Daily Archives: 14 września 2019

Mecz z Motorem Lubawa podsumowaliśmy z trenerem Mariuszem Niedziółką.

Trzeba jasno powiedzieć, że przegrywamy po słabym meczu.
– Trzeba oddać gospodarzom, że zagrali dobre zawody. Byli bardzo zdeterminowani, agresywni. Mieliśmy problemy z wyprowadzeniem składnej piłki. Zamykali nas w pressingu, postawili trudne warunki, a my nie potrafiliśmy temu sprostać. Stworzyliśmy sobie niewiele sytuacji. Po raz kolejny tracimy bramki po szkolnych błędach, a przecież to był taki mecz, gdzie takich błędów nie można popełniać, bo wiadomo było, że o wszystkim może zdecydować jedna bramka. W pierwszej połowie daliśmy prezent po zagraniu piłki do tyłu i w poprzek pod nogi przeciwnika. W drugiej odsłonie zawodnik zostawiony bez krycia zdobywa gola. Najbardziej boli to, że po względem fizycznym i mentalnym zaangażowania na boisku, ten mecz przegraliśmy. Motor był bardziej zdeterminowany, agresywny. Jeżeli tylko miał niebezpieczne sytuacje, przerywał od razu grę faulem. Naprawdę było widać u nich wielkie zaangażowanie, a u nas momentami tego nie było i to okazało się kluczowe.

Z czego wynika ten brak zaangażowania?
– Wydaje mi się, że to nie wynika z tego, że nie chcemy. Mamy zawodników o pewnych paramentach i ciężko mentalnie niektórych zmienić w ten sposób, żeby to byli gladiatorzy walki. Oni mają inne atuty i w meczach z silniejszymi fizycznie zawodnikami mają trudno. To było dzisiaj widać, że gospodarze wykorzystali swoje warunki.

Cztery porażki z rzędu. Drużyna jest w kryzysie. Był już trener w takiej sytuacji?
– Szczerze powiedziawszy nie pamiętam. Nie możemy się jednak teraz załamywać. Musimy dalej walczyć, wyciągać wnioski ze swoich błędów, na treningach robić wszystko, aby je poprawić. W najbliższym meczu zrobimy wszystko, aby zdobyć punkty.

Kolejny słaby mecz rozegrali piłkarze Mrągowii Mrągowo, po którym ulegli na wyjeździe Motorowi Lubawa 1:2 (0:1). Honorowego gola dla „żółto-czarnych” zdobył Piotr Wypniewski. Była to czwarta, licząc mecz pucharowy, z rzędu porażka mrągowskiego zespołu.

Od początku w grze Mrągowii było widać dużo nerwowości, było dużo niedokładnych podań, trafiających pod nogi przeciwnika. W 6. minucie piłkę w środkowej części boiska przejął Denys Diemiszew, przebiegł z nią kilka metrów, po czym zdecydował się na strzał z 30 metrów, ale na posterunku był Michał Marcińczyk. W odpowiedzi Łukasz Kuśnierz uderzył z szesnastu metrów wprost w bramkarza rywali. W 16. minucie Adrian Zasuwa zagrał futbolówkę z prawej strony boiska wzdłuż pola karnego, interweniujący Wiktor Abramczyk tak w nią trafił, że ta poleciała w stronę bramki. Czujnie spisał się Marcińczyk i wybił piłkę na rzut rożny. Trzy minuty później Łukasz Michałowski wybił na korner strzał głową Miłosza Olejniczaka. W 22. minucie błąd popełnili mrągowscy gracze, Zasuwa z lewej strony zagrał do nieobstawionego Mahamadou Baha, a ten pewnym strzałem w dalszy róg zdobył gola dla gospodarzy. W odpowiedzi na bramkę Sikory strzelał Kuśnierz, jednak nieskutecznie. Następnie dwie dobre okazje mieli gracze z Lubawy, ale zarówno Bah jak i Diemiszew, nie potrafili skierować piłki do siatki po strzałach głową. W końcówce pierwszej części gry zza pola karnego strzelał Kuśnierz, jednak Sikora na raty obronił uderzoną przez niego futbolówkę.

W drugiej połowie gra się wyrównała, a pierwszy groźny strzał oddał dopiero w 60. minucie Cezary Sobolewski. Piłka w tym przypadku poleciała obok słupka. Siedem minut później Sebastian Kowalski dośrodkował futbolówkę w pole karne, ta trafiła do nieobstawionego Andrzeja Burcharta, który strzałem głową pokonał Marcińczyka. W 77. minucie w sytuacji sam na sam z Marcińczykiem znalazł się Arkadiusz Konicz, ale dobrze interweniował nasz golkiper. Chwilę potem Diemiszew z metra strzelił głową tuż obok słupka. W kolejnej sytuacji Marcińczyk podał piłkę wprost pod nogi Daniela Klebera, lecz ten strzelił obok słupka. W 86. minucie Kuśnierz przebiegł z piłką 50 metrów, przy okazji ogrywając rywali, zagrał na wolne pole do Piotra Wypniewskiego, a ten w sytuacji sam na sam zdobył gola.

Mrągowia: 12. Michał Marcińczyk – 18. Piotr Dominik (46, 7. Dariusz Gołębiowski), 6. Wiktor Abramczyk, 5. Łukasz Michałowski, 22. Wojciech Żęgota ŻK (64, 66. Rafał Kudlak) – 2. Filip Wójcik, 31. Piotr Błędowski (60, 9. Maciej Kotarba), 77. Piotr Wypniewski, 10. Łukasz Kuśnierz ŻK, 11. Mateusz Barszczewski (71, 44. Filip Chorążewicz) – 55. Aleksander Tomasz.

fot. https://www.facebook.com/Sercem-w-obiektywie-266430197629517/?tn-str=k%2AF