 22. Wojciech Żęgota – 20. Łukasz Kuśnierz, 31. Piotr Błędowski (62, 11. Piotr Wypniewski), 18. Adam Bognacki, 77. Wiktor Bojarowski (89, 69. Rafał Kudlak) – 7. Przemysław Rybkiewicz ŻK.

fot. Jeziorak Iława

Kolejne bardzo trudne wyzwanie przed zawodnikami Mrągowii Mrągowo. Tym razem w ramach 8. kolejki IV ligi “żółto-czarni” zagrają na własnym stadionie z czołową drużyną rozgrywek – Jeziorakiem Iława. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (24 września) o godzinie 13:00.


Iławianie zajmują obecnie piąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 14 punktów, co daje im 4 zwycięstwa, 2 remisy i tylko 1 porażkę. Jeziorak to drużyna, która znakomicie spisuje się w tej kampanii na boiskach rywali, gdzie zdobyła osiem punktów, nie zaznając goryczy porażki. Najlepszym strzelcem w drużynie trenera Daniela Madeja jest Japończyk Kōta Imamoto, który do tej pory bramkarzy rywali pokonywał czterokrotnie. Przed sezonem Jeziorak dokonał kilku solidnych wzmocnień, pozyskano m.in. Jakuba Górskiego (GKS Wikielec), Grzegorza Kochalskiego (Huragan Morąg), Rafała Kruczkowskiego (Bałtyk Koszalin), Kamila Sternickiego (Lech Rypin) oraz wspomnianego wcześniej Kōta Imamoto.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Grzegorz Kujawa z Olsztyna, na liniach pomagać mu będą Robert Zielonka i Sebastian Kwiatkowski.

fot. Aleksandra Miecznikowska

W życiu sportowca nie ma nic gorszego niż kontuzja, a w życiu piłkarza niż uraz kolana. Niestety taki przydarzył się Wiktorowi Abramczykowi, zawodnikowi Mrągowii Mrągowo.


LINK DO ZBIÓRKI


Jest on już po operacji kolana, ale teraz przed nim mozolna rehabilitacja, dzięki której będzie ponownie mógł powrócić na boisko i znowu swoją świetną grą i ważnymi bramkami cieszyć kibiców. Żeby tak się stało potrzebne jest Nasze wsparcie! Tutaj nie liczy się ilość, lecz każda nawet symboliczna wpłata, która przybliży nas do celu!


Każda złotówka zostanie przekazana na rehabilitację “Abrama”. W imieniu całej “żółto-czarnej” rodziny dzięki za pomoc i wsparcie!

Firma “Termik”, która od lat wspiera Mrągowię Mrągowo, a jednocześnie jej właścicielem jest prezes naszego klubu Jan Łuński, została 13 września w Sopocie wyróżniona przez czasopismo Forbes.


Nagrodzono ją za osiągnięcia ekonomiczne w 2021 roku. Gratulujemy!


Zawodnik Mrągowii Mrągowo – Eryk Kosek – został wybrany do najlepszej “11” 7. kolejki forBET IV ligi.


Przypomnijmy, że w ligowym spotkaniu z Motorem Lubawa zawodnik zdobył gola.

fot. Marian Zuchowski / e-lubawa.pl

Piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali na trudnym terenie w Lubawie z miejscowym Motorem 5:2 (3:0). Bramki dla naszej drużyny zdobyli Łukasz Kuśnierz, Przemysław Rybkiewicz, Eryk Kosek, Piotr Wypniewski i Mateusz Skonieczka, dla rywali trafili Jakub Szczepański oraz Łukasz Goździejewski.


Od początku spotkania inicjatywę na boisku przejęli “żółto-czarni”, którzy prowadzili grę, jednak zabrakło sytuacji bramkowych. W 11. minucie Kacper Nawrocki dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, najwyżej w polu karnym wyskoczył Sebastian Krzywicki, uderzył futbolówkę głową, ale pewnie interweniował Piotr Sznar. Szesnaście minut później po długim zagraniu w dobrej sytuacji znalazł się Nawrocki, po czym strzelił obok słupka. W odpowiedzi dwukrotnie na bramkę Motoru uderzał Łukasz Kuśnierz, najpierw tuż obok słupka, a chwilę później jego strzał obronił Jakub Olejniczak. W 33. minucie Damian Gerka sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Wiktora Bojarowskiego i ujrzał czerwoną kartkę. Dziesięć minut później mrągowianie zdobyli pierwszego gola za sprawą Kuśnierza, który pokonał Olejniczaka strzałem z rzutu wolnego. Chwilę potem dobrze w polu karnym rywali zachował się Kuśnierz, po czym wystawił futbolówkę Przemysławowi Rybkiewiczowi, a ten pewnym strzałem zdobył gola. Tuż przed przerwą po zespołowej akcji i dograniu z lewej strony od Bojarowskiego trzeciego gola dla “żółto-czarnych” strzelił Eryk Kosek.


Mrągowia świetnie rozpoczęła drugą połowie, bowiem już w 47. minucie prowadziliśmy 4:0. Kuśnierz zagrał do Piotra Wypniewskiego, a ten mocnym strzałem z 18 metrów w okienko bramki pokonał Oskara Jackiewicza. W 49. minucie Sznar najpierw sparował na poprzeczkę futbolówkę po strzale z głowy Łukasza Goździejewskiego, a chwilę później w dobrym stylu obronił piłkę po uderzeniu z głowy przez Pawła Ewertowskiego. W odpowiedzi po mocnym strzale Kuśnierza dobrze w bramce rywali spisał się Jackiewicz. W 62. minucie Kosek zagrał z prawej strony boiska do Rybkiewicza, a ten uderzył minimalnie obok dalszego słupka. W kolejnej akcji Wypniewski zagrał do Mateusza Skonieczki, który mocnym strzałem zdobył piątego gola. W 76. minucie piłkę w środku boiska odzyskał Bartosz Kuczyński zagrał na wolne pole do Jakuba Szczepańskiego, a ten mocnym strzałem umieścił futbolówkę w bramce. W dalszej fazie swoich szans próbowali Piotr Błędowski, Rybkiewicz, Skonieczka oraz Kuśnierz, ale bezskutecznie. Wynik meczu na 5:2 ustalił w 87. minucie Goździejewski, pokonując Sznara strzałem z głowy.

Cieszymy się ze zwycięstwa na trudnym terenie z trudnym przeciwnikiem. Kluczowa dla losów spotkania była czerwona kartka dla zawodnika gospodarzy, było widać, że po tym gra im się posypała. My zaczęliśmy być dużo groźniejsi i zaczęliśmy stwarzać więcej sytuacji. W pierwszej połowie zdobyliśmy trzy bramki i można powiedzieć, że “zamknęliśmy” mecz. Fajnie rozpoczęliśmy drugą połowę, podwyższyliśmy prowadzenie, dominowaliśmy na boisku. Niestety wkradło się rozprężenie, dziwne pomysły zaczęły przychodzić niektórym do głowy, nadmierny luz, czego konsekwencją były stracone bramki. Nie podoba mi się to, ale liczę, że zespół takich błędów więcej nie popełni. Klasowej drużynie nie przystoi, żeby z zespołem, który gra w osłabieniu tracić bramki w ten sposób – podsumował spotkanie trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 12. Piotr Sznar – 14. Eryk Kosek (73, 6. Damian Glinka), 15. Dawid Drzewiecki, 9. Adrian Morawski, 10. Mateusz Barszczewski, 22. Wojciech Żęgota (67, 8. Kamil Skrzęta) – 99. Mateusz Skonieczka, 20. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski (67, 31. Piotr Błędowski), 77. Wiktor Bojarowski ŻK – 7. Przemysław Rybkiewicz.