Udane rozpoczęcie nowej kampanii w domu

Drugie zwycięstwo w nowym sezonie odnieśli zawodnicy Mrągowii Mrągowo. Tym razem “żółto-czarni” wygrali na własnym boisku z MKS-em Korsze 1:0 (1:0). Zwycięskiego gola zdobył pięknym strzałem z dystansu Kamil Skrzęta.


Przed meczem odbyła się miła uroczystość – zarząd klubu pogratulował Wojciechowi Żęgocie z okazji ślubu.


Spotkanie idealnie rozpoczęło się dla podopiecznych Mariusza Niedziółki. W 5. minucie Piotr Błędowski zagrał piłkę do Kamila Skrzęty, a ten pięknym strzałem z 25 metrów umieścił futbolówkę w siatce. Trzynaście minut później piłkę przejął Eryk Kosek, zagrał na wolne pole do Mateusza Barszczewskiego, ten strzelił jednak obok słupka. Chwilę potem, po wybiciu futbolówki przez Kamila Kotkowskiego, Rafał Kudlak zagrał ją głową do przodu, ta minęła linię obrony, dopadł do niej Kosek, znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem rywali, ale strzelił tuż obok dalszego słupka. W 24. minucie mocno zza “szesnastki” uderzył Piotr Wypniewski, jednak futbolówka nie wpadła do siatki. Tuż przed przerwą szybki kontratak Mrągowii rozpoczął Damian Glinka, zagrał do Barszczewskiego, ten na lewej stronie uruchomił Wojciecha Żęgota. Wahadłowy mrągowian dośrodkował piłkę w pole karne, doszedł do niej Mahamadou Bah, lecz jego strzał głową był minimalnie niecelny.


Druga część spotkania to nie najlepsza gra obu zespołów, było w niej dużo błędów i niedokładności. W 51. minucie Rafał Kudlak zagrał wprost do… Bartosza Rzeźnika, który oddał mocny strzał, ale pewnie w bramce mrągowian spisał się Adrian Orzeł. W odpowiedzi z około 30 metrów uderzył Błędowski, a piłka poleciała minimalnie obok słupka. W 61. minucie źle zagraną przez Wypniewskiego futbolówkę przejął Rzeźnik i strzelił minimalnie obok słupka. Trzy minuty później swojej szansy próbował Kosek, ale Kotkowski nie miał problemów z interwencją po jego uderzeniu. W 73. minucie Błędowski zagrał piłkę do Skrzęty, który przebiegł z nią kilka metrów, po czym huknął tuż obok bramki. Tuż przed końcem spotkania swoją szansę miał jeszcze Błędowski, kiedy po zagraniu od Kacpra Walendykiewicza, futbolówka po jego strzale trafiła w słupek.

Mecz mogliśmy zamknąć w pierwszych 20 minutach, a musieliśmy walczyć o trzy punkty do samego końca, mimo że Korsze na przestrzeni całego meczu żadnej klarownej sytuacji nie stworzyły. Natomiast były dośrodkowania, rzuty rożne i wolne, a to zawsze jest bezpieczeństwo, że coś się może wydarzyć. My graliśmy przeciętny mecz. Widzę, że był problem po 120 minutach w środku tygodnia w pucharze. Nie było świeżości i tempa, było nam trudno. Trzeba docenić, że mimo to że nie byliśmy dobrze dysponowani, ten mecz wygraliśmy i zdobyliśmy trzy punkty. Dużo pracy przed nami – widać, że brakuje płynności, trochę fizycznej świeżości. Na pewno musimy zwrócić na to uwagę. Przed nami bardzo trudny wyjazd do Elbląga i teraz się na tym koncentrujemy – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 8. Kamil Skrzęta, 44. Wiktor Abramczyk, 69. Rafał Kudlak – 6. Damian Glinka (69, 99. Kacper Walendykiewicz), 11. Piotr Wypniewski (76, 19. Dawid Pietkiewicz), 31. Piotr Błędowski, 22. Wojciech Żęgota – 14. Eryk Kosek, 9. Mahamadou Bah, 10. Mateusz Barszczewski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TABELA

PozycjaDrużynaMPkt
1719
2718
3715
4713
5713
6712
7711
8710
979
1079
1178
1276
1375
1474
1562
1661