Autor: Misiek

Z piekła do nieba przy Mrongowiusza

Po pełnym emocji spotkaniu Mrągowia Mrągowo wygrała z Polonią Iłowo 4:3, mimo to, że do 66. minuty „żółto-czarni” przegrywali 0:3. Gole w tym meczu dla mrągowskiego zespołu zdobyli Przemysław Rybkiewicz, Łukasz Kuśnierz (dwa) oraz Kamil Skrzęta.


W 8. minucie Kamil Skrzęta zagrał dłuższą piłkę do Przemysława Rybkiewicza, ten w polu karnym minął bramkarza rywali, po czym zagrał wzdłuż bramki, jednak żaden z mrągowskich zawodników nie doszedł do futbolówki i goście zdołali wybić ją na korner. Chwilę potem po zagraniu od Kacpra Skoka, Rybkiewicz ubiegł Huberta Stryjka i skierował piłkę do bramki. Sędzia Wojciech Trochim wskazał na środek boiska, jednak po sygnalizacji sędziego asystenta zmienił swoją decyzję i… odgwizdał faul na bramkarzu rywali. W 16. minucie kolejną dobrą okazję miał Rybkiewicz, jednak strzelił minimalnie obok słupka. Chwilę potem Stryjek dobrze interweniował po uderzeniu Jakuba Wachowskiego. W 20. minucie Dominik Lemanek oddał strzał na bramkę z rzutu wolnego, Adrian Orzeł intuicyjnie wybronił piłkę, która została wybita poza pole karne. Doszedł do niej Ransom Akangmba i precyzyjnym strzałem umieścił w siatce. Następnie dwie świetne okazje miał Rybkiewicz, jednak za pierwszym razem strzelił tuż obok bramki, a w kolejnej sytuacji trafił w bramkarza. W 44. minucie rozpędzony Rybkiewicz wpadł w „szesnastkę” rywali, oddał mocny strzał, jednak piłka trafiła tylko w boczną siatkę.


Druga połowa rozpoczęła się bardzo źle dla „żółto-czarnych”, bowiem w przeciągu dziesięciu minut mrągowianie stracili dwa gole. Najpierw po błędzie mrągowskiej defensywy futbolówkę na 20 metrze przejął Akangmba, po jego mocnym strzale Orzeł sparował piłkę wprost pod nogi Michał Rynkowskiego, a ten nie miał problemów ze zdobyciem bramki z bliskiej odległości. Następnie po dośrodkowaniu Lemanka z rzutu wolnego, mrągowskich defensorów uprzedził Jakub Wydra i z bliska od poprzeczki skierował futbolówkę do siatki. W 57. minucie Orzeł uchronił mrągowski zespół przed stratą kolejnego gola, broniąc uderzenie z 5 metrów Lemanka. Dziewięć minut później Łukasz Kuśnierz uruchomił na prawej stronie Kacpra Skoka, ten wpadł w pole karne, dograł do Rybkiewicza, a ten wreszcie znalazł sposób na Stryjka i strzelił swojego osiemnastego gola w obecnej kampanii. W 71. minucie Kuśnierz przejął piłkę na 25 metrze, podał do Skoka, który dograł do Damiana Glinki. Ten dośrodkował futbolówkę w pole karne, gdzie najlepiej zachował się Kuśnierz i pokonał golkipera rywali. Trzy minuty później w „szesnastce” rywali faulowany był Wiktor Bojarowski i sędzia wskazał na „wapno”. Strzał Kuśnierza z „jedenastki” obronił Styjek, jednak przy dobitce był bezradny. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Kuśnierz wrzucił futbolówkę w pole karne, doszedł do niej Kamil Skrzęta – i tak jak w poprzednim spotkaniu z Iłowem u siebie – zadał ostateczny cios.


Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 2. Kacper Skok, 94. Dawid Drzewiecki ŻK, 8. Kamil Skrzęta ŻK, 22. Wojciech Żęgota – 63. Jakub Wachowski (67, 6. Damian Glinka), 10. Mateusz Barszczewski, 11. Piotr Wypniewski, 70. Łukasz Kuśnierz (90, 16. Kacper Trypucki), 77. Wiktor Bojarowski (90, 12. Piotr Telega) – 7. Przemysław Rybkiewicz.

W samo południe z Polonią Iłowo

W meczu 25. kolejki IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na własnym boisku z Polonią Iłowo. Spotkanie odbędzie się w sobotę (13 maja) o godzinie 12:00.


Iłowianie zdobyli do tej pory 26 punktów, co daje im 8 zwycięstw, 2 remisy oraz 14 porażek. Najlepszym strzelcem w drużynie Huberta Lemanka jest Dominik Lemanek, który bramkarzy rywali pokonywał do tej pory trzynastokrotnie. Warto wspomnieć, że ów zawodnik to jeden z najlepszych graczy w IV lidze.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Wojciech Trochim z Królikowa, na liniach pomagać mu będą Tomasz Trochim i Maciej Sieradzki.

Morąg wywozi z Mrągowa trzy punkty

Mrągowia Mrągowo przegrała w meczu ligowym z Huraganem Morąg 2:4 (1:2). Do bramki rywali trafili w tym spotkaniu Wiktor Bojarowski i z rzutu karnego Łukasz Kuśnierz.


Warto nadmienić, że trener Mariusz Niedziółka docenił dobrą postawę w treningu Kacpra Trypuckiego i wychowanek „żółto-czarnych” zaliczył swój debiut w wyjściowym składzie, robiąc dobre wrażenie swoją grą.


Spotkanie rozpoczęło się w najlepszy z możliwych sposobów, bowiem od 7. minuty mrągowianie prowadzili 1:0. Piłkę odzyskał Wojciech Żęgota, zagrał do Wiktora Bojarowskiego, który strzałem z ponad 30 metrów umieścił futbolówkę w bramce. W odpowiedzi mocno zza pola karnego uderzył Grzegorz Kochalski, ale na posterunku w bramce był Adrian Orzeł. W 28. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Przemysław Rybkiewicz, jednak dobrą interwencję zaliczył Artur Jurgielewicz i uchronił swój zespół przed stratą gola. Trzy minuty później przyjezdni przeprowadzili zespołową akcję, piłkę w polu karnym otrzymał Jakub Stankiewicz, zagrał wzdłuż do Karola Stysia, który z bliska wpakował ją do siatki. W 38. minucie w „szesnastce” gości faulowany był Eryk Kosek, do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł Bojarowski, uderzył jednak lekko i czytelnie – na tyle, że Jurgielewicz nie dał się zaskoczyć. Goście dwie minuty później cieszyli się z prowadzenia. Piotr Zaleski zbyt łatwo poradził sobie z mrągowską defensywą, zagrał mocną piłkę wzdłuż, a niefortunną interwencję zaliczył Dawid Drzewiecki, który skierował futbolówkę do własnej bramki.


W 49. minucie mocno zza pola karnego huknął Stankiewicz, ale Orzeł nie dał się zaskoczyć i wybił piłkę na korner. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówka trafiła do Kuby Szymanowskiego i tylko dobra postawa golkipera mrągowian uchronił zespół przed stratą kolejnego gola. W 63. minucie Kochalski sfaulował w polu karnym Łukasza Kuśnierza i sędzia bez wahania wskazał na „wapno”. Tym razem sprawę w swoje ręce wziął sam poszkodowany i pewnym strzałem doprowadził do wyrównania. Kiedy wydawało się, że „żółto-czarni” pójdą za ciosem i zdobędą kolejnego gola, to przyjezdni zadali cios. Igor Koć wykorzystał złe ustawienie mrągowskiej defensywy i w sytuacji sam na sam nie dał najmniejszych szans Orłowi. W 80. minucie źle zagraną przez Kacpra Skoka przejął Styś i ładnym strzałem z 20 metrów umieścił futbolówkę w bramce.

  • Wygrała drużyna, która była bardziej zdeterminowana, wykazywała więcej woli i stworzyła sobie więcej sytuacji. To dziwne, bo przeciwnicy grali w środę mecz, a my mieliśmy sporo odpoczynku. Jednak zdaję sobie sprawę, że tak w końcu mogło być. Jesteśmy poskładani z różnymi kontuzjami. W drugiej połowie mieliśmy moment lepszej gry, gdzie zaczęliśmy stwarzać sytuacje. Natomiast piłka nożna to jest obrona i atak, a tego balansu zabrakło. Graliśmy nieodpowiedzialnie. Dwie bramki bezpośrednio po naszych stratach, zagraniach w poprzek boiska, na tym poziomie czwartoligowym tak grać nie można. Konsekwencją tego jest porażka. Musimy pracować, żeby w następnych meczach zaprezentować się z lepszej strony. Żebyśmy w końcu zaczęli grać w piłkę, bo nie wyglądało to dobrze, szczególnie w pierwszej połowie, nie potrafiliśmy zawiązać akcji, nie było utrzymania futbolówki na połowie przeciwnika, dlatego rywale cały czas się napędzali. Musimy popracować nad jakością naszej gry, a jeżeli zawodnicy będą zdrowi, to na pewno będzie nam prościej – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 2. Kacper Skok, 94. Dawid Drzewiecki, 10. Mateusz Barszczewski, 22. Wojciech Żęgota ŻK – 14. Eryk Kosek ŻK (87, 44. Jakub Wachowski), 11. Piotr Wypniewski (54, 8. Kamil Skrzęta), 18. Adam Bognacki, 7. Przemysław Rybkiewicz, 77. Wiktor Bojarowski – 16. Kacper Trypucki (54, 70. Łukasz Kuśnierz).

#DobroWraca – Zbieramy dla Marcela!

Przed i w trakcie meczu z Huraganem Morąg zbierane będą fundusze na leczenie i rehabilitację brata jednego z zawodników grup dziecięcych Mrągowii Mrągowo. Marcel ma 7 lat i walczy z zespołem Westa, czyli padaczką lekooporną. Choroba spowodowała opóźnienie psychoruchowe i opóźnienie intelektualne w stopniu znacznym.


Serdecznie zapraszamy do dołączenia do zbiórki. Będziemy wdzięczni za każde wsparcie.


Dodatkowo za każdego gola strzelonego w meczu z Huraganem przez „żółto-czarnych” na konto Marcela wpłacimy – 19,66 zł.


Poniżej znajduje się link do internetowej zbiórki oraz więcej informacji o chorobie Marcelka – https://www.siepomaga.pl/marcel-piotrowski

Mrągowo kontra Morąg

Przed piłkarzami Mrągowii Mrągowo kolejne spotkanie o ligowe punkty. Tym razem „żółto-czarni” w sobotę (6 maja) o godzinie 16:00 zmierzą się na własnym boisku z Huraganem Morąg.


Morążanie do tej pory zdobyli 16 punktów, co daje im 4 zwycięstwa, 4 remisy i 15 porażek. Najlepszym strzelcem drużyny jest Piotr Zaleski, który bramkarzy rywali pokonywał sześciokrotnie. Przed rundą wiosenną do drużyny dołączyli m.in. Grzegorz Kochalski (Jeziorak Iława), Błażej Malinowski (Sokół Ostróda) i Karol Styś (Powiśle Dzierzgoń). Warto wspomnieć, że Huragan to drużyna, która „nie leży” Mrągowii o czym może świadczyć wynik jesiennej potyczki – 1:2.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Jakub Moszczyński z Łęgajn, na liniach pomagać mu będą Michał Pereszczako oraz Paweł Aptowicz.

Bez punktów w Iławie

fot. Gazeta Iławska

Bez punktów wrócili z Iławy piłkarze Mrągowii Mrągowo, którzy przegrali z miejscowym Jeziorakiem 1:2 (1:0). Gola dla „żółto-czarnych” strzelił z rzutu karnego Łukasz Kuśnierz.


W 5. minucie Michał Bartkowski przejął piłkę na prawej stronie boiska, zagrał wzdłuż pola karnego do Macieja Banaszka, ten oddał strzał z bliskiej odległości, ale świetnie w bramce Mrągowii spisał się Adrian Orzeł. Następnie golkiper „żółto-czarnych” dobrze interweniował po strzałach zza pola karnego Kacpra Kłosowskiego i Huberta Szramki. W kolejnych minutach na naszą bramkę uderzali Tomasz Sedlewski i Radosław Galas, ale piłka za każdym razem przeleciała obok słupka. W 25. minucie Sedlewski obrócił się w polu karnym, po czym oddał mocny strzał, ale po raz kolejny świetnie w bramce spisał się Orzeł. Chwilę później futbolówka po strzale Kōty Imamoto trafiła w boczną siatkę. W 27. minucie Wiktor Bojarowski dynamicznie wbiegł w „szesnastkę” rywali i został sfaulowany, a pewnym egzekutorem „jedenastki” był Łukasz Kuśnierz. W 32. minucie dobrą interwencję zaliczył golkiper Jezioraka po strzale Adama Bognackiego.


Trzy minuty po rozpoczęciu drugiej części gry Jeziorak strzelił gola. Paweł Sagan dośrodkował piłkę z prawej strony, ta trafiła do Radosława Galasa, który mocnym strzałem skierował ją do siatki. W 52. minucie Kłosowski wybił na korner futbolówkę po strzale Kuśnierza. Dziesięć minut później Orzeł w dobrym stylu obronił piłkę po mocnym strzale z rzutu wolnego Szramki. W 77. minucie po niefortunnym zagraniu Mateusza Barszczewskiego piłka spadła wprost pod nogi Szramki, którym mocnym strzałem wpakował ją do bramki. Siedem minut później Orzeł obronił strzał z bliskiej odległości Bartkowskiego.

  • Jestem dumny z chłopaków, że podjęli walkę. Poskładani byliśmy na przysłowiowe sznurki i w każdej chwili mogło się to rozlecieć. Tak naprawdę bardzo długo napędzaliśmy stracha Jeziorakowi. Niestety, ubytki, które mamy nie pozwalają pewnych rzeczy na boisku realizować. W drugiej połowie nie mieliśmy argumentów z przodu i się broniliśmy. Jeziorak te dwie bramki nam wcisnął. Trzeba oddać chłopakom cześć i chwałę, że wyszli i walczyli, bo nie mieliśmy nawet 11 zdrowych zawodników – podsumował mecz trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 2. Kacper Skok, 94. Dawid Drzewiecki, 10. Mateusz Barszczewski, 14. Eryk Kosek – 12. Szymon Kucharzewski (78, 44. Wiktor Abramczyk), 18. Adam Bognacki, 11. Piotr Wypniewski (90, 22. Witold Łuński), 70. Łukasz Kuśnierz (55, 6. Jakub Wachowski), 77. Wiktor Bojarowski (71, 16. Damian Glinka) – 7. Przemysław Rybkiewicz.

Drugi raz w Iławie

fot. Gazeta Iławska

Będący ostatnio w dobrej formie Jeziorak Iława będzie kolejnym rywalem Mrągowii Mrągowo o ligowe punkty. Wyjazdowe spotkanie „żółto-czarnych” zostanie rozegrane w sobotę (29 kwietnia) o godzinie 14:00.


Iławianie w obecnej kampanii prezentują się ze znakomitej strony, do tej pory zdobyli 39 punktów, co daje im 11 zwycięstw, 6 remisów oraz tylko 5 porażek (pod tym względem są drugą drużyną w lidze, która najrzadziej przegrywa). Najlepszym strzelcem w drużynie z Iławy jest Michał Bartkowski, który bramkarzy rywali pokonywał dwunastokrotnie. Mrągowia i Jeziorak mierzyły się ze sobą już tej wiosny, w spotkaniu pucharowym lepsi okazali się iławianie, wygrywając 3:2.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Maciej Godlejewski z Elbląga, na liniach pomagać mu będą Krzysztof Sasin oraz Wojciech Klonowski.

Mrągowia lepsza od Motoru

Po bramce Przemysława Rybkiewicza Mrągowia Mrągowo wygrała na własnym stadionie z Motorem Lubawa 1:0 (0:0).


Dopiero w 13. minucie mieliśmy pierwszą okazję w tym spotkaniu. Eryk Kosek wrzucił piłkę w pole karne, tam najwyżej wyskoczył Przemysław Rybkiewicz, jednak uderzył zbyt lekko i Jakub Olejniczak złapał futbolówkę. Osiem minut później Kosek strzelił z woleja z 16 metrów, ale piłka poleciała nad poprzeczką. W dalszej fazie pierwszej połowy brakowało sytuacji bramkowych, gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. W 42. minucie futbolówka po mocnym strzale z rzutu wolnego Adriana Wasiaka przeleciała nad bramką.


Już na początku drugiej połowy goście stanęli przed dobrą szansą na zdobycie gola. Paweł Tomkiewicz wrzucił futbolówkę z autu w pole karne, ta trafiła do Wasiaka, który z bliskiej odległości strzelił obok słupka. Chwilę potem dobrej okazji nie wykorzystał Adam Kapusta. W 69. minucie lubawianie kombinacyjnie rozegrali rzut wolny, po czym uderzona przez Tomkiewicza piłka poleciała nad poprzeczką. Cztery minuty później sędzia Błażej Głowacki podyktował rzut karny dla Motoru za zagranie futbolówki ręką przez Koska. Do piłki ustawionej na „wapnie” podszedł Tomkiewicz, ale Adrian Orzeł wyczuł jego intencję i obronił „jedenastkę”. Warto wspomnieć, że golkiper Mrągowii przez całe spotkanie był bardzo pewnym punktem zespołu. W 77. minucie Łukasz Kuśnierz idealnie zagrał do Rybkiewicza, który wyprzedził obrońców i strzałem od słupka pokonał Olejniczaka. Chwilę później „żółto-czarni” stanęli przed kolejną dobrą okazją, jednak futbolówka po strzale Wiktora Bojarowskiego przeleciała nad bramką. W 83. minucie sytuacja mrągowian nieco się skomplikowała, bo Wojciech Żęgota otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał przedwcześnie opuścić boisko. Mocno zdeterminowani zawodnicy Mrągowii do końca dzielnie bronili dostępu do swojej bramki i po ostatnim gwizdku sędziego mogli podnieść ręce w geście triumfu.

  • To nie był nasz dzień, widać, że daje nam się we znaki granie w wąskim składzie. Chwała drużynie, bo potrafiliśmy wytrzymać trudy tego spotkania. Wielkie brawa dla „Adiego”, fenomenalnie nam pomógł, obronił rzut karny. Chwilę potem zdobywamy bramkę po świetnym podaniu Łukasza i dobrym wykończeniu „Ryby”. 1:0 i dodatkowe siły wstępują w chłopaków. Wiemy, że musimy dać z siebie wszystko i tak chłopaki zrobili. Mimo czasami dziwnych decyzji na boisku, z „wątroby” daliśmy radę i wynik dowieźliśmy do końca – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 2. Kacper Skok, 94. Dawid Drzewiecki ŻK, 10. Mateusz Barszczewski, 22. Wojciech Żęgota ŻK + ŻK = CZK 83′ – 12. Szymon Kucharzewski (61, 70. Łukasz Kuśnierz; 85, 6. Jakub Wachowski), 14. Eryk Kosek, 18. Adam Bognacki ŻK, 11. Piotr Wypniewski, 77. Wiktor Bojarowski – 7. Przemysław Rybkiewicz.