Wojewódzki Puchar Polski

Ligowy rywal – Jeziorak Iława – będzie rywalem Mrągowii Mrągowo w 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski.


Spotkanie zostanie rozegrane 4-5 marca 2023 r. w Iławie.

W meczu II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski Mrągowia Mrągowo wygrała na wyjeździe z Juniorem Świątki 8:1 (5:1). Gole dla “żółto-czarnych” zdobyli Mateusz Skonieczka (trzy), Dawid Drzewiecki, Damian Glinka (dwa), Adrian Morawski oraz Adam Bognacki, dla rywali trafił Michał Witkowski.


Pierwszą dobrą okazję w meczu miał Eryk Kosek, kiedy po zagraniu z prawej strony od Damian Glinki, z bliskiej odległości strzelił nad bramką. W 11. minucie przed szansą na bramkę stanął Glinka, jednak źle uderzył i golkiper rywali zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny. Po kornerze mrągowianie zdobyli pierwszą bramkę za sprawą Mateusza Skonieczki, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i strzałem z głowy wpakował piłkę do bramki. Trzy minuty później Mrągowia prowadziła 2:0. Rafał Kudlak dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego w “szesnastkę”, doszedł do niej Dawid Drzewiecki i z bliską umieścił w siatce. W 18. minucie po uderzeniu z rzutu wolnego przez Grzegorza Chybińskiego piłka przeleciała nad bramką Piotra Sznara. Dziesięć minut później Łukasz Kuśnierz zagrał futbolówkę do Glinki, który wbiegł w pole karne, minął Łukasza Nowaka i zdobył trzeciego gola dla mrągowian. Odpowiedź rywali była natychmiastowa. Po szybkiej akcji przeprowadzoną prawą stroną boiska, a następnie po dośrodkowaniu Jakuba Vossa, piłka trafiła do Michał Witkowskiego, który z bliskiej odległości wpakował ją do bramki. W 39. minucie Kuśnierz po raz kolejny idealnie zagrał do Glinki, a ten nie zmarnował sytuacji i podwyższył prowadzenie. Cztery minuty później dobrą akcję przeprowadził Eryk Kosek, wystawił piłkę Skonieczce, jednak ten z bliskiej odległości nie był w stanie skierować jej do bramki. Tuż przed przerwą Kuśnierz zagrał futbolówkę w “szesnastkę” z prawej strony boiska, Mateusz Barszczewski zagrał z piętki do Skonieczki, który z bliskiej odległości skierował piłkę do bramki.


W 53. minucie Barszczewski ograł golkipera rywali, jednak strzelił nad poprzeczką. Sześć minut później Rafał Kudlak długim podaniem uruchomił Skonieczkę, który przyjął piłkę i precyzyjnym strzałem pokonał Nowaka. W 69. minucie przed szansą na gola po zagraniu od Wojciecha Żęgoty stanął Kuśnierz, jednak uderzył nad poprzeczką. Dwie minuty później Adrian Morawski wykorzystał świetne zagranie od Kacpra Skoka i skierował piłkę do bramki. W 83. minucie w polu karnym rywali faulowany był Kamil Skrzęta i sędzia wskazał na “wapno”. Pewnym egzekutorem “jedenastki” okazał się Adam Bognacki. Tuż przed końcem przed szansą na kolejnego gola stanął Morawski, jednak zbyt długo zwlekał i ostatecznie został powstrzymany przez defensywę drużyny ze Świątek.


Mrągowia: 12. Piotr Sznar (72, 23. Michał Bejnarowicz) – 6. Damian Glinka, 15. Dawid Drzewiecki, 9. Adrian Morawski, 66. Rafał Kudlak, 55. Wojciech Żęgota – 77. Eryk Kosek (63, 2. Kacper Skok), 7. Łukasz Kuśnierz (72, 31. Adrian Orzeł), 18. Adam Bognacki, 10. Mateusz Barszczewski – 56. Mateusz Skonieczka (63, 8. Kamil Skrzęta).

W środę (14 września) o godzinie 16:00 w Świątkach piłkarze Mrągowii Mrągowo w ramach II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski zagrają z miejscowym, grającym w klasie A – Juniorem.


Do tej pory nasi rywale wyeliminowali z pucharowej rywalizacji – Piasta Wilczęta (4:3 pd.) oraz Vęgorię Węgorzewo (2:2 pd. k. 5:4). Junior przystąpi do meczu z Mrągowią bez zawieszonych za kartki – Arkadiusza Jurkiewicza, Andrzeja Grablewskiego i Rafała Kija.


Spotkanie poprowadzi Krystian Mucha, na liniach pomagać mu będą Paweł Wiśniewski i Gabriela Dymidziuk.

Grający w klasie A Junior Świątki będzie rywalem Mrągowii Mrągowo w II rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski. Spotkanie odbędzie się 14 września (środa).


Junior w poprzednich rundach wyeliminował – Piasta Wilczęta (4:3 pd.) oraz Vęgorię Węgorzewo (2:2 pd. k. 5:4).

Mrągowia Mrągowo awansowała do II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski po zwycięstwie 2:0 (0:0) w wyjazdowym spotkaniu z ligowym rywalem – Romintą Gołdap. Gole dla “żółto-czarnych” zdobyli Eryk Kosek i Przemysław Rybkiewicz.


Trener Mariusz Niedziółka dokonał kilku zmian w składzie w porównaniu z poprzednimi meczami, ale jak sam mówi…

Trudno nazywać tych zawodników zmiennikami. Mamy na tyle wyrównany skład, że każdy w naszej drużynie jest ważny. Oni za chwilę mogą być w podstawowej “jedenastce”. Debiutant Adrian Morawski zaprezentował się z naprawdę bardzo dobrej strony. Cieszy powrót do gry Kamila Skrzęty, który zrobił kilka fajnych akcji, skupił na sobie uwagę, to co potrafi zaprezentował. Rafał Kudlak tradycyjnie wyglądał bardzo solidnie. Na wahadłach chłopaki grali bardzo dynamicznie. Wiktor Bojarowski to zawsze gwarancja solidności.


Wróćmy jednak do meczu, bowiem już w 4. minucie piłka uderzona przez Łukasza Kuśnierza z ponad 20 metrów trafiła w poprzeczkę. Kolejną dobrą sytuację w meczu mieli także mrągowianie. Po strzale Piotra Błędowskiego z 30 metrów tylko dobra interwencja Kamila Wołosa uchroniła gospodarzy przed stratą gola. W 22. minucie dobry odbiór w środku pola zaliczył Kamil Skrzęta, przebiegł z futbolówką kilka metrów, zagrał do Wiktora Bojarowskiego, który z 10 metrów uderzył minimalnie nad poprzeczką. W dalszej fazie tej części gry zabrakło klarownych sytuacji dla obu drużyn.


W 56. minucie piłka po uderzeniu Kuśnierza trafiła w boczną siatkę. Dwie minuty później po zamieszaniu w “szesnastce” mrągowian, futbolówkę przejął Dawid Paszkowski, oddał strzał na bramkę Piotra Sznara, a piłka trafiła w słupek. W 73. minucie “żółto-czarni” przeprowadzili zespołową akcję, po czym Mateusz Barszczewski zagrał na wolne pole do Eryka Koska, a ten pewnym strzałem wpakował futbolówkę do bramki. Minutę przed końcem mrągowianie po raz drugi wznieśli ręce w geście triumfu. Tym razem Krzysztof Jaskólski skupił uwagę rywali, zagrał do Przemysława Rybkiewicza, który precyzyjnym strzałem pokonał golkipera rywali. W kolejnej akcji piłka uderzona przez Barszczewskiego trafiła w poprzeczkę.

Było bardzo gorąco, co spowodowało, że dzisiejszy mecz nie sprawił obu drużynom radości. Długo się męczyliśmy zanim strzeliliśmy pierwszą bramkę, nasze wcześniejsze decyzje w fazie ataku były złe. Za bardzo się spieszyliśmy. W drugiej połowie nasza gra wyglądała lepiej, było w tym więcej piłki nożnej, więcej zespołowości. W końcówce po pięknej akcji zdobyliśmy gola, później kolejna dobra akcja i ustaliśmy wynik meczu. Chcielibyśmy zawsze tak grać jak w końcówce spotkania cały czas. Jesteśmy na początku sezonu, zgrywamy się w nowym układzie, musimy wypracować pewne szczegóły – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 99. Piotr Sznar – 6. Damian Glinka (56, 14. Eryk Kosek ŻK), 8. Kamil Skrzęta, 9. Adrian Morawski, 66. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota (80, 2. Kacper Skok) – 4. Łukasz Kuśnierz (82, 15. Krzysztof Jaskólski), 11. Piotr Wypniewski (64, 18. Adam Bognacki), 31. Piotr Błędowski, 77. Wiktor Bojarowski ŻK (70, 10. Matuesz Barszczewski) – 55. Mateusz Skonieczka (46. 7. Przemysław Rybkiewicz).

W ramach I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na wyjeździe z ligowym rywalem – Romintą Gołdap. Spotkanie odbędzie się w środę (24 sierpnia) o godzinie 17:00.


Gołdapianie w rundzie wstępnej wygrali z Mazurem Pisz 6:4, a do bramki rywali trafili Krzysztof Łokietek, Mateusz Dyniszuk (dwukrotnie) oraz Konrad Radzikowski (trzykrotnie).


Spotkanie poprowadzi Grzegorz Kawałko z Giżycka, na liniach pomagać mu będą Sebastian Piskorz i Szymon Matusiewicz.

Nie miała szczęścia w losowaniu I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski Mrągowia Mrągowo. “Żółto-czarni” w środę (24 sierpnia) będą musieli udać się aż do Gołdapi na mecz z ligowym rywalem – Romintą.


Gołdapianie wyeliminowali w rundzie wstępnej Mazura Pisz, wygrywając 6:4.

W historycznych debrach Mrągowa rozegranych w ramach rundy wstępnej Wojewódzkiego Pucharu Polski Mrągowia wygrała z grającym w klasie B – Mini Soccer Academy 9:0 (2:0). Do bramki rywali trafiali Mateusz Barszczewski, Przemysław Rybkiewicz (trzykrotnie), Kamil Skrzęta, Piotr Błędowski, Paweł Szymaniewski (bramka samobójcza), Mateusz Skonieczka oraz Wojciech Żęgota.


Od początku spotkania przeciwnicy skupili się na bronieniu dostępu do własnej bramki i miejscami wyglądało to jak przysłowiowa “obrona Częstochowy”, jednak podopieczni trenera Mariusza Niedziółki próbowali przebijać się przez zasieki rywali i tworzyć sobie sytuacje bramkowe. W 4. minucie Piotr Wypniewski dośrodkował piłkę w pole karne, najwyżej wyskoczył Łukasz Kuśnierz, ale świetną interwencją popisał się Karol Jośko i uratował swój zespół przed stratą gola. Trzy minuty później futbolówka uderzona z rzutu wolnego z 25 metrów przez Wypniewskiego przeleciała tuż obok słupka. Chwilę później Kacper Skok przeprowadził akcję lewą stroną boiska, wpadł w “szesnastkę”, po czym strzelił w boczną siatkę. W 18. minucie po raz kolejny w dobrej sytuacji znalazł się Kuśnierz, jednak i tym razem uderzona przez niego głową piłka nie wpadła do bramki. Chwilę potem po dośrodkowaniu z kornera przez Kuśnierza do futbolówki w “szesnastce” doszedł Eryk Kosek, jednak z głowy uderzył nad poprzeczką. W 33. minucie z prawej strony Kosek zagrał do nieobstawionego w polu karnym Wiktora Bojarowskiego, jednak ten z bliskiej odległości trafił wprost w golkipera rywali. Dwie minuty później “żółto-czarni” wreszcie znaleźli sposób na swoich rywali. Po szybkiej i zespołowej akcji, Bojarowski zagrał do Kuśnierza, który podał jeszcze w “szesnastce” do Mateusza Barszczewskiego, a ten pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce. W 39. minucie Bojarowski zagrał z lewej strony wzdłuż bramki do Przemysława Rybkiewicza, który sfinalizował tę akcję, zdobywając drugiego gola dla “żółto-czarnych”. Cztery minuty później Barszczewski nie wykorzystał dobrego zagrania z prawej strony od Kuśnierza i z bliskiej odległości przestrzelił.


W przerwie trener Mariusz Niedziółka zdecydował się na sześć zmian, chcąc dać zagrać w jak największym wymiarze czasowym wszystkim swoim zawodnikom. Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy mrągowianie podwyższyli prowadzenie. Rybkiewicz oddał strzał z rzutu wolnego, piłkę głową podpił jeszcze Piotr Szewczyk i myląc Jośkę wpadła do siatki. Chwilę później futbolówka uderzona głową przez Mateusza Skonieczkę poleciała minimalnie nad bramką. W 59. minucie Piotr Błędowski dośrodkował piłkę z rzutu rożnego w pole karne, doszedł do niej Kamil Skrzęta i z głowy pewnie skierował do bramki. W kolejnej akcji “żółto-czarni” zdobyli kolejnego gola. Wojciech Żęgota dograł futbolówkę z lewej strony boiska do będącego w “szesnastce” Rybkiewicza, a ten nie miał problemów ze zdobyciem swojego kolejnego gola, tym samym kompletując hat tricka. W 65. minucie świetną paradą po mocnym strzalem z 17 metrów Skonieczki popisał się Jośko. Trzy minuty później kibice zgromadzeni przy Mrongowiusza 1 zobaczyli piękną bramkę autorstwa Błędowskiego, po jego strzale futbolówka wpadła w samo okienko bramki rywali. W 74. minucie Skrzęta zagrał piłkę z prawej strony w pole karne, a niefortunną interwencję zaliczył Paweł Szymaniewski i wpakował piłkę do własnej bramki. Siedem minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Błędowskiego, najlepiej w “szesnastce” zachował się Skonieczka i podwyższył prowadzenie Mrągowii. Wynik meczu na 9:0 ustalił minutę przed końcem Żęgota. Obrońca przejął futbolówkę na środku boiska, popędził w kierunku bramki, po czym strzałem z prawej nogi z 20 metrów umieścił piłkę tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Jośkę.

Wynik oczekiwany, chcieliśmy potestować swoją formę strzelecką. Na pewno trzeba oddać piłkarzom Soccera, że starali się, utrudniali nam “życie” na ile mogli, wielkie brawa dla nich za zaangażowanie w tym meczu. Myślę, że w naszej grze było sporo niedokładności, mieliśmy bardzo dużo niewykorzystanych sytuacji, brakowało nam płynności. Jestem świadomy, że ciężko było chłopakom wejść na sto procent w ten mecz, bo wiedzieli jaka jest różnica. Długo się męczyliśmy, żeby strzelić gola. Potem już następne bramki były kwestią czasu. Stworzyliśmy kilka fajnych akcji, ale na pewno mam materiał poglądowy w budowaniu ataku. Trzeba to przemyśleć, aby pewne rzeczy funkcjonowały jeszcze lepiej – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Adrian Orzeł (46, 12. Piotr Sznar) – 14. Eryk Kosek (57, 15. Krzysztof Jaskólski), 6. Dawid Drzewiecki (46, 69. Rafał Kudlak), 44. Wiktor Abramczyk (46, 8. Kamil Skrzęta), 10. Mateusz Barszczewski, 2. Kacper Skok (46, 22. Wojciech Żęgota) – 20. Łukasz Kuśnierz (46, 99. Mateusz Skonieczka), 18. Adam Bognacki, 11. Piotr Wypniewski (46, 31. Piotr Błędowski), 77. Wiktor Bojarowski – 7. Przemysław Rybkiewicz.

Meczem I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski z Mini Soccer Academy Mrągowo kampanię 2022/23 rozpoczną piłkarze Mrągowii Mrągowo. Spotkanie zostanie rozegrane 30 lipca (sobota) o godzinie 17:00 na Stadionie Miejskim w Mrągowie.


Będzie to bez wątpienia historyczne wydarzenie w dziejach piłkarskich Mrągowa, gdyż po raz pierwszy odbędą się derby miasta. Nasi rywale w poprzednim sezonie rywalizowali w klasie B, gdzie zajęli czwarte miejsce z dorobkiem 35 punktów.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Damian Krumplewski z Mrągowa, na liniach pomagać mu będą Mateusz Reszka i Mateusz Dobrowolski.

Spotkanie rundy wstępnej Wojewódzkiego Pucharu Polski pomiędzy Mini Soccer Academy Mrągowo a Mrągowią Mrągowo zostanie rozegrane 30 lipca (sobota) o godzinie 17:00.