Mrągowia Mrągowo w 8. kolejce sięgnęła po pierwsze trzy punkty w sezonie, pokonując na wyjeździe Sokoła Ostróda 3:2 (1:1). Do bramki rywali trafili Mateusz Barszczewski, Piotr Wypniewski i Mikołaj Cybul.
Od początku spotkania nie brakowało emocji. Już w 7. minucie gospodarze zagrozili bramce Mrągowii, gdy Patryk Wieliczko chybił z rzutu wolnego, a chwilę później uderzył obok słupka. Mrągowia odpowiedziała próbami Filipa Nilipińskiego i Łukasza Kuśnierza, jednak bez efektu. W 23. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony boiska od Wojciecha Żęgoty Nilipiński uderzył piłkę z głowy nad poprzeczką. Osiem minut później Sokół wyszedł na prowadzenie – po dośrodkowaniu w pole karne piłka ostatecznie trafiła pod nogi Wieliczki, który z bliska otworzył wynik meczu. Tuż przed przerwą Maciej Narloch wybił piłkę z linii bramkowej po strzale głową Baha, a dobitkę Oskara Wypycha zablokował Rafał Kudlak. Mrągowia wyrównała w ostatniej akcji pierwszej połowy – kapitalnym strzałem z 30 metrów w samo okienko popisał się Barszczewski, dając drużynie bramkę „do szatni”.
Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla Mrągowii. W 47. minucie Kuśnierz wpadł w pole karne, zagrał do Piotra Wypniewskiego, który precyzyjnym uderzeniem zdobył gola na 2:1. Gospodarze odpowiedzieli akcją Kōtarō Imaiidy, ale na posterunku był Orzeł. W 54. minucie golkiper rywali poradził sobie z mocnym strzałem z 20 metrów Nilipińskiego. Następnie próbował Kuśnierz, ale bez efektu bramkowego. W 86. minucie kapitan „żółto-czarnych” przeprowadził akcję prawą stroną, wyłożył futbolówkę Mikołajowi Cybulowi, jednak ten w dobrej sytuacji nie trafił. Napastnik Mrągowii zrehabilitował się w doliczonym czasie gry. Rafał Kudlak zagrał prostopadle do Cybula, który wygrał przebitkę z golkiperem rywali i wpakował piłkę do pustej bramki. Sokół zdołał jeszcze zmniejszyć straty za sprawą Pawła Kulpy.
Dzięki zwycięstwu Mrągowia nie tylko dopisała do swojego konta pierwsze trzy punkty w sezonie, ale też wysłała jasny sygnał, że zamierza walczyć o wyjście z kryzysu.
– Bardzo długo czekaliśmy na to zwycięstwo i wreszcie je mamy! Wiedzieliśmy, że jeśli damy z siebie sto procent, to przełamiemy tę serię. W meczu z Sokołem pokazaliśmy charakter, nawet gdy przegrywaliśmy, nie spuściliśmy głów, walczyliśmy do końca i to przyniosło efekty. Dla nas, jako defensywy, ten mecz był dużym wyzwaniem, bo Sokół grał bardzo agresywnie i często wrzucał piłki w pole karne. Najważniejsze jednak, że wytrzymaliśmy presję i w decydujących momentach potrafiliśmy dobrze zareagować. Cieszymy się z pierwszych trzech punktów i wierzymy, że to dopiero początek lepszej serii – mówił po meczu obrońca Maciej Narloch.
Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 94. Adrian Korzeniewski, 9. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota – 2. Filip Kawiecki (60, 14. Eryk Kosek), 10. Mateusz Barszczewski, 7. Mateusz Szenfeld, 70. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski (82, 20. Miłosz Oskierko) – 12. Filip Nilipiński (74, 44. Mikołaj Cybul).
fot. Mariusz Gardecki / www.nos-portal.pl






















