Autor: Misiek

WPP: Mrągowia gra dalej

Mrągowia Mrągowo wygrała z grającym w Klasie A Żaglem Piecki 4:0 (2:0) i awansowała do II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski. Bramki w tym meczu strzelili Kacper Skok, Piotr Wypniewski, Wiktor Bojarowski i Piotr Telega.


Już w pierwszej akcji Kacper Skok z łatwością ograł Kamila Piendyka, jednak strzelił nad poprzeczką. Kolejne dwie okazje do zdobycia gola mrągowianie mieli w 16. minucie. Najpierw po zagraniu od Adama Słuchockiego uderzona przez Przemysława Rybkiewicza piłka trafiła w słupek, a za chwilę po strzale tego samego zawodnika dobrze w bramce rywali spisał się Igor Ostaszewski. Dziesięć minut później kolejną dobrą akcję przeprowadził Skok, który poradził sobie z defensywą rywali, oddał mocny strzał, ale i tym razem bramkarz rywali był na posterunku, wybijając futbolówkę na korner. Do piłki w narożniku podszedł Rybkiewicz, dośrodkował w pole karne, gdzie najlepiej zachował się Skok i z bliska umieścił futbolówkę w siatce. W 35. minucie bramkę „stadiony świata” strzelił Piotr Wypniewski. Po uderzeniu zawodnika „żółto-czarnych” z 25 metrów piłka wpadła w samo „okienko” bramki.


Drugą połowę mrągowianie mogli rozpocząć od gola, jednak po strzale Słuchockiego futbolówkę z linii bramkowej wybił głową na korner Kacper Tomaszewski. Po rzucie rożnym świetną interwencję zaliczył Igor Ostaszewski, który obronił mocne uderzenie zza pola karnego Wypniewskiego. W 58. minucie piłka uderzona przez Rybkiewicza trafiła w boczną siatkę. Chwilę potem Słuchocki z bliskiej odległości strzelił z głowy nad poprzeczką. W 72. minucie Wiktor Bojarowski przejął piłkę z lewej strony boiska, następnie przeprowadził indywidualną akcję, którą zakończył golem. Wynik meczu na dwie minuty przed końcem ustalił Piotr Telega, który doszedł do odbitej futbolówki przez Igor Ostaszewskiego i skierował ją do siatki.


Mrągowia: 13. Michał Bejnarowicz – 14. Eryk Kosek (46, 6. Damian Glinka), 94. Dawid Drzewiecki (46, 18. Wiktor Szatkowski), 8. Kamil Skrzęta, 44. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota (46, 20. Kajetan Grudnowski) – 7. Przemysław Rybkiewicz (61, 12. Piotr Telega), 11. Piotr Wypniewski, 10. Mateusz Barszczewski, 80. Kacper Skok (61, 77. Wiktor Bojarowski) – 9. Adam Słuchocki (61, 16. Kacper Trypucki).

WPP: W Pieckach powalczyć o awans

W ramach I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski Mrągowia Mrągowo zagra w środę (16 sierpnia) o godzinie 17:00 na wyjeździe z liderem Klasy A gr. I – Żaglem Piecki.


Podopieczni Mariusza Narela udanie rozpoczęli sezon 2023/24. Najpierw w spotkaniu pucharowym wygrali z MKS-em Korsze 2:1, a następnie w lidze pewnie pokonali Redutę Bisztynek aż 6:0.


Środowy mecz poprowadzi Sebastian Piskorz z Giżycka, na liniach pomagać mu będą Igor Szymanowski i Mateusz Reszka.

Nieudany pościg Mrągowii

W meczu 2. kolejki IV ligi Mrągowia Mrągowo przegrała na własnym stadionie ze Zniczem Biała Piska 2:3 (1:3). Do bramki rywali trafili Przemysław Rybkiewicz i Łukasz Kuśnierz (z rzutu karnego), gole dla rywali zdobyli Michał Grochowski i Mateusz Romachów (dwa).


Już w 3. minucie swoją okazję miał Łukasz Kuśnierz, jednak piłka po jego strzale z 15 metrów poleciała nad poprzeczką. Od 6. do 15. minuty mrągowianie stracili aż trzy gole, przeciwnicy skutecznie wykorzystali błędy mrągowskiego zespołu. Najpierw po zagraniu od Dawida Pietkiewicza do bramki trafił Michał Grochowski, a następnie dwukrotnie do siatki trafił Mateusz Romachów. Następnie futbolówka uderzona z rzutu wolnego z 17 metrów przed Pietkiewicza trafiła w poprzeczkę. W odpowiedzi z wolnego uderzył Kuśnierz, jednak niestety obok słupka. W 21. minucie swoją kolejną okazję miał Romachów, ale tym razem dobrze w bramce spisał się Adrian Orzeł. Dziewięć minut później zza pola karnego strzelił Jakub Fronczak, jednak Dominik Kąkolewski skutecznie interweniował. Tuż przed przerwą Grochowski uderzył piłkę z rzutu wolnego obok bramki. W doliczonym czasie pierwszej połowy Dawid Drzewiecki zagrał do Kuśnierza, ten wygrał pojedynek na prawej stronie boiska, zagrał w pole karne, gdzie Przemysław Rybkiewicz uprzedził golkipera rywali i skierował futbolówkę do bramki.


W drugiej połowie przewagę na boisku osiągnęli „żółto-czarni”, którzy prowadzili grę, goście cofnęli się do obrony i liczyli na szybkie kontry. W 53. minucie świetną interwencją po strzale Fronczaka popisał się Kąkolewski. W odpowiedzi po szybkim kontrataku w pole karne mrągowian wpadł Bartosz Giełażyn, oddał mocne uderzenie, ale na posterunku był Orzeł. W 60. minucie piłka po strzale z rzutu wolnego przez Barszczewskiego przeleciała minimalnie obok słupka. Trzy minuty później Kuśnierz skutecznie wykorzystał „jedenastkę” podyktowaną za faul Jakuba Judzickiego na Adamie Słuchockim. W 80. i 84. minucie dwie świetne sytuacje miał Rybkiewicz, jednak Kąkolewski dwukrotnie świetnymi interwencjami uchronił przyjezdnych od straty goli. W końcówce spotkania Znicz po kontrze miał swoją okazję, jednak po raz kolejny dobrze w bramce spisał się Orzeł, broniąc tym razem mocne uderzenie Maksyma Skyby. Chwilę potem piłkę meczową miał Słuchocki, jednak z bliska nie zdołał pokonać Kąkolewskiego. W ostatniej akcji meczu szczęścia próbował Piotr Wypniewski, ale i tym razem bohater przyjezdnych w bramce spisał się bez zarzutu.

– Ciężko po takim meczu cokolwiek powiedzieć mądrego. Emocje targają. Tak naprawdę to co robiliśmy w pierwszym kwadransie… Nie, muszę to zobaczyć na chłodno, żeby to ocenić. Chociaż ocena tego będzie jedna – negatywna. Było to dla mnie niezrozumiałe, co zrobiliśmy. Grając z takim zespołem nie możemy zostawić im tyle przestrzeni, bo oni tylko na to czekali i to wykorzystali. Później z każdą minutą odzyskiwaliśmy rezon. Zaczęliśmy stwarzać sytuacje, zdobyliśmy ważną bramkę przed przerwą. W przerwie zrobiliśmy zmiany, które pozytywnie wpłynęły na zespół. Całą drugą połowę mieliśmy przewagę, Znicz się bronił i próbował kontrować. Zdobyliśmy bramkę kontaktową, do końca cisnęliśmy, chcieliśmy strzelić kolejne gole. Szkoda, że w ostatnich sekundach meczu Adaś nie zachował więcej spokoju, bo mogliśmy mieć piękny „come back”. Chłopak ma dopiero 17 lat, wchodzi do seniorskiej piłki, ale trzeba powiedzieć, że zaprezentował się przyzwoicie i tutaj widzę pozytywy. Wynik na pewno nas nie zadowala.

Mecz ze Stomilem traktujemy jak każdy inny do tej pory, nie narzucamy na siebie dodatkowej presji. W każdym spotkaniu gramy o zwycięstwo. Mamy trudny początek, sporo zmian, dodatkowo doszły absencje w obronie. Myślę, że czas będzie działać na naszą korzyść, jeżeli zdrowie dopisze zawodnikom, to jestem spokojny, że zwycięstwa przyjdą – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 1. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek ŻK, 94. Dawid Drzewiecki, 20. Kajetan Grudnowski, 22. Wojciech Żęgota ŻK (67, 6. Rafał Kudlak) – 80. Kacper Skok ŻK (46, 9. Adam Słuchocki), 10. Mateusz Barszczewski ŻK, 70. Łukasz Kuśnierz, 2. Jakub Fronczak (82, 12. Piotr Telega), 77. Wiktor Bojarowski (46, 11. Piotr Wypniewski) – 7. Przemysław Rybkiewicz.

Pretendent do awansu przyjeżdża do Mrągowa

Liderujący w tabeli Znicz Biała Piska będzie przeciwnikiem Mrągowii Mrągowo w meczu 2. kolejki IV ligi. Spotkanie odbędzie się w sobotę (12 sierpnia) o godzinie 16:00 w Mrągowie.


Podopieczni Przemysława Kołłątaja w pierwszym spotkaniu pewnie wygrali z rezerwami Stomilu Olsztyn 5:1, a trzy gole strzelił Bartosz Giełażyn. W Białej Piskiej latem dokonano znaczących transferów, które mają pomóc klubowi w powrocie do III ligi. Do klubu trafili m.in. doświadczony i ograny na wyższym poziomie Tomasz Porębski (Sokół Ostróda), dwóch wyróżniających się zawodników z IV ligi podlaskiej – Michał Grochowski i Jakub Judzicki (Ruch Wysokie Mazowieckie) oraz zawodnicy z zagranicy – Kyryło Owsiannikow (Resovia II), Mark Bahinśkyj (Polissia Stawky), Jarosław Harnyk (Milan SC Łódź) oraz Nazar Malinowśkyj (Olimpia Zambrów).


Sobotnie spotkanie poprowadzi Arkadiusz Szymanowski z Bemowa Piskiego, na liniach pomagać mu będą Michał Makarski i Igor Szymanowski.

Podział punktów na inaugurację

Remisem 1:1 (1:1) skończyło się wyjazdowe spotkanie Mrągowii Mrągowo z Romintą Gołdap. Do bramki rywali trafił Wiktor Bojarowski, a miejscowi odpowiedzieli golem Michał Mościńskiego.


Od początku na boisku praktycznie nic się nie działo, co było z pewnością spowodowane trudnymi warunkami do gry – było duszno i gorąco, w momencie rozpoczęcia pojedynku temperatura wynosiła 31 stopni Celsjusza. W 26. minucie Łukasz Kuśnierz zagrał piłkę w pole karne, strzał Przemysława Rybkiewicza został zablokowany przez obrońców, ale napastnik „żółto-czarnych” doszedł do futbolówki, po czym wystawił ją Wiktorowi Bojarowskiemu, który strzałem z lewej nogi pokonał Andrzeja Szyszko. Gospodarze odpowiedzieli siedem minut później. Konrad Radzikowski dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie Michał Mościński uprzedził Kajetana Grudnowskiego i strzałem z głowy pokonał Adriana Orła. W 36. minucie prawą stroną przedarł się Mateusz Dyniszuk, podał do Radzikowskiego, którego strzał z bliskiej odległości obronił golkiper mrągowian. Chwilę później gospodarze stworzyli sobie kolejną dobrą okazję, tym razem po podaniu od Radzikowskiego z bliskiej odległości nad bramką strzelił Julian Wrotniak. W 45. minucie piłkę w polu karnym otrzymał niepilnowany Krystian Słowicki i z bliska strzelił nad poprzeczką.


Początek drugiej połowy to również okres bez dogodnych sytuacji. Gra była mocno wyrównana. W 58. minucie świetną akcję przeprowadzili „żółto-czarni”, Kuśnierz podał do nieobstawionego Kacpra Skoka, ten jednak strzelił zbyt lekko i Szyszko pewnie interweniował. Kolejną okazję miał Jakub Fronczak, który po dośrodkowaniu od Kuśnierza, strzelił jednak zbyt lekko. W 83. minucie dwie świetne interwencje zaliczył Orzeł. Najpierw wybronił mocny strzał Radzikowskiego z lewej strony boiska, a następnie uchronił Mrągowie przed stratą gola po strzale tego samego zawodnika z 15 metrów.


Powrót zawodników Mrągowii do domu odbywał się w trudnych warunkach – padał deszcz, wiał silny wiatr, na jezdnie spadały drzewa. Nie było to jednak problemem dla naszych zawodników, którzy dzielnie pomagali strażakom i usuwali drzewa z jezdni. Brawo za postawę!

  • Trzeba szanować ten punkt, mimo że jechaliśmy tutaj z myślą o zwycięstwie. Wiedzieliśmy, że Rominta to nie jest już ten sam zespół, co w ostatnim czasie. Poczynili duży progres i było to widać na boisku. Nasza gra była daleka od ideału i na to musimy zwrócić uwagę. Pomysły i decyzje, które zawodnicy podejmowali na boisku, często były błędne. Stąd wynikało, że nasza gra się nie kleiła. Dziwne, bo wyszliśmy składem, którym graliśmy w poprzedniej rundzie. Nie wiem czy presja pierwszego meczu, czy chęć zwycięstwa, tak sparaliżowała niektórych, że nie wyglądało to tak jak powinno. W fajny sposób zdobyliśmy gola, wydawało się, że ustawiamy sobie mecz. Jednak zabrakło cwaniactwa, doskoku w polu karnym i tracimy bramkę, przez co dajemy wiarę przeciwnikowi. Tak naprawdę po strzeleniu gola byliśmy stroną dominującą, gra zaczęła się nam kleić. Później gra się posypała i to, że schodziliśmy z remisem do szatni, to było nasze szczęście i trzeba to sobie otwarcie powiedzieć. Popełniliśmy dużo błędów w grze obronnej i Rominta stwarzała sytuacje. Druga połowa spokojniejsza, lepiej się oba zespoły zorganizowały. Mieliśmy swoje okazje, gospodarze też mieli, więc ten wynik chyba nikogo nie krzywdzi i jest sprawiedliwy – podsumował mecz trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 21. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 8. Kamil Skrzęta, 20. Kajetan Grudnowski, 22. Wojciech Żęgota ŻK – 80. Kacper Skok (61, 44. Olaf Gorczyca), 10. Mateusz Barszczewski, 11. Piotr Wypniewski (84, 18. Rafał Kudlak), 70. Łukasz Kuśnierz, 77. Wiktor Bojarowski (61, 2. Jakub Fronczak) – 7. Przemysław Rybkiewicz (90, 9. Adam Słuchocki).

Trudny początek sezonu

Od wyjazdu na trudny teren do Gołdapi granie o ligowe punkty w sezonie 2023/24 rozpoczną zawodnicy Mrągowii Mrągowo. Spotkanie z Romintą zostanie rozegrane w niedzielę (6 sierpnia) o godzinie 16:00.


Gołdapianie to drużyna, która w poprzedniej kampanii zajęła dziewiąte miejsce w ligowej tabeli. Przed obecnym sezonem z drużyny Adama Wyszyńskiego nie odszedł żaden z kluczowych zawodników, a drużynę wzmocniono – Pawłem Adamcem (Śniardwy Orzysz), Mateusz Knochem (Sparta Augustów) oraz Julianem Wrotniakiem i Aleksandrem Popławskim (Mazur Ełk). To wszystko sprawia, że Rominta typowana jest do bycia czarnym koniem rozgrywek. W swoim pierwszym spotkaniu w obecnej kampanii gołdapianie wygrali w Wojewódzkim Pucharze Polski z Szansą Reszel aż 10:0, a sześć bramek strzelił Konrad Radzikowski.


Niedzielne spotkanie poprowadzi Sebastian Piskorz z Giżycka, na liniach pomagać mu będą Michał Makarski i Kamil Brudzyński.

Objazd po klubach forBET IV ligi w Mrągowie

W środę Mrągowię Mrągowo odwiedzili przedstawiciele Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej, na czele z prezesem Markiem Łukiewskim, w ramach „Objazdu po klubach forBET IV ligi”.


W trakcie wizyty rozmawiano m.in. o najważniejszych sprawach związanych z rozgrywkami oraz naszym klubem. Odbyła się także transmisja na żywo z prezesem Janem Łuńskim oraz sekretarzem Przemysławem Witkowski, którą można zobaczyć TUTAJ.