Daily Archives: 17 czerwca 2020

W piątej części cyklu „Poznajmy młodzież” rozmawialiśmy z Dawidem Łoskocińskim (2003, junior młodszy), Marcinem Dobrenką (2005, trampkarz) oraz Kajetanem Kaczmarczykiem (2008, młodzik).

Kajetan Kaczmarczyk (z prawej)

Jak się zaczęła Twoja przygoda z piłką? W jakim wieku udałeś się na pierwszy trening? Kto Ciebie tam zaprowadził? Masz jakieś wspomnienia z początkiem gry w piłkę?

D.Ł.: – Na pierwszy trening udałem się z kolegą z klasy, który zachęcił mnie do tego bym spróbował swoich sił w drużynie. Wydaje mi się, że miałem wtedy 9 lat. Trenerem był Kamil Kwiatek, który po treningu zaproponował mi bym przyszedł na turniej halowy w najbliższy weekend. W trakcie turnieju dostałem swoją szansę, bodajże w półfinale, gdzie zostałem postawiony do bramki. Mecz zakończył się remisem i doszło do rzutów karych. Najważniejszy rzut karny udało mi się wybronić twarzą i tak rozpoczęła się moja przygoda z piłką. Po długim okresie gry w bramce w meczu z Granicą Kętrzyn, w drugiej połowie, zostałem wprowadzony w pole i zdobyłem cztery bramki, dając wygraną drużynie. Od tego czasu trener wystawiał mnie w środku pola.

M.D.: – W piłkę grałem od najmłodszych lat, na początku z kolegami w przedszkolu. W Mrągowii na pierwszym treningu pojawiłem się w wieku pięciu lat, na zajęcia przyprowadziła mnie mama.

K.K.: – Moją przygodę z piłką nożną zacząłem w Fali Warpuny w wieku trzech lat. Dołączyłem do nowo powstałej grupy orlika i byłem tam najmłodszym zawodnikiem. Na trening zaprowadzili mnie rodzice. Za dużo z tego nie pamiętam, bo byłem mały, ale bardzo mi się podobały treningi, wyjazdy na turnieje i mecze. Po rozwiązaniu grupy zmieniłem klub na Mrągowię Mrągowo.

Dawid Łoskociński (z prawej)

W swojej kolekcji masz dużo pucharów, statuetek oraz medali. Która jest dla Ciebie najważniejsza?

D.Ł.: – Wszystkie osobiste wyróżnienia, takie jak medale czy puchary, nie są jak dla mnie najważniejsze. Najważniejsze były wyniki drużyny, każdy wywalczony awans, na który zapracował cały zespół „smakował” znacznie bardziej.

M.D.: – Najważniejszą statuetkę zdobyłem na jednym z turniejów halowych, kilka lat wstecz. Wybrano mnie wtedy „Najlepszym zawodnikiem drużyny”. Jako zespół zaprezentowaliśmy się z niezłej strony, a ja indywidualnie też czułem się bardzo dobrze.

K.K.: – Moim największym klubowym osiągnięciem jest mistrzostwo województwa warmińsko-mazurskiego grupy wschodniej w kategorii orlika w 2018 roku. Największym sukcesem indywidualnym jest zdobycie korony króla strzelców na halowym turnieju „Mrągowia Cup” w 2020 roku.

Marcin Dobrenko (schylony), fot. Paweł Godlewski

Pamiętasz może swój dobry mecz, taki, który Ci najlepiej wyszedł?

D.Ł.: – Zdecydowanie do moich udanych spotkań można zaliczyć mecz w juniorze młodszym o awans do wyższej ligi z Nakim Olsztyn. Na boisku starałem się walczyć o każdą piłkę. Od początku spotkania grałem na pełnych obrotach, starając się utrzymać ten poziom do końca spotkania. Cały zespół pokazał się z naprawdę dobrej strony, co dało nam zwycięstwo 2:1.

M.D.: – Jednego szczególnego meczu nie pamiętam. Dużo razy grało mi się dobrze i też nieźle prezentowałem się na boisku o czym świadczyły pochwały trenerów. Wierzę również, że jeszcze wiele dobrych spotkań przede mną.

K.K.: – Mecz, który najmilej wspominam, to spotkanie na jednym z turniejów w Mrągowie, gdzie po wejściu z ławki strzeliłem przeciwnikom cztery bramki.

Dawid Łoskociński

Na jakiej pozycji występujesz na boisku? Lubisz tam grać?

D.Ł.: – Można powiedzieć, że w swojej przygodzie z piłka grałem już na każdej pozycji włącznie z bramką, na której zaczynałem. Jednak od bardzo długiego czasu występuje w środku pola. W zależności od przeciwnika gram jako ofensywny pomocnik „10”, bądź typowa „8”. Są to pozycje, które zdecydowanie mi odpowiadają i lubię na nich grać.

M.D.: – Odkąd pamiętam grałem jako boczny, prawy obrońca. W ostatnim czasie z musu występowałem w środku defensywy. Lepiej jednak czuję się jako boczny obrońca.

K.K.: – Moją podstawową pozycją jest środkowy napastnik, ale występuję też na innych pozycjach, tam gdzie danego dnia wystawi mnie trener. Bywało, że grałem też na pozycji bramkarza.

Kajetan Kaczmarczyk

Jakie cele sportowe stawiasz przed sobą?

D.Ł.: – Moje cele sportowe na tę chwilę są takie, że z dnia na dzień chciałbym stawać się coraz to lepszym piłkarzem, rozwijać swoje umiejętności, jak i zadebiutować w piłce seniorskiej.

M.D.: – Przede wszystkim chcę stawać się coraz lepszy, polepszać swoje umiejętności piłkarskie.

K.K.: – Moim piłkarskim celem jest wygrywanie meczów z moją drużyną i radość z gry w piłkę.

Marcin Dobrenko, fot. mragowo24.info

Gdybyś mógł wybrać sobie klub, w jakim chciałbyś, na co dzień grać, to co to byłby za klub i dlaczego akurat ten?

D.Ł.: – Jestem kibicem Bayernu Monachium, dlatego jest to klub, w którym chciałbym występować.

M.D.: – Byłaby to Borussia Dortmund, podoba mi się styl tej drużyny i lubię jej zawodników.

K.K.: – Klub, w którym chciałbym grać na co dzień, to Bayern Monachium. Grają tam moi ulubieni piłkarze: Manuel Neuer i Robert Lewandowski.

Kajetan Kaczmarczyk (pierwszy z lewej), fot. mragowo24.info

Czy jest jakiś piłkarz, który szczególnie Ci imponuje, swoją grą, postawą na boisku i oczywiście prywatnie?

D.Ł.: – Zawodnicy, których darzę szczególną sympatią, to Kevin De Bruyne i Luka Modrić. Są to zawodnicy, którzy w każdym meczu walczą na 200% swoich możliwości, „zostawiają” całego siebie na boisku. Dzięki swojej technice potrafią się szybko uwolnić od rywala i jednym podaniem otworzyć drogę do bramki dla kolegi z drużyny.

M.D.: – Zdecydowanie Sergio Ramos. Jest wszędzie na boisku i jest prawdziwym przekleństwem dla rywali. Defensor, o którym marzą trenerzy najlepszych klubów. Zawodnik nie do przejścia, a przy okazji bardzo groźny pod bramką rywali przy stałych fragmentach gry.

K.K.: – Oczywiście. Jest to Manuel Neuer, ponieważ fascynują mnie jego fenomenalne interwencje bramkarskie.