Daily Archives: 6 sierpnia 2020

Przed piłkarzami Mrągowii Mrągowo kolejny trudny mecz wyjazdowy. Tym razem w sobotę (8 sierpnia) o godzinie 17:00 zagramy w spotkaniu 3. kolejki IV ligi z Olimpią Olsztynek.


Podopieczni Tomasza Berenta to beniaminek rozgrywek, promocję do wyższej ligi zapewnili sobie dzięki wygranej w spotkaniu barażowym z Romintą Gołdap 3:0. Sezon rozpoczęli od remisu z Mazurem Ełk 1:1 (gol Sylwestra Pechty), po czym ulegli Mamrom Giżycko 0:8. Piłkarzami Olimpii są byli zawodnicy mrągowskiego klubu – Bartosz Dobroński i Rafał Miara.


Spotkanie poprowadzi Marcin Miłoszewski z Iławy. Na liniach pomagać mu będą Jacek Makowski oraz Jakub Moszczyński.

Po meczu z Jeziorakiem Iława rozmawialiśmy z trenerem Mariuszem Niedziółką.


W Pasymiu pytałem czy jesteśmy w stanie poprawić grę o 180 stopni w przeciągu czterech dni. Trener wierzył w drużynę i po dzisiejszym meczu mogę śmiało powiedzieć, że miał racje.

Tak samo jak wtedy nie mówiłem, że to było czarne, tak samo teraz nie powiem, że to było białe. Tak naprawdę spodziewałem się trochę więcej po Jezioraku. My podeszliśmy do rywala z dużym respektem i to było widać na boisku. Nasza gra mogła być jeszcze lepsza, bo było dużo nerwowości, niedokładności i start. Wyczuliśmy, że dzisiaj możemy pograć w piłkę. Zawodnicy mieli zupełnie inne nastawienie niż w poprzednim meczu. Graliśmy piłką. Myślę, że zostawiliśmy jeszcze ten niedosyt, że możemy zagrać jeszcze lepiej. Będziemy ciężko pracować, żeby tak było. Zachowujemy chłodne głowy, bo to dopiero pierwsze zwycięstwo. Czeka nas trudny mecz z beniaminkiem w sobotę. Nie ma co się podpalać, jednak cieszymy się z tego zwycięstwa, bo to uznana marka w województwie Jeziorak Iława. Chwilę się pocieszmy, ale od czwartku myślimy o Olsztynku i chcemy dobrze przygotować się do tej potyczki.


Hasło „znienawidzeni po Pasymiu, kochani po Jezioraku” pasuje tutaj?

No pasuje (śmiech). Ja bym jednak wolał zachować trochę dystansu. To jest sport. Trzeba oddać piłce nożnej, że ma w sobie taki urok, że jest nieprzewidywalna. Czasami granie na dużym zaangażowaniu pozwala wygrać. W tym meczu jednak spotkały się dwie drużyny, które chciały grać w piłkę i nam to lepiej wyszło.

Pamiątkowe zdjęcie po wygranej

To była niezwykle udana inauguracja nowego sezonu w Mrągowie. Po świetnym meczu Mrągowia Mrągowo wygrała z jednym z faworytów rozgrywek – ITS-em Jeziorakiem Iława 4:1 (1:0), a łupem bramkowym podzieli się dwaj młodzieżowcy – Piotr Błędowski i Mateusz Barszczewski, którzy do siatki rywali trafili po dwa razy.


W 4. minucie piłkę na 30 metrze przejął Krzysztof Łokietek, od razu zdecydował się na strzał, jednak futbolówką przeleciała obok słupka. Dwie minuty później w drybling wdał się Kamil Skrzęta, stracił piłkę, w sytuacji sam na sam znalazł się Arkadiusz Kuciński, którego zablokował Wiktor Abramczyk. Futbolówka trafiła pod nogi Daniela Madeja, a jego strzał z bliskiej odległości sparował Marcin Marszałek, do piłki doszedł Kuciński i uderzył z bliskiej odległości nad poprzeczką. Kolejną groźna sytuację goście stworzyli w 23. minucie. Futbolówka po zamieszaniu po rzucie rożnym trafiła na trzeci metr do Pawła Sagana, ten oddał strzał, ale kapitalnie obronił go Marszałek. W odpowiedzi Wojciech Żęgota dośrodkował wzdłuż pola karnego, piłka trafiła do Eryka Koska, ten oddał strzał, jednak dobrze ustawiony Jacek Malanowski dobrze interweniował. W 40. minucie w „szesnastce” gości sfaulowany został Piotr Błędowski i sędzią wskazał na wapno. Do „jedenastki” podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem zdobył gola. Tuż przed przerwą Damian Glinka dobrze dośrodkował z prawej strony boiska na bliższy słupek, lecz Mahamadou Bah uderzył tuż obok bramki.


Drugą połowę z impetem rozpoczęli goście, jednak dobrze funkcjonująca defensywa z Mrągowa nie dała się zaskoczyć. W 53. minucie po zamieszaniu w polu karnym w dobrej sytuacji znalazł się Radosław Galas, ale po raz kolejny pewnie interweniował Marszałek. Pięć minut później było 2:0. Piłka trafiła na prawą stronę do Mateusza Barszczewskiego, ten przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów i huknął nie do obrony. W 70. minucie Żęgota dograł do Błędowskiego, a ten strzałem z ponad 20 metrów pokonał po raz trzeci Malanowskiego. Chwilę potem Żęgota zagrał z lewej strony boiska do Baha, a ten z bliskiej odległości strzelił minimalnie obok bramki. W 77. minucie goście przeprowadzili szybki kontratak, po którym piłka trafiła do Jakuba Szczepańskiego, a ten z bliska uderzył nad poprzeczką. Pięć minut później Kuciński zdobył honorowego gola dla Jezioraka z rzutu karnego. Wynik meczu na 4:1 ustalił Barszczewski po dograniu od Rafała Kudlaka i pewnym strzale w dalszy róg bramki.


Mrągowia: 92. Marcin Marszałek – 6. Damian Glinka, 18. Wiktor Abramczyk, 5. Łukasz Michałowski, 22. Wojciech Żęgota – 14. Eryk Kosek (69, 77. Wiktor Bojarowski), 8. Kamil Skrzęta, 44. Krzysztof Łokietek, 31. Piotr Błędowski (83, 66. Rafał Kudlak), 10. Mateusz Barszczewski – 9. Mahamadou Bah.