Kategoria: Aktualności

Mrągowia wygrywa w Olsztynku

Mrągowia Mrągowo wygrała w wyjazdowym meczu 5. kolejki IV ligi z Olimpią Olsztynek 2:1 (0:1). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Łukasz Kuśnierz i Adrian Morawski, dla gospodarzy trafił Konrad Krogól.


Mrągowianie spotkanie rozpoczęli bardzo źle, bowiem już po dwóch minutach przegrywali 0:1. Konsekwencja indywidualnych błędów doprowadziła do rzutu wolnego na 20 metrze. Po sprytnym jego wykonaniu Sylwester Pechta zagrał piłkę wzdłuż bramki, doszedł do niej Konrad Krogól i z bliska wepchnął do bramki. W 18. minucie „żółto-czarni” stanęli przed szansą na wyrównanie. Pechta sfaulował w polu karnym Kacpra Skoka i sędzia wskazał na „jedenastkę”. Do piłki ustawionej na wapnie podszedł Eryk Kosek, ale rzut karny wykonał bardzo źle i Damian Czyż nie miał problemów ze skuteczną obroną. Pięć minut później do akcji ofensywnej mrągowian podłączył się Mateusz Barszczewski, zagrał z lewej strony do Łukasza Kuśnierza, który uderzył jednak zbyt lekko i golkiper rywali pewnie interweniował. Chwilę później po ładnej zespołowej akcji futbolówkę do siatki skierował Mateusz Skonieczka, ale sędzia dopatrzył się spalonego. Olimpia miała swoje dwie dobre sytuacje w końcówce pierwszej połowy. Najpierw piłka trafiła w słupek, a przy dobitce Krogóla świetną interwencją popisał się Orzeł. Golkiper mrągowian dobrze interweniował też chwilę potem po strzale z głowy Grzegorza Walkiewicza.


W 53. minucie mrągowianie po raz pierwszy cieszyli się z gola, którego ładnym strzałem z rzutu wolnego z 25 metrów zdobył Łukasz Kuśnierz. Chwilę potem „żółto-czarni” przeprowadzili kolejną dobrą akcję, Skonieczka zagrał z prawej strony w pole karne, do futbolówki doszedł Skok, ale strzelił minimalnie obok słupka. Swoje sytuacje w drugiej połowie miał także Przemysław Rybkiewicz, ale nie był w stanie pokonać Czyża. W 64. minucie mocny strzał oddał Piotr Wypniewski, ale w ostatniej chwili został zablokowany. Dwie minuty później Dawid Drzewiecki zagrał długą piłkę do będącego w „szesnastce” rywali Adriana Morawskiego, ten klatką piersiową przyjął futbolówkę i mocnym strzałem wpakował ją do bramki. W 77. minucie po nieudanym strzale Walkiewicza piłka trafiła do Krogóla i tylko kapitalna interwencja Orła uchroniła mrągowian przed stratą gola.

Myślę, że wynik jest zasłużony. Ten mecz był trudny, czyli dokładnie taki, jakiego się spodziewaliśmy. Uczulałem zawodników, żebyśmy przypadkiem nie podawali ręki przeciwnikowi, bo się nakręci… i już w 1. minucie – złe wybicie, niepotrzebny faul, gapiostwo całego zespołu i tracimy bramkę. Sami sobie robimy „ciężary”. Było w naszej grze sporo niedokładności, ale potrafiliśmy tworzyć sobie sytuacje. Mieliśmy rzut karny, którego nie zamieniliśmy na gola. To nam nie pomogło. W szatni powiedzieliśmy sobie, że zaczną pojawiać się dziury, będzie więcej przestrzeni. Super, że Łukasz pozwolił nam wrócić do gry, zdobył ważną bramkę. Dał impuls. Później Adrian wykorzystał błąd defensywy rywali, zdobywając swojego debiutanckiego gola. Powinniśmy zamknąć mecz, mieliśmy swoje okazje, ale tego nie zrobiliśmy i o to mogę mieć pretensje do zawodników. Do końca się szarpaliśmy z gospodarzami. Cieszymy się. Mam nadzieję, że to da nam impuls do dalszej gry, bo w tej lidze nie ma łatwych meczów. Zawsze trzeba grać na sto procent – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 1. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek, 6. Dawid Drzewiecki ŻK (79, 69. Rafał Kudlak), 9. Adrian Morawski, 10. Mateusz Barszczewski, 2. Kacper Skok – 7. Przemysław Rybkiewicz, 11. Piotr Wypniewski ŻK, 18. Adam Bognacki, 20. Łukasz Kuśnierz (88, 22. Wojciech Żęgota) – 99. Mateusz Skonieczka (70, 77. Wiktor Bojarowski).

Trudna wyprawa do Olsztynka

Przed piłkarzami Mrągowii Mrągowo kolejne trudne spotkanie w IV lidze. Tym razem w sobotę (3 września) o godzinie 17:00 w Olsztynku zagrają z miejscową Olimpią.


Podopieczni Michała Kraszewskiego zajmują obecnie trzynaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem czterech punktów – wygrali 3:2 z Huraganem Morąg oraz zremisowali 1:1 z Jeziorakiem Iława. Latem do drużyny dołączyli m.in. Damian Czyż (DKS Dobre Miasto), Adam Malinowski (Huragan Morąg) oraz Mateusz Pajdak i Szymon Walko (Stomil Olsztyn).


Sobotnie spotkanie poprowadzi Wojciech Gryczka z Kisielic, na liniach pomagać mu będą Mariusz Wolański i Rafał Rabczyński.

Mrągowia zawiodła w meczu z Mamrami

fot. Mamry Giżycko

Piłkarze Mrągowii Mrągowo przegrali w domowym meczu 4. kolejki IV ligi z liderem tabeli – Mamrami Giżycko 0:3 (0:1). Gole dla przyjezdnych zdobyli Błażej Drężek, Mariusz Bucio i Mateusz Waszczyn.


Spotkanie rozpoczęło się w najgorszy z możliwych sposobów, bowiem już w 11. minucie mrągowianie przegrywali 0:1. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego niekryty w polu karnym Błażej Drężek przedłużył piłkę i ta wpadła do siatki. Siedem minut później Przemysław Rybkiewicz zagrał do Mateusza Skonieczki, a ten mają przed sobą tylko bramkarza uderzył minimalnie obok dalszego słupka. Kolejną sytuację przyjezdni stworzyli sobie w 28. minucie. Po raz kolejny mrągowscy defensorzy nie upilnowali w „szesnastce” Drężka, ale tym razem dobrą interwencją popisał się Orzeł. Mrągowski golkiper kolejną dobrą obronę zaliczył dziesięć minut później, tym razem broniąc mocny strzał Piotra Plucińskiego.


W początkowej fazie drugiej połowy w poczynaniach obu drużyn było dużo niedokładności, drużyny miały problem ze stworzeniem sobie sytuacji bramkowych. W 65. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Łukasza Kuśnierza, do piłki w polu karnym doszedł Adrian Morawski, jednak po jego strzale z głowy futbolówka przeleciała obok słupka. Siedem minut później piłka wybita przez Rafała Kudlaka trafiła do Mariusz Bucio, który precyzyjnym strzałem pokonał Orła. W 77. minucie Kudlak otrzymał drugą żółtą kartkę i mrągowianie musieli sobie radzić w osłabieniu. Chwilę potem przed świetną szansą stanął Bucio, jednak z kilku metrów fatalnie spudłował. Wynik meczu na 3:0 dla Mamr ustalił w doliczonym czasie gry pięknym strzałem w okienko Mateusz Waszczyn.

Co z tego, że w przeciągu całego spotkania stworzyliśmy więcej sytuacji od Mamr, jak nie potrafimy oddawać strzałów. To jest najbardziej przykre, kiedy szukamy trudnych rozwiązań, mając prosty plan na ten mecz. Utrudnialiśmy sobie zadanie poprzez swoje błędy i zamiast na graniu w piłkę koncentrujemy się na dyskusjach. W przerwie powiedzieliśmy sobie jasno, że skupiamy się tylko na graniu i kończymy z dyskusjami. Niektórzy z zawodników zachowywali się nieodpowiedzialnie przez co też kończymy mecz w osłabieniu. Chłopaki muszą sami sobie odpowiedzieć na pytanie czy ma to tak wyglądać dalej czy chcą wygrywać. Musimy lepiej finalizować nasze akcje i zacząć strzelać bramki – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek (73, 22. Wojciech Żęgota), 8. Kamil Skrzęta ŻK, 9. Adrian Morawski, 69. Rafał Kudlak ŻK + ŻK = CZK 73′, 2. Kacper Skok – 7. Przemysław Rybkiewicz (73, 10. Mateusz Barszczewski), 31. Piotr Błędowski (73, 11. Piotr Wypniewski), 18. Adam Bognacki ŻK, 20. Łukasz Kuśnierz – 99. Mateusz Skonieczka ŻK (88, 77. Wiktor Bojarowski).

Mrągowia mierzy się z liderem

Lider tabeli – Mamry Giżycko – będzie kolejnym rywalem Mrągowii Mrągowo w czwartej lidze. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (27 sierpnia) o godzinie 16:00 na stadionie przy ul. Mrongowiusza.


Giżycczanie to jedyna niepokonana drużyna w obecnej kampanii – do tej pory wygrali z Motorem Lubawa, Jeziorakiem Iława i Huraganem Morąg. Ponadto podopieczni Przemysława Łapińskiego są najskuteczniejszą ekipą w lidze, strzelili dziesięć bramek, a najwięcej Paweł Drażba – trzy. W klubie z Giżycka udało się zatrzymać większość zawodników, którzy stanowili o sile Mamr w III lidze. Ponadto dokonano kilku ciekawych transferów – m.in. pozyskano Damiana Mazurowskiego (z Mrągowii), Pawła Dymińskiego, Patryka Koszyckiego i Patryka Kleczkowskiego (ze Śniardw Orzysz). Sprowadzono też wyróżniającego się w IV lidze młodzieżowca Piotra Plucińskiego z Błękitnych Orneta, do klubu trafił ponadto Daniel Wasilewski ze Znicza Pruszków.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Krzysztof Kapela, na liniach pomagać mu będą Damian Sadowski i Kacper Adamski.

WPP: Mrągowia gra dalej

Mrągowia Mrągowo awansowała do II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski po zwycięstwie 2:0 (0:0) w wyjazdowym spotkaniu z ligowym rywalem – Romintą Gołdap. Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Eryk Kosek i Przemysław Rybkiewicz.


Trener Mariusz Niedziółka dokonał kilku zmian w składzie w porównaniu z poprzednimi meczami, ale jak sam mówi…

Trudno nazywać tych zawodników zmiennikami. Mamy na tyle wyrównany skład, że każdy w naszej drużynie jest ważny. Oni za chwilę mogą być w podstawowej „jedenastce”. Debiutant Adrian Morawski zaprezentował się z naprawdę bardzo dobrej strony. Cieszy powrót do gry Kamila Skrzęty, który zrobił kilka fajnych akcji, skupił na sobie uwagę, to co potrafi zaprezentował. Rafał Kudlak tradycyjnie wyglądał bardzo solidnie. Na wahadłach chłopaki grali bardzo dynamicznie. Wiktor Bojarowski to zawsze gwarancja solidności.


Wróćmy jednak do meczu, bowiem już w 4. minucie piłka uderzona przez Łukasza Kuśnierza z ponad 20 metrów trafiła w poprzeczkę. Kolejną dobrą sytuację w meczu mieli także mrągowianie. Po strzale Piotra Błędowskiego z 30 metrów tylko dobra interwencja Kamila Wołosa uchroniła gospodarzy przed stratą gola. W 22. minucie dobry odbiór w środku pola zaliczył Kamil Skrzęta, przebiegł z futbolówką kilka metrów, zagrał do Wiktora Bojarowskiego, który z 10 metrów uderzył minimalnie nad poprzeczką. W dalszej fazie tej części gry zabrakło klarownych sytuacji dla obu drużyn.


W 56. minucie piłka po uderzeniu Kuśnierza trafiła w boczną siatkę. Dwie minuty później po zamieszaniu w „szesnastce” mrągowian, futbolówkę przejął Dawid Paszkowski, oddał strzał na bramkę Piotra Sznara, a piłka trafiła w słupek. W 73. minucie „żółto-czarni” przeprowadzili zespołową akcję, po czym Mateusz Barszczewski zagrał na wolne pole do Eryka Koska, a ten pewnym strzałem wpakował futbolówkę do bramki. Minutę przed końcem mrągowianie po raz drugi wznieśli ręce w geście triumfu. Tym razem Krzysztof Jaskólski skupił uwagę rywali, zagrał do Przemysława Rybkiewicza, który precyzyjnym strzałem pokonał golkipera rywali. W kolejnej akcji piłka uderzona przez Barszczewskiego trafiła w poprzeczkę.

Było bardzo gorąco, co spowodowało, że dzisiejszy mecz nie sprawił obu drużynom radości. Długo się męczyliśmy zanim strzeliliśmy pierwszą bramkę, nasze wcześniejsze decyzje w fazie ataku były złe. Za bardzo się spieszyliśmy. W drugiej połowie nasza gra wyglądała lepiej, było w tym więcej piłki nożnej, więcej zespołowości. W końcówce po pięknej akcji zdobyliśmy gola, później kolejna dobra akcja i ustaliśmy wynik meczu. Chcielibyśmy zawsze tak grać jak w końcówce spotkania cały czas. Jesteśmy na początku sezonu, zgrywamy się w nowym układzie, musimy wypracować pewne szczegóły – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 99. Piotr Sznar – 6. Damian Glinka (56, 14. Eryk Kosek ŻK), 8. Kamil Skrzęta, 9. Adrian Morawski, 66. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota (80, 2. Kacper Skok) – 4. Łukasz Kuśnierz (82, 15. Krzysztof Jaskólski), 11. Piotr Wypniewski (64, 18. Adam Bognacki), 31. Piotr Błędowski, 77. Wiktor Bojarowski ŻK (70, 10. Matuesz Barszczewski) – 55. Mateusz Skonieczka (46. 7. Przemysław Rybkiewicz).

Adrian Morawski piłkarzem Mrągowii

Adrian Morawski / fot. Paweł Piekutowski

Nowym piłkarzem Mrągowii Mrągowo został 18-letni obrońca Adrian Morawski.


Zawodnik jest wychowankiem Nakiego Olsztyn, w którym występował do 2018 roku, kiedy to trafił do Stomilu Olsztyn. W „Dumie Warmii” Morawski grał w grupach młodzieżowych, juniorskich oraz drugiej drużynie. Wraz z drużyną z rocznika 2004 w kampanii 2021/22 dotarł do finału Wojewódzkiego Pucharu Polski.


Adrian, witamy w „żółto-czarnej” rodzinie, życzymy dużo zdrowia i udanych występów!

WPP: Daleki wyjazd do Gołdapi

W ramach I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na wyjeździe z ligowym rywalem – Romintą Gołdap. Spotkanie odbędzie się w środę (24 sierpnia) o godzinie 17:00.


Gołdapianie w rundzie wstępnej wygrali z Mazurem Pisz 6:4, a do bramki rywali trafili Krzysztof Łokietek, Mateusz Dyniszuk (dwukrotnie) oraz Konrad Radzikowski (trzykrotnie).


Spotkanie poprowadzi Grzegorz Kawałko z Giżycka, na liniach pomagać mu będą Sebastian Piskorz i Szymon Matusiewicz.