Aktualności

fot. Rafał Samsel

Damian Mazurowski jest kolejnym zawodnikiem, którego nie zobaczymy w sezonie 2022/23 w Mrągowii Mrągowo. Zawodnik przeszedł do ligowego rywal – Mamr Giżycko.


Mazurowski w mrągowskim zespole występował przez ostatni rok, w tym czasie zagrał w 14 spotkaniach w IV lidze, w których zaliczył cztery asysty.


“Mazak”, dziękujemy za godne reprezentowanie naszego klubu, życzymy dalszego powodzenia!

W 2. kolejce IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na własnym boisku z GKS-em Wikielec. Spotkanie odbędzie się w sobotę (13 sierpnia) o godzinie 16:00.


Podopieczni Damiana Jarzembowskiego to spadkowicz z III ligi. Drużyna z Wikielca w pierwszym spotkaniu w nowej kampanii pewnie wygrała na własnym boisku z Huraganem Morąg 3:0. GKS jest stawiany w roli jednego z faworytów do zwycięstwa w IV lidze, w drużynie występuje wielu zawodników ogarnych na wyższych szczeblach rozgrywkowych, m.in. Rafał Kujawa, Hubert Otręba, Wiktor Preuss czy Paweł Rutkowski.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Wojciech Trochim z Królikowa, na liniach pomagać mu będą Sławomir Wiśniewski i Daniel Bugajski.

W kadrze Mrągowii Mrągowo na sezon 2022/23 znalazł się 15-letni bramkarz Michał Bejnarowicz.


Urodzony w 2007 roku zawodnik jest wychowankiem naszego klubu, w którym występował do końca sezonu 2019/20. Ostatnie dwa lata spędził w grupach juniorskich Nakiego Olsztyn.


“Bejnar”, witamy ponownie w “żółto-czarnej” rodzinie, życzymy dużo zdrowia, ciężkiej i wytrwałej pracy, przyszłość przed Tobą!

Zawodnik Mrągowii Mrągowo – Przemysław Rybkiewicz – został wybrany do najlepszej “11” 1. kolejki forBET IV ligi.


Przypomnijmy, że w ligowym spotkaniu z Romintą Gołdap zawodnik zdobył dwa gole.

Mrągowia Mrągowo wygrała w wyjazdowym meczu 1. kolejki IV ligi z Romintą Gołdap 3:0 (1:0). Do bramki rywali trafili Przemysław Rybkiewicz (dwukrotnie) oraz Eryk Kosek.


Już na początku spotkania w dobrej sytuacji w polu karnym znalazł się Konrad Radzikowski, a piłka po jego strzale minimalnie przeleciała obok słupka. Ten sam zawodnik swoją kolejną okazję miał w 16. minucie, ale i tym razem oddał niecelny strzał. W odpowiedzi lewą stroną popędził Kacper Skok, wbiegł w “szesnastkę”, wycofał futbolówkę do Łukasza Kuśnierza, który przestrzelił. W 21. minucie dobrą interwencję w bramce zaliczył Adrian Orzeł, który sparował na rzut rożny mocny strzał z rzutu wolnego z 17 metrów Dawida Paszkowskiego. Osiem minut później Piotr Wypniewski zagrał prostopadle do Kuśnierza, ten mając przed sobą tylko bramkarza strzelił nad poprzeczką. W 33. minucie w polu karnym Rominty znalazł się Kuśnierz, piłkę po jego strzale odbił przed siebie Kamil Wołos, do futbolówki doszedł Przemysław Rybkiewicz, ale trafił w boczną siatkę. Cztery minuty później Wypniewski zagrał długą piłkę do Rybkiewicza, ten minął bramkarza i strzelił do pustej bramki.


Dwanaście minut po rozpoczęciu drugiej połowy w zespole mrągowian ponownie zapanowała radość. Kuśnierz zagrał do Rybkiewicza, ten minął Wołosa i posłał futbolówkę do bramki. W 64. minucie dwie dobre interwencje po strzałach zza pola karnego Wiktora Bojarowskiego i Mateusza Barszczewskiego zaliczył bramkarz gospodarzy. Cztery minuty później “żółto-czarni” przeprowadzili szybką akcję, piłka trafiła do Kuśnierza, ale po raz kolejny uderzył niecelnie. W doliczonym czasie gry Piotr Błędowski zagrał diagonalnie do Eryka Koska, ten wpadł w “szesnastkę” i mocnym strzałem pokonał Wołosa.

Wynik 3:0 sugeruje, że było to pewne zwycięstwo, natomiast na początku pierwszej połowy mieliśmy trochę problemów, a później byliśmy nieskuteczni. Mecz powinniśmy mieć ustawiony do przerwy i spokojnie grać. Zadowolony jestem z tego, że byliśmy konsekwentni. Nie daliśmy rozwinąć skrzydeł Romincie, blokowaliśmy wysoko i nie byli nam w stanie niczym zagrozić oprócz długich podań. Dzięki dużej liczbie odbiorów tworzyliśmy sobie sporo sytuacji. Przemek Rybkiewicz zrobił w tym meczu, to co od niego oczekujemy. Super wyjście zza pleców i finalizacja. Cieszę, że ten pierwszy mecz mamy za sobą, bo to zawsze jest duża niepewność i nerwowość. Zwycięstwo pozwoli nam przepracować ten tydzień bez żadnej nerwowości – mówi trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 6. Dawid Drzewiecki, 44. Wiktor Abramczyk, 10. Mateusz Barszczewski, 2. Kacper Skok (88, 15. Krzysztof Jaskólski) – 20. Łukasz Kuśnierz (86, 69. Rafał Kudlak ŻK), 18. Adam Bognacki, 11. Piotr Wypniewski ŻK (46, 31. Piotr Błędowski), 77. Wiktor Bojarowski (71, 22. Wojciech Żęgota) – 7. Przemysław Rybkiewicz (88, 8. Kamil Skrzęta).

Nie miała szczęścia w losowaniu I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski Mrągowia Mrągowo. “Żółto-czarni” w środę (24 sierpnia) będą musieli udać się aż do Gołdapi na mecz z ligowym rywalem – Romintą.


Gołdapianie wyeliminowali w rundzie wstępnej Mazura Pisz, wygrywając 6:4.

fot. Rominta Gołdap

Sobotnim (6 sierpnia) meczem w Gołdapi zmagania w sezonie 2022/23 w IV lidze rozpoczną piłkarze Mrągowii Mrągowo. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16:00.


Rominta, prowadzona przez Adama Wyszyńskiego, jest beniaminkiem obecnych rozgrywek. Do IV ligi gołdapianie awansowali po wygraniu dwumeczu barażowego z Błękitnymi Pasym. Przed sezonem w klubie dokonano kilku znaczących transferów, do zespołu trafili m.in. dobrze znani w Mrągowie – Kacper Walendykiewicz (ostatnio Mrągowia) oraz Krzysztof Łokietek (Vęgoria Węgorzewo), ponadto dołączyli Konrad Radzikowski (ostatnio Wissa Szczuczyn), Paweł Grudziński (w przeszłości Jagiellonia Białystok, Wigry Suwałki oraz kluby na Islandii w latach 2013-2020) oraz Robert Maniurski (Śniardwy Orzysz). W Romincie zostali także kluczowi zawodnicy – Michał Mościński, Dawid Paszkowski, Mateusz Kułak, Kamil Wołos, Mateusz Litwiński, Damian Ołów i Mateusz Dyniszuk.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Paweł Duchnowski z Olecka, na liniach pomagać mu będą Sebastian Piskorz oraz Jakub Andruszkiewicz.

W historycznych debrach Mrągowa rozegranych w ramach rundy wstępnej Wojewódzkiego Pucharu Polski Mrągowia wygrała z grającym w klasie B – Mini Soccer Academy 9:0 (2:0). Do bramki rywali trafiali Mateusz Barszczewski, Przemysław Rybkiewicz (trzykrotnie), Kamil Skrzęta, Piotr Błędowski, Paweł Szymaniewski (bramka samobójcza), Mateusz Skonieczka oraz Wojciech Żęgota.


Od początku spotkania przeciwnicy skupili się na bronieniu dostępu do własnej bramki i miejscami wyglądało to jak przysłowiowa “obrona Częstochowy”, jednak podopieczni trenera Mariusza Niedziółki próbowali przebijać się przez zasieki rywali i tworzyć sobie sytuacje bramkowe. W 4. minucie Piotr Wypniewski dośrodkował piłkę w pole karne, najwyżej wyskoczył Łukasz Kuśnierz, ale świetną interwencją popisał się Karol Jośko i uratował swój zespół przed stratą gola. Trzy minuty później futbolówka uderzona z rzutu wolnego z 25 metrów przez Wypniewskiego przeleciała tuż obok słupka. Chwilę później Kacper Skok przeprowadził akcję lewą stroną boiska, wpadł w “szesnastkę”, po czym strzelił w boczną siatkę. W 18. minucie po raz kolejny w dobrej sytuacji znalazł się Kuśnierz, jednak i tym razem uderzona przez niego głową piłka nie wpadła do bramki. Chwilę potem po dośrodkowaniu z kornera przez Kuśnierza do futbolówki w “szesnastce” doszedł Eryk Kosek, jednak z głowy uderzył nad poprzeczką. W 33. minucie z prawej strony Kosek zagrał do nieobstawionego w polu karnym Wiktora Bojarowskiego, jednak ten z bliskiej odległości trafił wprost w golkipera rywali. Dwie minuty później “żółto-czarni” wreszcie znaleźli sposób na swoich rywali. Po szybkiej i zespołowej akcji, Bojarowski zagrał do Kuśnierza, który podał jeszcze w “szesnastce” do Mateusza Barszczewskiego, a ten pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce. W 39. minucie Bojarowski zagrał z lewej strony wzdłuż bramki do Przemysława Rybkiewicza, który sfinalizował tę akcję, zdobywając drugiego gola dla “żółto-czarnych”. Cztery minuty później Barszczewski nie wykorzystał dobrego zagrania z prawej strony od Kuśnierza i z bliskiej odległości przestrzelił.


W przerwie trener Mariusz Niedziółka zdecydował się na sześć zmian, chcąc dać zagrać w jak największym wymiarze czasowym wszystkim swoim zawodnikom. Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy mrągowianie podwyższyli prowadzenie. Rybkiewicz oddał strzał z rzutu wolnego, piłkę głową podpił jeszcze Piotr Szewczyk i myląc Jośkę wpadła do siatki. Chwilę później futbolówka uderzona głową przez Mateusza Skonieczkę poleciała minimalnie nad bramką. W 59. minucie Piotr Błędowski dośrodkował piłkę z rzutu rożnego w pole karne, doszedł do niej Kamil Skrzęta i z głowy pewnie skierował do bramki. W kolejnej akcji “żółto-czarni” zdobyli kolejnego gola. Wojciech Żęgota dograł futbolówkę z lewej strony boiska do będącego w “szesnastce” Rybkiewicza, a ten nie miał problemów ze zdobyciem swojego kolejnego gola, tym samym kompletując hat tricka. W 65. minucie świetną paradą po mocnym strzalem z 17 metrów Skonieczki popisał się Jośko. Trzy minuty później kibice zgromadzeni przy Mrongowiusza 1 zobaczyli piękną bramkę autorstwa Błędowskiego, po jego strzale futbolówka wpadła w samo okienko bramki rywali. W 74. minucie Skrzęta zagrał piłkę z prawej strony w pole karne, a niefortunną interwencję zaliczył Paweł Szymaniewski i wpakował piłkę do własnej bramki. Siedem minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Błędowskiego, najlepiej w “szesnastce” zachował się Skonieczka i podwyższył prowadzenie Mrągowii. Wynik meczu na 9:0 ustalił minutę przed końcem Żęgota. Obrońca przejął futbolówkę na środku boiska, popędził w kierunku bramki, po czym strzałem z prawej nogi z 20 metrów umieścił piłkę tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Jośkę.

Wynik oczekiwany, chcieliśmy potestować swoją formę strzelecką. Na pewno trzeba oddać piłkarzom Soccera, że starali się, utrudniali nam “życie” na ile mogli, wielkie brawa dla nich za zaangażowanie w tym meczu. Myślę, że w naszej grze było sporo niedokładności, mieliśmy bardzo dużo niewykorzystanych sytuacji, brakowało nam płynności. Jestem świadomy, że ciężko było chłopakom wejść na sto procent w ten mecz, bo wiedzieli jaka jest różnica. Długo się męczyliśmy, żeby strzelić gola. Potem już następne bramki były kwestią czasu. Stworzyliśmy kilka fajnych akcji, ale na pewno mam materiał poglądowy w budowaniu ataku. Trzeba to przemyśleć, aby pewne rzeczy funkcjonowały jeszcze lepiej – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Adrian Orzeł (46, 12. Piotr Sznar) – 14. Eryk Kosek (57, 15. Krzysztof Jaskólski), 6. Dawid Drzewiecki (46, 69. Rafał Kudlak), 44. Wiktor Abramczyk (46, 8. Kamil Skrzęta), 10. Mateusz Barszczewski, 2. Kacper Skok (46, 22. Wojciech Żęgota) – 20. Łukasz Kuśnierz (46, 99. Mateusz Skonieczka), 18. Adam Bognacki, 11. Piotr Wypniewski (46, 31. Piotr Błędowski), 77. Wiktor Bojarowski – 7. Przemysław Rybkiewicz.

Piotr Sznar / fot. Tęcza Biskupiec

Nowym bramkarzem Mrągowii Mrągowo został Piotr Sznar, który trafił do “żółto-czarnych” z Tęczy Biskupiec.


Zawodnik w przeszłości grał już w naszym klubie. Jesienią 2016 roku wystąpił w Mrągowii w 10 meczach w IV lidze. W poprzednim sezonie Sznar wraz z Tęczą wywalczył awans do IV ligi.


Piotrek, witamy ponownie w Mrągowie – życzymy dużo zdrowia oraz radości z gry w “żółto-czarnych”!

Meczem I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski z Mini Soccer Academy Mrągowo kampanię 2022/23 rozpoczną piłkarze Mrągowii Mrągowo. Spotkanie zostanie rozegrane 30 lipca (sobota) o godzinie 17:00 na Stadionie Miejskim w Mrągowie.


Będzie to bez wątpienia historyczne wydarzenie w dziejach piłkarskich Mrągowa, gdyż po raz pierwszy odbędą się derby miasta. Nasi rywale w poprzednim sezonie rywalizowali w klasie B, gdzie zajęli czwarte miejsce z dorobkiem 35 punktów.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Damian Krumplewski z Mrągowa, na liniach pomagać mu będą Mateusz Reszka i Mateusz Dobrowolski.