Tag: Rominta Gołdap

Pierwszy punkt w nowej kampanii

Pierwszy punkt w nowym sezonie zdobyli piłkarze Mrągowii Mrągowo. „Żółto-czarni” zremisowali na wyjeździe z Romintą Gołdap 2:2 (0:0). Bramki dla mrągowian zdobyli Mateusz Szenfeld i Miłosz Oskierko.

Na początku spotkania „żółto-czarni” stworzyli sobie dogodne sytuacje. Najpierw Filip Kawiecki znalazł się sam na sam z Igorem Ostaszewskim, lecz uderzył obok słupka. Chwilę później Filip Nilipiński oddał mocny strzał, jednak piłka minęła dalszy słupek. W 20. minucie nad poprzeczką uderzył Łukasz Kuśnierz. Gospodarze odpowiedzieli strzałami Pawła Dymińskiego, lecz w obu przypadkach dobrze interweniował Adrian Orzeł. W 33. minucie Mateusz Szenfeld spróbował z dystansu, Ostaszewski odbił piłkę przed siebie, a Nilipiński nie zdołał skutecznie dobić. Tuż przed przerwą, po zagraniu Kuśnierza z rzutu wolnego, Eryk Kosek obrócił się z piłką w polu karnym i oddał strzał, jednak golkiper gospodarzy w świetnym stylu obronił jego uderzenie.

Początek drugiej połowy należał do gospodarzy. W 49. minucie Łukasz Swacha-Sock krótko rozegrał rzut rożny z Łukaszem Kubrakiem, po czym zdecydował się na strzał. Piłkę niefortunnie podbił Maciej Narloch, czym zaskoczył własnego bramkarza. Chwilę później Kuśnierz z rzutu wolnego minimalnie chybił, a po drugiej stronie Swacha-Sock posłał piłkę nad poprzeczką. W 64. minucie Rominta podwyższyła prowadzenie. Po dośrodkowaniu z prawej strony Łukasza Kubraka niepilnowany w polu karnym Dymiński po strzale z głowy trafił do siatki. Mrągowia odpowiedziała trzy minuty później. Narloch zagrał do Szenfelda, który ograł Krystiana Słowickiego i Filipa Kozłowskiego i zdobył gola kontaktowego. W 79. minucie gospodarze mogli „zamknąć” mecz. Po szybkiej kontrze futbolówkę w „szesnastce” otrzymał Radostin Danczew, po czym trafił w słupek. Cztery minuty przed końcem drugą żółtą kartkę obejrzał Rafał Kudlak, przez co mrągowianie kończyli spotkanie w „dziesiątkę”. Mimo osłabienia pokazali charakter. W doliczonym czasie gry Narloch zagrał prostopadle do Mikołaja Cybula, a ten wyłożył piłkę Miłoszowi Oskierce, który z bliska pokonał Ostaszewskiego i ustalił wynik na 2:2.

– Duże gratulacje dla mojego zespołu za wolę walki i to, że się nie poddał, tylko wierzył do samego końca. Ja również na ławce wierzyłem, że możemy odwrócić losy spotkania. Wynik 0:2 często sprawia, że z drużyny uchodzi powietrze, a tym bardziej, gdy trzeba grać w osłabieniu. Tym bardziej jestem dumny z chłopaków za to, co pokazali. Realizowali wszystkie założenia i zostali za to nagrodzeni – powiedział na konferencji prasowej trener Andrzej Kowalczyk.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 9. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota – 28. Krystian Stendel (85, 20. Miłosz Oskierko), 7. Mateusz Szenfeld, 10. Mateusz Barszczewski, 70. Łukasz Kuśnierz, 2. Filip Kawiecki (88, 19. Paweł Zapert) – 4. Filip Nilipiński (75, 44. Mikołaj Cybul).

fot. Marcin Maziński

Nowy trener, nowe nadzieje?

Już w najbliższą sobotę (6 września) o godzinie 16:00 Mrągowia Mrągowo rozegra wyjazdowe spotkanie 6. kolejki SuperScore IV ligi z Romintą Gołdap. Będzie to mecz szczególny – po odejściu Mariusza Niedziółki, który przez ponad sześć lat kształtował oblicze drużyny, na ławce trenerskiej zadebiutuje nowy szkoleniowiec.

Zmiana na stanowisku trenera zawsze niesie ze sobą dodatkowe emocje i motywację. Zawodnicy Mrągowii będą chcieli udowodnić, że potrafią szybko odnaleźć się w nowej rzeczywistości i dać drużynie impuls do walki o punkty w IV lidze.

Łatwo jednak nie będzie. Rominta to zespół waleczny i groźny zwłaszcza na własnym boisku. Ich atutem jest solidna organizacja gry i szybkie przejścia do ofensywy. Podopieczni, doskonale znanego w Mrągowie, Szymona Nałysnyka zdobyli do tej pory siedem punktów – dwa razy wygrali, raz zremisowali oraz ponieśli dwie porażki. Najlepszymi strzelcami w drużynie są Paweł Omilianowicz oraz były gracz naszej drużyny Kacper Walendykiewicz, obaj strzelili do tej pory po dwie bramki.

Dla kibiców „żółto-czarnych” sobotnie starcie będzie czymś więcej niż kolejnym meczem ligowym. To początek nowego rozdziału, a piłkarze dostaną szansę, by pokazać swoją wartość w projekcie nowego trenera.

W Gołdapi bez ofiar

Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie 24. kolejki IV ligi pomiędzy Romintą Gołdap i Mrągowią Mrągowo.

Już w 1. minucie akcję prawą stroną boiska przeprowadził Yūji Takada, po czym dośrodkował piłkę w pole karne, doszedł do niej Adrian Korzeniewski, jednak strzelił z głowy nad poprzeczką. Miejscowi odpowiedzieli akcją Pawła Omilianowicza. Napastnik rywali wpadł w pole karne, oddał mocny strzał, ale świetnie w mrągowskiej bramce spisał się Adrian Orzeł, odbijając futbolówkę. Doszedł do niej jeszcze Paweł Dymiński, ale jego uderzenie zablokował Mateusz Barszczewski. Następnie dwie okazje miał Łukasz Kuśnierz, jednak najpierw strzelił nad poprzeczką, a chwilę później został zablokowany przez rywali. W 22. minucie Krystian Słowacki podał do Omilianowicz, ten przebiegł z piłką parę metrów, po czym oddał mocny strzał w kierunku bramki i po raz kolejny na miejscu był Orzeł. Siedem minut później swoją szansę miał Dymiński, ale w ostatniej chwili jego uderzenie zostało zablokowane. W 37. minucie Słowicki podał do Bartosza Kalinowskiego, uderzoną przez niego piłkę odbił Orzeł, a dobitką Omilianowicza nie zdołał trafić w światło bramki. Tuż przed przerwą kolejną szansę miał Dymiński, ale i tym razem świetnie między słupkami spisał się Orzeł. „Żółto-czarni” odpowiedzieli jeszcze niecelnym strzałem z dalszej odległości Mariusza Rutkowskiego.

Siedem minut po rozpoczęciu drugiej części gry pod prysznic musiał udać się Radostin Danczew. Bułgar po raz kolejny nieprzepisowo zatrzymał Kuśnierza i sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę. Od tego momentu gospodarze mocno się cofnęli, licząc na kontrataki. Mrągowia z kolei prowadziła grę, ale nie potrafiła sobie stworzyć dogodnych sytuacji bramkowych. Rominta miała dobrą okazję w 69. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z prawej strony od Michała Mościńskiego, do piłki w polu karnym najwyżej wyskoczył Omilianowicz, ale posłał ją nad poprzeczką. W obozie Mrągowii na bramkę rywali próbowali strzelać Kuśnierz, Mateusz Skonieczka, Rutkowski czy Adam Słuchocki, ale bez żadnego efektu.

– Mecz był bardzo wyrównany. Z dużą przestrzenią, którą oba zespoły próbowały wykorzystać. Trzeba powiedzieć, że Rominta potwierdziła, że ma bardzo groźnych zawodników, szczególnie z przodu. Na pewno ten mecz kosztował nas dużo walki i zaangażowania. Wiadomo, że po czerwonej kartce przejęliśmy inicjatywę, jednak z naszej strony zabrakło konkretów i jakości w rozegraniu. Z tej końcówki meczu nie możemy być zadowoleni – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 7. Yūji Takada (79, 2. Filip Kawiecki), 63. Maciej Narloch, 10. Mateusz Barszczewski, 8. Rafał Kudlak, 16. Adrian Korzeniewski – 70. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski (65, 77. Mateusz Skonieczka ŻK), 6. Mariusz Rutkowski, 12. Konrad Maluchnik ŻK (65, 9. Mateusz Szenfeld) – 94. Adam Słuchocki (90, 18. Mikołaj Cybul).

Trudne starcie w Gołdapi

W ramach 24. kolejki Mrągowia Mrągowo zagra na wyjeździe z Romintą Gołdap. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (3 maja) o godzinie 16:00.

Gołdapianie zajmują obecnie czwarte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 41 punktów, na co składa się 12 zwycięstw, 5 remisów oraz 6 porażek. Najlepszym strzelcem drużyny jest Paweł Dymiński, który do tej pory strzelił 13 bramek. Trenerem Rominty jest doskonale znany w Mrągowie, do niedawna trener juniorów młodszych w naszym klubie, Szymon Nałysnyk.

Trenerski nos Niedziółki

Mrągowia Mrągowo wygrała kolejne spotkanie o ligowe punkty, tym razem „żółto-czarni” pokonali w Pieckach Romintę Gołdap 4:2 (0:2). Do bramki rywali trafili Mahamadou Bah (dwukrotnie), Mateusz Skonieczka oraz gola samobójczego strzelił Paweł Grudziński.

Do 15. minuty na boisku działo się niewiele. Wtedy to akcję prawą stroną boiska przeprowadził Mateusz Dyniszuk, zagrał na piąty metr do Pawła Dymińskiego, który mocnym strzałem pokonał Michała Bejnarowicza. Trzy minuty później było już 0:2. Lee Youngsu sfaulował w „szesnastce” Dyniszuka, a pewnym wykonawcą „jedenastki” był Dawid Paszkowski. „Żółto-czarni” swoją okazję mieli dopiero w 42. minucie, kiedy to Mahamadou Bah przedarł się lewą stroną boiska, wpadł w pole karne, jednak strzelił bardzo niecelnie.

Kluczowy dla przebiegu drugiej połowy okazał się trenerski nos Mariusza Niedziółki. W przerwie szkoleniowiec mrągowian zdecydował się wprowadzić na boisko Mateusza Skonieczkę oraz Mariusza Rutkowskiego i „żółto-czarni” szybko wrócili na właściwe tory. Już kilka sekund po rozpoczęciu drugiej części gry Yūji Takada ograł Wojciecha Kuklińskiego, po czym podał do Baha, który z bliskiej odległości pokonał golkipera rywali. Napastnik Mrągowii do wyrównania doprowadził cztery minuty później, zamieniając na gola dogranie z prawej strony od Skonieczki. W 57. minucie futbolówka uderzona zza pola karnego przez Skonieczkę przeleciała nad poprzeczką. Sześć minut później Wojciech Żęgota świetnie podał na wolne pole do Skonieczki, a ten precyzyjnym strzałem pokonał Jakuba Kuczyńskiego. Goście próbowali odpowiedzieć dwie minuty później. Kacper Walendykiewicz dośrodkował piłkę z lewej strony boiska, Dyniszuk uprzedził mrągowską defensywę, po czym strzelił z głowy obok słupka. W 73. minucie Dymiński w sytuacji sam na sam strzelił obok bramki. W odpowiedzi akcję lewą stroną boiska przeprowadził Żęgota, zagrał na jeden kontakt z Piotrem Wypniewskim, po czym dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie niefortunnie interweniował Paweł Grudziński i skierował futbolówkę do własnej bramki. W 83. minucie Skonieczka strzelił nad poprzeczką. Siedem minut później Paszkowski znalazł się w sytuacji sam na sam z Bejnarowiczem, jednak strzelił zbyt lekko i golkiper mrągowian pewnie interweniował. Mrągowia odpowiedziała jeszcze dwoma sytuacjami, jednak Filip Kawiecki i Mikołaj Cybul nie znaleźli sposobów na zdobycie bramek.

W spotkaniu z Romintą debiut w drużynie seniorskiej w wieku 15 lat i 3 dni zaliczył wychowanek Piotr Kopyść. Gratulujemy!

– Zagraliśmy dwie różne połowy. W pierwszej części gry prezentowaliśmy się bardzo sennie. Może niektórzy zapamiętali wynik z Pucharu i to ich zgubiło. Ostrzegałem drużynę, że to będzie zupełnie inny mecz. W pierwszej połowie goście w dobitny sposób pokazali, że potrafią wykorzystać nasze błędy. W przerwie musieliśmy zareagować. Zrobiliśmy dwie zmiany, dobrze weszliśmy w tę część meczu i w 5 minut wróciliśmy do gry. Zaczęliśmy kontrolować mecz, grać spokojnie, zdobyliśmy kolejne gole. Cieszymy się z reakcji drużyny i kolejnego zwycięstwa – podsumował spotkanie trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 33. Michał Bejnarowicz – 7. Yūji Takada (90, 80. Piotr Kopyść), 14. Dawid Moszczyński (90, 8. Rafał Kudlak ŻK), 44. Lee Youngsu, 20. Kajetan Grudnowski, 22. Wojciech Żęgota – 12. Konrad Maluchnik (46, 77. Mateusz Skonieczka), 10. Mateusz Barszczewski, 11. Piotr Wypniewski (77, 2. Filip Kawiecki), 63. Mateusz Szenfeld (46, 6. Mariusz Rutkowski) – 9. Mahamadou Bah (90, 16. Mikołaj Cybul).

Kolejne trudne starcie o ligowe punkty

Rominta Gołdap będzie kolejnym rywalem Mrągowii Mrągowo o ligowe punkty. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (5 października) o godzinie 12:00 w Pieckach.

Gołdapianie w obecnej kampanii prezentują się ze znakomitej strony, do tej pory zdobyli 14 punktów, co daje im trzecie miejsce w ligowej tabeli. Najlepszym strzelcem w drużynie Adama Wyszyńskiego jest Paweł Dymiński, który bramkarzy rywali pokonał do tej pory pięciokrotnie.

Przypominamy również, że w związku z warunkowym dopuszczeniem obiektu do rozgrywek i brakiem sektora gości, organizacja meczów będzie odbywała się na następujących warunkach:
1. brama wejściowa stadionu zostanie otwarta na 45 minut przed rozpoczęciem spotkania,
2. wejście na stadion będzie odbywać się tylko i wyłącznie bramką przy bramie wjazdowej,
3. na obiekt nie wejdą zorganizowane grupy kibiców gości,
4. na każdy mecz będzie dostępnych 100 biletów – w cenach: 10 zł – dorośli, 5 zł – młodzież i dzieci,
5. na obiekcie będą mogły przebywać tylko osoby posiadające bilety.

WPP: Mrągowia z awansem do kolejnej rundy

Po wygranej 5:0 (1:0) z Romintą Gołdap Mrągowia Mrągowo awansowała do 1/8 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski. Gole dla „żółto-czarnych” w spotkaniu z ligowym rywalem zdobyli Piotr Wypniewski, Wojciech Żęgota, Mahamadou Bah, Mateusz Skonieczka oraz Mikołaj Cybul.

W 12. minucie Piotr Wypniewski zagrał do Mahamadou Baha, jednak dobrą interwencję po jego strzale zaliczył Jakub Kuczyński. Sześć minut później piłka po uderzeniu Mateusza Barszczewskiego poleciała nad poprzeczką. Goście odpowiedzieli w 22. minucie, kiedy to najpierw dobrą interwencją po strzale Michała Mościńskiego popisał się Adrian Orzeł, a po dobitce Kacpra Walendykiewicza futbolówka poleciała nad bramką. Dwie minuty później golkiper mrągowian pewnie interweniował po strzale Pawła Proniewickiego. „Żółto-czarni” odpowiedzieli strzałem nad poprzeczką Mariusza Rutkowskiego. W 36. minucie Kajetan Grudnowski popisał się świetnym zagranie do Wypniewskiego, który strzałem z woleja w dalszy róg bramki pokonał Kuczyńskiego. Tuż przed końcem pierwszej części gry na bramkę rywali strzelał Wypniewski, ale niecelnie. Z kolei piłkę po uderzeniu Lee Youngsu zablokowali rywale, a dobitka Baha była niecelna.

W drugiej połowie „żółto-czarni” zdecydowanie dominowali nad swoimi rywali. W 53. minucie po zagraniu od Mateusza Skonieczki Wojciech Żęgota strzałem przy bliższym słupku pokonał Kuczyńskiego. Dwie minuty później golkiper rywali wybił piłkę z „piątki” wprost na głowę Barszczewskiego. Kapitan Mrągowii uruchomił Baha, który w sytuacji sam na sam przelobował Kuczyńskiego i podwyższył prowadzenie. Mrągowianie tworzyli sobie kolejne sytuacje, jednak Barszczewski i Konrad Maluchnik nie potrafili znaleźć sposobów na pokonanie bramkarza rywali. W 76. minucie Rafał Kudlak dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, doszedł do niej Skonieczka i strzałem z głowy umieścił ją w siatce. Trzy minuty później świetną akcję z lewej strony boiska przeprowadził Żęgota, po czym wystawił futbolówkę Skonieczce, ale ten strzelił nad bramką. W 84. minucie Grudnowski po dograniu z kornera od Kudlaka minimalnie chybił. Wynik meczu na minutę przed końcem gry ustalił Mikołaj Cybul, który po dograniu od Grudnowskiego, spokojnym strzałem posłał piłkę do siatki.

– To był fajny mecz w naszym wykonaniu. Zawodnicy w tym spotkaniu pokazali swoją klasę. Mieliśmy większą kulturę gry, większe posiadanie piłki, które przekładało się na sytuacje. Może na początku mieliśmy trochę problemów, bo byliśmy niedokładni, ale z każdą minutą wyglądało to coraz lepiej. Jak się strzela bramki, to przeciwnik jest mniej chętny do biegania. W drugiej połowie wyglądało to fajnie dla oka i dla kibiców. Mam nadzieję, że to przełoży się na dalsze spotkania ligowe. Cieszymy się z awansu do kolejnej rundy, bo zrobiliśmy to dla Łukasza. Chcemy, żeby po powrocie do zdrowia, wystąpił w rozgrywkach pucharowych. Tak jak wcześniej wspomniałem – był to kolejny krok do tego, aby szlifować kolejne rzeczy na ligę. Mam nadzieję, że już w najbliższym spotkaniu z Olsztynkiem, w tym trudnym meczu, pokażemy że jesteśmy na dobrej drodze – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 7. Yūji Takada (62, 63. Mateusz Szenfeld), 14. Dawid Moszczyński (74, 18. Damian Sobiech), 44. Lee Youngsu, 20. Kajetan Grudnowski, 22. Wojciech Żęgota – 11. Piotr Wypniewski (62, 12. Konrad Maluchnik), 6. Mariusz Rutkowski (62, 8. Rafał Kudlak), 10. Mateusz Barszczewski, 2. Filip Kawiecki (46, 77. Mateusz Skonieczka) – 9. Mahamadou Bah (62, 16. Mikołaj Cybul).

WPP: Świetna Rominta rywalem Mrągowii

W ramach 1/16 finału Wojewódzkiego Pucharu Polski piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają w Pieckach z rewelacyjnie grającą w obecnej kampanii IV ligi Romintą Gołdap. Środowe (18 września) spotkanie rozpocznie się o godzinie 16:30.

Przed i w trakcie spotkania będą zbierane pieniądze do puszki w ramach pomocy poszkodowanym w powodzi.

Mecz będzie transmitowany w systemie PPV na stronie: www.live.mragowia.pl

Galeria z meczu Mrągowia – Rominta

Zapraszamy do obejrzenia galerii z meczu IV ligi pomiędzy Mrągowią Mrągowo a Romintą Gołdap, której autorem jest Maciej Rudziński.