Wojewódzki Puchar Polski

fot. Karol Synowiec

“Z piekła do nieba i z powrotem do… piekła” – tak chyba można podsumować mecz ćwierćfinału Wojewódzkiego Pucharu Polski pomiędzy Mrągowią Mrągowo i GKS-em Wikielec. Ostatecznie mrągowianie przegrali z trzecioligowcem po rzutach karnych 6:7. W regulaminowym czasie gry padł wynik 3:3 (0:2), a po dogrywce było 4:4 (4:3). Gole w tym meczu dla “żółto-czarnych” zdobywali Wiktor Abramczyk, Kamil Skrzęta (dwa) oraz Mahamadou Bah, dla rywali trafili Filip Wójcik (dwukrotnie), Patryk Szczepański i Michał Bartkowski.


W 10. minucie Piotr Błędowski przejął piłkę na dwudziestym metrze, minął Filipa Wójcika, jednak uderzył nad bramką. Dwie minuty później Rafał Kudlak zagrał do Eryka Koska, ten wpadł w pole karne, uderzył w bliższy róg bramki, jednak Krystian Wojno dobrze interweniował i wybił futbolówkę na róg. W 15. minucie Tomasz Wacławski odebrał piłkę w środku pola Błędowskiemu, zagrał na krótko z Remigiuszem Sobocińskim, który uruchomił Wójcika. Były gracz “żółto-czarnych” przebiegł z futbolówką kilka metrów, po czym huknął z lewej nogi nie do obrony pod poprzeczkę. Dziesięć minut później dośrodkowanie z kornera Błędowskiego na gola próbował zamienić Kamil Skrzęta, jednak uderzył piłkę z głowy zbyt lekko i Wojno pewnie interweniował. W 31. minucie Wacławski dograł futbolówkę z lewej strony boiska w “szesnastkę”, Łukasz Michałowski zdołał ją wybić, jednak dopadł do niej Wójcik i pięknym strzałem z woleja umieścił w bramce tuż przy słupku.


Goście na trzybramkowe prowadzenie wyszli w 61. minucie. Wacławski uruchomił na prawej stronie Szymona Modrzewskiego, ten zagrał wprost na głowę niepilnowanego Patryka Szczepańskiego, który nie miał problemów z pokonaniem Adriana Orła. Dwie minuty później mrągowianie zdobyli kontaktowego gola. Piotrowie Wypniewski i Chmielewski na krótko rozegrali rzut rożny, po czym ten pierwszy idealnie dośrodkował piłkę na głowę Wiktora Abramczyka, który skierował ją do siatki. Chwilę potem Błędowski zagrał na prawo do Mateusza Barszczewskiego, ten mocno huknął z ostrego kąta, jednak Wojno po raz kolejny popisał się skuteczną interwencją. W 66. minucie Mateusz Jajkowski dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, doszedł do niej Michał Bartkowski, ale uderzoną przez niego z bliskiej odległości piłkę z głowy obronił Orzeł. Osiem minut później Błędowski dograł z kornera w pole karne, najwyżej wyskoczył Skrzęta i po jego strzale z głowy futbolówka trafiła w poprzeczkę. W kolejnej akcji na strzał zza “szesnastki” zdecydował się Adam Bognacki, jednak chybił. W 78. minucie Mrągowia zdobyła drugiego gola. Kudlak dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, Wojno wypiąstkował zza pole karne. Uderzenie Błędowskiego trafiło w Bartkowskiego, po czym do futbolówki doszedł Skrzęta i skierował do bramki. “Żółto-czarni” w dalszym ciągu szukali gola, który doprowadzi do dogrywki. Swojego celu dopięli w doliczonym czasie gry. Piłkę w środku pola odzyskał Bognacki, rozegrał na krótko z Wypniewskim, po czym podał do Wiktora Bojarowskiego, który wypatrzył nieobstawionego Skrzętę, a kapitan mrągowian skierował ją do siatki i doprowadził do dogrywki.


Dodatkowe trzydzieści minut idealnie rozpoczęło się dla “żółto-czarnych”. Zagrana przez Kudlaka piłka trafiła do Wypniewskiego, ten wypatrzył Baha, który obrócił się z Mateuszem Jajkowskim na plecach i strzelił w bliższy róg bramki. W 106. minucie Bartkowski odegrał futbolówkę do Wójcika, ten huknął tuż zza pola karnego obok dalszego słupka. Trzy minuty później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Mateusza Jajkowskiego powstało zamieszanie w polu karnym Mrągowii. Najpierw Orzeł świetnie obronił strzał z bliskiej odległości Szczepańskiego, a dobitka Michała Jankowskiego była bardzo niecelna. W 112. minucie Mateusz Jajkowski zagrał długą piłkę do przodu, Wojciech Żęgota zgrał ją głową do środka, Bartkowski uprzedził Skrzętę i mocnym strzałem pod poprzeczkę umieścił futbolówkę w siatce. Minutę później boisko z powodu czerwonej kartki opuścił obrońca trzecioligowca Hubert Otręba. “Piłkę meczową” w doliczonym czasie dogrywki miał Wacławski, jednak futbolówka po jego uderzeniu najpierw trafiła w słupek, a następnie wybił ją z linii bramkowej Abramczyk.


W serii “jedenastek” lepsi okazali się przyjezdni, którzy wygrali 7:6. Gorsi od bramkarzy okazali się Wypniewski oraz Bah po stronie mrągowian oraz Mateusz Jajkowski po stronie trzecioligowca.


karne: 0:1 Michał Bartkowski, 1:1 Piotr Błędowski, 1:2 Patryk Szczepański, 2:2 Piotr Chmielewski, 2:3 Michał Jankowski, (2:3 Piotr Wypniewski – Marcin Wieczerzak obronił), 2:4 Filip Wójcik, 3:4 Adam Bognacki, (3:4 Mateusz Jajkowski – Adrian Orzeł obronił), 4:4 Kamil Skrzęta, 4:5 Paweł Grzybowski, 5:5 Wiktor Abramczyk, 5:6 Patryk Rosoliński, 6:6 Dariusz Gołębiowski, 6:7 Tomasz Wacławski, (6:7 Mahamadou Bah – Marcin Wieczerzak obronił).

Było w tym meczu dużo zaangażowania, dużo woli walki. Nie przeszliśmy obojętnie obok ostatniego spotkania z Lubawą. Na pewno na tle trzecioligowca zaprezentowaliśmy się dobrze. Świadczy o tym fakt, że mimo tego, że przegrywaliśmy 0:3, potrafiliśmy odwrócić losy tego spotkania. Szkoda, bo gra się po to, żeby wygrywać. Dzisiaj czegoś nam zabrakło, może to było szczęście w końcówce. Taką Mrągowię chcemy widzieć w następnych spotkaniach – walczącą od początku do końca, nieodstawiającej nogi, zjednoczoną i mającą wspólny cel – skwitował po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 1. Adrian Orzeł – 8. Kamil Skrzęta, 44. Wiktor Abramczyk ŻK, 5. Łukasz Michałowski (46, 11. Piotr Wypniewski) – 6. Damian Glinka (46, 2. Piotr Chmielewski), 18. Adam Bognacki, 31. Piotr Błędowski ŻK, 66. Rafał Kudlak (96, 22. Wojciech Żęgota) – 14. Eryk Kosek (75, 77. Wiktor Bojarowski), 9. Mahamadou Bah, 10. Mateusz Barszczewski (86, 7. Dariusz Gołębiowski).


GOLE Z MECZU

W środę (5 maja) o godzinie 17:00 piłkarze Mrągowii Mrągowo w ramach ćwierćfinału Wojewódzkiego Pucharu Polski zagrają na własnym boisku z trzecioligowym – GKS-em Wikielec.


Wikielczanie zajmują obecnie czternaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 35 punktów, co daje im 10 zwycięstw, 5 remisów oraz 11 porażek. 12 kwietnia w trzecioligowcu doszło do zmiany trenerskiej Wojciecha Tarnowskiego zastąpił Łukasz Suchocki, pod którego wodzą GKS – dwukrotnie wygrał i raz zremisował. Najskuteczniejszym strzelcem drużyny jest Michał Jankowski, zdobywca trzynastu goli. W drużynie z Wikielca występują dwaj zawodnicy z przeszłością w naszym klubie – Patryk Rosoliński i Filip Wójcik.


Mecz poprowadzi Kamil Żmijewski z Elbląga, na liniach pomagać mu będą Michał Pereszczako i Damian Sadowski. Ich pracę oceni Zbigniew Czajkowski.


Informujemy, że w związku z zagrożeniem epidemicznym spotkanie odbędzie się bez udziału publiczności. Spotkanie będzie transmitowane w TVCOM.pl.

Trzecioligowy GKS Wikielec będzie rywalem Mrągowii Mrągowo w ćwierćfinale Wojewódzkiego Pucharu Polski.


Spotkanie zostanie rozegrane 5 maja (środa) o godzinie 17:00 w Mrągowie.

fot. Robert Majchrzak / tygodnikketrzynski.pl

Do ćwierćfinału Wojewódzkiego Pucharu Polski awansowali piłkarze Mrągowii Mrągowo, którzy pokonali na wyjeździe Granicę Kętrzyn 3:1 (1:1). Gole dla “żółto-czarnych” zdobyli Kamil Skrzęta oraz dwa Mahamadou Bah, bramka dla rywali była samobójczym trafieniem Wiktora Abramczyka.


Mecz rozpoczął się źle dla mrągowian. W 4. minucie doszło do nieporozumienia pomiędzy Wiktorem Abramczykiem i Adrianem Orłem w efekcie czego wycofana do tyłu piłka wpadła do siatki. Dwie minuty później futbolówka po zamieszaniu w polu karnym rywali trafiła zza pole karne do Piotra Błędowskiego, który głową posłał ją do Eryka Koska, ale świetna interwencja Mateusza Palińskiego uchroniła gospodarzy od utraty bramki. W 28. minucie Damian Glinka zagrał z prawej strony boiska w “szesnastkę”, gdzie Kosek uderzył zbyt lekko i golkiper rywali pewnie interweniował. Dziewięć minut później Piotr Wypniewski dośrodkował futbolówkę z kornera, doszedł do niej Kamil Skrzęta i strzałem z głowy doprowadził do wyrównania.


W drugiej połowie na boisku było dużo walki, głównie w środku pola, ale za to brakowało sytuacji bramkowych. W 63. minucie Błędowski świetnie zagrał na prawą stronę do Glinki, który wpadł w pole karne, mocno uderzył, ale po raz kolejny pewnie interweniował Papliński. W dalszej fazie drugiej części gry “żółto-czarni” konsekwentnie budowali akcji i dążyli do stworzenia sobie dobrej okazji. I ta przyszła w 83. minucie. Błędowski świetnie wypatrzył na prawej stronie Mateusza Barszczewskiego, ten przebiegł z futbolówką kilka metrów, wbiegł w “szesnastkę” i wyłożył piłkę Mahamadou Bahowi, który z bliskiej odległości posłał ją do siatki. Sześć minut później Błędowski idealnie zagrał wzdłuż bramki do Baha, a ten precyzyjnym strzałem od poprzeczki pokonał Paplińskiego. Chwilę później do piłki zagranej z prawej strony przez Barszczewskiego doszedł Wiktor Bojarowski, huknął na bramkę rywali, ale dobrze ustawiony Papliński nie dał się pokonać.

Na pewno jesteśmy zadowoleni z awansu. Nie był to łatwy mecz dla obydwu zespołów. Warunki były bardzo trudne. Mam na myśli stan boiska. Mecz rozpoczął się dla nas źle, bo straciliśmy bramkę po naszym błędzie, ale to nie podłamało naszej drużyny. Dalej graliśmy “swoje”, realizowaliśmy nasz plan na te spotkanie i dążyliśmy do jak najszybszego strzelenia wyrównującej bramki. Padła ona dla nas przed przerwą. W drugiej połowie dalej graliśmy konsekwentnie, konstruowaliśmy składne akcje i dzięki temu strzeliliśmy dwa gole. Musimy teraz zadbać o dobrą regenerację i przede wszystkim chłodna głowa i odpowiednie nastawienie będą teraz istotne, by przed sobotnim meczem być gotowym. Cieszę się, że dostałem od trenera szansę. Cały czas ciężko trenuje i walczę o miejsce w składzie – mówił po meczu obrońca Damian Glinka.


Mrągowia: 1. Adrian Orzeł – 8. Kamil Skrzęta, 44. Wiktor Abramczyk, 4. Cezary Trzebiński (61, 5. Łukasz Michałowski) – 6. Damian Glinka, 18. Adam Bognacki, 31. Piotr Błędowski, 15. Szymon Nakielski (61, 66. Rafał Kudlak) – 14. Eryk Kosek (61, 10. Mateusz Barszczewski), 9. Mahamadou Bah, 11. Piotr Wypniewski (77, 77. Wiktor Bojarowski).

W środę (7 kwietnia) o godzinie 16:30 piłkarze Mrągowii Mrągowo zmierzą się w wyjazdowym spotkaniu IV rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski z Granicą Kętrzyn. Mecz zostanie rozegrany na sztucznym boisku przy ul. Kazimierza Wielkiego.


Do tej fazy rozgrywek kętrzynianie awansowali dzięki wygranym z Wilczkiem Wilkowo (5:2), Orlętami Reszel (3:1) oraz Stomilem II Olsztyn (1:0).


Spotkanie poprowadzi Dawid Wiśniewski z Radostowa, na liniach pomagać mu będą Michał Pereszczako i Robert Zielonka.

Nie dojdzie do skutku zaplanowany na 13 marca mecz IV rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski pomiędzy Granicą Kętrzyn i Mrągowią Mrągowo.


Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej zdecydował o przełożeniu spotkania na 7 kwietnia (środa).

Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej ogłosił kalendarz rozgrywek na rundę wiosenną. “Żółto-czarni” zmagania zainaugurują 13-14 marca meczem w Wojewódzkim Pucharze Polski.


IV liga:

  1. kolejka – 20-21 marca
  2. kolejka – 27-28 marca
  3. kolejka – 3 kwietnia
  4. kolejka – 10-11 kwietnia
  5. kolejka – 17-18 kwietnia
  6. kolejka – 24-25 kwietnia
  7. kolejka – 1-2 maja
  8. kolejka – 8-9 maja
  9. kolejka – 15-16 maja
  10. kolejka – 22-23 maja
  11. kolejka – 29-30 maja
  12. kolejka – 2 czerwca
  13. kolejka – 5-6 czerwca
  14. kolejka – 12-13 czerwca
  15. kolejka – 19-20 czerwca

Wojewódzki Puchar Polski:
IV runda – 13-14 marca

Dzięki wygranej 2:0 (2:0) w wyjazdowym spotkaniu z Omulwią Wielbark do IV rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski awansowali piłkarze Mrągowii Mrągowo. Gole w tym meczu zdobyli Eryk Kosek i Piotr Błędowski.


Od początku było wiadomo, że tego dnia nie ujrzymy pięknej gry, a wszystko za sprawą bardzo grząskiego boiska, które przeszkadzało w kombinacyjnej grze. W 12. minucie Rafał Kudlak dośrodkował piłkę w pole karne, najwyżej wyskoczył Eryk Kosek i strzałem głową w dalszy róg bramki pokonał golkipera gospodarzy. Cztery minuty później Piotr Błędowski zagrał na lewo do Mateusza Barszczewskiego, ten zszedł do środka, po czym strzelił nad poprzeczką. Chwilę potem ponownie z rzutu wolnego w “szesnastkę” dośrodkowywał Kudlak, tym razem do futbolówki doszedł Kamil Skrzęta, jednak uderzył nad bramką. W 20. minucie Barszczewski uruchomił na prawej stronie Mahamadou Baha, napastnik “żółto-czarnych” dograł w pole karne do Koska, jednak piłkę po jego strzale w fantastyczny sposób obronił Grzegorz Woźny. Dziesięć minut później golkiper gospodarzy dobrze interweniował po strzale z około 25 metrów Błędowskiego. W 40. minucie mrągowianie rozegrali kombinacyjną akcję. Wojciech Żęgota podał do Baha, ten odegrał Koskowi, który wymienił piłkę z Żęgotą. Następnie futbolówka trafiła do Błędowskiego, ten minął dwóch rywali i strzałem w dalszy róg bramki pokonał Woźnego. Tuż przed końcem pierwszej części gry Barszczewski uderzył z rzutu wolnego, jednak dobra interwencja golkipera Omulwi uchronił jego zespół przed stratą gola.


W 55. minucie “żółto-czarni” przeprowadzili ładną akcję, futbolówka trafiła do Koska, ten zagrał ją na piąty metr, Woźny wybił piłkę przed siebie, jednak żaden z graczy Mrągowii do niej nie doszedł. Cztery minuty później Hubert Buła wybił futbolówkę do przodu, przejął ją Łukasz Gut, minął Cezarego Trzebińskiego, oddał strzał na bramkę, ale Marcin Marszałek był na posterunku. W 79. minucie Skrzęta podał na lewo do Barszczewskiego, ten zagrał piłkę wzdłuż pola karnego, jednak zbyt niedokładnie i Szymon Kopyść nie zdołał do niej dojść. Chwilę potem Woźny dobrze interweniował po strzale zza pola karnego Barszczewskiego. W 86. minucie futbolówka po zamieszaniu w polu karnym trafiła pod nogi Kamila Miłka, ten huknął na bramkę, a Marszałek końcówkami palców wybił piłkę na korner.


Najważniejsze po tym meczu jest to, że awansowaliśmy do kolejnej rundy oraz że wszyscy są zdrowi, Ci co grali. Dzisiaj na ławce mieliśmy tylko dwóch zawodników z pola i z tego faktu jestem niepocieszony. Spotkanie sobie dobrze ułożyliśmy, strzeliliśmy gola na 1:0, przed przerwą na 2:0. Zabrakło jednak trochę spokoju i jakości, przez co nie wykorzystaliśmy sytuacji, które sobie stworzyliśmy. Boisko nie pomagało dzisiaj w graniu w piłkę, widać wyraźnie, że dostało po wcześniejszych meczach. Preferowało zdecydowanie zespół, który gra prostą piłkę. Pobiegaliśmy, powalczyliśmy, chwała zawodnikom za zwycięstwo – podsumował mecz w Wielbarku trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Marcin Marszałek – 6. Damian Glinka, 18. Wiktor Abramczyk, 4. Cezary Trzebiński (74, 5. Łukasz Michałowski), 22. Wojciech Żęgota – 14. Eryk Kosek ŻK (74, 55. Szymon Kopyść), 8. Kamil Skrzęta ŻK, 66. Rafał Kudlak, 31. Piotr Błędowski, 10. Mateusz Barszczewski – 9. Mahamadou Bah.


SKRÓT MECZU

Omulew Wielbark, fot. Omulew Wielbark

W dzień Narodowego Święta Niepodległości o godzinie 13:00 piłkarze Mrągowii Mrągowo rozegrają wyjazdowe spotkanie w ramach III rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski. Ich rywalem będą grający w klasie okręgowej piłkarze Omulwi Wielbark.


Do tej fazy rozgrywek wielbarczanie awansowali dzięki wygranym z GKS-em Szczytno (1:1 pd. k. 3:4), GSZS-em Rybno (1:0) oraz Błękitnymi Pasym (3:1).


Spotkanie poprowadzi Grzegorz Kujawa z Olsztyna, na liniach pomagać mu będą Michał Pereszczako oraz Sebastian Kwiatkowski.

Omulew Wielbark będzie rywalem Mrągowii Mrągowo w III rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski. Spotkanie odbędzie się 11 listopada (środa) na boisku rywala.


Omulew zajmuje obecnie 12. miejsce w klasie okręgowej gr. I.