Tag: Victoria Bartoszyce

Przybita „piątka” w Bartoszycach

Mrągowia Mrągowo wygrała wyjazdowe spotkanie z Victorią Bartoszyce 5:1 (2:0). Na listę strzelców wpisali się Łukasz Kuśnierz, Mateusz Barszczewski, Piotr Wypniewski oraz dwukrotnie Przemysław Rybkiewicz.

Do 18. minuty na boisku działo się niewiele. Mrągowia prowadziła grę, a gospodarze głównie biegali za piłką, jednak brakowało sytuacji podbramkowych. W 18. minucie do rzutu wolnego, około 20 metrów od bramki Victorii, podszedł Łukasz Kuśnierz i precyzyjnym strzałem w bliższy róg pokonał Cezarego Cekałę. Chwilę później, po zespołowej akcji, przed szansą ponownie stanął Kuśnierz, ale tym razem bramkarz gospodarzy dobrze interweniował. W 20. minucie mocno na bramkę rywali uderzył Krystian Ziarkowski, jednak Cekała wybił futbolówkę na rzut rożny. Kilka chwil później piłka po strzale Macieja Narlocha zatrzymała się na poprzeczce. W 38. minucie Piotr Wypniewski dośrodkował w pole karne, a Mateusz Barszczewski ekwilibrystycznym strzałem podwyższył prowadzenie Mrągowii. Gospodarze odpowiedzieli mocnym uderzeniem Miłosza Sadowskiego i Adrian Orzeł pewnie spisał się między słupkami. Skrzydłowy Victorii już wcześniej próbował swoich sił, ale jego strzały były niecelne. Tuż przed przerwą Wojciech Żęgota dośrodkował wprost na głowę Barszczewskiego, jednak kapitalną interwencją popisał się Cekała.

Po zmianie stron Mrągowia ruszyła do kolejnych ataków. W 58. minucie Kuśnierz zagrał na prawą stronę do Ziarkowskiego, który wbiegł w pole karne i dograł do Wypniewskiego, który z bliska skierował piłkę do siatki, zdobywając trzecią bramkę dla „żółto-czarnych”. Dwie minuty później na boisku pojawili się wracający po urazie Przemysław Rybkiewicz oraz niedawno pozyskany Olaf Gorczyca. Rybkiewicz bardzo szybko zaznaczył swoją obecność na murawie, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. W 66. minucie, po podaniu Bartosza Sobótki, strzałem w dalszy róg bramki pokonał Cekałę. Sześć minut później wykorzystał zamieszanie w polu karnym i dogranie Aleksandra Stolarczyka, po raz drugi kierując futbolówkę do siatki. W końcówce w poczynania Mrągowii wkradło się nieco chaosu, co wykorzystali gospodarze. Po jednym z błędów w defensywie piłka trafiła do Dawida Kaplewskiego, który mocnym strzałem zdobył honorową bramkę dla Victorii.

Mrągowia: 12. Adrian Orzeł (83, 1. Kacper Brzuskiewicz) – 20. Paweł Zapert (72, 24. Aleksander Stolarczyk), 4. Maciej Narloch, 14. Eryk Kosek (76, 44. Alan Werner), 22. Wojciech Żęgota (83, 33. Wojciech Wywigacz) – 10. Mateusz Barszczewski (76, 27. Kacper Trypucki), 6. Piotr Kopyść, 11. Piotr Wypniewski (60, 7. Przemysław Rybkiewicz), 30. Bartosz Sobótka (72, 67. Oktawian Adamowicz) – 2. Krystian Ziarkowski (60, 28. Olaf Gorczyca), 70. Łukasz Kuśnierz (66, 9. Konrad Laszuk).

Victoria na drodze, zwycięstwo w głowie

W sobotę (12 września) o godzinie 16:00 Mrągowia Mrągowo zagra na wyjeździe z Victorią Bartoszyce w spotkaniu Klasy Okręgowej. Spotkanie odbędzie się na nowo wyremontowanym stadionie przy ul. Sportowej 23.

Bartoszyczanie do tej pory zdobyli 5 punktów. Pokonali jednego z pretendentów do awansu – Olimpię Olsztynek, a także zremisowali z Mazurem Wydminy oraz Czarnymi Olecko. Najlepszym strzelcem drużyny jest Dawid Kaplewski, który w obecnym sezonie pięciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali. Zawodnik utrzymuje wysoką formę i dyspozycję strzelecką z poprzedniego sezonu, w którym zdobył 26 goli. Victoria latem dokonała ciekawych transferów. Do klubu dołączyli m.in. Adrian Włodarczyk z Granicy Kętrzyn, Cezary Czekała z Olimpii Olsztynek oraz Jakub Cichowski z Reduty Bisztynek.

W mrągowskim zespole wszyscy są świadomi, że czeka nas wymagające spotkanie. Victoria pokazała już, że potrafi rywalizować z zespołami z czołówki, dlatego od pierwszego gwizdka potrzebna będzie pełna koncentracja i odpowiednia organizacja gry. Mrągowia musi narzucić swój styl, przejąć inicjatywę i konsekwentnie realizować założenia taktyczne. Kluczowe będzie również unikanie prostych błędów oraz skuteczność pod bramką rywala.

Mrągowia wygrywa w Bartoszycach

W swoim przedostatnim meczu sparingowym przed rozpoczęciem rundy wiosennej piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali z grającą w klasie okręgowej Victorią Bartoszyce 5:1 (0:1). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Wojciech Żęgota, Mateusz Barszczewski, Kacper Trypucki, Damian Mazurowski oraz trafienie samobójcze zaliczył Adrian Włodarczyk, dla bartoszyczan strzelił Paweł Gajkowski.


Po raz kolejny trener Mariusz Niedziółka nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, których w dalszym ciągu z gry wykluczają kontuzje, choroby i sprawy zawodowe. Na boisku, pierwszy raz od 4 sierpnia 2021 r., zobaczyliśmy natomiast Piotra Chmielewskiego, w sparingu z Victorią zagrał na nietypowej dla siebie pozycji – na środku obrony.


Pierwsza połowa nie była najlepsza w wykonaniu naszego zespołu, w grze „żółto-czarnych” było dużo niedokładności, niecelnych zagrań i dośrodkowań, dużo przegranych pojedynków z przeciwnikiem. Warte odnotowania były dwa strzały, jednak oba niecelne – najpierw Dawida Pietkiewicza, a następnie zawodnika testowanego. Dopiero w 25. minucie mrągowianie przeprowadzili składną akcję. Eryk Kosek zagrał do Wiktora Bojarowskiego, ten w polu karnym dostrzegł Pietkiewicza, którego mocne uderzenie z prawej nogi na róg wybił Mateusz Rodak. Dwie minuty później Paweł Gajkowski ograł z prawej strony Mateusza Barszczewskiego, zszedł do środka boiska i pięknym strzałem z 25 metrów pokonał Adriana Orła.


Cztery minuty po wznowieniu gry w drugiej połowie Damian Mazurowski dośrodkował futbolówkę z rzutu wolnego w pole karne, doszedł do niej Piotr Chmielewski i strzelił z głowy obok słupka. W 54. minucie Barszczewski zagrał diagonalnie do Mazurowskiego, ten w tempo podał do Wojciecha Żęgoty, który wpadł w pole karne i silnym strzałem umieścił piłkę w bramce. Siedem minut później „żółto-czarni” objęli prowadzenie. Pietkiewicz podał do Barszczewskiego, który przebiegł z futbolówką 40 metrów, po czym strzelił precyzyjnie przy słupku i pokonał golkipera rywali. W 69. minucie Pietkiewicz zagrał w tempo do wbiegające w pole karne Bojarowskiego, jednak nasz skrzydłowy strzelił tylko w boczną siatkę. Pięć minut później Kosek dośrodkował piłkę z lewej strony boiska w „szesnastkę”, niefortunnie w polu karnym interweniował Adrian Włodarczyk, kierując futbolówkę głową do własnej bramki. W 82. minucie Barszczewski zagrał do Kacpra Trypuckiego, a ten ładnym strzałem w górny róg bramki podwyższył prowadzenie mrągowian. Wynik meczu na 5:1 ustalił trzy minuty później Damian Mazurowski, który po zagraniu od Pietkiewicza pewnym strzałem skierował piłkę do bramki.

W pierwszej połowie chłopaki sprawiali wrażenie jakby pierwszy raz grali w piłkę. Widać było elementarne błędy techniczne, nieumiejętność przyjęcia piłki, popełnialiśmy szkolne błędy, mieliśmy niecelne podania i dośrodkowania. Nie poznawałem zespołu. Nie wiem, co się stało. Może wpływ miała na to nawierzchnia, ciut inna niż u nas. Nieważne, nie wyglądało to na początku dobrze. Z każdą minutą płynności było coraz więcej, jednak mieliśmy duże problemy ze stworzeniem sytuacji. Od początku drugiej połowy ruszyliśmy z wiarą i zaangażowaniem i to się przekuło. Sytuacji było dużo więcej, jakości dużo więcej, dokładności dużo więcej. Miało to przełożenie na bramki. Wierzę, że wyciągniemy dobre wnioski z pierwszej części gry i taka połowa już się nigdy nie powtórzy.

Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że dzisiejszy skład był mocno eksperymentalny. To nie było zestawienie takie, jakbym sobie do końca wymarzył. Niektórzy mieli szansę, żeby się pokazać, żeby lepiej się zaprezentować. To dobra lekcja dla mnie i dla zawodników, żeby z tego wyciągnąć wnioski – mówił po sparingu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: Adrian Orzeł (46 Jakub Stachowiak) – 6. Damian Glinka (70, 8. Krzysztof Jaskólski), 56. Piotr Chmielewski (65, 4. Gracjan Bagiński), 31. Adam Bognacki, 22. Wojciech Żęgota (70, 66. Kacper Walendykiewicz) – 11. Eryk Kosek (46, 33. Damian Mazurowski), 10. Mateusz Barszczewski (82, 2. zawodnik testowany), 2. zawodnik testowany (69, 11. Eryk Kosek), 7. Dawid Pietkiewicz, 55. Wiktor Bojarowski (70, 44. Kacper Trypucki) – 66. Kacper Walendykiewicz (46, 15. Mahamadou Bah).