IV liga

W 2. kolejce IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na własnym boisku z GKS-em Wikielec. Spotkanie odbędzie się w sobotę (13 sierpnia) o godzinie 16:00.


Podopieczni Damiana Jarzembowskiego to spadkowicz z III ligi. Drużyna z Wikielca w pierwszym spotkaniu w nowej kampanii pewnie wygrała na własnym boisku z Huraganem Morąg 3:0. GKS jest stawiany w roli jednego z faworytów do zwycięstwa w IV lidze, w drużynie występuje wielu zawodników ogarnych na wyższych szczeblach rozgrywkowych, m.in. Rafał Kujawa, Hubert Otręba, Wiktor Preuss czy Paweł Rutkowski.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Wojciech Trochim z Królikowa, na liniach pomagać mu będą Sławomir Wiśniewski i Daniel Bugajski.

Mrągowia Mrągowo wygrała w wyjazdowym meczu 1. kolejki IV ligi z Romintą Gołdap 3:0 (1:0). Do bramki rywali trafili Przemysław Rybkiewicz (dwukrotnie) oraz Eryk Kosek.


Już na początku spotkania w dobrej sytuacji w polu karnym znalazł się Konrad Radzikowski, a piłka po jego strzale minimalnie przeleciała obok słupka. Ten sam zawodnik swoją kolejną okazję miał w 16. minucie, ale i tym razem oddał niecelny strzał. W odpowiedzi lewą stroną popędził Kacper Skok, wbiegł w “szesnastkę”, wycofał futbolówkę do Łukasza Kuśnierza, który przestrzelił. W 21. minucie dobrą interwencję w bramce zaliczył Adrian Orzeł, który sparował na rzut rożny mocny strzał z rzutu wolnego z 17 metrów Dawida Paszkowskiego. Osiem minut później Piotr Wypniewski zagrał prostopadle do Kuśnierza, ten mając przed sobą tylko bramkarza strzelił nad poprzeczką. W 33. minucie w polu karnym Rominty znalazł się Kuśnierz, piłkę po jego strzale odbił przed siebie Kamil Wołos, do futbolówki doszedł Przemysław Rybkiewicz, ale trafił w boczną siatkę. Cztery minuty później Wypniewski zagrał długą piłkę do Rybkiewicza, ten minął bramkarza i strzelił do pustej bramki.


Dwanaście minut po rozpoczęciu drugiej połowy w zespole mrągowian ponownie zapanowała radość. Kuśnierz zagrał do Rybkiewicza, ten minął Wołosa i posłał futbolówkę do bramki. W 64. minucie dwie dobre interwencje po strzałach zza pola karnego Wiktora Bojarowskiego i Mateusza Barszczewskiego zaliczył bramkarz gospodarzy. Cztery minuty później “żółto-czarni” przeprowadzili szybką akcję, piłka trafiła do Kuśnierza, ale po raz kolejny uderzył niecelnie. W doliczonym czasie gry Piotr Błędowski zagrał diagonalnie do Eryka Koska, ten wpadł w “szesnastkę” i mocnym strzałem pokonał Wołosa.

Wynik 3:0 sugeruje, że było to pewne zwycięstwo, natomiast na początku pierwszej połowy mieliśmy trochę problemów, a później byliśmy nieskuteczni. Mecz powinniśmy mieć ustawiony do przerwy i spokojnie grać. Zadowolony jestem z tego, że byliśmy konsekwentni. Nie daliśmy rozwinąć skrzydeł Romincie, blokowaliśmy wysoko i nie byli nam w stanie niczym zagrozić oprócz długich podań. Dzięki dużej liczbie odbiorów tworzyliśmy sobie sporo sytuacji. Przemek Rybkiewicz zrobił w tym meczu, to co od niego oczekujemy. Super wyjście zza pleców i finalizacja. Cieszę, że ten pierwszy mecz mamy za sobą, bo to zawsze jest duża niepewność i nerwowość. Zwycięstwo pozwoli nam przepracować ten tydzień bez żadnej nerwowości – mówi trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 6. Dawid Drzewiecki, 44. Wiktor Abramczyk, 10. Mateusz Barszczewski, 2. Kacper Skok (88, 15. Krzysztof Jaskólski) – 20. Łukasz Kuśnierz (86, 69. Rafał Kudlak ŻK), 18. Adam Bognacki, 11. Piotr Wypniewski ŻK (46, 31. Piotr Błędowski), 77. Wiktor Bojarowski (71, 22. Wojciech Żęgota) – 7. Przemysław Rybkiewicz (88, 8. Kamil Skrzęta).

fot. Rominta Gołdap

Sobotnim (6 sierpnia) meczem w Gołdapi zmagania w sezonie 2022/23 w IV lidze rozpoczną piłkarze Mrągowii Mrągowo. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16:00.


Rominta, prowadzona przez Adama Wyszyńskiego, jest beniaminkiem obecnych rozgrywek. Do IV ligi gołdapianie awansowali po wygraniu dwumeczu barażowego z Błękitnymi Pasym. Przed sezonem w klubie dokonano kilku znaczących transferów, do zespołu trafili m.in. dobrze znani w Mrągowie – Kacper Walendykiewicz (ostatnio Mrągowia) oraz Krzysztof Łokietek (Vęgoria Węgorzewo), ponadto dołączyli Konrad Radzikowski (ostatnio Wissa Szczuczyn), Paweł Grudziński (w przeszłości Jagiellonia Białystok, Wigry Suwałki oraz kluby na Islandii w latach 2013-2020) oraz Robert Maniurski (Śniardwy Orzysz). W Romincie zostali także kluczowi zawodnicy – Michał Mościński, Dawid Paszkowski, Mateusz Kułak, Kamil Wołos, Mateusz Litwiński, Damian Ołów i Mateusz Dyniszuk.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Paweł Duchnowski z Olecka, na liniach pomagać mu będą Sebastian Piskorz oraz Jakub Andruszkiewicz.

18 czerwca zakończyły się rozgrywki forBET IV ligi. Zapraszamy do przeczytania małego podsumowania.


Najlepszą drużyną w sezonie 2021/22 okazała się Concordia Elbląg, dzięki czemu elblążanie w przyszłej kampanii będą reprezentowali Warmię i Mazury na boiskach III ligi. Wicemistrzem rozgrywek został Huragan Morąg, a na najniższym szczeblu podium uplasowała się Polonia Lidzbark Warmiński.


Drużyna Mrągowii Mrągowo sezon zakończyła na wysokim szóstym miejscu w ligowej tabeli. Podopieczni Mariusza Niedziółki zdobyli 55 punktów, co daje im 18 zwycięstw, 1 remis i 11 porażek. “Żółto-czarni” strzeli 69 bramek, z czego najwięcej Mahamadou Bah – 22, o jednego gola mniej od najlepszego strzelca ligi Patrycjusza Malanowskiego z Błękitnych Pasym. Rywale piłki do siatki mrągowian skierowali 45 razy.


Z IV ligą pożegnały się cztery drużyny – Błękitni Orneta, Zatoka Braniewo, MKS Korsze i Mazur Ełk. W barażach o utrzymanie w lidze zagrają Polonia Iłowo z Polonią Pasłęk oraz Błękitni Pasym z Romintą Gołdap. Mecze odbędą się 25-26 czerwca oraz 29 czerwca.


Nowymi drużynami w IV lidze są Tęcza Biskupiec oraz Olimpia Olsztynek.

Zwycięstwem 2:1 (0:1) z Błękitnymi Orneta sezon 2021/22 zakończyli zawodnicy Mrągowii Mrągowo. Gole dla “żółto-czarnych” zdobyli Eryk Kosek i Dawid Pietkiewicz, dla rywali trafił Cezary Januszkiewicz.


W 8. minucie Dawid Pietkiewicz oddał strzał na bramkę, jednak piłka poleciała obok słupka. Sześć minut później akcję lewą stroną przeprowadził Kacper Skok, dośrodkował w “szesnastkę”, do futbolówki doszedł Mahamadou Bah, ale strzelił z głowy nad poprzeczką. W 27. minucie błąd popełniła mrągowska defensywa, piłkę przejął Cezary Januszkiewicz po czym zagrał do Michała Kurywczaka, ten wpadł w pole karne i uderzył tuż obok słupka. Sześć minut później “żółto-czarni” przegrywali 0:1. Kurywczak przejął futbolówkę, popędził z nią w stronę bramki, po czym zagrał do niepilnowanego Januszkiewicza, a ten strzałem od poprzeczki pokonał Adriana Orła. W 43. minucie kolejną okazję miał Kurywczak, który mocnym strzałem próbował pokonać golkipera mrągowian, ale bez efektów. W odpowiedzi Pietkiewicz zagrał prostopadle do Baha, a piłkę po strzale napastnika z linii bramkowej wybił Sebastian Dzierzkiewicz.


Cztery minuty po wznowieniu gry w drugiej połowie swojej okazji próbował Skok, jednak uderzył zbyt lekko i bramkarz nie miał problemów z interwencją. W odpowiedzi Januszkiewicz uderzył tuż obok słupka. W 61. minucie po raz kolejny przed szansą stanął Kurywczak, ale dobrze w bramce spisał się Jakub Stachowiak. Osiem minut później będący w polu karnym rywali Mateusz Barszczewski zagrał do Eryka Koska, który mocnym strzałem wpakował piłkę do bramki. W 71. minucie Rafał Kudlak zagrał do Pietkiewicza, który pięknym strzałem z ponad 30 metrów w okienko dał Mrągowii prowadzenie. Pięć minut później golkiper rywali odbił przed siebie futbolówkę po strzale Pietkiewicza, doszedł do niej Wiktor Bojarowski, jednak w świetnej sytuacji trafił w słupek. W końcówce Artur Jurgielewicz w dobrym stylu sparował na rzut rożny piłkę po strzale Błędowskiego. W odpowiedzi Stachowiak świetnie interweniował po strzale Kurywczaka.


Mrągowia kampanię 2021/22 zakończyła na szóstym miejscu w tabeli z dorobkiem 55 punktów. Dziękujemy drużynie i trenerowi za walkę, emocje i zaangażowanie przez cały sezon. Podziękowania należą się także kibicom za wsparcie, dobre słowo i otuchę!

Piłkarsko przeważaliśmy, natomiast Błękitni czekali na swoją szansę i w pierwszej połowie po naszym błędzie zdobyli gola. Daliśmy im trochę tlenu i wiary. Chłopaki nie spuścili głów i konsekwentnie dążyli do strzelenia bramki. Fajnie, że w drugiej połowie udało nam się wyrównać po fajnej akcji Mateusza i Eryka. Zwieńczeniem tego sezonu i tego, co Dawid Pietkiewicz robił, szczególnie w tej rundzie, to była bramka, którą zdobył. Wielkie brawa. Przy odrobinie szczęścia, a właściwie przy odrobinie chłodnej krwi, powinniśmy ten mecz wygrać wyżej. Trzeba też oddać gospodarzom, że do końca walczyli, stwarzali sytuacje i mogli doprowadzić do remisu. Kuba się świetnie zachował w bramce, to trzeba mu oddać i wielkie brawa dla niego za ten występ – mówił trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 12. Adrian Orzeł (46, 1. Jakub Stachowiak) – 14. Eryk Kosek, 10. Mateusz Barszczewski, 69. Rafał Kudlak ŻK, 3. Maciej Jarguz (46, 99. Kacper Walendykiewicz) – 77. Wiktor Bojarowski, 18. Adam Bognacki, 31. Piotr Błędowski, 19. Dawid Pietkiewicz (84, 7. Piotr Chmielewski), 2. Kacper Skok (63, 11. Piotr Wypniewski) – 9. Mahamadou Bah.

W sobotę (18 czerwca) o godzinie 17:00 w Ornecie ostatni mecz w sezonie 2021/22 rozegrają piłkarze Mrągowii Mrągowo. Ich rywalem będą miejscowi Błękitni.


Ornecianie zajmują obecnie dwunaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 30 punktów i cały czas walczą o uniknięcie bezpośredniego spadku do klasy okręgowej. Najlepszym strzelcem w drużynie trenera Fabiana Wieliczki jest Michał Kurywczak, który do tej pory dziesięć razy wpisał się na listę strzelców. W poprzedniej kolejce Błękitni bezbramkowo zremisowali z rezerwami Olimpii Elbląg.

fot. Paweł Krasowski

W ostatnim meczu na własnym boisku w obecnej kampanii piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali z Zatoką Braniewo 1:0 (0:0). Zwycięskiego gola dla “żółto-czarnych” strzelił Mahamadou Bah.


W 13. minucie Piotr Błędowski dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, doszedł do niej Eryk Kosek, ale strzelił z głowy nad poprzeczką. Trzy minuty później Kacper Walendykiewicz podał do Dawida Pietkiewicza, ten oddał mocny strzał zza pola karnego, ale świetna parada Tomasza Ptaka uchroniła gości przed stratą gola. Chwilę potem Zatoka odpowiedziała szybką akcją Piotra Lewandowskiego, który zagrał do będącego w polu karnym Łukasza Wolaka, ten próbował przelobować Adriana Orła, ale futbolówka poleciała obok dalszego słupka. W 22. minucie Mahamadou Bah dośrodkował piłkę z prawej strony boiska, doszedł do niej Wiktor Bojarowski, ale uderzył z głowy nad bramką. Dwie minuty później Pietkiewicz zagrał prostopadle do Baha, napastnik “żółto-czarnych” strzelił jednak minimalnie obok bramki.


Dwie minuty po przerwie Piotr Wypniewski dośrodkował z prawej strony boiska, piłkę w polu karnym przejął Pietkiewicz, po czym oddał mocny strzał z prawej nogi, ale pewnie interweniował Ptak. Chwilę później po dośrodkowaniu Błędowskiego golkiper gości nie złapał futbolówki, jednak będący tuż przy bramkarzu Wiktor Abramczyk nie zdołał go pokonać. W dalszej fazie spotkania mrągowianie tworzyli sobie sytuacje, ale nie potrafili zamienić ich na gole. W 83. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony od Koska, sprytnie w “szesnastce” zachował się Adam Bognacki, zagrał do niepilnowanego Baha, a ten pewnym strzałem zdobył gola dla Mrągowii.

Muszę oddać duży szacunek drużynie Zatoki, to był naprawdę jeden z lepiej zorganizowanych zespołów, z którymi się mierzyliśmy i zachodzę w głowę jak to możliwe, że oni spadają z ligi. Naprawdę piłkarsko bardzo dobry zespół. Przewidywałem, że będzie to trudny mecz, pełen determinacji. Cieszę się, że w tym meczu byliśmy cierpliwi, bo to było kluczem – że potrafiliśmy budować akcje. W końcu zmęczyliśmy przeciwnika i tę bramkę wcisnęliśmy. Kibice mogą stwierdzić, że wygraliśmy rzutem na taśmę, ale ten przeciwnik został przez nas przez cały mecz przygotowany, żeby go w końcu trafić – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Adrian Orzeł (46, 12. Jakub Stachowiak) – 14. Eryk Kosek, 10. Mateusz Barszczewski, 44. Wiktor Abramczyk, 69. Rafał Kudlak, 99. Kacper Walendykiewicz (79, 7. Piotr Chmielewski) – 19. Dawid Pietkiewicz (85, 3. Maciej Jarguz), 31. Piotr Błędowski, 11. Piotr Wypniewski (62, 18. Adam Bognacki), 77. Wiktor Bojarowski (68, 2. Kacper Skok) – 9. Mahamadou Bah.

fot. mkszatokabraniewo.pl

Kampania 2021/22 zbliża się ku końcowi. W meczu 29. kolejki Mrągowia Mrągowo zagra na własnym stadionie z Zatoką Braniewo. Spotkanie odbędzie się w sobotę (11 czerwca) o godzinie 17:00 i zapowiada się niezwykle ciekawie, bowiem braniewianie walczą o utrzymanie w lidze.


Zatoka zajmuje obecnie 15. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 24 punktów, co daje im 7 zwycięstw, 3 remisy i 18 porażek. Najlepszymi strzelcami w drużynie Daniela Koguta są Nikita Lewienko i Oskar Rynkowski, którzy zdobyli po sześć goli. Trener Zatoki będzie miał duży komfort przy wyborze wyjściowej “jedenastki”, bowiem żaden z jego zawodników nie musi pauzować za kartki.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Paweł Wiśniewski z Olsztyna, dla którego będzie to debiut w IV lidze. Na liniach pomagać mu będą Robert Zielonka i Krzysztof Masiejczyk.


W trakcie meczu zostanie przeprowadzone losowanie nagród-niespodzianek, a do każdego biletu przygotowano kiełbaskę z grilla.


Z tarczą powrócili z Mławy piłkarze Mrągowii Mrągowo, którzy w meczu 28. kolejki IV ligi wygrali z Polonią Iłowo 2:1 (0:0). Bramki dla “żółto-czarnych” zdobyli Mahamadou Bah i Mateusz Barszczewski, dla rywali trafił Michał Rynkowski.


Już w 2. minucie indywidualną akcję przeprowadził Dawid Pietkiewicz, który wpadł w pole karne, oddał mocny strzał, ale świetnie w bramce spisał się Hubert Stryjek. Cztery minuty później piłka po zagraniu Adama Bognackiego trafiła pod nogi przeciwnika, jednak Michał Rynkowski z bliskiej odległości strzelił tuż obok dalszego słupka. W 20. minucie indywidualną akcję na lewej stronie boiska przeprowadził Dominik Zaremba, wpadł w “szesnastkę”, po czym strzelił minimalnie obok bramki. Trzy minuty później Eryk Kosek zablokował futbolówkę zmierzającą do siatki po strzale Bartosza Grzeli. W 28. minucie Piotr Błędowski zagrał prostopadle do Wiktora Bojarowskiego, który będąc w polu karnym strzelił nad poprzeczką. Chwilę później minimalnie z 30 metrów chybił Bognacki. W 31. minucie Jakub Stachowiak minął się z piłką, do której doszedł Dominik Lemanek. Zawodnik Polonii oddał strzał, który na linii bramkowej zatrzymał Wiktor Abramczyk. W odpowiedzi Mahamadou Bah przebiegł z futbolówką ponad pół boiska, oddał strzał, jednak Stryjek dobrze interweniował. W końcówce pierwszej połowy golkiper gospodarzy w świetnym stylu obronił strzał Bognackiego, chwilę później poradził sobie z uderzeniem Mateusza Barszczewskiego. W ostatniej akcji tej części gry tylko ofiarna interwencja Abramczyka uchroniła “żółto-czarnych” po strzale Michała Rynkowskiego.


Druga połowa rozpoczęła się źle dla mrągowskiej drużyny, bowiem w 49. minucie podopieczni Mariusza Niedziółki stracili gola. Stachowiak nie złapał futbolówki po dośrodkowaniu z prawej strony przez Grzelę, dopadł do niej Michał Rynkowski i z bliska skierował do bramki. “Żółto-czarni” mogli wyrównać chwilę później, jednak Pietkiewicz z bliskiej odległości strzelił wprost w Stryjka. W 64. minucie Barszczewski zagrał futbolówkę z prawej strony boiska w pole karne, jednak Bah z bliskiej odległości nie potrafił pokonać golkipera rywali. Cztery minuty później “żółto-czarni” doprowadzili do wyrównania, tym razem Bah wykorzystał zagranie z prawej strony od Koska i wpakował piłkę do siatki. Napastnik Mrągowii swoją kolejną szansę miał chwilę później, tym razem po prostopadłym zagraniu od Błędowskiego, strzelił obok słupka. W 80. minucie piłka uderzona zza pola karnego przez Pietkiewicza poleciała tuż nad poprzeczką. Cztery minuty później Bah zagrał z prawej strony do Bojarowskiego, który z bliskiej odległości trafił w słupek. Zwycięskiego gola w 88. minucie po podaniu od Pietkiewicza zdobył Barszczewski, który pokonał Stryjka precyzyjnym strzałem tuż obok słupka.

Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie. Odzwyczailiśmy się od sztucznego boiska, a tu jeszcze się trafił ciepły dzień i granie na “sztucznym” w takich warunkach nie jest przyjemnością. Ale nie narzekamy, bo obie drużyny miały takie same warunki. Był to mecz niewykorzystanych szans, który mogliśmy “ustawić” już w pierwszej połowie. Po błędzie przegrywamy 0:1 i są “ciężary”. Zawiodła u nas skuteczność, mieliśmy bardzo dużo sytuacji, ale trafialiśmy w bramkarza, przez co dawaliśmy wiarę gospodarzom. Chwała chłopakom, że do końca konsekwentnie dążyliśmy do strzelenia zwycięskiej bramki. Mimo to, że tak naprawdę bardziej gospodarzom powinno zależeć na zwycięstwie w tym spotkaniu. Chłopaki nie odpuścili, szli po zwycięstwo i to mnie bardzo cieszy. Wolą walki i zaangażowaniem zdobyliśmy zwycięskiego gola – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 12. Jakub Stachowiak – 7. Piotr Chmielewski (46, 3. Maciej Jarguz ŻK), 10. Mateusz Barszczewski ŻK, 44. Wiktor Abramczyk, 69. Rafał Kudlak, 14. Eryk Kosek – 19. Dawid Pietkiewicz ŻK, 18. Adam Bognacki, 31. Piotr Błędowski, 77. Wiktor Bojarowski (88, 99. Kacper Walendykiewicz ŻK) – 9. Mahamadou Bah.

Drugi raz poza województwem zagrają w tym sezonie piłkarze Mrągowii Mrągowo. Tym razem w sobotę (4 czerwca) o godzinie 15:00 zmierzą się w Mławie z Polonią Iłowo.


Iłowianie zajmują obecnie dwunaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 29 punktów, co daje im 8 zwycięstw, 5 remisów i 14 porażek. Najlepszymi strzelcami w drużynie Huberta Lemanka są Dominik Lemanek i Kacper Ciesielski, którzy do tej pory zdobyli po dziesięć bramek. Trener drużyny z Iłowa ma przed tym meczem komfort, bowiem po pauzie za kartki do gry wraca wspomniany wcześniej Lemanek, a żaden z pozostałych zawodników nie musi pauzować.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Maciej Godlejewski z Elbląga, na liniach pomagać mu będą Kacper Adamski i Wojciech Klonowski.