DKS Dobre Miasto

Piłkarze Mrągowii Mrągowo okazali się słabsi od DKS-u Dobre Miasto i przegrali w meczu 25. kolejki IV ligi – 1:3 (1:2). Honorowego gola dla “żółto-czarnych” zdobył Mahamadou Bah, dla rywali do siatki trafili Jakub Chojnowski, Hubert Radzki i Damian Lubak.


Spotkanie dla mrągowian rozpoczęło się w najgorszy z możliwych sposobów, bowiem już po pięciu minutach przegrywaliśmy 0:2. Obie bramki dla rywali padły zza pola karnego, a Adriana Orła pokonali Jakub Chojnowski i Hubert Radzki. W 26. minucie dobrą akcję przeprowadzili Damian Mazurowski i Wiktor Bojarowski, po czym ten pierwszy uderzył na bramkę, futbolówkę zmierzającą do siatki dotknął jeszcze Mahamadou Bah i sędzia nie uznał bramki, jednak powtórki video pokazują, że napastnik “żółto-czarnych” nie był na spalonym. Cztery minuty później przed dobrą szansą stanął Kacper Chojnowski, jednak uderzył obok słupka. W 37. minucie Dawid Pietkiewicz wbiegł w pole karne, po czym dziubnął piłkę do Baha, który z bliskiej odległości posłał ją do bramki.


Jedenaście minut po przerwie goście zdobyli trzeciego gola. Mateusz Różowicz wygrał pojedynek z Piotrem Chmielewskim, po czym dograł do niepilnowanego Damiana Lubaka, a ten z bliska nie miał problemów ze zdobyciem gola. Napastnik gości miał dobrą sytuację jeszcze w 70. minucie, ale z bliskiej odległości strzelił obok bramki. Mrągowia w drugiej połowie swoich szans próbowała po strzałach zza pola karnego, jednak piłka uderzona przez Pietkiewicza trafiła w poprzeczkę, a po strzałach Kacpra Skoka i Mateusza Barszczewskiego dobrze między słupkami spisał się Bartosz Dzikowski.

Trzeba obiektywnie przyznać, że wygrał zespół, który grał dojrzalej, był lepiej zorganizowany w defensywie. Skutecznie powstrzymywał nasze ataki. Nasza gra obronna wyglądała w tym meczu bardzo słabo, co skrzętnie wykorzystał przeciwnik. Wróciły koszmary z meczu z Polonią Lidzbark Warmiński. Mamy kłopoty personalne, które mają wpływ na naszą grę. Teraz dojdą kolejne, ale musimy się z tym zmierzyć – ciężko przepracować nadchodzący tydzień i wyciągnąć wnioski – mówił trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 7. Piotr Chmielewski ŻK (82, 15. Krzysztof Jaskólski), 18. Adam Bognacki (57, 11. Piotr Wypniewski), 69. Rafał Kudlak ŻK, 3. Maciej Jarguz – 20. Damian Mazurowski (70, 2. Kacper Skok), 10. Mateusz Barszczewski, 31. Piotr Błędowski, 19. Dawid Pietkiewicz, 77. Wiktor Bojarowski (82, 6. Kacper Trypucki) – 9. Mahamadou Bah.

DKS Dobre Miasto będzie kolejnym ligowym rywalem Mrągowii Mrągowo. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (14 maja) o godzinie 16:00 na własnym stadionie.


Podopieczni Macieja Szostka zajmują obecnie siódme miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 37 punktów, na co składa się 11 zwycięstw, 4 remisy i 9 porażek. Najlepszym strzelcem drużyny z Dobrego Miasta jest… były zawodnik “żółto-czarnych” Damian Lubak, który do tej pory zdobył dziesięć bramek, z czego aż osiem w rundzie wiosennej. Ponadto w DKS-ie grają także Sebastian Kowalski, Mateusz Różowicz i Aleksander Tomasz, w przeszłości zawodnicy naszego klubu.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Sebastian Sikorski z Olsztyna, na liniach pomagać mu będą Jacek Makowski i Damian Dębski.

Bez punktów z Dobrego Miasta wrócili piłkarze Mrągowii Mrągowo, którzy ulegli miejscowemu DKS-owi 0:1 (0:0), a zwycięski gol dla rywali padł w 75. minucie.


W 5. minucie Aleksander Tomasz dośrodkował futbolówkę w pole karne, po strzale z głowy Janusza Bucholca trafiła w Kamila Skrzętę. Po czym obrońca “żółto-czarnych” wybił zbyt krótko piłkę, nie wykorzystał tego jednak Bucholc, kopiąc wysoko nad poprzeczką. Następnie swoich szans próbowali Dawid Pietkiewicz i Piotr Wypniewski. Ten pierwszy uderzył jednak nad bramką, a futbolówkę po strzale tego drugiego pewnie złapał Bartosz Dzikowski. W 22. minucie sędzia Piotr Cierpicki po ataku Bucholca wyprostowaną nogą w kolano Wypniewskiego, ukarał go tylko… żółtą kartką. Sześć minut później Hubert Obuchowicz przedarł się lewą stroną boiska, zszedł do środka, uderzył na bramkę, ale piłkę pewnie złapał Adrian Orzeł. W 36. minucie Dawid Pietkiewicz zagrał prostopadle do Mateusza Barszczewskiego, ten ograł Filipa Francuza, wpadł w pole karne i w ostatniej chwili został zablokowany przez Sebastiana Kowalskiego. Chwilę potem Rafał Kudlak zagrał diagonalnie do Eryka Koska, ten podał wzdłuż pola karnego, do futbolówki doszedł Barszczewski i strzelił tylko w boczną siatkę.


W 51. minucie kolejną kontrowersyjną decyzję podjął sędzia Piotr Cierpicki, tym razem Bucholc faulem na Barszczewskim przerwał korzystną akcję “żółto-czarnych” i nie wiedząc czemu nie otrzymał kolejnego “żółtka”, kończącego jego udział w tym spotkaniu. Trzeba przyznać, że postawa arbitra w tym spotkaniu była słaba, nieakceptowalna przez zawodników, sztaby szkoleniowe oraz głośno krytykowana przez kibiców z trybun. Wróćmy jednak do meczu, bo Mrągowia cały czas atakowała i czekała na swoją szansę bramkową i taką miał w 68. minucie Barszczewski. Skrzydłowy mrągowian po zagraniu od Wypniewskiego znalazł się w sytuacji sam na sam z Dzikowski, jednak strzelił wprost w golkipera rywali. Siedem minut później w polu karnym “żółto-czarnych” powstało zamieszanie, w którym najlepiej zachował się Bucholc (którego już dawno nie powinno być na placu gry), obrońca gospodarzy oddał strzał w kierunku bramki, piłka odbiła się od któregoś z zawodników i wpadła do bramki. W 79. minucie błąd popełnił Kacper Walendykiewicz, futbolówkę przejął Damian Lubaka, po czym uderzył tuż obok dalszego słupka. Chwilę potem za drugą żółtą kartkę z boiska musiał zejść Bartosz Bartkowski. W 84. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Kudlaka, do piłki doszedł Wiktor Abramczyk, jednak Dzikowski obronił jego strzał z głowy.


Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 8. Kamil Skrzęta, 44. Wiktor Abramczyk ŻK, 69. Rafał Kudlak – 14. Eryk Kosek, 18. Adam Bognacki, 11. Piotr Wypniewski ŻK (79, 20. Damian Mazurowski), 99. Kacper Walendykiewicz – 19. Dawid Pietkiewicz (64, 77. Wiktor Bojarowski), 9. Mahamadou Bah, 10. Mateusz Barszczewski.

Rozgrywki IV ligi rozkręcają się na dobre. W sobotę (9 października) o godzinie 15:30 piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają w ramach 10. kolejki w Dobrym Mieście z miejscowym Dobromiejskim Klubem Sportowym.


DKS zajmuje obecnie trzynaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 8 punktów, składają się na to dwa zwycięstwa, dwa remisy oraz pięć porażek. Najskuteczniejszymi strzelcami drużyny Macieja Szostka są dwaj byli zawodnicy “żółto-czarnych” – Sebastian Kowalski i Aleksander Tomasz, do tej pory bramkarzy rywali pokonywali po dwa razy. Oprócz nich w DKS-ie występuje także znany z gry w Mrągowii – Mateusz Różowicz.


Sebastian Kowalski – w przeszłości zawodnik Mrągowii, obecnie najlepszy strzelec i gwiazda drużyny DKS-u Dobre Miasto / fot. DKS Dobre Miasto

Dobromiejski Klub Sportowy przed sezonem stawiany był w roli jednego z głównych faworytów do awansu. Mocno postawiono na zawodników z zewnątrz, sprowadzając do klubu m.in. Janusza Bucholca (Stomil Olsztyn), Daniela Michałowskiego (Tęcza Biskupiec), Damiana Lubaka (Polonia Lidzbark Warmiński), Bartosza Bartkowskiego (Leśnik Nowe Ramuki), Huberta Obuchowicza (Warmia Olsztyn) oraz dwóch zawodników z rezerw Stomilu Olsztyn – Łukasza Borkowskiego i Kacpra Grzeszczyka.


Sobotni mecz poprowadzi Piotr Cierpicki z Bartoszyc, na liniach pomagać mu będą Adam Lewkowicz i Marcin Kwieciński.