Błękitni Pasym

Ligowy rywal – Błękitni Pasym – będzie rywalem Mrągowii Mrągowo w II rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski. Spotkanie tej fazy zostanie rozegrane 18 sierpnia (środa).


“Żółto-czarni” zagrają na wyjeździe.

fot. Maciej Rudziński

W nadchodzącym sezonie w barwach Mrągowii Mrągowo nie zobaczymy Szymona Nakielskiego. Zawodnik zdecydował się odejść do ligowego rywala – Błękitnych Pasym.


19-letni obrońca w mrągowskim zespole występował przez półtora roku. W tym czasie zagrał w 15 meczach w IV lidze, w których zdobył jednego gola i zanotował asystę.


“Nakiel”, dziękujemy za godne reprezentowanie naszego klubu, wspólny czas na boisku i poza nim, życzymy powodzenia w nowych barwach! Do zobaczenia!

Kolejne sparingowe zwycięstwo odnieśli zawodnicy Mrągowii Mrągowo, tym razem wygrywając z ligowym rywalem – Błękitnymi Pasym 10:1 (4:1). Bramki dla naszej drużyny zdobywali Piotr Wypniewski (dwie), Eryk Kosek (dwie), Mateusz Barszczewski, Rafał Kudlak (dwie), Wojciech Żęgota (dwie) oraz Mahamadou Bah, honorowego gola dla rywali zdobył Patryk Kowalewski.


W mrągowskiej drużynie po raz pierwszy wystąpił 21-letni Piotr Chmielewski, który ostatnio grał w Motorze Lubawa.


Od początku meczu zdecydowaną przewagę na boisku osiągnęli “żółto-czarni”, jednak nasi zawodnicy strzelali niecelnie. W 6. minucie Mateusz Barszczewski zagrał do Adama Bognackiego, ten huknął zza “szesnastki” i Paweł Brzozowski końcówkami palców wybił piłkę na korner. Kolejne minuty i kolejne sytuacje, jednak za każdym razem brakowało celności. W 22. minucie dobrą interwencją popisał się Marcin Marszałek, który obronił mocne uderzenie z rzutu wolnego z około 25 metrów Bartosza Nosowicza. Dwie minuty później błąd w przyjęciu piłki Łukasza Michałowskiego mógł wykorzystać Patrycjusz Malanowski, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Wiktora Abramczyka. W 31. minucie Grzegorz Stańczak zagrał futbolówkę wprost pod nogi Piotra Błędowskiego, który podał do Dariusza Gołębiowskiego, ten dograł do Piotra Wypniewskiego. Zawodnik Mrągowii wpadł w pole karne i mocnym strzałem w długi róg bramki pokonał Brzozowskiego. Chwilę później w dobrej sytuacji znalazł się Gołębiowski, jednak uderzył nad poprzeczką. W 34. minucie Barszczewski odebrał piłkę Nosowiczowi, ograł Macieja Balcerzaka, po czym zagrał w tempo do Eryka Koska, który wykorzystał błąd bramkarza i skierował futbolówkę do siatki. Dwie minuty później Kamil Skrzęta zbyt lekko wyrzucił piłkę z autu, przejął ją Patryk Kowalewski, okiwał Wiktora Abramczyka i precyzyjnym strzałem pokonał Marszałka. W 38. minucie Bognacki idealnie wypatrzył nieobstawionego Barszczewskiego, ten wpadł w “szesnastkę” i mocnym strzałem zdobył gola. Tuż przed przerwą Mrągowia podwyższyła prowadzenie. Błędowski odebrał piłkę Balcerzakowi, po czym wystawił ją Wypniewskiemu, który dopełnił tylko formalności, strzelając obok Brzozowskiego.


W 52. minucie przed świetną okazją stanął Kosek, ale nie potrafił skierować futbolówki do pustej bramki po ograniu bramkarza rywali. Chwilę później tuż obok słupka uderzył Gołębiowski. W 60. minucie dobrą akcję prawą stroną przeprowadził Piotr Chmielewski, dograł na szósty metr do Gołębiowskiego, który strzelił wprost w Krystiana Zinka. Dwie minuty później dynamiczne wejście lewą stroną boiska w “szesnastkę” zaliczył Szymon Nakielski, dograno przez niego piłkę wybił do środka Aleksander Dobrzyński, doszedł do niej Rafał Kudlak i pewnym strzałem skierował do bramki. W kolejnej akcji Kudlak uruchomił na lewej stronie Nakielskiego, ten dośrodkował w pole karne, jednak Wypniewski z głowy uderzył obok słupka. W 70. minucie Zink w dobrym stylu sparował na rzut rożny mocne uderzenie z około 20 metrów Błędowskiego. Futbolówkę z kornera dośrodkował Kudlak, najwyżej wyskoczył Kosek i strzałem z głowy zdobył gola. Chwilę później było już 7:1. Błędowski uprzedził Jakuba Kulesika, dograł na wolne pole do Wojciecha Żęgoty, który precyzyjnym strzałem strzelił bramkę. W 72. minucie Kudlak odebrał piłkę Arkadiuszowi Sokołowskiemu, po czym pokonał Zinka pięknym uderzeniem w okienko. Trzy minuty później “żółto-czarni” dołożyli kolejne trafienie. Kosek odebrał piłkę Kamilowi Świerczowi, wbiegł w pole karne, wycofał do Żęgoty, który nie miał problemów z pokonaniem golkipera rywali. Kropkę nad i postawił w 87. minucie Mahamadou Bah. Kosek rozegrał futbolówkę z prawej strony boiska z Kudlakiem, po czym ten pierwszy idealnie zagrał do niepilnowanego napastnika “żółto-czarnych”, a ten dopełnił tylko formalności, zdobywając dziesiątego gola dla Mrągowii.


Myślę, że nie można popadać w hurraoptymizm czy euforię, to tylko mecz sparingowy. Goście przyjechali w okrojonym składzie, mieli swoje problemy i to było widać na boisku. Dodatkowo kontuzja na pewno pokrzyżowała im plany. My długo się męczyliśmy. Grzechy nieskuteczności w pierwszej połowie. Mieliśmy naprawdę bardzo dużo odbiorów, a nie potrafiliśmy przekuć tego na bramki. Były fragmenty nieciekawej gry z naszej strony, gdzieś “demony” z ligi wracały. Ale zdobyliśmy bramkę – jedną, drugą, szybko ustawiliśmy grę. Pojawiło się trochę luzu i trochę lepiej to wyglądało. Jak się wysoko prowadzi, to jakości zawsze brakuje, bo każdy chce dołożyć od siebie cegiełkę. Na tym etapie trzeba się cieszyć. Daj Boże, żebyśmy mogli grać w lidze i pucharach, bo obecnie sytuacja jest nieciekawa – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 92. Marcin Marszałek (46, 72. Adrian Orzeł) – 8. Kamil Skrzęta ŻK (46, 6. Piotr Chmielewski), 44. Wiktor Abramczyk (46, 4. Cezary Trzebiński), 5. Łukasz Michałowski (67, 44. Wiktor Abramczyk) – 14. Eryk Kosek, 18. Adam Bognacki (67, 8. Kamil Skrzęta), 31. Piotr Błędowski (46, 66. Rafał Kudlak), 22. Wojciech Żęgota (46, 15. Szymon Nakielski) – 11. Piotr Wypniewski (67, 31. Piotr Błędowski), 7. Dariusz Gołębiowski (67, 22. Wojciech Żęgota), 10. Mateusz Barszczewski (41, 9. Mahamadou Bah).


GOLE Z MECZU

fot. Wiesław Nosowicz

Piłkarze Mrągowii Mrągowo w dalszym ciągu nie znaleźli sposobu na Błękitnych Pasym. Tym razem bezbramkowo zremisowali na własnym boisku z beniaminkiem IV ligi.


To nie było wielkie widowisko w wykonaniu obu drużyn, co prawda na boisku było dużo walki, ale jedni i drudzy mieli problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych. W 7. minucie Kamil Skrzęta podał do Mateusza Barszczewskiego, ten oddał strzał zza pola karnego, jednak piłka przeleciała obok słupka. Piętnaście minut później “żółto-czarni” przeprowadzili kombinacyjną akację. Skrzęta zagrał w tempo do Barszczewskiego, ten oddał strzał w bliższy róg bramki, ale nie zdołał pokonać Pawła Brzozowskiego, który wybił futbolówkę na korner. Chwilę potem Barszczewski ograł z prawej strony boiska Aleksandra Dobrzyńskiego, zagrał do Wiktora Bojarowskiego, jednak ten dwukrotnie nie potrafił pokonać golkipera gości. Najpierw Brzozowski wybił piłkę nogami po jego strzale, a dobitka była zbyt lekka i bramkarz pewnie złapał futbolówkę. W 31. minucie błąd popełniła defensywa Mrągowii przez co w dobrej sytuacji znalazł się Patryk Kowalewski, oddał strzał na bramkę, ale pewnie interweniował Marcin Marszałek. Trzy minuty przed przerwą Bojarowski zagrał do Mahamadou Baha, ten uderzył z pięty i futbolówka poleciała tuż obok słupka.


W 51. minucie Piotr Błędowski podał do Barszczewskiego, ten wpadł w pole karne, ograł trzech rywali, po czym strzelił minimalnie nad poprzeczką. Kolejną okazję mrągowianinie mieli trzy minuty później. Piotr Wypniewski dośrodkował z rzutu wolnego, najwyżej w “szesnastce” wyskoczył Skrzęta, po czym strzelił nad poprzeczką. W 76. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Krzysztof Łokietek, jednak uderzył niecelnie. “Żółto-czarni” w dalszym ciągu próbowali tworzyć sobie okazje do zdobycia bramki, ale byli bardzo niedokładni. W doliczonym czasie gry Dawid Mikulak podał do nieobstawionego Kowalewskiego, ten znalazł się w sytuacji sam na sam, wracający za nim Wiktor Abramczyk złapał go i przerwał akcję tuż przed polem karnym. Sędzia bez wahania pokazał obrońcy Mrągowii czerwoną kartkę i usunął go z boiska. Do piłki ustawionej tuż zza “szesnastką” podszedł Patrycjusz Malanowski, jego uderzenie trafiło w mur, a dobitkę Szymona Chrzanowskiego obronił Marszałek.

Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z końcowego wyniku. Drużyna bardzo chciała się zrehabilitować za mecz z pierwszej kolejki. Przez całe spotkanie byliśmy lepszym zespołem, który stworzył więcej sytuacji bramkowych, niestety brakowało finalizacji i przede wszystkim jakości i dokładności w ostatnim podaniu, szczególnie z bocznych sektorów. Zespół Błękitnych długimi fragmentami bronił się praktycznie całym zespołem. Mimo tego mieliśmy kilka idealnych sytuacji i powinniśmy zdobyć zwycięską bramkę. Musimy na spokojnie przeanalizować to spotkanie i dobrze przygotować się do ostatniego meczu w Iławie – podsumował spotkanie trener Karol Lemecha, zastępujący Mariusza Niedziółkę.


Mrągowia: 92. Marcin Marszałek – 14. Eryk Kosek, 18. Wiktor Abramczyk CZK 90′, 5. Łukasz Michałowski, 22. Wojciech Żęgota ŻK – 77. Wiktor Bojarowski (58, 6. Damian Glinka), 8. Kamil Skrzęta, 31. Piotr Błędowski (76, 66. Rafał Kudlak ŻK), 11. Piotr Wypniewski (68, 44. Krzysztof Łokietek), 56. Mateusz Barszczewski – 9. Mahamadou Bah (86, 7. Dariusz Gołębiowski).


SKRÓT MECZU


Autorem zdjęć jest Wiesław Nosowicz.


fot. Błękitni Pasym

W sobotę (14 listopada) rozpocznie się runda rewanżowa w IV lidze. O godzinie 13:00 “żółto-czarni” zagrają na własnym stadionie z Błękitnymi Pasym, z którymi w pierwszym spotkaniu przegraliśmy 0:2.


I trzeba przyznać, że pasymianie w obecnej kampanii prezentują się z bardzo dobrej strony, do tej pory zdobywając 22 punkty. Najskuteczniejszym strzelcem drużyny jest grający trener Patrycjusz Malanowski. Dwukrotny król strzelców z sezonów 2017/18 i 2018/19 bramkarzy rywali do tej pory pokonywał dziewięciokrotnie. Warto nadmienić, że Maciej Balcerzak, Dawid Mikulak i Kamil Świercz to byli zawodnicy Mrągowii. W poprzedniej kolejce Błękitni ulegli 0:6 na wyjeździe liderowi tabeli – Mamrom Giżycko.


Sobotnie spotkanie poprowadzi debiutant w IV lidze – Arkadiusz Szymanowski z Bemowa Piskiego, na liniach pomagać mu będą Jacek Makowski i Michał Pereszczako.


Informujemy, że w związku z zagrożeniem epidemicznym spotkanie odbędzie się bez udziału publiczności. Dla kibiców przygotowaliśmy transmisję video z meczu – LINK DO TRANSMISJI

Plakat promujący mecz Błękitni – Mrągowia

Wreszcie piłkarze Mrągowii Mrągowo wracają do walki o ligowe punkty. Na inaugurację nowego sezonu IV ligi udadzą się do Pasymia, gdzie w sobotę (1 sierpnia) o godzinie 16:00 zmierzą się z beniaminkiem – miejscowymi Błękitnymi.


W przerwie między rozgrywkami w Mrągowii tradycyjnie dużo się działo. Drużynę opuściło dwóch kluczowych zawodników – Łukasz Kuśnierz (Znicz Biała Piska) oraz Filip Wójcik (GKS Wikielec). Ponadto Aleksander Tomasz trafił do Huraganu Morąg, a z gry w klubie zrezygnowali Maciej Kotarba (szuka klubu) i Mateusz Różowicz (DKS Dobre Miasto). Poszukiwania następców trwały bardzo mozolnie, ale ostatecznie do “żółto-czarnych” dołączyli wartościowi zawodnicy – Mahamadou Bah (Motor Lubawa), Krzysztof Łokietek (Granica Kętrzyn), Wiktor Bojarowski, Eryk Kosek i Adrian Orzeł (wszyscy Warmia Olsztyn). W klubie pozostał także Szymon Nakielski, który do Mrągowii dołączył już zimą.


Błękitni do IV ligi dołączyli jako zwycięzcy w klasie okręgowej grupie I. Grającym trenerem drużyny jest Patrycjusz Malanowski, który w sezonach 2018/19 i 2017/18 był królem strzelców w IV lidze. Obecnie zmaga się z kontuzją i jego występ w sobotnim spotkaniu stoi pod dużym znakiem zapytania. Warto jednak pamiętać, że pasymianie pozyskali bramkostrzelnego Macieja Balcerzaka, którego ostatnim klubem była właśnie… Mrągowia. “Żółto-czarnych” w CV posiadają także obrońcy Dawid Mikulak i Kamil Świercz, a dwukrotnie na testach w mrągowskim klubie przebywał Jakub Kulesik. Błękitni w tym sezonie rozegrali już jedno spotkanie, w I rundzie Wójewódzkiego Pucharu Polski wygrali na wyjeździe ze Startem Nidzica 3:1, a do bramki rywali trafili Michał Nosowicz, Kamil Kępka i wspomniany wcześniej Kulesik.


Sobotni mecz poprowadzi Wojciech Trochim z Królikowa, na liniach pomagać mu będą Tomasz Miłosz i Piotr Suchocki.