Tag: sparing

Mrągowia wygrywa w Bartoszycach

W swoim przedostatnim meczu sparingowym przed rozpoczęciem rundy wiosennej piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali z grającą w klasie okręgowej Victorią Bartoszyce 5:1 (0:1). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Wojciech Żęgota, Mateusz Barszczewski, Kacper Trypucki, Damian Mazurowski oraz trafienie samobójcze zaliczył Adrian Włodarczyk, dla bartoszyczan strzelił Paweł Gajkowski.


Po raz kolejny trener Mariusz Niedziółka nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, których w dalszym ciągu z gry wykluczają kontuzje, choroby i sprawy zawodowe. Na boisku, pierwszy raz od 4 sierpnia 2021 r., zobaczyliśmy natomiast Piotra Chmielewskiego, w sparingu z Victorią zagrał na nietypowej dla siebie pozycji – na środku obrony.


Pierwsza połowa nie była najlepsza w wykonaniu naszego zespołu, w grze „żółto-czarnych” było dużo niedokładności, niecelnych zagrań i dośrodkowań, dużo przegranych pojedynków z przeciwnikiem. Warte odnotowania były dwa strzały, jednak oba niecelne – najpierw Dawida Pietkiewicza, a następnie zawodnika testowanego. Dopiero w 25. minucie mrągowianie przeprowadzili składną akcję. Eryk Kosek zagrał do Wiktora Bojarowskiego, ten w polu karnym dostrzegł Pietkiewicza, którego mocne uderzenie z prawej nogi na róg wybił Mateusz Rodak. Dwie minuty później Paweł Gajkowski ograł z prawej strony Mateusza Barszczewskiego, zszedł do środka boiska i pięknym strzałem z 25 metrów pokonał Adriana Orła.


Cztery minuty po wznowieniu gry w drugiej połowie Damian Mazurowski dośrodkował futbolówkę z rzutu wolnego w pole karne, doszedł do niej Piotr Chmielewski i strzelił z głowy obok słupka. W 54. minucie Barszczewski zagrał diagonalnie do Mazurowskiego, ten w tempo podał do Wojciecha Żęgoty, który wpadł w pole karne i silnym strzałem umieścił piłkę w bramce. Siedem minut później „żółto-czarni” objęli prowadzenie. Pietkiewicz podał do Barszczewskiego, który przebiegł z futbolówką 40 metrów, po czym strzelił precyzyjnie przy słupku i pokonał golkipera rywali. W 69. minucie Pietkiewicz zagrał w tempo do wbiegające w pole karne Bojarowskiego, jednak nasz skrzydłowy strzelił tylko w boczną siatkę. Pięć minut później Kosek dośrodkował piłkę z lewej strony boiska w „szesnastkę”, niefortunnie w polu karnym interweniował Adrian Włodarczyk, kierując futbolówkę głową do własnej bramki. W 82. minucie Barszczewski zagrał do Kacpra Trypuckiego, a ten ładnym strzałem w górny róg bramki podwyższył prowadzenie mrągowian. Wynik meczu na 5:1 ustalił trzy minuty później Damian Mazurowski, który po zagraniu od Pietkiewicza pewnym strzałem skierował piłkę do bramki.

W pierwszej połowie chłopaki sprawiali wrażenie jakby pierwszy raz grali w piłkę. Widać było elementarne błędy techniczne, nieumiejętność przyjęcia piłki, popełnialiśmy szkolne błędy, mieliśmy niecelne podania i dośrodkowania. Nie poznawałem zespołu. Nie wiem, co się stało. Może wpływ miała na to nawierzchnia, ciut inna niż u nas. Nieważne, nie wyglądało to na początku dobrze. Z każdą minutą płynności było coraz więcej, jednak mieliśmy duże problemy ze stworzeniem sytuacji. Od początku drugiej połowy ruszyliśmy z wiarą i zaangażowaniem i to się przekuło. Sytuacji było dużo więcej, jakości dużo więcej, dokładności dużo więcej. Miało to przełożenie na bramki. Wierzę, że wyciągniemy dobre wnioski z pierwszej części gry i taka połowa już się nigdy nie powtórzy.

Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że dzisiejszy skład był mocno eksperymentalny. To nie było zestawienie takie, jakbym sobie do końca wymarzył. Niektórzy mieli szansę, żeby się pokazać, żeby lepiej się zaprezentować. To dobra lekcja dla mnie i dla zawodników, żeby z tego wyciągnąć wnioski – mówił po sparingu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: Adrian Orzeł (46 Jakub Stachowiak) – 6. Damian Glinka (70, 8. Krzysztof Jaskólski), 56. Piotr Chmielewski (65, 4. Gracjan Bagiński), 31. Adam Bognacki, 22. Wojciech Żęgota (70, 66. Kacper Walendykiewicz) – 11. Eryk Kosek (46, 33. Damian Mazurowski), 10. Mateusz Barszczewski (82, 2. zawodnik testowany), 2. zawodnik testowany (69, 11. Eryk Kosek), 7. Dawid Pietkiewicz, 55. Wiktor Bojarowski (70, 44. Kacper Trypucki) – 66. Kacper Walendykiewicz (46, 15. Mahamadou Bah).


Mrągowia szuka sparingpartnera na sobotę

Nie dojdzie do skutku sobotni sparing Mrągowii Mrągowo z Romintą Gołdap. W związku z tym mrągowianie poszukują nowego sparingpartnera.


Zainteresowany klub prosimy o kontakt poprzez wiadomość prywatną na Facebooku lub bezpośrednio z trenerem Mariuszem Niedziółką – 507-049-843.

Mrągowia wygrała z Tęczą Biskupiec

Piłkarze Mrągowii Mrągowo pokonali w meczu sparingowym grającą w klasie okręgowej Tęczę Biskupiec 4:3 (3:1). Gole dla naszej drużyny zdobyli Kacper Walendykiewicz (trzy) oraz Wiktor Bojarowski, dla rywali trafili Tomasz Strzelec, Jakub Jurczak i Dariusz Gołębiowski.


Trener Mariusz Niedziółka w dalszym ciągu nie może skorzystać ze wszystkich swoich zawodników, których z gry wykluczają kontuzje, choroby i sprawy zawodowe.


Spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla przyjezdnych. Już w 2. minucie Jakub Jurczak zagrał na prawo do Dariusza Gołębiowskiego, który dośrodkował wprost na głowę niepilnowanego w polu karnym Tomasza Strzelca, a ten pewnym strzałem pokonał Adriana Orła. Cztery minuty później Marceli Kowalski zagrał do Gołębiowskiego, ten wygrał pojedynek z Rafałem Kudlakiem, oddał strzał na bramkę, po którym golkiper „żółto-czarnych” dobrze interweniował. W odpowiedzi mrągowianie przeprowadzili szybką akcję, Wojciech Żęgota podał piłkę do Wiktora Bojarowskiego, ten uderzył zza „szesnastki” minimalnie obok dalszego słupka. W 20. minucie Eryk Kosek dośrodkował futbolówkę w pole karne, do której doszedł Bojarowski i pewnym strzałem pokonał Dawida Bałdygę. Dwie minuty później Kudlak zagrał diagonalnie do Damiana Glinki, ten w tempo podał do Kacpra Walendykiewicza, a napastnik „żółto-czarnych” skierował piłkę do bramki. W 29. minucie Mrągowia zdobyła trzeciego gola. Najlepiej po zamieszaniu w polu karnym zachował się Walendykiewicz i pewnym strzałem pokonał Dawida Bałdygę. Chwilę potem dwie dobre okazje do podwyższenia wyniku miał Bojarowski, jednak dwukrotnie uderzył nad poprzeczką.


Kolejnego gola „żółto-czarni” zdobyli w 57. minucie. Piotr Wypniewski zagrał w tempo do Walendykiewicza, ten wpadł w pole karne, ograł Piotra Sznara i skierował futbolówkę do bramki. Szesnaście minut później Maciej Sulikowski wykorzystał złe ustawienie mrągowskiej defensywy, zagrał dłuższą piłkę do Jurczaka, a ten precyzyjnym strzałem w dalszy róg bramki zdobył gola. Chwilę później było już 4:3. Błąd w komunikacji pomiędzy Adamem Bognackim i Jakubem Stachowiakiem wykorzystał Bartosz Dobroński, po jego niecelnym strzale futbolówka trafiła do Gołębiowskiego, a ten z bliskiej odległości skierował ją do siatki. W 78. minucie Wypniewski z Pietkiewiczem rozegrali na krótko korner, po czym ten drugi uderzył tuż obok słupka.

Było dużo zadowalających fragmentów. Od 10. do 70. minuty nieźle to wyglądało. Niepodzielnie panowaliśmy na boisku, zepchnęliśmy przeciwnika. Dobrze zareagowaliśmy po stracie bramki, przy której źle zachowaliśmy się w defensywie, wyszliśmy nieskoncentrowani na boisko. Konsekwencją naszej dobrej gry były bramki, które zdobywaliśmy. Cieszy to, że Kacper Walendykiewicz strzelił trzy gole i pokazuje, że coraz lepiej odnajduje się na tej pozycji. Jest jeszcze dużo elementów, które należy poprawić. Mecz trwa 90 minut, dlatego zawodnicy dostali więcej minut. Okazuje się, że były problemy z wypełnianiem założeń przez całe spotkanie i musimy nad tym popracować. Zostały trzy tygodnie do ligi, musimy się skoncentrować, żeby wytrzymywać mecze na pełnej koncentracji i zaangażowaniu, żeby jakość gry była stabilna – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: Adrian Orzeł (46 Jakub Stachowiak) – 6. Damian Glinka (46, 7. Dawid Pietkiewicz), 2. zawodnik testowany (71, 15. Szymon Kopyść), 69. Adam Bognacki, 8. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota – 16. Eryk Kosek (78, 55. Wiktor Bojarowski), 10. Mateusz Barszczewski, 7. Dawid Pietkiewicz (30, 11. Piotr Wypniewski), 55. Wiktor Bojarowski (63, 6. Damian Glinka) – 99. Kacper Walendykiewicz (71, 9. Kacper Trypucki).

Mrągowia lepsza od Pisy

Mrągowia Mrągowo wygrała w meczu sparingowym z ligowym rywalem – Pisą Barczewo 3:2 (2:0). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Piotr Wypniewski, Kacper Walendykiewicz i Kacper Trypucki, dla rywali bramki strzelili Rafał Maciążek i Marcel Supranowicz.


Był to kolejny mecz, w którym trener Mariusz Niedziółka nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników – eliminują ich z gry choroby, kontuzje oraz sprawy zawodowe.


Już na początku spotkania przed świetną okazją stanął Damian Glinka, jednak z pięciu metrów uderzył nad bramką. W 7. minucie Glinka odzyskał futbolówkę przed polem karnym rywali, po czym strzelił minimalnie nad poprzeczką. Dwie minuty później rzut rożny krótko rozegrali Piotrowie Błędowski i Wypniewski, ten pierwszy oddał mocny strzał zza „szesnastki”, Mateusz Piotrowski odbił piłkę przed siebie, doszedł do niej zawodnik testowany i bez zastanowienia strzelił, jednak został zablokowany. W 13. minucie futbolówka uderzona z rzutu wolnego przez Wypniewskiego trafiła w mur, a dobitka Błędowskiego była minimalnie niecelna. Chwilę potem „żółto-czarni” zdobyli gola. Wypniewski odzyskał futbolówkę na połowie przeciwnika, zagrał do Dawida Pietkiewicza, który idealnie mu odegrał, a ten z bliskiej odległości posłał ją do siatki. W 24. minucie po raz kolejny szczęścia próbował Błędowski, jednak i tym razem piłka przeleciała obok słupka. Po kolejnej akcji padł drugi gol dla Mrągowii. Błędowski podał do Kacpra Walendykiewicza, a ten pięknym strzałem pokonał Piotrowskiego. W 36. minucie golkiper rywali sparował na słupek piłkę po uderzeniu zza „szesnastki” Pietkiewicza, doszedł do niej jeszcze Wojciech Żęgota, ale z bliskiej odległości oddał niecelny strzał.


W drugiej połowie działo się już zdecydowanie mniej niż w pierwszej części gry. Tempo gry spadło, a w poczynaniach obydwu ze stron było dużo niedokładności. W 71. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niekryty w polu karnym Rafał Maciążek zdobył gola strzałem z głowy. Chwilę później Patryk Folga dograł futbolówkę z prawej strony boiska w pole karne, gdzie zupełnie nieobstawiony Marcel Supranowicz doprowadził do wyrównania. W 78. minucie piłkę w polu karnym rywali przejął Kacper Trypucki, wycofał ją do Krzysztofa Jaskólskiego, jednak jego strzał zdołał obronić Konstanty Karkulowski. Dwie minuty przed końcem spotkania Wypniewski dośrodkował futbolówkę z rzutu wolnego w pole karne, bramkarz Pisy nie zdołał jej złapać, co skrzętnie wykorzystał Trypucki i posłał piłkę do siatki.

Wydaje mi się, że fajnie to wyglądało w pierwszej połowie. Byliśmy dobrze zorganizowani, nie pozwalaliśmy Pisie na zbyt wiele. Natomiast w drugiej połowie wprowadziliśmy kilka zmian i się to trochę „rozlazło”. Błąd przy kryciu przy stałym fragmencie spowodował, że przeciwnik ruszył. Za chwilę kolejny błąd i podarowaliśmy przeciwnikowi drugiego gola. Musieliśmy to wszystko odbudowywać. Fajnie, że chłopcy dobrze zareagowali. Było widać chęć strzelania bramki i wygrania tego meczu. To się udało, ale dla nas nie to było najważniejsze. Cały czas pracujemy, żeby nasz skład był jak najbardziej wyrównany. Młodzież wchodzi, łapie minuty, zbiera doświadczenie i to ma procentować w przyszłości – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: zawodnik testowany (46 Adrian Orzeł) – 6. Damian Glinka (64, 15. Krzysztof Jaskólski), 2. zawodnik testowany, 66. Rafał Kudlak ŻK, 22. Wojciech Żęgota – 7. Dawid Pietkiewicz (65, 18. Szymon Kopyść), 10. Mateusz Barszczewski (81, 31. Piotr Błędowski), 11. Piotr Wypniewski (46, 44. Damian Mazurowski), 31. Piotr Błędowski (65, 11. Piotr Wypniewski), 8. Wiktor Bojarowski (27, 56. zawodnik testowany; 81, 6. Damian Glinka) – 55. Kacper Walendykiewicz (65, 4. Kacper Trypucki).

Mrągowia przegrywa w Giżycku

W swoim czwartym meczu sparingowym piłkarze Mrągowii Mrągowo przegrali z Mamrami Giżycko 0:4 (0:1). Gole dla rywali zdobyli Krystian Wiszniewski (dwa), Kévin N’Cho oraz Fábio.


Po raz kolejny trener Mariusz Niedziółka nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, których z gry wykluczyły kontuzje, choroby oraz obowiązki służbowe.


Mecz mógł dobrze rozpocząć się dla „żółto-czarnych”, bowiem już w pierwszej akcji Dawid Pietkiewicz uderzył zza pola karnego na bramkę rywali, jednak dobrze między słupkami spisał się Michał Sobieski i dobrze interweniował. W 13. minucie piłka spadła na 17 metrze pod nogi Mariuszowi Rutkowskiemu, który bez zastanowienia uderzył na bramkę, a futbolówka trafiła w poprzeczkę. W dalszej fazie pierwszej połowy optyczną przewagę posiadali mrągowianie, jednak nie potrafili sobie stworzyć klarownej sytuacji. W 32. minucie po zamieszaniu po rzucie rożnym piłka trafiła do Krystiana Wiszniewskiego, który trafił nią w słupek. Tuż przed przerwą Mamry objęły prowadzenie. Szymon Łapiński dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, a nieobstawiony Wiszniewski strzałem z głowy skierował ją do siatki.


Pierwszą groźną sytuację w drugiej połowie mieli „żółto-czarni”, kiedy to w 63. minucie Piotr Wypniewski uderzył z 20 metrów nad poprzeczką. W odpowiedzi szybką akcję przeprowadzili giżycczanie, piłka trafiła w polu karnym do Kévina N’Cho, ten oddał mocny strzał, jednak golkiper mrągowian nie dał się pokonać. W 73. minucie jeden z naszych młodych zawodników przy próbie wybicia trafił piłką w Fábio, która trafiła wprost pod nogi Wiszniewskiego, a ten strzałem w dalszy róg umieścił ją w siatce. Cztery minuty później N’Cho wycofał futbolówkę na 16 metr do Rutkowskiego, ten bez zastanowienia uderzył w kierunku bramki, a piłka przeleciała minimalnie obok słupka. Chwilę potem w świetnej sytuacji znalazł się Wiszniewski, jednak z bliskiej odległości nie potrafił pokonać golkipera „żółto-czarnych”. W 82. minucie indywidualną akcję przeprowadził Wiktor Bojarowski, wpadł w „szesnastkę”, oddał mocny strzał, jednak został zablokowany przez Arkadiusza Mroczkowskiego. Chwilę później mrągowianie przeprowadzili zespołową akcję, którą starał się sfinalizować zawodnik testowany, ale i tym razem rywale zdołali go zablokować. W kolejnej sytuacji najlepiej w zamieszaniu w polu karnym rywali zachował się Wypniewski, jednak piłka po jego strzale trafiła w słupek. Następnie futbolówka trafiła do Fábio, który ograł jednego z naszych zawodników, po czym podał do N’Cho, a ten z bliskiej odległości zdobył trzeciego gola dla Mamr. W 85. minucie Łapiński zagrał w tempo do Fábio, ten przełożył futbolówkę z nogi na nogi i posłał do bramki obok bezradnego golkipera mrągowian. W końcówce spotkania jeszcze jedną okazję miał Bojarowski, ale z woleja strzelił nad poprzeczką.

Generalnie trudno się cieszyć z porażki, jeszcze takiej wysokiej. Natomiast to efekt tego, że ciągle testujemy i sprawdzamy. Mieliśmy duże fragmenty, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie była niezła organizacja. Widać było, że Mamrom ciężko było zdobyć pole, przestrzeń, dobrze ich zablokowaliśmy. Nam brakowało szybkości z przodu, podejmowania decyzji, żebyśmy byli groźniejsi. Oddaliśmy kilka strzałów, ale nie było to takie dopracowane, jak powinno być. Mam nadzieję, że będziemy teraz szli w dobrym kierunku, bez zakłóceń, że wszyscy będą trenować. Cieszę się, że w tym meczu nieźle to wyglądało z tyłu, szczególnie w pierwszej połowie. Porównując to do meczu sprzed tygodnia, to zrobiliśmy pierwszy krok do przodu.

– Dwa, trzy indywidualne błędy spowodowały, że straciliśmy dzisiaj gole. To jest okres sparingów, wszyscy muszą grać, dlatego czasami efekty są różne. Nie przejmujemy się. Mamy dobry materiał do analizy i wyciągania wniosków. Mamy możliwość pokazać chłopakom, jak nie należy się zachować i co trzeba poprawić. Wierzę, że będą wyciągali z tego wnioski – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: Adrian Orzeł (46 zawodnik testowany) – 6. Damian Glinka (73, 22. Wojciech Żęgota), 2. zawodnik testowany, 18. Adam Bognacki, 66. Rafał Kudlak (59, 4. Szymon Kopyść), 22. Wojciech Żęgota (46, 15. Krzysztof Jaskólski; 81, 56. Kacper Walendykiewicz) – 14. Eryk Kosek (62, 7. Dawid Pietkiewicz), 8. Piotr Błędowski (46, 11. Piotr Wypniewski), 10. Mateusz Barszczewski (73, 8. Piotr Błędowski), 7. Dawid Pietkiewicz (46, 55. zawodnik testowany) – 56. Kacper Walendykiewicz (46, 77. Wiktor Bojarowski).

Sparing nr 4: Mamry – Mrągowia

W sobotę (12 lutego) czwarty sparing przed rundą wiosenną rozegrają piłkarze Mrągowii Mrągowo. “Żółto-czarni” zmierzą się z trzecioligowymi Mamrami Giżycko. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:45 na boisku COS OPO w Giżycku.


W związku z sytuacją epidemiologiczną mecz odbędzie się bez udziału publiczności. Na naszym profilu na Facebooku będziemy na bieżąco informowali o wyniku spotkania.

Mrągowia lepsza od młodzieży Ursusa

Piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali w swoim trzecim meczu sparingowym z juniorami Ursusa Warszawa (rocznik 2003/2004) 1:0 (0:0). Zwycięskiego gola zdobył w ostatniej minucie gry z rzutu karnego Wiktor Bojarowski.


Mrągowia: zawodnik testowany (31 Adrian Orzeł) – Eryk Kosek (48 Kacper Walendykiewicz), Rafał Kudlak (31 Szymon Kopyść), zawodnik testowany, Krzysztof Jaskólski (31 Wojciech Żęgota) – zawodnik testowany (31 Damian Glinka), Piotr Wypniewski (48 Dawid Pietkiewicz), Piotr Błędowski, Dawid Pietkiewicz (31 Mateusz Barszczewski), Damian Mazurowski (31 Wiktor Bojarowski) – Kacper Walendykiewicz (31 Kacper Trypucki).