Tag: Sokół Ostróda

Sokół podziobał Mrągowię

Mrągowia Mrągowo przegrała na własnym boisku z Sokołem Ostróda 0:2 (0:0) w meczu 23. kolejki SuperScore IV ligi. Dla „żółto-czarnych” była to już 16. porażka w obecnym sezonie.

Od początku spotkania mrągowianie starali się stwarzać sytuacje bramkowe, jednak brakowało skuteczności. W 23. minucie goście wyprowadzili kontratak. Kacper Nowicki popędził na bramkę Mrągowii, wbiegł w pole karne i oddał mocny strzał, który Adrian Orzeł sparował na rzut rożny. Dwadzieścia minut później świetną akcję przeprowadzili gospodarze. Miłosz Oskierko wpadł w pole karne i zagrał do Filipa Nilipińskiego, lecz ten zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany. Tuż przed przerwą bliski zdobycia gola był Krystian Meyer, jednak piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek.

Po zmianie stron Mrągowia ponownie próbowała zagrozić rywalom. Po akcji Piotra Wypniewskiego piłka trafiła jedynie w boczną siatkę. W 63. minucie Orzeł popisał się znakomitą interwencją po strzale Jakuba Kapuścińskiego z około dziesięciu metrów. Chwilę później swoich sił spróbował Michał Kiełtyka, ale jego uderzenie zza pola karnego pewnie złapał nasz bramkarz. W 70. minucie Kapuściński dośrodkował z lewej strony boiska, do piłki doszedł Nowicki, jego strzał głową minął bramkę. Pięć minut później goście objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Patryka Wieliczki z rzutu rożnego najlepiej w polu karnym odnalazł się Mateusz Musiński, który strzałem głową umieścił piłkę w siatce. W doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił Sebastian Samulski. Zawodnik Sokoła zwiódł Macieja Narlocha i precyzyjnym strzałem w dalszy róg bramki pokonał Adriana Orła.

Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 33. Paweł Zapert (46, 21. Filip Kawiecki), 14. Eryk Kosek, 9. Maciej Narloch, 22. Wojciech Żęgota – 20. Miłosz Oskierko (88, 2. Oktawian Adamowicz), 6. Piotr Kopyść (73, 70. Łukasz Kuśnierz), 10. Mateusz Barszczewski, 28. Krystian Stendel (66, 67. Tomasz Uzar) – 30. Filip Nilipiński (56, 44. Mikołaj Cybul), 11. Piotr Wypniewski.

Mrągowia zagra z Sokołem

Przed Mrągowią Mrągowo kolejne trudne wyzwanie w walce o ligowe punkty. W sobotę (25 kwietnia) o godzinie 12:00 na Stadionie Miejskim w Mrągowie zmierzy się z będącym w dobrej wiosennej formie Sokół Ostróda.

Zespół z Ostródy zajmuje obecnie 5. miejsce w tabeli z dorobkiem 42 punktów i wciąż liczy się w walce o najwyższe cele. Podopieczni trenera Marka Śnieżawskiego w tym sezonie odnieśli 13 zwycięstw, 3 razy remisowali i ponieśli 6 porażek. Najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny jest Kacper Nowicki, który zdobył dotychczas 12 bramek. W środę Sokół potwierdził swoją dobrą dyspozycję, eliminując w ćwierćfinale Wojewódzkiego Pucharu Polski trzecioligowy Znicz Biała Piska.

Z kolei Mrągowia znajduje się w trudnym położeniu i pilnie potrzebuje punktów. Drużyna intensywnie pracuje na treningach, zachowuje pełne skupienie i zapowiada walkę do ostatniego gwizdka.

Podczas meczu z Sokołem Ostróda dostępne będzie stanowisko gastronomiczne, na którym będzie można kupić kiełbasę z grilla oraz napoje. Nie zabraknie również stanowiska z gadżetami klubowymi – dostępne będą m.in. szaliki, bluzy, koszulki oraz kubki.

Dla najmłodszych kibiców przygotowano wyjątkową strefę zabawy – animacje poprowadzi Piniata Party. Warto więc zabrać na mecz swoją pociechę – animatorki zadbają o świetną zabawę i bezpieczne spędzenie czasu. Dzięki temu rodzice będą mogli w spokoju obejrzeć spotkanie i z pełnym zaangażowaniem kibicować „żółto-czarnym”.

Mrągowia wreszcie zwycięska!

Mrągowia Mrągowo w 8. kolejce sięgnęła po pierwsze trzy punkty w sezonie, pokonując na wyjeździe Sokoła Ostróda 3:2 (1:1). Do bramki rywali trafili Mateusz Barszczewski, Piotr Wypniewski i Mikołaj Cybul.

Od początku spotkania nie brakowało emocji. Już w 7. minucie gospodarze zagrozili bramce Mrągowii, gdy Patryk Wieliczko chybił z rzutu wolnego, a chwilę później uderzył obok słupka. Mrągowia odpowiedziała próbami Filipa Nilipińskiego i Łukasza Kuśnierza, jednak bez efektu. W 23. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony boiska od Wojciecha Żęgoty Nilipiński uderzył piłkę z głowy nad poprzeczką. Osiem minut później Sokół wyszedł na prowadzenie – po dośrodkowaniu w pole karne piłka ostatecznie trafiła pod nogi Wieliczki, który z bliska otworzył wynik meczu. Tuż przed przerwą Maciej Narloch wybił piłkę z linii bramkowej po strzale głową Baha, a dobitkę Oskara Wypycha zablokował Rafał Kudlak. Mrągowia wyrównała w ostatniej akcji pierwszej połowy – kapitalnym strzałem z 30 metrów w samo okienko popisał się Barszczewski, dając drużynie bramkę „do szatni”.

Druga połowa rozpoczęła się idealnie dla Mrągowii. W 47. minucie Kuśnierz wpadł w pole karne, zagrał do Piotra Wypniewskiego, który precyzyjnym uderzeniem zdobył gola na 2:1. Gospodarze odpowiedzieli akcją Kōtarō Imaiidy, ale na posterunku był Orzeł. W 54. minucie golkiper rywali poradził sobie z mocnym strzałem z 20 metrów Nilipińskiego. Następnie próbował Kuśnierz, ale bez efektu bramkowego. W 86. minucie kapitan „żółto-czarnych” przeprowadził akcję prawą stroną, wyłożył futbolówkę Mikołajowi Cybulowi, jednak ten w dobrej sytuacji nie trafił. Napastnik Mrągowii zrehabilitował się w doliczonym czasie gry. Rafał Kudlak zagrał prostopadle do Cybula, który wygrał przebitkę z golkiperem rywali i wpakował piłkę do pustej bramki. Sokół zdołał jeszcze zmniejszyć straty za sprawą Pawła Kulpy.

Dzięki zwycięstwu Mrągowia nie tylko dopisała do swojego konta pierwsze trzy punkty w sezonie, ale też wysłała jasny sygnał, że zamierza walczyć o wyjście z kryzysu.

– Bardzo długo czekaliśmy na to zwycięstwo i wreszcie je mamy! Wiedzieliśmy, że jeśli damy z siebie sto procent, to przełamiemy tę serię. W meczu z Sokołem pokazaliśmy charakter, nawet gdy przegrywaliśmy, nie spuściliśmy głów, walczyliśmy do końca i to przyniosło efekty. Dla nas, jako defensywy, ten mecz był dużym wyzwaniem, bo Sokół grał bardzo agresywnie i często wrzucał piłki w pole karne. Najważniejsze jednak, że wytrzymaliśmy presję i w decydujących momentach potrafiliśmy dobrze zareagować. Cieszymy się z pierwszych trzech punktów i wierzymy, że to dopiero początek lepszej serii – mówił po meczu obrońca Maciej Narloch.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 94. Adrian Korzeniewski, 9. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota – 2. Filip Kawiecki (60, 14. Eryk Kosek), 10. Mateusz Barszczewski, 7. Mateusz Szenfeld, 70. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski (82, 20. Miłosz Oskierko) – 12. Filip Nilipiński (74, 44. Mikołaj Cybul).

fot. Mariusz Gardecki / www.nos-portal.pl

Trudny wyjazd do lidera

O przełamanie i pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie piłkarze Mrągowii Mrągowo powalczą w Ostródzie. Mecz z miejscowym Sokołem zostanie rozegrany w sobotę (20 września) o godzinie 16:00.

Ostródzianie to jeden z faworytów do wygrania ligi. Sokół zajmuje obecnie pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 16 punktów po siedmiu kolejkach. Najlepszym strzelcem drużyny jest obecnie Patryk Wieliczko, który bramkarzy rywali do tej pory pokonał siedmiokrotnie. Drużyna z Ostródy w obecnej kampanii imponuje stabilną formą i na pewno będzie chciała wykorzystać atut własnego boiska, aby umocnić swoją pozycję w czołówce.

Latem do Sokoła trafił m.in. z Mrągowii Mrągowo Mahamadou Bah.

Remis z Sokołem

Mrągowia Mrągowo zremisowała na własnym boisku z Sokołem Ostróda 1:1 (0:1). Do przerwy „żółto-czarni” przegrywali po bramce Huberta Szramka, a do wyrównania doprowadził w doliczonym czasie gry Filip Kawiecki.

Jeszcze przed spotkaniem trener Mariusz Niedziółka zmuszony był dokonać zmiany w składzie, urazu na rozgrzewce doznał Adrian Korzeniewskiego, a w jego miejsce od początku zagrał Eryk Kosek.

W 10. minucie z przewrotki w polu karnym rywali strzelał Rafał Kudlak, a futbolówka przeleciała minimalnie obok słupka. Cztery minuty później Tomasz Śnieżawski zgrał piłkę do Huberta Szramki, a ten pięknym strzałem w okienko bramki pokonał Adriana Orła. Mrągowia starała się szybko odpowiedzieć. Akcję przeprowadzili Łukasz Kuśnierz i Kajetan Grudnowski, po czym ten drugi strzelił obok dalszego słupka. Następnie mocny strzał z ponad 20 metrów oddał Rafał Kudlak, a golkiper rywali wybił futbolówkę na korner. Tuż przed końcem pierwszej połowy swoją okazję miał Mahamadou Bah, strzelił jednak nad poprzeczką.

Na początku drugiej połowy swoje okazje mieli Kuśnierz i Mateusz Skonieczka, jednak żaden z nich nie znalazł drogi do bramki. Mrągowia nacierała, ale defensywa gości grała bez zarzutów. Sokół w tej fazie meczu skupił się już tylko na graniu długich piłek do przodu i walce. W 71. minucie Kacper Nowicki wyszedł sam na sam z Orłem, ale golkiper „żółto-czarnych” popisał się kapitalną interwencją i wygrał pojedynek z napastnikiem rywali. Trzy minuty później naszego bramkarza próbował lobować Igor Koć, ale piłka poleciała nad poprzeczką. W odpowiedzi obok słupka strzelił Filip Kawiecki. W doliczonym czasie gry Mrągowia zdobyła gola za sprawą Kawieckiego, który najlepiej zachował się w polu karnym rywali, przejął odbitą od obrońcy futbolówkę i wpakował do siatki. Po zdobyciu gola „żółto-czarni” nawet przez chwilę nie myśleli, aby się cofnąć i chcieli strzelić zwycięskiego gola. „Piłkę meczową” miał Maciej Narloch po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Mateusza Barszczewskiego, jednak strzelił obok bramki.

– Wydaje mi się, że w przekroju całego meczu byliśmy lepszym zespołem. Prowadziliśmy grę przez większość spotkania. Decyzje, które jednak podejmowaliśmy, nie do końca były takie jak być powinny. Jak dochodziliśmy do sytuacji, to ich nie wykorzystywaliśmy. To było naszym problemem – jakość wykończenia, jakość ostatniego podania. Musimy nad tym pracować. Cieszę się, że strzeliliśmy gola w końcówce. Musimy cieszyć się tym, co jest. Łatwiej jest burzyć niż budować. My wybraliśmy tę drugą opcję – budowania. Nie zawsze to wychodzi, jednak z tej drogi nie zawrócimy. Wierzę, że to droga, która będzie rozwijać zawodników i sprawiała, że będą lepszymi. Chcemy grać w piłkę, dominować na boisku, nie zawsze to wychodzi, nie zawsze ma to pozytywny efekt na wynik, ale my będziemy konsekwentni – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 72. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 24. Dawid Moszczyński (59, 2. Filip Kawiecki), 10. Mateusz Barszczewski, 8. Rafał Kudlak ŻK, 20. Kajetan Grudnowski (76, 7. Yūji Takada) – 77. Mateusz Skonieczka (76, 28. Konrad Maluchnik ŻK), 6. Mariusz Rutkowski ŻK, 11. Piotr Wypniewski (76, 63. Maciej Narloch), 70. Łukasz Kuśnierz – 9. Mahamadou Bah (76, 99. Adam Słuchocki).

Żółtą kartką został także ukarany rezerwowy zawodnik Mrągowii – Mateusz Szenfeld.

Sokół przyleci do Mrągowa

W sobotę (12 kwietnia) o godz. 13:00 przed piłkarzami Mrągowii Mrągowo kolejne trudne spotkanie w IV lidze. Tym razem do Mrągowa przyjedzie siódmy w ligowej tabeli Sokół Ostróda.

Ostródzianie to drużyna, która świetnie radzi sobie w delegacji. Na 9 zwycięstw w obecnej kampanii, aż 7 odniosła na obcych boiskach. Wiosną na wyjeździe Sokół odniósł komplet zwycięstw. Najlepszym strzelcem w drużynie trenera Marka Śnieżawskiego jest jego brat… Tomasz, zdobywca 11 goli. Zimą do klubu trafili zawodnicy ograni na poziomie centralnym – Kamil Wenger (344 meczów w I, II lidze oraz Pucharze Polski) oraz Hubert Szramka (33 mecze w I lidze oraz Pucharze Polski).

Zawodnikiem Sokoła jest doskonale znany i lubiany w Mrągowie, ex zawodnik „żółto-czarnych”, Sebastian Kowalski, jednak go w tym spotkaniu nie zobaczymy na boisku, ponieważ będzie pauzował za żółte kartki.

Mrągowia wygrywa w dobrym stylu w Ostródzie

Drugie zwycięstwo z rzędu w IV lidze odnieśli piłkarze Mrągowii Mrągowo. „Żółto-czarni” pokonali na wyjeździe Sokoła Ostróda 3:0 (2:0), a do bramki rywali trafili Konrad Maluchnik, Piotr Wypniewski i Mahamadou Bah.

Już na początku spotkania Michał Bejnarowicza sprawdził Tomasz Śnieżawski, ale golkiper „żółto-czarnych” nie miał problemów z interwencją. W 6. minucie na prawej stronie przedarł się Mahamadou Bah, zagrał wzdłuż bramki, Piotr Sikora sparował piłkę przed siebie, doszedł do niej Konrad Maluchnik i wpakował do bramki. W odpowiedzi obrońcom Mrągowii uciekł Karol Styś, oddał strzał, ale dobrze interweniował Bejnarowicz. W 13. minucie było już 2:0. Dynamicznie z piłką pobiegł Maluchnik, futbolówkę po jego uderzeniu sparował Sikora, doszedł do niej Piotr Wypniewski i strzelił do pustej bramki. Siedem minut później przed dobrą okazją stanął Styś – najpierw piłkę po jego strzale intuicyjnie obronił Bejnarowicz, a po dobitce futbolówka trafiła w poprzeczkę. W 27. minucie Sikora dobrze interweniował po strzale z rzutu wolnego z 25 metrów Rafała Kudlaka. Dziesięć minut później „żółto-czarni” mieli rzut rożny, po którym piłka trafiła do Wypniewskiego, jednak ten trafił w poprzeczkę. W odpowiedzi dobrą interwencję po strzale Śnieżawskiego zaliczył Bejnarowicz. W 43. minucie Śnieżawski wygrał pojedynek z golkiperem Mrągowii, a zmierzającą do bramki futbolówkę z linii bramkowej wybił Lee Youngsu.

Trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy piłka po uderzeniu zza pola karnego Wypniewskiego przeleciała nad poprzeczką. W 50. minucie Yūji Takada przejął futbolówkę na własnej połowie, „żółto-czarni” przeprowadzili szybką akcję, którą strzałem zakończył Maluchnik, jednak tym razem Sikora skutecznie interweniował. Pięć minut później Mrągowia przeprowadziła świetną zespołową akcję, jednak zabrakło skutecznej finalizacji, bo Wypniewski po zagraniu od Maluchnika z bliskiej odległości strzelił nad poprzeczką. Gospodarze odpowiedzieli strzałem w boczną siatkę Kacpra Nowickiego. W dalszej fazie spotkania dwie sytuacje miał Mateusz Szenfeld, ale Sikora nie dał się pokonać. Kropkę nad „i” postawił w 90. minucie Bah, który wykorzystał sytuację sam na sam, po dograniu od Mateusza Barszczewskiego. Tuż przed ostatnim gwizdkę sędziego Bejnarowicz popisał się kapitalną robinsonadą po strzale z rzutu wolnego Nowickiego.

– Trzeba przyznać chłopakom i oddać wielkie brawa, że zagrali bardzo dojrzale. Potrafiliśmy wypunktować rywali, grając później konsekwentnie w defensywie. Trochę zabrakło szczęścia, bo mogliśmy ten mecz „zamknąć” szybciej. To było niezłe widowisko dla kibiców. Cieszymy się, że wracamy powoli na dobrą ścieżkę, ale wiemy, że jeszcze ogrom pracy przed nami. Mimo kontuzji i chorób wielkie brawa dla chłopaków za zaangażowanie i postawę w tym spotkaniu. Trzeba pochwalić Michała i naszą defensywę – Rafała, Jonsa i Dawida, bo zagrali dzisiaj na dobrym poziomie. Jeszcze raz wielkie brawa dla całej drużyny – mówił po spotkaniu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 33. Michał Bejnarowicz – 7. Yūji Takada, 14. Dawid Moszczyński, 44. Lee Youngsu, 8. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota – 11. Piotr Wypniewski (69, 63. Mateusz Szenfeld), 6. Mariusz Rutkowski (63, 20. Kajetan Grudnowski), 10. Mateusz Barszczewski, 12. Konrad Maluchnik (78, 2. Filip Kawiecki) – 9. Mahamadou Bah (90, 16. Mikołaj Cybul).

Trudny mecz w Ostródzie

Sokół Ostróda będzie kolejnym rywalem o ligowe punkty Mrągowii Mrągowo. Wyjazdowe spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (14 września) o godzinie 14:00.

Podopieczni Andrzeja Burcharta są beniaminkiem IV ligi, w dotychczasowych pięciu kolejkach ostródzianie zdobyli 8 punktów, na co składają się dwie wygrane, dwa remisy i porażka (w ostatniej kolejce z liderującym w tabeli Startem Nidzica). Najlepszym strzelcem w drużynie jest Tomasz Śnieżawski, który do tej po strzelił cztery gole. W Sokole występują m.in. znani z gry w Mrągowii – Piotr Chmielewski i Sebastian Kowalski.

Relacja ze spotkania w systemie PPV będzie dostępna pod adresem: https://sokol-ostroda.ppv.stream/

Koniec wypożyczenia Adriana Morawskiego

fot. Rafał Samsel

Stomil Olsztyn i Mrągowia Mrągowo zdecydowały o skróceniu wypożyczenia do mrągowskiego klubu 18-letniego obrońcy Adriana Morawskiego. Zawodnik wiosną będzie występował w trzecioligowym Sokole Ostróda.


Morawski w „żółto-czarnych” barwach zagrał w 12 spotkaniach w IV lidze, w których strzelił trzy bramki.


„Moras”, dziękujemy za godne reprezentowanie naszego klubu, życzymy dużo zdrowia oraz minut na boisku.

Mahamadou Bah ponownie sprawdzany w Sokole

Mahamadou Bah na treningu Sokoła Ostróda / fot. Sokół Ostróda

Napastnik Mrągowii Mrągowo Mahamadou Bah po raz kolejny przebywa na testach w drugoligowym Sokole Ostróda.


Przypomnijmy, że zawodnik był już testowany w ostródzkim zespole w grudniu poprzedniego roku, ale wówczas nie zyskał uznania w oczach ówczesnego trenera Huberta Błaszczaka. Teraz na testy zaprosił go nowy szkoleniowiec Sokoła – Wojciech Figurski.