Autor: Misiek

Mrągowia lepsza od Pisy

Mrągowia Mrągowo wygrała w meczu sparingowym z ligowym rywalem – Pisą Barczewo 3:2 (2:0). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Piotr Wypniewski, Kacper Walendykiewicz i Kacper Trypucki, dla rywali bramki strzelili Rafał Maciążek i Marcel Supranowicz.


Był to kolejny mecz, w którym trener Mariusz Niedziółka nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników – eliminują ich z gry choroby, kontuzje oraz sprawy zawodowe.


Już na początku spotkania przed świetną okazją stanął Damian Glinka, jednak z pięciu metrów uderzył nad bramką. W 7. minucie Glinka odzyskał futbolówkę przed polem karnym rywali, po czym strzelił minimalnie nad poprzeczką. Dwie minuty później rzut rożny krótko rozegrali Piotrowie Błędowski i Wypniewski, ten pierwszy oddał mocny strzał zza „szesnastki”, Mateusz Piotrowski odbił piłkę przed siebie, doszedł do niej zawodnik testowany i bez zastanowienia strzelił, jednak został zablokowany. W 13. minucie futbolówka uderzona z rzutu wolnego przez Wypniewskiego trafiła w mur, a dobitka Błędowskiego była minimalnie niecelna. Chwilę potem „żółto-czarni” zdobyli gola. Wypniewski odzyskał futbolówkę na połowie przeciwnika, zagrał do Dawida Pietkiewicza, który idealnie mu odegrał, a ten z bliskiej odległości posłał ją do siatki. W 24. minucie po raz kolejny szczęścia próbował Błędowski, jednak i tym razem piłka przeleciała obok słupka. Po kolejnej akcji padł drugi gol dla Mrągowii. Błędowski podał do Kacpra Walendykiewicza, a ten pięknym strzałem pokonał Piotrowskiego. W 36. minucie golkiper rywali sparował na słupek piłkę po uderzeniu zza „szesnastki” Pietkiewicza, doszedł do niej jeszcze Wojciech Żęgota, ale z bliskiej odległości oddał niecelny strzał.


W drugiej połowie działo się już zdecydowanie mniej niż w pierwszej części gry. Tempo gry spadło, a w poczynaniach obydwu ze stron było dużo niedokładności. W 71. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niekryty w polu karnym Rafał Maciążek zdobył gola strzałem z głowy. Chwilę później Patryk Folga dograł futbolówkę z prawej strony boiska w pole karne, gdzie zupełnie nieobstawiony Marcel Supranowicz doprowadził do wyrównania. W 78. minucie piłkę w polu karnym rywali przejął Kacper Trypucki, wycofał ją do Krzysztofa Jaskólskiego, jednak jego strzał zdołał obronić Konstanty Karkulowski. Dwie minuty przed końcem spotkania Wypniewski dośrodkował futbolówkę z rzutu wolnego w pole karne, bramkarz Pisy nie zdołał jej złapać, co skrzętnie wykorzystał Trypucki i posłał piłkę do siatki.

Wydaje mi się, że fajnie to wyglądało w pierwszej połowie. Byliśmy dobrze zorganizowani, nie pozwalaliśmy Pisie na zbyt wiele. Natomiast w drugiej połowie wprowadziliśmy kilka zmian i się to trochę „rozlazło”. Błąd przy kryciu przy stałym fragmencie spowodował, że przeciwnik ruszył. Za chwilę kolejny błąd i podarowaliśmy przeciwnikowi drugiego gola. Musieliśmy to wszystko odbudowywać. Fajnie, że chłopcy dobrze zareagowali. Było widać chęć strzelania bramki i wygrania tego meczu. To się udało, ale dla nas nie to było najważniejsze. Cały czas pracujemy, żeby nasz skład był jak najbardziej wyrównany. Młodzież wchodzi, łapie minuty, zbiera doświadczenie i to ma procentować w przyszłości – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: zawodnik testowany (46 Adrian Orzeł) – 6. Damian Glinka (64, 15. Krzysztof Jaskólski), 2. zawodnik testowany, 66. Rafał Kudlak ŻK, 22. Wojciech Żęgota – 7. Dawid Pietkiewicz (65, 18. Szymon Kopyść), 10. Mateusz Barszczewski (81, 31. Piotr Błędowski), 11. Piotr Wypniewski (46, 44. Damian Mazurowski), 31. Piotr Błędowski (65, 11. Piotr Wypniewski), 8. Wiktor Bojarowski (27, 56. zawodnik testowany; 81, 6. Damian Glinka) – 55. Kacper Walendykiewicz (65, 4. Kacper Trypucki).

Mrągowia przegrywa w Giżycku

W swoim czwartym meczu sparingowym piłkarze Mrągowii Mrągowo przegrali z Mamrami Giżycko 0:4 (0:1). Gole dla rywali zdobyli Krystian Wiszniewski (dwa), Kévin N’Cho oraz Fábio.


Po raz kolejny trener Mariusz Niedziółka nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników, których z gry wykluczyły kontuzje, choroby oraz obowiązki służbowe.


Mecz mógł dobrze rozpocząć się dla „żółto-czarnych”, bowiem już w pierwszej akcji Dawid Pietkiewicz uderzył zza pola karnego na bramkę rywali, jednak dobrze między słupkami spisał się Michał Sobieski i dobrze interweniował. W 13. minucie piłka spadła na 17 metrze pod nogi Mariuszowi Rutkowskiemu, który bez zastanowienia uderzył na bramkę, a futbolówka trafiła w poprzeczkę. W dalszej fazie pierwszej połowy optyczną przewagę posiadali mrągowianie, jednak nie potrafili sobie stworzyć klarownej sytuacji. W 32. minucie po zamieszaniu po rzucie rożnym piłka trafiła do Krystiana Wiszniewskiego, który trafił nią w słupek. Tuż przed przerwą Mamry objęły prowadzenie. Szymon Łapiński dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, a nieobstawiony Wiszniewski strzałem z głowy skierował ją do siatki.


Pierwszą groźną sytuację w drugiej połowie mieli „żółto-czarni”, kiedy to w 63. minucie Piotr Wypniewski uderzył z 20 metrów nad poprzeczką. W odpowiedzi szybką akcję przeprowadzili giżycczanie, piłka trafiła w polu karnym do Kévina N’Cho, ten oddał mocny strzał, jednak golkiper mrągowian nie dał się pokonać. W 73. minucie jeden z naszych młodych zawodników przy próbie wybicia trafił piłką w Fábio, która trafiła wprost pod nogi Wiszniewskiego, a ten strzałem w dalszy róg umieścił ją w siatce. Cztery minuty później N’Cho wycofał futbolówkę na 16 metr do Rutkowskiego, ten bez zastanowienia uderzył w kierunku bramki, a piłka przeleciała minimalnie obok słupka. Chwilę potem w świetnej sytuacji znalazł się Wiszniewski, jednak z bliskiej odległości nie potrafił pokonać golkipera „żółto-czarnych”. W 82. minucie indywidualną akcję przeprowadził Wiktor Bojarowski, wpadł w „szesnastkę”, oddał mocny strzał, jednak został zablokowany przez Arkadiusza Mroczkowskiego. Chwilę później mrągowianie przeprowadzili zespołową akcję, którą starał się sfinalizować zawodnik testowany, ale i tym razem rywale zdołali go zablokować. W kolejnej sytuacji najlepiej w zamieszaniu w polu karnym rywali zachował się Wypniewski, jednak piłka po jego strzale trafiła w słupek. Następnie futbolówka trafiła do Fábio, który ograł jednego z naszych zawodników, po czym podał do N’Cho, a ten z bliskiej odległości zdobył trzeciego gola dla Mamr. W 85. minucie Łapiński zagrał w tempo do Fábio, ten przełożył futbolówkę z nogi na nogi i posłał do bramki obok bezradnego golkipera mrągowian. W końcówce spotkania jeszcze jedną okazję miał Bojarowski, ale z woleja strzelił nad poprzeczką.

Generalnie trudno się cieszyć z porażki, jeszcze takiej wysokiej. Natomiast to efekt tego, że ciągle testujemy i sprawdzamy. Mieliśmy duże fragmenty, szczególnie w pierwszej połowie, gdzie była niezła organizacja. Widać było, że Mamrom ciężko było zdobyć pole, przestrzeń, dobrze ich zablokowaliśmy. Nam brakowało szybkości z przodu, podejmowania decyzji, żebyśmy byli groźniejsi. Oddaliśmy kilka strzałów, ale nie było to takie dopracowane, jak powinno być. Mam nadzieję, że będziemy teraz szli w dobrym kierunku, bez zakłóceń, że wszyscy będą trenować. Cieszę się, że w tym meczu nieźle to wyglądało z tyłu, szczególnie w pierwszej połowie. Porównując to do meczu sprzed tygodnia, to zrobiliśmy pierwszy krok do przodu.

– Dwa, trzy indywidualne błędy spowodowały, że straciliśmy dzisiaj gole. To jest okres sparingów, wszyscy muszą grać, dlatego czasami efekty są różne. Nie przejmujemy się. Mamy dobry materiał do analizy i wyciągania wniosków. Mamy możliwość pokazać chłopakom, jak nie należy się zachować i co trzeba poprawić. Wierzę, że będą wyciągali z tego wnioski – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: Adrian Orzeł (46 zawodnik testowany) – 6. Damian Glinka (73, 22. Wojciech Żęgota), 2. zawodnik testowany, 18. Adam Bognacki, 66. Rafał Kudlak (59, 4. Szymon Kopyść), 22. Wojciech Żęgota (46, 15. Krzysztof Jaskólski; 81, 56. Kacper Walendykiewicz) – 14. Eryk Kosek (62, 7. Dawid Pietkiewicz), 8. Piotr Błędowski (46, 11. Piotr Wypniewski), 10. Mateusz Barszczewski (73, 8. Piotr Błędowski), 7. Dawid Pietkiewicz (46, 55. zawodnik testowany) – 56. Kacper Walendykiewicz (46, 77. Wiktor Bojarowski).

Sparing nr 4: Mamry – Mrągowia

W sobotę (12 lutego) czwarty sparing przed rundą wiosenną rozegrają piłkarze Mrągowii Mrągowo. “Żółto-czarni” zmierzą się z trzecioligowymi Mamrami Giżycko. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:45 na boisku COS OPO w Giżycku.


W związku z sytuacją epidemiologiczną mecz odbędzie się bez udziału publiczności. Na naszym profilu na Facebooku będziemy na bieżąco informowali o wyniku spotkania.

Mrągowia lepsza od młodzieży Ursusa

Piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali w swoim trzecim meczu sparingowym z juniorami Ursusa Warszawa (rocznik 2003/2004) 1:0 (0:0). Zwycięskiego gola zdobył w ostatniej minucie gry z rzutu karnego Wiktor Bojarowski.


Mrągowia: zawodnik testowany (31 Adrian Orzeł) – Eryk Kosek (48 Kacper Walendykiewicz), Rafał Kudlak (31 Szymon Kopyść), zawodnik testowany, Krzysztof Jaskólski (31 Wojciech Żęgota) – zawodnik testowany (31 Damian Glinka), Piotr Wypniewski (48 Dawid Pietkiewicz), Piotr Błędowski, Dawid Pietkiewicz (31 Mateusz Barszczewski), Damian Mazurowski (31 Wiktor Bojarowski) – Kacper Walendykiewicz (31 Kacper Trypucki).

Porażka w drugim sparingu

W swoim drugim spotkaniu sparingowym piłkarze Mrągowii Mrągowo przegrali z ligowym rywalem – Polonią Lidzbark Warmiński 2:4 (0:1). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Kacper Walendykiewicz oraz Piotr Wypniewski, dla rywali trafili Krystian Oleszko, Paweł Szymański oraz dwukrotnie Dawid Bogdański.


Spotkanie mogli dobrze rozpocząć przyjezdni. Dawid Bogdański wpadł w pole karne mrągowian, wycofał piłkę do nieobstawionego Daniela Wierzbowskiego, a ten z jedenastu metrów uderzył nad poprzeczką. W 25. minucie Bogdański dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie doszedł do niej zupełnie niepilnowany Krystian Oleszko i strzałem z głowy pokonał Adriana Orła. W dalszej fazie pierwszej części gry trzykrotnie z dystansu na bramkę rywali uderzył Piotr Błędowski, jednak bez oczekiwanego rezultatu. W 42. minucie Błędowski idealnie zagrał do wbiegającego w „szesnastkę” Mateusza Barszczewskiego, jednak ten z siedmiu metrów strzelił wprost w Piotra Gasperowicza.


Druga połowa źle rozpoczęła się dla mrągowian. Indywidualną akcję przeprowadził Oleszko, jednak został powstrzymany przez bramkarza, piłka trafiła jednak na szesnasty metr do Pawła Szymański, który nie miał problemów ze skierowaniem jej do pustej bramki. W 53. minucie Błędowski zagrał do zawodnika testowanego, który przeprowadził indywidualną akcję, futbolówka trafiła do Eryka Koska, który zacentrował w pole karne, gdzie Kacper Walendykiewicz strzałem z woleja pokonał Gasperowicza. Sześć minut później piłka po strzale Błędowski z 30 metrów przeleciała tuż obok słupka. W 62. minucie zawodnik testowany przejął futbolówkę w środku pola, popędził w kierunku bramki rywali, oddał mocny strzał, ale golkiper lidzbarczan dobrze interweniował. Za chwilę piłka trafiła na lewą stronę do kolejnego z testowanych, ten zdecydował się na mocny strzał, który przed siebie odbił Gasperowicz. Do futbolówki dopadł Piotr Wypniewski i posłał ją do bramki. Trzy minuty później zawodnik testowany podał wprost pod nogi Szymańskiego, ten zagrał do Dominika Wasiaka, po czym pomocnik gości wypatrzył w polu karnym Bogdańskiego, a ten z bliskiej odległości pokonał bramkarza „żółto-czarnych”. W 69. minucie Piotr Wanda zagrał długą piłkę do Oleszki, ten oddał strzał, piłka odbiła się od poprzeczki, dopadł do niej Bogdański i skierował do bramki. Przyjezdni kolejną dobrą okazję mieli cztery minuty później. Po kornerze, a następnie zamieszaniu w polu karnym futbolówka spadła pod nogi Wojciecha Dziemidowicza, a ten trafił w poprzeczkę. Odbita piłka wylądowała na szesnastym metrze, po czym Wanda uderzył ją obok bramki. W 79. minucie dobra interwencja golkipera „żółto-czarnych” uchroniła zespół przed stratą gola po strzale z rzutu wolnego z 20 metrów Daniela Wierzbowskiego.

Cały czas jesteśmy w fazie budowania oraz w ciężkiej i dużej pracy motorycznej. Testujemy i oglądamy wszystkich zawodników. Momentami to wygląda lepiej, momentami gorzej. Najważniejsze jest to, że wszyscy mogli zagrać i zaliczyć jednostkę. Jest sporo rzeczy do poprawy w kwestii organizacji gry. Na wynik i przebieg meczu miało na pewno wpływ to, że mamy duże braki w linii defensywnej. Z musu musieli zagrać zawodnicy, którzy nie do końca są przygotowani do gry na tych pozycjach. Kończymy mecz bez poważniejszych urazów – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: Adrian Orzeł (46, 19. zawodnik testowany) – 6. Damian Glinka (46, 55. Krzysztof Jaskólski), 8. Kamil Skrzęta (46, 4. zawodnik testowany), 66. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota (63, 6. Damian Glinka; 74, 44. Szymon Kopyść) – 14. Eryk Kosek (70, 2. Damian Mazurowski), 10. Mateusz Barszczewski (46, 56. zawodnik testowany), 31. Piotr Błędowski (62, 10. Mateusz Barszczewski), 7. Dawid Pietkiewicz (46, 11. Piotr Wypniewski), 2. Damian Mazurowski (46, 18. zawodnik testowany) – 15. Kacper Walendykiewicz (75, 77. Kacper Trypucki).


SKRÓT Z MECZU

Przekaż swój 1% podatku Mrągowii

Przekazanie 1% podatku to najprostszy i najskuteczniejszy sposób pomocy organizacjom pożytku publicznego. Sama procedura jest wyjątkowo prosta i nie zajmuje dużo czasu.


Na rocznym zeznaniu podatkowym (PIT-28, 36, 37, 38 lub 39) wpisujemy numer KRS – 0000086043 oraz dodajemy dopisek “MKS MRĄGOWIA MRĄGOWO”.