Kategoria: Aktualności

Dochód z biletów na rzecz Sebastiana

fot. Internet

Całkowity dochód ze sprzedaży biletów na środowy mecz Mrągowii Mrągowo z Błękitnymi Orneta zostanie przekazany na konto Sebastiana Ocimka z Pojezierza Prostki, który doznał kontuzji uszkadzając kręgi szyjne wraz z uszkodzeniem rdzenia kręgowego, co spowodowało czterokończynowy paraliż.


Zachęcamy także wszystkich kibiców do dobrowolnych wpłat na rzecz Sebastiana – https://pomagam.pl/sebastianocimek

Kolejny trudny mecz Mrągowii

W środę (26 sierpnia) kolejne spotkanie w IV lidze rozegrają piłkarze Mrągowii Mrągowo. Tym razem o 17:30 „żółto-czarni” zagrają na własnym boisku z nabierającymi tempa – Błękitnymi Orneta.


Podopieczni Daniela Koguta sezon rozpoczęli od remisu i trzech porażek, by w ostatniej kolejce wygrać z jednym z głównych pretendentów do awansu – Mamrami Giżycko 2:1, bramki w tym spotkaniu zdobyli Maksymilian Kukałowicz i Piotr Kosobucki. Ten drugi do tej pory pokonywał bramkarzy rywali dwukrotnie i jest najskuteczniejszym strzelcem drużyny. Ponadto po jednym golu zdobyli – Kukałowicz, Daniel Kogut i Michał Kurywczak.


Spotkanie poprowadzi debiutant w IV lidze – Kacper Ziółkowski z Olsztyna, na liniach pomagać mu będą Jacek Makowski i Robert Zielonka.


Wszystkich kibiców, którzy będą uczestniczyć w meczu, prosimy o przestrzeganie podwyższonych standardów bezpieczeństwa związanych z pandemią COVID-19.


W przerwie meczu zostaną przeprowadzone zawody sportowe dla kibiców z nagrodami.

Niedziółka: Plan sprawdził się w 100%

Po meczu w Barczewie rozmawialiśmy z trenerem Mariuszem Niedziółką.


W tygodniu powtarzałem, że „sukces rodzi się w bólach” i tak można podsumować ten mecz.

No tak, bóle były straszne. Widać było naszą kadrę, tak naprawdę jeden zdrowy zawodnik na ławce, nie licząc bramkarza. Wyszliśmy z wolą zwycięstwa, ale też z planem i świadomi tego, że jest nas mało, jest gorąco i musimy oszczędnie gospodarować siłami. Z drugiej strony świadomie oddaliśmy gospodarzom miejsce, bo wiedzieliśmy, że do końca nie jest to ich ulubiony sposób tworzenia gry i chcieliśmy to wykorzystać. Tak naprawdę plan sprawdził się w 100%. Oczywiście mogę mieć pretensje do swoich zawodników, bo w II połowie mieliśmy kilka fajnych sytuacji, żeby wyjść z kontrą i skończyć ten mecz, jednak złe decyzje, złe rozwiązania spowodowały, że musieliśmy do końca się denerwować i walczyć. Chwała chłopakom za walkę, zaangażowanie i serce do gry, bo właściwie tym wygraliśmy. Takie mecze są i będą, nie zawsze da się pięknie grać.


Kolejne spotkanie już w środę. Jest szansa na poprawę sytuacji kadrowej?

Mam nadzieję. Nie podejmowałem w tym meczu jakiegoś zbędnego ryzyka z zawodnikami, żeby mieć nadzieję, że oni dojdą do środy. Nie ma jednak na to gwarancji. Zobaczymy jak ich stan zdrowia będzie wyglądał. Na pewno nic na siłę, mamy jeszcze czternaście kolejek na jesieni, musimy szanować zdrowie zawodników. W środę dojdzie na pewno Wiktor, który w tym meczu nie mógł zagrać.

Z Barczewa wracamy z kompletem!

Po meczu pełnym walki piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali na wyjeździe z Pisą Barczewo 1:0 (1:0). Gola dla „żółto-czarnych” zdobył Rafał Kudlak po zagraniu od Mateusza Barszczewskiego.


Spotkanie od początku było pełne walki i zaangażowania z obu stron, przy dobrze grających formacjach defensywnych, zawodnicy mieli problemy ze stworzeniem dobrych sytuacji do zdobycia bramek. W 19. minucie Mateusz Barszczewski wyłuskał piłkę w środku pola, zbiegł do prawej strony boiska, po czym mocno dośrodkował w pole karne. Tam wbiegł Rafał Kudlak i strzałem z głowy umieścił futbolówkę w siatce. Dziewięć minut później mocno zza „szesnastki” uderzył Konrad Kierstan, ale pewnie interweniował Marcin Marszałek. Do końca pierwszej części gry żadna z drużyn nie stworzyła sobie już sytuacji do zdobycia gola.


Drugie 45 minut z większym animuszem rozpoczęli gospodarze. W 53. minucie groźnie z 20 metrów uderzył Michał Sajnach, ale Marszałek zdołał wybić piłkę na korner i uchronił Mrągowię przed stratą gola. Najgroźniejszą sytuację do zdobycia bramki gospodarze stworzyli sobie dziewiętnaście minut przed końcem meczu. Futbolówka po rzucie rożnym trafiła wprost na głowę Norberta Buchholza, jego uderzenie z bliskiej w kapitalnym stylu obronił Marszałek. Chwilę potem piłka po strzale głową przez Tomasza Zahorskiego poleciała nad poprzeczką. W 78. minucie Barszczewski dograł z lewej strony do Eryka Koska, ten oddał strzał, ale dobrze w bramce rywali spisał się Konstanty Karkulowski.


Mrągowia: 23. Marcin Marszałek – 6. Damian Glinka, 4. Cezary Trzebiński, 5. Łukasz Michałowski, 22. Wojciech Żęgota – 18. Eryk Kosek, 31. Piotr Błędowski, 66. Rafał Kudlak (85, 44. Krzysztof Łokietek), 10. Mateusz Barszczewski, 2. Wiktor Bojarowski – 7. Mahamadou Bah (90, 15. Szymon Nakielski).

Nowe stroje treningowe żaków

fot. Urszula Kucko

W czwartkowych grach kontrolnych z Victorią Zerzeń żacy Mrągowii Mrągowo po raz pierwszy zagrali w strojach treningowych ufundowanych przez Zakład Metalowy „Zuzga” z Marcinkowa przy wsparciu członka zarządu Mirosława Startka.


Dziękujemy za okazaną pomoc!


fot. Urszula Kucko

Trudny wyjazd do Barczewa

fot. Pisa Barczewo

W meczu 5. kolejki IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na wyjeździe z chwaloną przez wszystkich za dobrą grę od początku rozgrywek – Pisą Barczewo. Spotkanie odbędzie się w piątek (21 sierpnia) o godzinie 18:00 na boisku przy ulicy Północnej w Barczewie.


Drużyna prowadzona przez Pawła Radziwona przed startem rozgrywek dokonała solidnych transferów, a za największe wzmocnienie uważany jest powrót na boisko Tomasza Zahorskiego, trzynastokrotnego reprezentanta Polski, zawodnika klubów Ekstraklasy – Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Górnika Zabrze, Jagiellonii Białystok oraz niemieckiego MSV 02 Duisburg, amerykańskich San Antonio Scorpions i Charlotte Independence, a ostatnio gracza Stomilu Olsztyn.


Pisa sezon rozpoczęła od remisu z mocną Granicą Kętrzyn, następnie pokonała na wyjeździe nieobliczalny Motor Lubawa, zremisowała u siebie z Mazurem Ełk, by w poprzedniej kolejce uznać wyższość faworyta rozgrywek – Mamr Giżycko, ulegając 1:4. Do tej pory najskuteczniejszym graczem zespołu jest Adrian Podgórski, strzelec dwóch bramek.


Spotkanie poprowadzi Sebastian Sikorski z Olsztyna, na liniach pomagać mu będą Monika Piekarska i Andrzej Jerszewski.

Korsze pokonane w Mrągowie

Zwycięstwem Mrągowii Mrągowo 4:2 (1:1) zakończyło się spotkanie 4. kolejki IV ligi z MKS-em Korsze. Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Piotr Błędowski (z karnego), Piotr Wypniewski oraz Mateusz Barszczewski (dwa), dla przeciwników trafili Dawid Gwizdek (z karnego) i Mariusz Gąsiorowski.


W pierwszej połowie na boisku działo się mało. W 11. minucie dobrą interwencją po strzale z rzutu wolnego z około 30 metrów Pawła Sawickiego popisał się Marcin Marszałek. Ten sam zawodnik pięć minut później obronił z bliskiej odległości uderzenie Sawickiego. W 41. minucie Robert Mielnik sfaulował w polu karnym Mateusza Barszczewskiego i sędzia odgwizdał karnego. Pewnym egzekutorem „jedenastki” był Piotr Błędowski. Tuż przed końcem pierwszej części gry, zdaniem Mateusza Korneluka, Marszałek sfaulował Piotra Trafarskiego w „szesnastce” i ten wskazał na wapno. Do futbolówki podszedł Paweł Bociej i silnym strzałem zdobył gola.


W 53. minucie Piotr Wypniewski zagrał długą piłkę do Barszczewskiego, ten wpadł w pole karne i wycofał do wbiegającego w „szesnastkę” Wypniewskiego, który pewnym strzałem pokonał Mielnika. Pięc minut później Wypniewski w tempo zagrał do Barszczewskiego, a ten pewnym strzałem zdobył gola. W 66. minucie Krzysztof Łokietek posłał futbolówkę do Barszczewskiego, który strzelił kolejnego gola dla „żółto-czarnych”. Dziewięć minut później Wiktor Abramczyk uderzył tuż obok słupka. Chwilę potem Mateusz Korneluk pokazał czerwoną kartkę Kamilowi Skrzęcie i podopieczni Mariusza Niedziółki musieli grać w osłabieniu. W końcówce spotkania trzy dobre sytuacje do podwyższenia wyniku miał Wiktor Bojarowski, jednak dwukrotnie Mielnik obronił, a raz trafił w boczną siatkę. W doliczonym czasie gry po zamieszaniu w polu karnym Mrągowii piłka trafiła do Mariusza Gąsiorowskiego, a ten z bliskiej odległości pokonał Marszałka.


Mrągowia: 23. Marcin Marszałek ŻK – 6. Damian Glinka, 18. Wiktor Abramczyk, 5. Łukasz Michałowski ŻK, 22. Wojciech Żęgota ŻK (90, 15. Szymon Nakielski) – 14. Eryk Kosek ŻK (69, 66. Rafał Kudlak), 31. Piotr Błędowski, 44. Krzysztof Łokietek, 11. Piotr Wypniewski (69, 8. Kamil Skrzęta CZK 77′), 10. Mateusz Barszczewski – 9. Mahamadou Bah (65, 77. Wiktor Bojarowski).

Rozpędzone Korsze jadą do Mrągowa

fot. Emil Marecki

Rozpędzony MKS Korsze będzie kolejnym rywalem Mrągowii Mrągowo w IV lidze. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (15 sierpnia) o godzinie 18:00 w Mrągowie.


Prowadzeni przez Aleksandra Lipowskiego piłkarze wyrastają na jednego z faworytów rozgrywek IV ligi. W poprzedniej kolejce wygrali z jednym z głównych pretendentów do awansu – Mamrami Giżycko 2:0, a wcześniej pokonali na wyjeździe niezwykle groźny Mazur Ełk 1:0. Do tej pory gole dla korszan zdobywali Paweł Flis, Adam Krajewski, Patryk Harasim i Piotr Trafarski, wszyscy zaliczyli po jednym trafieniu.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Mateusz Korneluk z Elbląga. Na liniach pomagać mu będą Maciej Godlejewski i Damian Sadowski.


Wszystkich kibiców, którzy będą uczestniczyć w meczu, prosimy o przestrzeganie podwyższonych standardów bezpieczeństwa związanych z pandemią COVID-19.


Jak informuje grupa „1906” – w przerwie meczu zostaną przeprowadzone zawody sportowe dla kibiców z nagrodami. Odbędzie się losowanie atrakcyjnej nagrody dla nabywców biletów. Do nabycia w kasie biletowej będą gadżety klubowe – szaliki, kubki, proporczyki, smycze.

Niedziółka: Bramka Eryka była bardzo ważna

fot. https://www.facebook.com/GroundhoppingWarmiaiMazury/

Po meczu w Olsztynku rozmawialiśmy z trenerem Mrągowii Mariuszem Niedziółką.


To był mecz do jednej bramki, ale łatwo nie było.

No nie, ciężko. Budujemy tę jakość bardzo powoli, nerwowo. Chcemy bardzo, ale to jeszcze nie funkcjonuje tak, jakbyśmy chcieli. Poniekąd takie mecze się zdarzają, że trzeba długo grać piłką, cierpliwie zmęczyć przeciwnika i to wykorzystać. I tak trochę to wyglądało. Chcieliśmy szybko, męczyliśmy Olimpię kontrami, akcjami, musieli pobiegać. W drugiej połowie już zaczęliśmy więcej grać piłką, uspokoiliśmy grę, odechciało się przeciwnikowi biegać, to było wyraźnie widać i dzięki temu te sytuacje się stworzyły. Super, że chłopaki potrafili to wykorzystać. Widać było tych sytuacji dużo niewykorzystanych, już głowy były troszeczkę opuszczone. Ale Eryk naprawdę super się znalazł, super uderzył. Myślę, że to bardzo ważna bramka, która pozwoliła nam mentalnie ruszyć do przodu i mieć już mecz zupełnie pod kontrolą. Pewnie chcielibyśmy, żeby było mniej nerwowo, ale taka jest piłka, takie mecze będą się zdarzać, jednak chciałbym, żeby taki wynik końcowy był zawsze.


Po niektórych zawodnikach było widać, że byli aż nadto zmotywowani.

Bardzo chcemy. To są młodzi chłopcy, którzy z tej piłki czerpią dużo radości. Chcą się rozwijać, chcą się pokazać. Narzucają sobie cele, które czasami ich spalają. Poza tym przed sezonem było kilka zmian, musimy się zgrać, musimy się siebie nawzajem nauczyć. To chwile zabiera. Musimy być cierpliwi, ale fajnie, że to idzie w coraz lepszym kierunku.


Za nami tygodniowy maraton. Trzy mecze, sześć punktów. Jest trener zadowolony?

Myślę, że tak. Już zapomnieliśmy o Pasymiu, takie rzeczy się zdarzają, nie ma co tego rozpamiętywać. Być może dzięki temu, że przegraliśmy, to ci chłopcy są tak zmotywowani. Sami się napędzają, ja nie muszę w szatni ich motywować. Oni chcą, widać to na boisku, że chcą te złe wrażenia z Pasymia zatrzeć. Trzeba być zadowolonym z tego co się osiągnęło, bo zawsze mogło być gorzej.


Teraz tydzień wytchnienia i sentymentalny mecz z Korszami.

Odpoczynek niekoniecznie będzie. Zawsze jak nie ma meczu w środku tygodnia, to jest okazja, żeby popracować. A co do Korsz, to na pewno miło wspominam ten okres, ale to już minęło. Teraz jestem w Mrągowii i na pewno będziemy chcieli wygrać.