W związku z panującymi warunkami atmosferycznymi oraz brakiem możliwości odpowiedniego przygotowania boiska, w trosce o zdrowie zawodników, sobotni (14 lutego) sparing pomiędzy Tęczą Biskupiec a Mrągowią Mrągowo zostaje ODWOŁANY.
Piątej porażki w piątym ligowym meczu doznali zawodnicy Mrągowii Mrągowo. Tym razem „żółto-czarni” przegrali w Pieckach z Tęczą Biskupiec 1:2 (0:1). Honorowego gola strzelił Łukasz Kuśnierz.
Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem optycznej przewagi rywali, jednak nie wynikało z niej zbyt wiele, bo klarownych sytuacji bramkowych było mało. W 7. minucie Adrian Podgórski wycofał piłkę do Jakuba Banula, lecz ten z bliska uderzył bardzo niecelnie. Dziesięć minut później, po dośrodkowaniu Kajetana Grudnowskiego z lewej strony boiska, najwyżej w polu karnym wyskoczył Paweł Galik, piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką. W 30. minucie goście objęli prowadzenie – rzut karny na gola zamienił Sebastian Szypulski. Mrągowia próbowała odpowiedzieć siedem minut później. Po dośrodkowaniu Łukasza Kuśnierza blisko wyrównania był Rafał Kudlak, lecz piłka minęła słupek. Tuż przed przerwą Mychajło Kołesnyk zacentrował z prawej strony do niepilnowanego Banula, który uderzył z woleja, ale świetną interwencją popisał się Adrian Orzeł, ratując nasz zespół przed stratą gola.
Po zmianie stron, w 65. minucie, Kudlak spróbował szczęścia strzałem z dystansu, lecz piłka przeleciała obok bramki. Chwilę później znów błysnął Orzeł, broniąc groźny strzał głową Patryka Burzyńskiego. W 78. minucie Przemysław Rybkiewicz dograł do niepilnowanego Piotra Karłowicza, który z zimną krwią wykorzystał sytuację i zdobył drugiego gola dla Tęczy. Odpowiedź Mrągowii była błyskawiczna. Kudlak podał do Kuśnierza, a ten wpadł w pole karne i precyzyjnym strzałem w dalszy róg bramki pokonał Mateusza Lawrenca. W końcówce dwie dobre okazje miał jeszcze Rybkiewicz, ale ponownie świetnie spisał się Orzeł, nie dając się pokonać.
Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 9. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak (81, 6. Piotr Kopyść), 22. Wojciech Żęgota – 2. Filip Kawiecki (62, 19. Paweł Zapert), 10. Mateusz Barszczewski, 7. Mateusz Szenfeld (87, 44. Mikołaj Cybul), 70. Łukasz Kuśnierz, 28. Krystian Stendel (62, 20. Miłosz Oskierko) – 77. Seweryn Strzelec (79, 4. Filip Nilipiński).
W najbliższą sobotę (30 sierpnia) o godzinie 13:00 w Pieckach Mrągowia Mrągowo zmierzy się z jednym z głównych faworytów do awansu – Tęczą Biskupiec. Spotkania pomiędzy obiema drużynami zawsze dostarczają emocji.
Tęcza rozpoczęła sezon od serii trzech remisów, by w 4. kolejce efektownie pokonać rezerwy Olimpii Elbląg 5:0. Największym zagrożeniem w ofensywie jest Jakub Banul, który w obecnej kampanii już trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców. Warto dodać, że barwy biskupieckiego zespołu od nowego sezonu reprezentuje dwóch byłych zawodników Mrągowii – Kajetan Grudnowski oraz Konrad Maluchnik.
Mrągowia z kolei wciąż szuka formy – zespół przegrał wszystkie dotychczasowe mecze ligowe i będzie chciał za wszelką cenę przełamać złą passę. Spotkanie z mocnym rywalem to idealna okazja, by pokazać charakter i powalczyć o pierwsze punkty w sezonie. Szykuje się trudny, ale pasjonujący pojedynek.
W ostatnim spotkaniu tej kampanii w roli gospodarza Mrągowia Mrągowo przegrała z Tęczą Biskupiec 1:2 (0:1). Honorowego gola dla naszej drużyny strzelił Eryk Kosek.
W 12. minucie Paweł Galik ograł Mateusza Barszczewskiego, strzelił z 16 metrów, ale dobrze między słupkami spisał się Adrian Orzeł. Osiem minut później padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Przemysław Rybkiewicz dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, minął się z nią mrągowski bramkarz, przypadkowo odbiła się od Mateusza Skonieczki i spadła wprost pod nogi Sebastiana Dzierzkiewicza, który wpakował ją do siatki. W 29. minucie zza pola karnego strzelił Rafał Kudlak, ale piłkę na róg wybił Mateusz Lawrenc. Osiem minut później z 20 metrów uderzał Łukasz Kuśnierz, ale i tym razem świetnie między słupkami spisał się golkiper rywali.
Pięć minut po wznowieniu gry w drugiej połowie „żółto-czarni” doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu Mateusza Szenfelda z rzutu rożnego, piłkę wzdłuż bramki zagrał Kajetan Grudnowski, a ta po interwencji Lawrenca spadła wprost pod nogi Eryka Koska, który mocnym strzałem zdobył gola. W 56. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę z głowy nad bramką uderzył Paweł Galik. W odpowiedzi tylko w wiadomy dla siebie sposób Lawrenc obronił futbolówkę po strzale z głowy Kuśnierza. W 68. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Mateusza Barszczewski, jednak strzelił nad poprzeczką. Dziewięć minut przed końcem spotkania Kamil Zawalich podał do Kodaia Washino, a ten precyzyjnym strzałem zza pola karnego pokonał Orła. W 87. minucie po strzale z rzutu wolnego Kuśnierza, piłka odbiła się od poprzeczki i wydaje się, że wpadła do bramki. Wydaje się, bo tak twierdzili zawodnicy obu drużyn i kibice, sędziowie byli jednak innego zdania i gola nie uznali.
– Był to wyrównany mecz z emocjonującą końcówką i kontrowersjami sędziowskimi. Nie było zbyt wielu sytuacji bramkowych. Stałe fragmenty gry były największym zagrożeniem. Wiedzieliśmy, że Tęcza to solidny zespół, z aspiracjami na awans. Myślę, że dobrze realizowaliśmy założenia. Były fragmenty, kiedy wychodziliśmy wysoko, zamykaliśmy możliwość rozgrywania Tęczy, dużo piłek przejęliśmy na połowie przeciwnika. Wydaje mi się, że po tylu odbiorach powinniśmy stworzyć więcej sytuacji. Zabrakło ostatniego podania i szybszej decyzji. Musimy nad tym pracować. Mimo dwóch straconych bramek uważam, że organizacja gry obronnej była na dobrym poziomie. Na tle Tęczy zagraliśmy dobry i przyzwoity mecz – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.
Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 10. Mateusz Barszczewski, 63. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak (88, 24. Dawid Moszczyński) – 14. Eryk Kosek (88, 2. Filip Kawiecki), 7. Mateusz Szenfeld (88, 44. Mikołaj Cybul), 6. Mariusz Rutkowski, 70. Łukasz Kuśnierz, 20. Kajetan Grudnowski (68, 11. Piotr Wypniewski) – 77. Mateusz Skonieczka, 9. Mahamadou Bah (68, 28. Konrad Maluchnik).
Po raz ostatni w roli gospodarza w obecnej kampanii zagrają zawodnicy Mrągowii Mrągowo. W sobotę (7 czerwca) o godzinie 13:00 „żółto-czarni” zmierzą się w Pieckach z Tęczą Biskupiec.
Podopieczni Macieja Szostka zajmują obecnie trzecie miejsce w ligowej tabeli, i są już niemal pewni brązowych medali w obecnym sezonie, z dorobkiem 55 punktów, na co składa się 19 zwycięstw, 4 remisy i tylko 5 porażek. Najlepszym strzelcem drużyny jest Adrian Podgórski, który bramkarzy rywali pokonał do tej pory trzynastokrotnie.
Zawodnikami Tęczy są byli zawodnicy „żółto-czarnych” Przemysław Rybkiewicz, Dariusz Gołębiowski, Piotr Karłowicz, Tomasz Strzelec i Patryk Rosoliński.
Mrągowia Mrągowo wygrała w trzecim meczu sparingowym z ligowym rywalem – Tęczą Biskupiec 2:0 (2:0). Do bramki rywali trafili Piotr Wypniewski i Mateusz Skonieczka.
Zagrali: Bejnarowicz, Orzeł – Sobiech, Takada, Barszczewski, Moszczyński, Kudlak, Skonieczka, Kuśnierz, Wypniewski, Rutkowski, Maluchnik, Grudnowski, Szenfeld, Cybul oraz zawodnik testowany.
Mrągowia Mrągowo przegrała w meczu 14. kolejki IV ligi z Tęczą Biskupiec 1:3 (1:2). Honorowego gola dla „żółto-czarnych” strzelił Mahamadou Bah.
Od początku spotkania było widać w poczynaniach mrągowian sporo nerwowości, dużo było niecelnych zagrań, które pozwalały gospodarzom rozwinąć skrzydła. W 10. minucie Adrian Podgórski dośrodkował piłkę w pole karne do niepilnowanego Bartłomieja Kuminiarczyka, ten strzelił z głowy, ale Michał Bejnarowicz pewnie złapał futbolówkę i rozpoczął akcję „żółto-czarnych”, która zakończyła się golem. Mateusz Szenfeld zagrał na prawo do Mateusza Skonieczki, który zagrał wzdłuż pola karnego, gdzie do piłki doszedł Mahamadou Bah i z bliskiej odległości posłał ją do siatki. Gospodarze odpowiedzieli już pięć minut później. Paweł Galik z łatwością zbiegł z lewej strony do środka pola i strzałem z 16 metrów pokonał Bejnarowicza. W odpowiedzi indywidualną akcję przeprowadził Szenfeld, podał do Skonieczki, po którego uderzeniu piłka poleciała obok bramki. Chwilę później „żółto-czarni” domagali się rzutu karnego za faul w „szesnastce” Patryka Rosolińskiego na Łukaszu Kuśnierzu, ale gwizdek sędziego milczał. Arbiter wskazał na „wapno” chwilę później, kiedy jego zdaniem Mateusz Barszczewski zagrał piłkę ręką po strzale Kamila Zawalicha. Do futbolówki ustawionej na „jedenastym” metrze podszedł Patryk Burzyński, strzelił bardzo lekko i Bejnarowicz skutecznie interweniował. W odpowiedzi Wojciech Żęgota z 7 metrów strzelił obok bramki. W 31. minucie Burzyński zagrał długą piłkę do Mychajło Kołesnyk, który wycofał ją do Adriana Podgórskiego, futbolówka po strzale zawodnika rywali trafiła w słupek, ale dobitka była już skuteczna. Dwie minuty później futbolówka po strzale z rzutu wolnego z 20 metrów przez Zawalicha poleciała nad bramką.
W 50. minucie na strzał z ponad 20 metrów zdecydował się Mariusz Rutkowski, ale Mateusz Lawrenc poradził sobie z jego strzałem. Dwie minuty później „żółto-czarni” przeprowadzili świetną akcję, jednak piłka po uderzeniu Łukasza Kuśnierza trafiła w boczną siatkę. Od tego momentu, aż do 69. minuty, działo się naprawdę niewiele. Wtedy to Barszczewski sfaulował w polu karnym Kuminiarczyka i sędzia po raz drugi wskazał na „wapno”. Tym razem do futbolówki podszedł Przemysław Rybkiewicz i pewnie trafił. Mrągowia próbowała odpowiedzieć cztery minuty później, ale po raz kolejny dobrze spisał się Lawrenc, tym razem broniąc strzał Baha. W 81. minucie Galik zagrał z prawej strony boiska do nieobstawionego w „szesnastce” Zawalicha, ale ten w świetnej sytuacji nie zdołał pokonać Bejnarowicza.
Mrągowia: 33. Michał Bejnarowicz – 63. Mateusz Szenfeld ŻK, 44. Lee Youngsu ŻK, 10. Mateusz Barszczewski, 8. Rafał Kudlak (46, 11. Piotr Wypniewski), 22. Wojciech Żęgota (46, 7. Yūji Takada) – 77. Mateusz Skonieczka (90, 2. Filip Kawiecki), 6. Mariusz Rutkowski ŻK (82, 12. Konrad Maluchnik), 20. Kajetan Grudnowski ŻK, 70. Łukasz Kuśnierz (90, 16. Mikołaj Cybul) – 9. Mahamadou Bah.
W czwartkowy wieczór (7 listopada, godz. 19:00) Mrągowia Mrągowo powalczy na wyjeździe o ligowe punkty z prezentującą się ostatnio z bardzo dobrej strony Tęczą Biskupiec.
Podopieczni Pawła Radziwona zdobyli do tej pory 20 punktów, składa się na to 6 zwycięstw, 2 remisy i 5 porażek. Najlepszym strzelcem drużyny jest Piotr Karłowicz, który do tej pory zdobył sześć goli.
Tęcza to drużyna, która od dłuższego czasu stawia i sprowadza ogranych w wyższych ligach i doświadczonych zawodników. Świadczą o tym m.in letnie transfery, do klubu trafili m.in. superstrzelec Przemysław Rybkiewicz oraz wyróżniający się zawodnicy na warmińsko-mazurskim „podwórku” Patryk Rosoliński, Piotr Karłowicz czy Kamil Zawalich.
