Mrągowia Mrągowo wygrała w meczu 17. kolejki IV ligi z rezerwami Stomilu Olsztyn 3:0 (2:0). Dwukrotnie do bramki rywali trafił Rafał Kudlak, a raz Adrian Korzeniewski.
W porównaniu z ostatnim meczem trener Mariusz Niedziółka dokonał dwóch zmian w składzie. Miejsce w wyjściowej „jedenastce” stracił Mateusz Szenfeld, a w jego miejsce od początku zagrał Adrian Korzeniewski. W związku z tym między słupkami pojawił się młodzieżowiec – Michał Bejnarowicz.
W 13. minucie Łukasz Kuśnierz dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, najwyżej w polu karnym wyskoczył Rafał Kudlak i strzałem z głowy pokonał Jonasa Dierke, któremu futbolówka przeleciała między palcami. Sześć minut później Kuśnierz odebrał piłkę przed „szesnastką”, wpadł w pole karne, oddał mocny strzał, ale golkiper rywali sparował go na poprzeczkę. W 27. minucie z 25 metrów uderzył Adrian Korzeniewski, jednak niecelnie. Osiem minut później sędzia Jakub Moszczyński wskazał na „jedenastkę”, uznając, że faulowany został Eryk Kosek. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Kudlak. Tuż przed końcem pierwszej połowy Kosek zagrał do Mateusza Skonieczki, ten strzelił z ostrego kąta, ale Dierke nie dał się zaskoczyć.
W drugiej połowie, oprócz bramki strzelonej przez Korzeniewskiego po asyście Yūjiego Takady, akcji podbramkowych było jak na lekarstwo, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Nieliczne próby ataków kończyły się niecelnymi strzałami lub skutecznymi interwencjami obrońców. Tempo spotkania pozostawało niskie, a kibice nie doczekali się wielu emocji.
– Na początku było sporo nerwowości i niedokładności, brakowało cierpliwości. Jak uspokoiliśmy grę, szybko zdobyliśmy gola, to nasza jakość gry wzrosła. Spokój, cierpliwość, byliśmy wstanie zmusić przeciwnika do biegania, otwierać sobie strony. Niedociągnięcia były, bo zawsze są, ale uważam, że to krok w dobrą stronę w stosunku do tego, co ostatnio prezentowaliśmy. Szczególnie w ataku. Musimy pracować nad skutecznością, bo możliwości do stworzenia większej liczby sytuacji były, ale brakowało dobrej decyzji, podania… – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.
Mrągowia: 1. Michał Bejnarowicz – 7. Yūji Takada (77, 2. Filip Kawiecki), 14. Eryk Kosek, 10. Mateusz Barszczewski, 8. Rafał Kudlak ŻK (86, 24. Dawid Moszczyński), 17. Adrian Korzeniewski (66, 63. Maciej Narloch) – 77. Mateusz Skonieczka (77, 99. Adam Słuchocki), 11. Piotr Wypniewski, 6. Mariusz Rutkowski, 70. Łukasz Kuśnierz (66, 20. Mateusz Szenfeld; 81, 44. Mikołaj Cybul) – 28. Konrad Maluchnik (66, 9. Mahamadou Bah).











