Tag: Stomil II Olsztyn

Mrągowia lepsza od rezerw Stomilu

Mrągowia Mrągowo wygrała na własnym stadionie z rezerwami Stomilu Olsztyn 3:1 (1:0). Bramki dla „żółto-czarnych” zdobyli Przemysław Rybkiewicz, Łukasz Kuśnierz z rzutu karnego oraz Konrad Laszuk.

Już w 2. minucie Łukasz Kuśnierz dośrodkował z lewej strony w pole karne, gdzie do piłki doszedł Przemysław Rybkiewicz, ale jego strzał głową minął bramkę. Siedemnaście minut później po dośrodkowaniu Piotra Wypniewskiego z rzutu rożnego głową uderzał Kuśnierz, jednak również niecelnie. W odpowiedzi po wrzutce Nicholasa Kontonísa z rzutu rożnego głową strzelał Kacper Mościborcki, ale Adrian Orzeł dobrze interweniował. W 22. minucie z ostrego kąta uderzał Rybkiewicz, lecz piłka trafiła w boczną siatkę. Chwilę później po kolejnym dośrodkowaniu Kuśnierza z rzutu rożnego futbolówka trafiła pod nogi Macieja Narlocha, który strzelił jednak nad poprzeczką. W 28. minucie indywidualną akcję przeprowadził Mateusz Barszczewski. Pomocnik Mrągowii oddał mocny strzał zza pola karnego, po którym bramkarz rywali wybił piłkę na rzut rożny. Pięć minut później Bartosz Sobótka zagrał na wolne pole do Rybkiewicza. Napastnik „żółto-czarnych” uderzył nad wychodzącym z bramki golkiperem, a piłka zatrzepotała w siatce.

Chwilę po wznowieniu gry w drugiej połowie Mrągowia otrzymała rzut karny po faulu na Sobótce. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kuśnierz i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie. W 53. minucie Paweł Zapert zagrał do Konrada Laszuka. Ten minął bramkarza Stomilu i skierował piłkę do pustej bramki, zdobywając trzecią bramkę dla „żółto-czarnych”. W dalszej fazie spotkania brakowało dogodnych sytuacji z obu stron. W 70. minucie Kontonís dośrodkował z lewej strony boiska, a piłka trafiła do niepilnowanego Michała Zagórskiego. Zawodnik Stomilu oddał mocny strzał, którym pokonał Orła. W końcówce na bramkę gości uderzał jeszcze Oktawian Adamowicz, ale z jego próbą poradził sobie golkiper olsztynian.

Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 20. Paweł Zapert (81, 44. Aleksander Stolarczyk), 4. Maciej Narloch, 14. Eryk Kosek, 22. Wojciech Żęgota (65, 21. Adam Malinowski) – 10. Mateusz Barszczewski, 6. Piotr Kopyść (65, 28. Oktawian Adamowicz), 70. Łukasz Kuśnierz, 30. Bartosz Sobótka (74, 33. Jakub Chrostowski) – 11. Piotr Wypniewski (90, 2. Bartłomiej Jaroszewski), 7. Przemysław Rybkiewicz (41, 9. Konrad Laszuk).

Przed nami rezerwy Stomilu

Kolejny mecz o ligowe punkty piłkarze Mrągowii Mrągowo rozegrają w sobotę (22 sierpnia) o godzinie 16:00. Na własnym stadionie zmierzą się z rezerwami Stomilu Olsztyn.

Olsztynianie bardzo dobrze prezentują się w tym sezonie. Do tej pory odnieśli dwa zwycięstwa nad wyżej notowanymi rywalami – pokonali GKS Stawiguda 2:0 oraz Orlęta Reszel 6:1. Jedyną porażkę ponieśli na wyjeździe, ulegając Olimpii Olsztynek 0:2. Z dorobkiem sześciu punktów zajmują obecnie szóste miejsce w ligowej tabeli. Najlepszym strzelcem zespołu prowadzonego przez Pawła Sobotkę jest Krzysztof Chrobak, który w dotychczasowych spotkaniach dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Mrągowia do sobotniego spotkania przystąpi z dużą determinacją i jasno określonym celem – zdobyciem kompletu punktów. Nasi zawodnicy będą chcieli od pierwszych minut narzucić rywalowi swój styl gry i wykorzystać atut własnego boiska. Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ rezerwy Stomilu pokazały już w tym sezonie, że potrafią skutecznie rywalizować z mocnymi przeciwnikami. Liczymy na dobre spotkanie w wykonaniu naszego zespołu i wsparcie kibiców, którzy pomogą Mrągowii sięgnąć po kolejne ligowe punkty.

Wstęp na mecz będzie kosztował 10 zł. W trakcie spotkania będzie można skorzystać ze strefy gastro, w której dostępne będą kiełbaski z grilla oraz napoje. Na stadionie znajdziecie również stoisko z klubowymi gadżetami.

Mrągowia ze Stomilem za „trzy”

Mrągowia Mrągowo wygrała w meczu 17. kolejki IV ligi z rezerwami Stomilu Olsztyn 3:0 (2:0). Dwukrotnie do bramki rywali trafił Rafał Kudlak, a raz Adrian Korzeniewski.

W porównaniu z ostatnim meczem trener Mariusz Niedziółka dokonał dwóch zmian w składzie. Miejsce w wyjściowej „jedenastce” stracił Mateusz Szenfeld, a w jego miejsce od początku zagrał Adrian Korzeniewski. W związku z tym między słupkami pojawił się młodzieżowiec – Michał Bejnarowicz.

W 13. minucie Łukasz Kuśnierz dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, najwyżej w polu karnym wyskoczył Rafał Kudlak i strzałem z głowy pokonał Jonasa Dierke, któremu futbolówka przeleciała między palcami. Sześć minut później Kuśnierz odebrał piłkę przed „szesnastką”, wpadł w pole karne, oddał mocny strzał, ale golkiper rywali sparował go na poprzeczkę. W 27. minucie z 25 metrów uderzył Adrian Korzeniewski, jednak niecelnie. Osiem minut później sędzia Jakub Moszczyński wskazał na „jedenastkę”, uznając, że faulowany został Eryk Kosek. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Kudlak. Tuż przed końcem pierwszej połowy Kosek zagrał do Mateusza Skonieczki, ten strzelił z ostrego kąta, ale Dierke nie dał się zaskoczyć.

W drugiej połowie, oprócz bramki strzelonej przez Korzeniewskiego po asyście Yūjiego Takady, akcji podbramkowych było jak na lekarstwo, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Nieliczne próby ataków kończyły się niecelnymi strzałami lub skutecznymi interwencjami obrońców. Tempo spotkania pozostawało niskie, a kibice nie doczekali się wielu emocji.

– Na początku było sporo nerwowości i niedokładności, brakowało cierpliwości. Jak uspokoiliśmy grę, szybko zdobyliśmy gola, to nasza jakość gry wzrosła. Spokój, cierpliwość, byliśmy wstanie zmusić przeciwnika do biegania, otwierać sobie strony. Niedociągnięcia były, bo zawsze są, ale uważam, że to krok w dobrą stronę w stosunku do tego, co ostatnio prezentowaliśmy. Szczególnie w ataku. Musimy pracować nad skutecznością, bo możliwości do stworzenia większej liczby sytuacji były, ale brakowało dobrej decyzji, podania… – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 1. Michał Bejnarowicz – 7. Yūji Takada (77, 2. Filip Kawiecki), 14. Eryk Kosek, 10. Mateusz Barszczewski, 8. Rafał Kudlak ŻK (86, 24. Dawid Moszczyński), 17. Adrian Korzeniewski (66, 63. Maciej Narloch) – 77. Mateusz Skonieczka (77, 99. Adam Słuchocki), 11. Piotr Wypniewski, 6. Mariusz Rutkowski, 70. Łukasz Kuśnierz (66, 20. Mateusz Szenfeld; 81, 44. Mikołaj Cybul) – 28. Konrad Maluchnik (66, 9. Mahamadou Bah).

Rezerwy Stomilu zagrają w Mrągowie

Przed piłkarzami Mrągowii Mrągowo kolejne spotkanie w ramach IV ligi, tym razem w sobotę (15 marca) o godzinie 12:00 na bocznym boisku Stadionu Miejskiego zagramy z rezerwami Stomilu Olsztyn.

Druga drużyna „Dumy Warmii” zajmuje obecnie 15. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 10 punktów, na co składają się dwa zwycięstwa, cztery remisy i dziesięć porażek. Trener Sebastian Całka, z racji meczu pierwszej drużyny w niedzielę, będzie mógł skorzystać z zawodników szerokiej kadry pierwszej drużyny. Na inaugurację wiosny olsztynianie przegrali z Romintą Gołdap 0:2.

W pierwszym meczu obu drużyn w tym sezonie Stomil II pokonał Mrągowię 4:2.

Sobotnie spotkanie odbędzie się z udziałem publiczności, koszt biletu to 10 zł.

Mrągowia rozdała prezenty Stomilowi

Nadal bez punktów w IV lidze pozostają piłkarze Mrągowii Mrągowo. Tym razem „żółto-czarni” ulegli na wyjeździe rezerwom Stomilu Olsztyn 2:4 (1:1).

Spotkanie rozpoczęło się w najlepszy z możliwych sposobów, bowiem już w 2. minucie Mrągowia objęła prowadzenie. Wojciech Żęgota odebrał piłkę Maciejowi Kurpielowi, zagrał z Mateuszem Skonieczką, a następnie napastnik „żółto-czarnych” z kilku metrów skierował futbolówkę do bramki. Cztery minuty później po dośrodkowaniu z prawej strony Kaiseia Hiokiego nad bramką z głowy uderzył Mateusz Pajdak. W 10. minucie po szybkim ataku „żółto-czarnych” w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali znalazł się Skonieczka, jednak futbolówka mu odskoczyła i Krzysztof Trzmiel zdołał dobrze interweniować. Goście odpowiedzieli dziewiętnaście minut później, kiedy to w dobrej sytuacji znalazł się Maciej Cichocki, ale w ostatniej chwili jego strzał został zablokowany przez Kajetana Grudnowskiego. W 38. minucie Trzmiel dobrze interweniował po centrostrzale Yūjiego Takady. Minutę przed końcem pierwszej połowy najlepiej w zamieszaniu w „szesnastce” mrągowian odnalazł się Cichocki, ograł Piotra Wypniewskiego i strzałem z bliskiej odległości pokonał Adriana Orła.

Na początku drugiej połowy „żółto-czarni” mieli trzy świetne sytuacje do strzelenia gola. Najpierw Kacper Skok strzelił z głowy obok słupka, następnie piłka po uderzeniu Skonieczki przeleciała obok bramki, a na koniec futbolówka po strzale Łukasza Kuśnierza trafiła w boczną siatkę. W 70. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Pajdak, po jego uderzeniu piłka doznała rotacji, wyślizgnęła się z rąk Orła i wpadła do bramki. Mrągowia odpowiedziała sześć minut później, kiedy to Trzmiela pięknym strzałem z rzutu wolnego pokonał Kuśnierz. W 78. minucie faul w polu karnym popełnił Orzeł i sędzia wskazał na „wapno”, którego pewnym egzekutorem był Maciej Kotarba. Ten sam zawodnik miał okazję do podwyższenia wyniku dwie minuty później, jednak tym razem jego strzał z „jedenastu” metrów obronił golkiper Mrągowii, a dobitka Hiokiego była niecelna. „Żółto-czarni” mogli doprowadzić do wyrównania, kiedy to w sytuacji sam na sam z Trzmielem znalazł się Mikołaj Cybul, jednak przegrał pojedynek z golkiperem rywali. Wynik meczu w doliczonym czasie gry ustalił Aleksander Baniewski, wykorzystując błąd mrągowskiej defensywy.

– W dużej mierze przegrywamy przez własne błędy w defensywie. Do tego zawiodła skuteczność, bo swoje sytuacje mieliśmy. Jak się okazało niewykorzystane sytuacje się mszczą, bo znalazło to odzwierciedlenie w wyniku. Stomil, wzmocniony zawodnikami z pierwszej drużyny, postawił twarde warunki. Byli w tym meczu solidni, mimo że nie pokazali wielkiej piłki. To wystarczyło na nas w zupełności. Popełniamy proste błędy, rozdajemy rywalom prezenty. W IV lidze to nie przystoi. Jeżeli nie poprawimy swojej gry, to będzie nam trudno o punkty – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł ŻK – 7. Yūji Takada (60, 63. Mateusz Szenfeld ŻK), 14. Dawid Moszczyński (86, 12. Konrad Maluchnik), 10. Mateusz Barszczewski, 20. Kajetan Grudnowski, 22. Wojciech Żęgota – 70. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski (68, 8. Rafał Kudlak ŻK), 6. Mariusz Rutkowski, 80. Kacper Skok (68, 16. Mikołaj Cybul) – 77. Mateusz Skonieczka.

W niedzielę Mrągowia zagra w Olsztynie

W ramach 2. kolejki IV ligi Mrągowia Mrągowo zagra na wyjeździe z rezerwami Stomilu Olsztyn. Spotkanie odbędzie się w niedzielę (18 sierpnia) o godzinie 16:00 na boisku Szkoły Podstawowej nr 18 (Dajtki) w Olsztynie.

Oba zespoły sezon rozpoczęły od porażki – mrągowianie w Nidzicy, a olsztynianie w Gołdapi 1:5. Podopieczni Piotra Gurzędy, w niedzielnym spotkaniu zagrają z pewnością w zupełnie innym składzie, bowiem będą mogły liczyć na wsparcie z pierwszej drużyny. Zagrać przeciwko „żółto-czarnym” może do niedawna podstawowy zawodnik naszego klubu Eryk Kosek.

Galeria z meczu Stomil II – Mrągowia

Zapraszamy do obejrzenia galerii z meczu IV ligi pomiędzy Stomilem II Olsztyn a Mrągowią Mrągowo, której autorem jest Karola Stopyra.


Mocna końcówka Mrągowii

fot. Damian Radomski

Mrągowia Mrągowo wygrała w wyjazdowym spotkaniu 18. kolejki IV ligi z rezerwami Stomilu Olsztyn 5:1 (1:1). Do bramki rywali trafili Łukasz Kuśnierz, Adam Słuchocki (dwukrotnie), Mateusz Szenfeld i Kamil Skrzęta, jedynego gola dla olsztynian strzelił Tatsuya Taguchi.


Już w 4. minucie „żółto-czarni” rozegrali na krótko rzut rożny, Olaf Gorczyca dośrodkował piłkę w pole karne, doszeł do niej Kajetan Grudnowski, oddał strzał głową, ale świetnie interweniował Krzysztof Trzmiel. Golkiper rywali zebrał brawa dziewięć minut później, kiedy sparował na poprzeczkę futbolówkę po strzale z 20 metrów Mariusza Rutkowskiego. W 16. minucie mrągowianie stracili piłkę w środkowej strefie boiska, następnie futbolówka trafiła do Wiktora Bojarowskiego, który podał do Tatsuyi Taguchiego, a ten precyzyjnym strzałem pokonał Adriana Orła. Olsztynianie mogli pójść za ciosem, ale w dobrej sytuacji Marcel Abramczyk strzelił tuż obok bramki. W 29. minucie po dograniu z prawej strony od Piotra Wypniewskiego, piłka uderzona z głowy przez Mateusza Skonieczkę trafiła w słupek. Siedem minut później po raz kolejny dobrze między słupkami spisał się Trzmiel, tym razem broniąc uderzenie z rzutu wolnego przez Łukasza Kuśnierza. W 42. minucie, po ładnej zespołowej akcji, Mrągowia doprowadziła do wyrównania. Kuśnierz wykorzystał dobre podanie od Rutkowskiego i precyzyjnym strzałem pokonał Trzmiela.


Na początku drugiej części gry na boisku niewiele się działo. Było za to dużo walki w środku pola, niedokładnych zagrań i strat. W 59. minucie po zamieszaniu w polu karnym przed szansą stanął Igor Jędrzejczyk, ale z bliskiej odległości strzelił obok bramki. W odpowiedzi piłka uderzona z 16 metrów przez Kuśnierza trafiła w słupek. W 64. minucie futbolówka uderzona z 7 metrów przez Jakuba Fronczaka przeleciała minimalnie obok bramki. Olsztynianie odpowiedzieli akcją Bojarowskiego, ale po jego mocnym strzale dobrze interweniował Orzeł. W 78. minucie po raz kolejny świetnie w bramce rywali spisał się Trzmiel, tym razem wybijając na korner piłkę po strzale Wojciecha Żęgoty. Chwilę później „żółto-czarni” wreszcie zdobyli drugiego gola. Żęgota dośrodkował piłkę w pole karne, najwyżej wyskoczył do niej Adam Słuchocki i strzałem z głowy umieścił futbolówkę w bramce. W 82. minucie pojedynek z prawej strony boiska wygrał Gorczyca, wbiegł w pole karne, zagrał wzdłuż bramki, a piłka ostatecznie trafiła pod nogi Mateusza Szenfelda, który pewnym strzałem podwyższył prowadzenie Mrągowii. Trzy minuty później zobaczyliśmy kolejnego gola. Tym razem z prawej strony Eryk Kosek zagrał do Słuchockiego, a ten dopełnił formalności. Wynik na 5:1 w doliczonym czasie gry ustalił Kamil Skrzęta, który pewnie wykorzystał „jedenastkę” podyktowaną za faul na Słuchockim.

  • Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Myślę, że dobrze weszliśmy w mecz, natomiast stracona bramka po kontrze spowodowała dużo nerwowości w naszych szeregach, zupełnie niepotrzebnie. Zanim się otrząsnęliśmy, to cała prawie pierwsza połowa minęła. Strzeliliśmy wyrównującą bramkę, to na pewno dało nam dużo pozytywów. Na początku drugiej połowy nie było łatwo – dużo niedokładności, złych decyzji. Nie do końca graliśmy tak jak chcieliśmy. Stomil próbował złapać nas wysokim pressingiem, czasami mu to wychodziło, dlatego były kłopot. Jednak byłem cierpliwy, wiedziałem, że w końcu swój cel osiągniemy. Przygotowaliśmy dobrze zmiany, zmiennicy strzelili cztery gole, to pokazało, że to były dobre decyzje. Mnie to też cieszy w kontekście następnych meczów, że mam rywalizację w zespole i ból głowy przed następnym meczem, kogo wystawić w wyjściowej jedenastce – podsumował mecz trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 44. Olaf Gorczyca, 14. Eryk Kosek, 10. Mateusz Barszczewski, 20. Kajetan Grudnowski (75, 8. Kamil Skrzęta), 22. Wojciech Żęgota – 2. Jakub Fronczak ŻK (67, 7. Przemysław Rybkiewicz), 6. Mariusz Rutkowski, 11. Piotr Wypniewski (75, 63. Mateusz Szenfeld), 70. Łukasz Kuśnierz ŻK – 77. Mateusz Skonieczka (75, 9. Adam Słuchocki).