Tag: Stomil II Olsztyn

Plan przygotowań Mrągowii

10 lipca do treningów powrócą piłkarze Mrągowii Mrągowo. Podopieczni Mariusza Niedziółki do nowego sezonu będą przygotowywali się na własnych obiektach.


Ponadto rozegrają dwa mecze sparingowe – z ligowym rywalem rezerwami Stomilu Olsztyn (15 lipca) oraz 7. drużyną IV ligi podlaskiej Warmią Grajewo (22 lipca). Zwieńczeniem okresu przygotowawczego będzie mecz I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski, który odbędzie się 29-30 lipca.

WPP: Mrągowia odpada w fatalnym stylu

fot. Paweł Piekutowski

Na 1/8 finału zakończyła się przygoda Mrągowii Mrągowo w Wojewódzkim Pucharze Polski. „Żółto-czarni” odpadli z rozgrywek po porażce 0:3 (0:2) z rezerwami Stomilu Olsztyn.


Pierwszą dobrą sytuację w tym spotkaniu mieli mrągowianie. W 4. minucie Wiktor Bojarowski zagrał do Piotra Wypniewskiego, ten mocno uderzył zza pola karnego, ale dobrze w bramce olsztynian spisał się Dominik Budzyński. Dwie minuty później Dominik Urban zagrał piłkę z lewej strony boiska do niepilnowanego w „szesnastce” Jakuba Brdaka, ten nieatakowany przyjął futbolówkę klatką piersiową, po czym strzałem w dalszy róg bramki umieścił ją w siatce. „Żółto-czarni” mogli odpowiedzieć w 12. minucie. Rafał Kudlak zagrał długą piłkę do Wypniewskiego, ten znalazł się w polu karnym, ale po raz kolejny świetnie w olsztyńskiej bramce spisał się Budzyński. Siedem minut później przed szansą stanęli gracze Adama Zejra. Jakub Stachowiak nie złapał futbolówki we własnym polu karnym, doszedł do niej Jakub Banul zagrał do Brdaka, którego strzał z bliskiej odległości został zablokowany przez Eryka Koska. W 32. minucie piłka uderzona zza „szesnastki” przez Dawida Drzewieckiego trafiła w poprzeczkę. Trzy minuty później młodzi Stomilowcy podwyższyli prowadzenie. Piłkę przy linii bocznej przejął Łukasz Borkowski po czym podał do Banula, ten wbiegł z nią w pole karne, zagrał do nieobstawionego Brdaka, który z bliskiej odległości umieścił futbolówce w siatce.


Bardzo źle drugą część gry rozpoczęli „żółto-czarni”. Olsztynianie przejęli futbolówkę w środkowej części boiska po złym zagraniu Piotra Błędowskiego, po czym piłka trafiła na lewą stronę do Urbana, który dostarczył ją w pole karne, gdzie doszedł do niej Borkowski i strzałem z głowy pokonał Stachowiaka. W 54. minucie Budzyński końcówkami palców wybił piłkę na korner po strzale Koska z 35 metrów. W odpowiedzi dobrą interwencję zaliczył Stachowiak, broniąc strzał Brdaka. W 67. minucie golkiper „żółto-czarnych” pewnie obronił mocne uderzenie z rzutu wolnego z 20 metrów Igora Zapałowskiego. W końcówce spotkania dwie dobre okazje miał Dawid Pietkiewicz, ale nie był w stanie pokonać dobrze dysponowanego w tym spotkaniu Budzyńskiego.

Nie chciałbym za wiele mówić, bo nie było nas w tym meczu. Ale patrząc na to, co robimy w defensywie, to wszystko się może wydarzyć w dalszej części sezonu. Oczywiście jeżeli bylibyśmy groźniejsi w ofensywie, to przeciwnik nie tak łatwo przedostawałby się pod naszą bramkę. Wszyscy bez wyjątku przegrywamy, tak samo jak wszyscy wygrywamy. Musimy bardzo dużo pracować, musimy zwiększyć zaangażowanie, musimy zmienić podejście mentalne w meczu. Zawodnicy muszą zrozumieć, że nie można się przyglądać, wystarczy się zaangażować. Młodzież ze Stomilu pokazała, że zaangażowaniem i tym, że byli blisko nas można wiele zdziałać. Pokazali nam, w jakim momencie obecnie się znajdujemy – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 1. Jakub Stachowiak – 7. Piotr Chmielewski (60, 55. Dawid Pietkiewicz), 14. Eryk Kosek (81, 6. Damian Glinka), 18. Adam Bognacki, 66. Rafał Kudlak, 56. Kacper Walendykiewicz – 11. Piotr Wypniewski (73, 4. Maciej Jarguz), 10. Mateusz Barszczewski, 31. Piotr Błędowski, 77. Wiktor Bojarowski (77, 15. Krzysztof Jaskólski) – 9. Mahamadou Bah (84, 2. Kacper Trypucki).


GALERIA Z MECZU

WPP: Czas na starcie z rezerwami Stomilu

Rezerwy Stomilu Olsztyn będą rywalem Mrągowii Mrągowo w 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski. Spotkanie zostanie rozegrane w środę (6 kwietnia) o godzinie 17:00 na bocznym boisku stadionu OSiR przy al. Piłsudskiego 69a.


Stomil II Olsztyn to drużyna głównie złożona z zawodników grających obecnie w Makroregionalnej Lidze Juniorów U-19 prowadzonej przez trenera Adama Zejera. Obecnie zajmują pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Olsztynianie do tej pory wyeliminowali z rozgrywek pucharowych GKS Stawiguda, Tęczę Biskupiec, Łynę Sępopol oraz Radomniaka Radomno. Najwięcej goli dla „Dumy Warmii” w Wojewódzkim Pucharze Polski zdobył Jakub Brdak – 6. Przed meczem olsztyński klub uprawnił do rozgrywek m.in. zawodników z pierwszej drużyny – bramkarza Dominika Budzyńskiego oraz pomocnika Dominika Urbana.


Spotkanie poprowadzi Damian Kossakowski z Bartoszyc, na liniach pomagać mu będą Katarzyna Kaczmarczyk oraz Ilona Paciorek.

Kolejny komplet punktów

W meczu 30. kolejki IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali z rezerwami Stomilu Olsztyn 2:1 (1:0). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Mateusz Barszczewski i Piotr Błędowski, dla olsztynian trafił Michał Żukowski.


Już w 1. minucie Piotr Chmielewski zbyt lekko zagrał do Adama Bognackiego, piłkę przejął Łukasz Jegliński, po czym zagrał do znajdującego się w polu karnym Łukasza Borkowskiego. Ten wycofał na szesnasty metr do Huberta Świdra, mocno uderzoną futbolówkę na rzut rożny zdołał sparować Marcin Marszałek. W 17. minucie Piotr Błędowski zagrał futbolówkę za plecy olsztyńskich obrońców do Mateusza Barszczewskiego, ten minął golkipera rywali, po czym został zatrzymany przez Jakuba Jurczaka, który zażegnał niebezpieczeństwo. Dziewięć minut później Łukasz Michałowski dograł do Eryka Koska, ten ograł Marcela Supranowicza, wpadł w „szesnastkę”, oddał strzał na bramkę, jednak piłka trafiła w Szymona Dowgiałłę i olsztyński obrońca uchronił swój zespół przed stratą gola. W 28. minucie „żółto-czarni” za sprawą Barszczewskiego zdobyli gola. Chmielewski dośrodkował futbolówkę z prawej strony boiska w pole karne, Kosek odegrał ją do Mahamadou Baha. Napastnik Mrągowii podał wprost pod nogi Barszczewskiego, który „na raty” wpakował ją do siatki. Sześć minut później po zagraniu z prawej strony od Koska, Bah uderzył tuż obok słupka. W 37. minucie Kacper Walendykiewicz zagrał piłkę w pole karne, gdzie Borkowski uderzył ją z przewrotki nad bramką. Chwilę potem po dograniu z prawej strony od Jakuba Kiśla, Łukasz Jegliński uderzył futbolówkę z głowy tuż nad poprzeczką.


Tuż po wznowieniu drugiej połowy „żółto-czarni” powinni zdobyć kolejnego gola. Chmielewski dynamicznie wbiegł w pole karne, zagrał wzdłuż bramki do Barszczewskiego, który z bliskiej odległości strzelił obok słupka. W 60. minucie Jurczak przejął futbolówkę w środkowej części boiska, przebiegł z nią kilka metrów, zagrał na lewo do Borkowskiego. Strzał olsztyńskiego napastnika odbił Marszałek, do piłki doszedł Michał Żukowski i skierował do bramki. Mrągowianie odpowiedzieli pięć minut później. Błędowski odebrał futbolówkę Świdrowi, po czym precyzyjnym strzałem w dalszy róg bramki pokonała Alana Szerejko. W dalszej fazie drugiej odsłony dwie okazje miał Bah. Najpierw w sytuacji sam na sam strzelił wprost w bramkarza, a następnie w zamieszaniu podbramkowym trafił w słupek. W 83. minucie Piotr Wypniewski dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, doszedł do niej Wiktor Bojarowski, jednak z jego uderzeniem poradził sobie bramkarz Stomilu. Kropkę nad „i” mógł postawić w doliczonym czasie Bah, jednak po raz kolejny przegrał pojedynek z olsztyńskim golkiperem.

Słabo weszliśmy w mecz. Zawodnicy Stomilu wyszli twardo i agresywnie, nie za bardzo mogliśmy sobie z tym poradzić. Było za dużo chaosu, chcieliśmy uprościć grę. Nasze założenia nie do końca były wypełniane. Później uspokoiliśmy to wszystko. Druga połowa pierwszej części gry już dobrze wyglądała, strzeliliśmy bramkę, mogliśmy dołożyć jeszcze jedną. Kontrolowaliśmy. Niepotrzebna stracona bramka w drugiej połowie, po naszym błędzie w środku, sprawiła, że Stomil uwierzył. I były ciężary. Dobrze, że w miarę szybko strzeliliśmy na 2:1. Potem było dużo sytuacji, żeby ten mecz zakończyć, jednak byliśmy nieskutecznie i emocje były do końca. Nie do końca oddaje pozycja w tabeli Stomilu, to co oni grają. Fajnie operują piłkę, grają na „tak”. Myślę, że mecz kibicom się podobał, wcale nie był taki zły. Natomiast my już zaczynamy myśleć o środzie i o tym jak pokonać Tęczę – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 92. Marcin Marszałek – 2. Piotr Chmielewski (63, 77. Wiktor Bojarowski), 18. Adam Bognacki, 5. Łukasz Michałowski, 22. Wojciech Żęgota (87, 6. Damian Glinka) – 14. Eryk Kosek, 66. Rafał Kudlak (65, 7. Dariusz Gołębiowski), 31. Piotr Błędowski ŻK, 11. Piotr Wypniewski, 10. Mateusz Barszczewski – 9. Mahamadou Bah.

U siebie jako… gość

Kolejne spotkanie w ramach IV ligi rozegrają piłkarze Mrągowii Mrągowo. Tym razem w sobotę (29 maja) o godzinie 16:00 zagrają na własnym boisku, będąc gościem, ze Stomilem II Olsztyn.


Podopieczni Pawła Głowackiego to obecnie siedemnasta drużyna ligowej tabeli. Do tej pory zdobyli 17 punktów, co daje im cztery zwycięstwa, pięć remisów oraz dwadzieścia porażek. Najlepszymi strzelcami olsztyńskiej drużyny są Bartosz Florek i Hubert Szramka, którzy do tej pory zdobyli po sześć bramek. W poprzedniej kolejce Stomil II przegrał na wyjeździe z Mamrami Giżycko 0:6.


Spotkanie poprowadzi Paweł Duchnowski z Olecka, na liniach pomagać mu będą Rafał Żbikowski i Sebastian Piskorz.


Wejście na mecz będzie bezpłatne. Dla nieobecnych spotkanie będzie transmitowane w TVCOM.pl.

Mecz z rezerwami Stomilu w Mrągowie

Spotkanie w ramach 30. kolejki IV ligi pomiędzy Stomilem II Olsztyn a Mrągowią Mrągowo zostanie rozegrane 29 maja (sobota) o godzinie 16:00 w Mrągowie. Olsztyński klub będzie gospodarzem tego meczu.


Stomil podjął decyzję, że wejście na spotkanie będzie BEZPŁATNE, a na trybuny zostanie wpuszczonych maksymalnie 200 kibiców.


Pierwotnie mecz miał się odbyć 30 maja (niedziela) o godzinie 17:00 w Jezioranach.

Niedziółka: Zmiany to była bardziej taktyczna zagrywka

fot. Paweł Piekutowski / stomilolsztyn.com

Spotkanie z rezerwami Stomilu Olsztyn podsumowaliśmy z trenerem Mariuszem Niedziółką.


Po dwóch porażkach mamy przełamanie. Widzę radość.


Jestem zadowolony. To był trudny mecz. Wiedzieliśmy, że Stomil będzie grał w obronie, będzie starał się nie stracić bramki. Długo nam zajęło strzelenie gola, ale po nim powietrze zeszło z przeciwników i grało się łatwiej. Chwała chłopakom, że potrafili wymęczyć rywala, być cierpliwym. Takie mecze są i takich spotkaniach jeszcze czeka nas naprawdę wiele w tej rundzie. Że to my będziemy prowadzić grę, a przeciwnik będzie się bronił.


Zmiany w przerwie okazały się kluczowe?


Myślę, że tak, ale trzeba wziąć pod uwagę, że chłopaki też wykonali swoją robotę w pierwszej połowie. Przeciwnika męczyliśmy cały czas. Rafał i Wiktor zagrali pozytywnie. Zmiany to była bardziej taktyczna zagrywka. Wiedziałem, że trzeba podkręcić tempo, wprowadzić trochę doświadczenia i spokoju, jak widać to podziałało. Mateusz dzisiaj po raz kolejny asystował, mam nadzieję, że w następnych spotkaniach dołoży jeszcze bramki i będzie chodził jeszcze bardziej uśmiechnięty niż dziś.

Przełamanie po przerwie

Piłkarze Mrągowii Mrągowo wreszcie wrócili na zwycięską ścieżkę. „Żółto-czarni” wygrali na własnym boisku z rezerwami Stomilu Olsztyn 3:0 (0:0). Na listę strzelców wpisali się Mahamadou Bah, Dariusz Gołębiowski oraz Szymon Dowgiałło, który zdobył samobójczego gola.


Trzeba przyznać, że w pierwszej połowie działo się niewiele. Mrągowia prowadziła grę, jednak nie mogło przebić się przez zasieki olsztynian. Godne odnotowania się dwie akcje w tej części gry. W 16. minucie Mahamadou Bah zagrał do Eryka Koska, ten oddał mocny strzał, jednak piłka trafiła w słupek. Jedenaście minut później zza pola karnego uderzał Piotr Wypniewski, mocno uderzona przez niego futbolówka poleciała w środek bramki i Jacek Troshupa nie miał problemów z jej obroną.


Trener Mariusz Niedziółka zdecydował w przerwie o wpuszczeniu na boisko Mateusza Barszczewskiego i Kamila Skrzęty, którzy wyraźnie ożywili poczynania mrągowian. W 51. minucie „żółto-czarni” przeprowadzili dynamiczną akcję, ale Bah nie potrafił jej skutecznie zakończyć. Pięć minut później Eryk Kosek zagrał piłkę z prawej strony boiska wzdłuż „szesnastki”, doszedł do niej Bah, jednak fantastyczną interwencją popisał się Troshupa, który z bliskiej odległości obronił strzał napastnika Mrągowii i uratował swój zespół przed stratą gola. Chwilę później uderzał Mateusz Barszczewski, ale znowu pewnie bronił golkiper rywali. W 61. minucie Piotr Błędowski zagrał na lewo do Wojciecha Żęgoty, ten dośrodkował futbolówkę w pole karne, Troshupa nie złapał piłki, dopadł do niej Bah i skierował do siatki. Osiem minut później kolejną sytuację miał groźny w tym spotkaniu Bah. Tym razem futbolówka po jego uderzeniu trafiła w boczną siatkę. Chwilę potem z piłką popędził Krzysztof Łokietek, dograł do Barszczewskiego, który wpadł w „szesnastkę” i wyłożył ją Dariuszowi Gołębiowskiemu, a ten nie miał najmniejszych problemów z wpakowaniem jej do bramki. W 74. minucie padła trzecia bramka dla mrągowian i jak się później okazało ostatnia w tym spotkaniu. Barszczewski dośrodkował futbolówkę z kornera, ta trafiła w polu karnym w Szymona Dowgiałłę i wpadła do siatki.


Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 18. Wiktor Abramczyk, 5. Łukasz Michałowski (88, 4. Cezary Trzebiński), 22. Wojciech Żęgota (81, 15. Szymon Nakielski) – 7. Dariusz Gołębiowski (78, 6. Damian Glinka), 66. Rafał Kudlak (46, 8. Kamil Skrzęta), 31. Piotr Błędowski, 11. Piotr Wypniewski ŻK (70, 44. Krzysztof Łokietek ŻK), 77. Wiktor Bojarowski (46, 10. Mateusz Barszczewski) – 9. Mahamadou Bah.