Tag: Wojewódzki Puchar Polski

O półfinał w Dobrym Mieście

Już w środę (23 kwietnia) o godz. 17:00 piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają w Dobrym Mieście z miejscowym DKS-em w ramach ćwierćfinału Wojewódzkiego Pucharu Polski.

Trener Mariusz Niedziółka zapowiada zmiany w składzie w porównaniu do ostatniego ligowego spotkania z Olimpią Olsztynek, jednocześnie zapewniając, że wystawi najmocniejszy skład.

– Znamy naszą sytuację w lidze, jesteśmy w środku tabeli, trudno tutaj mówić o grze o najwyższe cele, więc nie możemy odpuścić pucharu. Podejdziemy do meczu z pełnym zaangażowaniem. Zmiany w składzie w porównaniu do meczu ligowego będą. Ale zrobimy wszystko, żeby ten mecz wygrać – mówi trener Mariusz Niedziółka.

Z podobnego założenia wychodzą w Dobrym Mieście, gdzie też będziemy oglądać najlepszy „garnitur” naszych adwersarzy. DKS do ćwierćfinału awansował dzięki wygranym – z Tęczą Miłomłyn 8:0, Dębem Kadyny 2:1, Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie 4:2 oraz w ostatniej rundzie Warmią Olsztyn 3:0.

WPP: Mrągowia w ćwierćfinale!

Mrągowia Mrągowo wygrała w 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski z Constractem Lubawa 2:1 (1:1) i awansowała do ćwierćfinału rozgrywek. Gole w tym meczu dla „żółto-czarnych” zdobyli Eryk Kosek i Łukasz Kuśnierz.

Spotkanie mogło się dobrze rozpocząć dla mrągowian, jednak Mariusz Rutkowski, Łukasz Kuśnierz i Mateusz Skonieczka nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Damiana Kościńskiego. Gospodarze w 14. minucie zdobyli gola. Paweł Sagan zagrał piłkę w pole karne, Jakub Banach odegrał ją do Arkadiusza Kucińskiego, który z bliskiej odległości skierował futbolówkę do bramki. W 20. minucie po raz kolejny swojej szansy próbował Rutkowski, jednak tym razem strzelił nad bramką. 10 minut później Adrian Orzeł dobrze interweniował po mocnym strzale Macieja Górskiego. „Żółto-czarni” odpowiedzieli szybką akcją Skonieczki, jednak i tym razem napastnik mrągowian nie skierował piłki do bramki. W 32. minucie po raz kolejny dobrze w bramce spisał się Orzeł, tym razem broniąc uderzenie Sagana. „Cios za cios”, tym razem akcję przeprowadził Yūji Takada, ale Kościński po raz kolejny nie dał się pokonać. Następnie zawodnicy lubawian dwukrotnie wybijali futbolówkę z linii bramkowej – najpierw po strzale Skonieczki, a później Piotra Wypniewskiego. Tuż przed końcem pierwszej połowy Kuśnierz dośrodkował piłkę w pole karne, najwyżej wyskoczył Eryk Kosek, po jego uderzeniu głową futbolówka trafiła w poprzeczkę, a zawodnik Mrągowii błyskawicznie dopadł do odbitej piłki i skutecznie dobił do siatki.

Na początku drugiej części gry niewiele się działo, „żółto-czarni” prowadzili grę, a rywale nisko bronili i czekali na kontrataki. W 56. minucie na strzał zdecydował się Konrad Maluchnik, jednak golkiper rywali pewnie interweniował. Dwie minuty później szybką akcję na prawej stronie przeprowadził Takada, zagrał w pole karne do Skonieczki, który piętą wycofał piłkę Kuśnierzowi, a ten strzałem w dalszy róg pokonał Kościńskiego. Następnie gra toczyła się w spokojnym tempie, a na boisku niewiele się działo, brakowało klarownych sytuacji i dynamiki. W 81. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony Wojciech Figurski uderzył głową, a futbolówka trafiła w poprzeczkę. „Żółto-czarni” szybko odpowiedzieli, jednak Mahamadou Bah strzelił obok słupka. Pięć minut później Kościński na raty obronił piłkę po strzale z rzutu wolnego Rafała Kudlaka. Tuż przed końcem spotkania przed dobrą szansą stanął Rutkowski, jednak nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza rywali.

– Myślę, że dobrze rozpoczęliśmy mecz. Wyglądało to tak, jak sobie założyliśmy. Zespół kreował bardzo dobre sytuacje podbramkowe, jednak brakowało skuteczności w ich wykończeniu. Po jedynej akcji, którą Constract zrobił na początku meczu, straciliśmy bramkę. Wkradło się trochę niepotrzebnej nerwowości, zaczęliśmy niepotrzebnie kopać do przodu, trochę wdarło się chaosu. Myślę, że o to chodziło gospodarzom. Musieliśmy to wszystko uspokoić. Ostatnie 15 minut to ponownie nasza dominacja, gra wyglądała całkiem nieźle, jednak ewidentnie zawodziła skuteczność w pierwszej połowie. Dopiero w ostatniej minucie zdobyliśmy gola. Ważna bramka, wprowadziła spokój. W szatni powiedzieliśmy sobie, jak to ma dalej wyglądać. Dobrze rozpoczęliśmy drugą połowę, strzeliliśmy na 2:1. I nasza gra trochę siadła, powinniśmy ten mecz „zamknąć”, ale ponownie zabrakło skuteczności. W końcówce gospodarze chcieli prostymi środkami zdobyć bramkę, znowu trochę było nerwowości i chaosu. Ważne jest jednak zwycięstwo, brawo chłopakom za pierwszy sukces w tym roku – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 63. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak ŻK, 20. Kajetan Grudnowski (64, 44. Adrian Korzeniewski) – 7. Yūji Takada, 6. Mariusz Rutkowski, 11. Piotr Wypniewski, 70. Łukasz Kuśnierz (76, 16. Mateusz Szenfeld), 2. Konrad Maluchnik ŻK (82, 80. Mikołaj Cybul) – 77. Mateusz Skonieczka (81, 9. Mahamadou Bah).

fot. Constract Lubawa

WPP: Mrągowia zagra w Lubawie

W ramach 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają w Lubawie na boisku przy ul. Świętej Barbary z siódmą drużyną gr. II Klasy Okręgowej – Constractem Lubawa. Sobotnie (1 marca) spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:00.

Lubawianie w poprzednich rundach wyeliminowali Zamek Kurzętnik (3:1), Orzyc Janowo (2:0) oraz Mamry Giżycko (4:1). Zwycięzca tego pojedynku w 1/4 finału zagra z wygranym z pary Warmia Olsztyn – DKS Dobre Miasto.

WPP: Mrągowia z awansem do kolejnej rundy

Po wygranej 5:0 (1:0) z Romintą Gołdap Mrągowia Mrągowo awansowała do 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski. Gole dla „żółto-czarnych” w spotkaniu z ligowym rywalem zdobyli Piotr Wypniewski, Wojciech Żęgota, Mahamadou Bah, Mateusz Skonieczka oraz Mikołaj Cybul.

W 12. minucie Piotr Wypniewski zagrał do Mahamadou Baha, jednak dobrą interwencję po jego strzale zaliczył Jakub Kuczyński. Sześć minut później piłka po uderzeniu Mateusza Barszczewskiego poleciała nad poprzeczką. Goście odpowiedzieli w 22. minucie, kiedy to najpierw dobrą interwencją po strzale Michała Mościńskiego popisał się Adrian Orzeł, a po dobitce Kacpra Walendykiewicza futbolówka poleciała nad bramką. Dwie minuty później golkiper mrągowian pewnie interweniował po strzale Pawła Proniewickiego. „Żółto-czarni” odpowiedzieli strzałem nad poprzeczką Mariusza Rutkowskiego. W 36. minucie Kajetan Grudnowski popisał się świetnym zagranie do Wypniewskiego, który strzałem z woleja w dalszy róg bramki pokonał Kuczyńskiego. Tuż przed końcem pierwszej części gry na bramkę rywali strzelał Wypniewski, ale niecelnie. Z kolei piłkę po uderzeniu Lee Youngsu zablokowali rywale, a dobitka Baha była niecelna.

W drugiej połowie „żółto-czarni” zdecydowanie dominowali nad swoimi rywali. W 53. minucie po zagraniu od Mateusza Skonieczki Wojciech Żęgota strzałem przy bliższym słupku pokonał Kuczyńskiego. Dwie minuty później golkiper rywali wybił piłkę z „piątki” wprost na głowę Barszczewskiego. Kapitan Mrągowii uruchomił Baha, który w sytuacji sam na sam przelobował Kuczyńskiego i podwyższył prowadzenie. Mrągowianie tworzyli sobie kolejne sytuacje, jednak Barszczewski i Konrad Maluchnik nie potrafili znaleźć sposobów na pokonanie bramkarza rywali. W 76. minucie Rafał Kudlak dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, doszedł do niej Skonieczka i strzałem z głowy umieścił ją w siatce. Trzy minuty później świetną akcję z lewej strony boiska przeprowadził Żęgota, po czym wystawił futbolówkę Skonieczce, ale ten strzelił nad bramką. W 84. minucie Grudnowski po dograniu z kornera od Kudlaka minimalnie chybił. Wynik meczu na minutę przed końcem gry ustalił Mikołaj Cybul, który po dograniu od Grudnowskiego, spokojnym strzałem posłał piłkę do siatki.

– To był fajny mecz w naszym wykonaniu. Zawodnicy w tym spotkaniu pokazali swoją klasę. Mieliśmy większą kulturę gry, większe posiadanie piłki, które przekładało się na sytuacje. Może na początku mieliśmy trochę problemów, bo byliśmy niedokładni, ale z każdą minutą wyglądało to coraz lepiej. Jak się strzela bramki, to przeciwnik jest mniej chętny do biegania. W drugiej połowie wyglądało to fajnie dla oka i dla kibiców. Mam nadzieję, że to przełoży się na dalsze spotkania ligowe. Cieszymy się z awansu do kolejnej rundy, bo zrobiliśmy to dla Łukasza. Chcemy, żeby po powrocie do zdrowia, wystąpił w rozgrywkach pucharowych. Tak jak wcześniej wspomniałem – był to kolejny krok do tego, aby szlifować kolejne rzeczy na ligę. Mam nadzieję, że już w najbliższym spotkaniu z Olsztynkiem, w tym trudnym meczu, pokażemy że jesteśmy na dobrej drodze – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 7. Yūji Takada (62, 63. Mateusz Szenfeld), 14. Dawid Moszczyński (74, 18. Damian Sobiech), 44. Lee Youngsu, 20. Kajetan Grudnowski, 22. Wojciech Żęgota – 11. Piotr Wypniewski (62, 12. Konrad Maluchnik), 6. Mariusz Rutkowski (62, 8. Rafał Kudlak), 10. Mateusz Barszczewski, 2. Filip Kawiecki (46, 77. Mateusz Skonieczka) – 9. Mahamadou Bah (62, 16. Mikołaj Cybul).

WPP: Świetna Rominta rywalem Mrągowii

W ramach 1/16 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają w Pieckach z rewelacyjnie grającą w obecnej kampanii IV ligi Romintą Gołdap. Środowe (18 września) spotkanie rozpocznie się o godzinie 16:30.

Przed i w trakcie spotkania będą zbierane pieniądze do puszki w ramach pomocy poszkodowanym w powodzi.

Mecz będzie transmitowany w systemie PPV na stronie: www.live.mragowia.pl

WPP: Formalność w Sępopolu

Mrągowia Mrągowo wygrała 6:0 (3:0) w wyjazdowym meczu II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski z Łyną Sępopol i awansowała do kolejnej rundy. Gole w meczu zdobyli Łukasz Kuśnierz, Mahamadou Bah (dwa), Kajetan Grudnowski, Konrad Maluchnik oraz Mikołaj Cybul.

Spotkanie toczyło się w trudnych warunkach. Ciągle padający deszcz zdecydowanie nie sprzyjał obu stronom. Pierwsza sytuacja w meczu przyniosła Mrągowii gola. Wojciech Żęgota zagrał z lewej strony do Łukasza Kuśnierza, po którego strzale piłka odbiła się jeszcze od obrońcy rywali i wpadła do bramki. W 16. minucie „żółto-czarni” przeprowadzili szybką akcję, aktywny od początku Żęgota dośrodkował futbolówkę w pole karne, do której doszedł Mahamadou Bah i strzałem z głowy zdobył gola. Cztery minuty później Łukasz Rentkowski sfaulował w polu karnym Żęgotę i sędzia wskazał na „wapno”. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Kajetan Grudnowski. W dalszej części pierwszej połowy podopieczni Mariusza Niedziółki stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia goli, jednak zawiodła skuteczność. Swoje okazje mieli Mateusz Skonieczka, Kuśnierz, Bah czy Grudnowski.

Trzy minuty po wznowieniu drugiej połowy „żółto-czarni” strzelili czwartego gola. Najpierw jednak Maciej Pichłacz sparował piłkę po mocnym uderzeniem Piotra Wypniewskiego, do futbolówki doszedł Filip Kawiecki, zagrał do Baha, a ten skierował ją do siatki. W 61. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Wypniewskiego, do futbolówki doszedł Grudnowski, jednak z bliskiej odległości strzelił z głowy obok słupka. Chwilę później Mateusz Barszczewski ograł w polu karnym kilku rywali, wystawił piłkę do Konrada Maluchnika, a ten pewnym strzałem przy bliższym słupku zdobył gola. W 66. minucie dynamiczną akcję na prawej stronie przeprowadził Kawiecki, podał do Mikołaja Cybula, ale napastnik „żółto-czarnych” chybił. Cybul nie pomylił się już pięć minut później, kiedy na gola zamienił świetne zagranie od Maluchnika. W 83. minucie piłka dwukrotnie trafiła w słupek bramki rywali – najpierw po strzale Grudnowskiego, a chwilę później po dobitce Baha.

Mrągowia: 33. Michał Bejnarowicz – 14. Dawid Moszczyński, 10. Mateusz Barszczewski, 20. Kajetan Grudnowski – 63. Mateusz Szenfeld (46, 2. Filip Kawiecki), 6. Mariusz Rutkowski (46, 11. Piotr Wypniewski), 8. Rafał Kudlak (46, 18. Damian Sobiech), 70. Łukasz Kuśnierz (46, 12. Konrad Maluchnik), 22. Wojciech Żęgota – 77. Mateusz Skonieczka (46, 16. Mikołaj Cybul), 9. Mahamadou Bah.