Autor: Misiek

Z Concordią w Starym Polu

fot. Anna Dembińska

W meczu 4. kolejki IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na wyjeździe z Concordią Elbląg. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (28 sierpnia) o 17:00 w oddalonym o 20 km od Elbląga Starym Polu.


Podopieczni Krzysztofa Machińskiego w trzech dotychczas rozegranych spotkaniach zdobyli siedem punktów, co daje im trzecią pozycję w ligowej tabeli. Do tej pory wygrali z Zatoką Braniewo (2:0) i Błękitnymi Orneta (6:1) oraz bezbramkowo zremisowali z rezerwami Olimpii Elbląg. Najskuteczniejszym zawodnikiem Concordii jest Sebastian Tomczuk, który bramkarzy rywali pokonywał dwukrotnie. Latem w elbląskim zespole pozostali wszyscy kluczowi zawodnicy, którzy stanowili o sile drużyny w III lidze. Dodatkowo Concordię wzmocnili m.in. ograni na wyższym poziomie – Sebastian Tomczuk, Adam Skierkowski, Radosław Kruczkowski czy Michał Lewandowski.


Spotkanie poprowadzi Wojciech Trochim z Królikowa, na liniach pomagać mu będą Tomasz Trochim i Jakub Grembocki.

Udane rozpoczęcie nowej kampanii w domu

Drugie zwycięstwo w nowym sezonie odnieśli zawodnicy Mrągowii Mrągowo. Tym razem „żółto-czarni” wygrali na własnym boisku z MKS-em Korsze 1:0 (1:0). Zwycięskiego gola zdobył pięknym strzałem z dystansu Kamil Skrzęta.


Przed meczem odbyła się miła uroczystość – zarząd klubu pogratulował Wojciechowi Żęgocie z okazji ślubu.


Spotkanie idealnie rozpoczęło się dla podopiecznych Mariusza Niedziółki. W 5. minucie Piotr Błędowski zagrał piłkę do Kamila Skrzęty, a ten pięknym strzałem z 25 metrów umieścił futbolówkę w siatce. Trzynaście minut później piłkę przejął Eryk Kosek, zagrał na wolne pole do Mateusza Barszczewskiego, ten strzelił jednak obok słupka. Chwilę potem, po wybiciu futbolówki przez Kamila Kotkowskiego, Rafał Kudlak zagrał ją głową do przodu, ta minęła linię obrony, dopadł do niej Kosek, znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem rywali, ale strzelił tuż obok dalszego słupka. W 24. minucie mocno zza „szesnastki” uderzył Piotr Wypniewski, jednak futbolówka nie wpadła do siatki. Tuż przed przerwą szybki kontratak Mrągowii rozpoczął Damian Glinka, zagrał do Barszczewskiego, ten na lewej stronie uruchomił Wojciecha Żęgota. Wahadłowy mrągowian dośrodkował piłkę w pole karne, doszedł do niej Mahamadou Bah, lecz jego strzał głową był minimalnie niecelny.


Druga część spotkania to nie najlepsza gra obu zespołów, było w niej dużo błędów i niedokładności. W 51. minucie Rafał Kudlak zagrał wprost do… Bartosza Rzeźnika, który oddał mocny strzał, ale pewnie w bramce mrągowian spisał się Adrian Orzeł. W odpowiedzi z około 30 metrów uderzył Błędowski, a piłka poleciała minimalnie obok słupka. W 61. minucie źle zagraną przez Wypniewskiego futbolówkę przejął Rzeźnik i strzelił minimalnie obok słupka. Trzy minuty później swojej szansy próbował Kosek, ale Kotkowski nie miał problemów z interwencją po jego uderzeniu. W 73. minucie Błędowski zagrał piłkę do Skrzęty, który przebiegł z nią kilka metrów, po czym huknął tuż obok bramki. Tuż przed końcem spotkania swoją szansę miał jeszcze Błędowski, kiedy po zagraniu od Kacpra Walendykiewicza, futbolówka po jego strzale trafiła w słupek.

Mecz mogliśmy zamknąć w pierwszych 20 minutach, a musieliśmy walczyć o trzy punkty do samego końca, mimo że Korsze na przestrzeni całego meczu żadnej klarownej sytuacji nie stworzyły. Natomiast były dośrodkowania, rzuty rożne i wolne, a to zawsze jest bezpieczeństwo, że coś się może wydarzyć. My graliśmy przeciętny mecz. Widzę, że był problem po 120 minutach w środku tygodnia w pucharze. Nie było świeżości i tempa, było nam trudno. Trzeba docenić, że mimo to że nie byliśmy dobrze dysponowani, ten mecz wygraliśmy i zdobyliśmy trzy punkty. Dużo pracy przed nami – widać, że brakuje płynności, trochę fizycznej świeżości. Na pewno musimy zwrócić na to uwagę. Przed nami bardzo trudny wyjazd do Elbląga i teraz się na tym koncentrujemy – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 8. Kamil Skrzęta, 44. Wiktor Abramczyk, 69. Rafał Kudlak – 6. Damian Glinka (69, 99. Kacper Walendykiewicz), 11. Piotr Wypniewski (76, 19. Dawid Pietkiewicz), 31. Piotr Błędowski, 22. Wojciech Żęgota – 14. Eryk Kosek, 9. Mahamadou Bah, 10. Mateusz Barszczewski.

Po raz pierwszy w sezonie u siebie

W sobotę (21 sierpnia) o godzinie 16:00 po raz pierwszy przed własną publicznością zaprezentują się piłkarze Mrągowii Mrągowo. „Żółto-czarni” zmierzą się w ramach 3. kolejki IV ligi z MKS-em Korsze.


Podopieczni Aleksandra Lipowskiego sezon rozpoczęli od porażki z Błękitnymi Orneta 0:3, by w następnej serii gier pokonać silną drużynę rezerw Olimpii Elbląg 3:1, po dwóch golach Tomasza Ożgi i trafieniu z rzutu karnego Krzysztofa Piwiszkisa. Latem w Korszach po raz pierwszy od dawna pozyskano zawodników z zewnątrz m.in. Macieja Jarguza (Pisa Barczewo), wspomnianego wcześniej Ożgę (Jurand Barciany) oraz dwóch zawodników Victorii Bartoszyce – Bartosza Rzeźnika i Kamila Wardę.


Spotkanie poprowadzi Miłosz Karbowski z Kruklanek, na asystentów wyznaczono Rafała Śniadacha i Błażeja Głowackiego.

WPP: 120 minut dla Mrągowii

fot. Wiesław Nosowicz

Piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali po dogrywce 3:2 (0:1, 2:2, 3:2) w Wojewódzkim Pucharze Polski z ligowym rywalem Błękitnymi Pasym i awansowali do dalszej fazy rozgrywek. Gole dla „żółto-czarnych” w tym meczu zdobywali Kamil Skrzęta, Piotr Błędowski (z karnego) i Mahamadou Bah, dla przeciwników dwukrotnie trafił Jakub Kulesik, w tym raz z „jedenastki”.


W porównaniu do spotkania ligowego sprzed trzech dni trener Mariusz Niedziółka zdecydował się na cztery zmiany w składzie, od początku zagrali Adrian Orzeł, Kacper Walendykiewicz, Piotr Wypniewski i Wojciech Żęgota.


W 8. minucie Piotr Wypniewski dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, doszedł do niej Eryk Kosek, uderzył z głowy, jednak kapitalna interwencja Pawła Brzozowskiego uratowała gospodarzy przed stratą bramki. Kolejną sytuację „żółto-czarni” stworzyli sobie siedemnaście minut później. Wypniewski zagrał w tempo do Mateusza Barszczewskiego, ten w dobrej sytuacji strzelił jednak w środek bramki i golkiper rywali wybił futbolówkę na korner. Piłkę z narożnika dośrodkował Wypniewski, najwyżej wyskoczył Kacper Walendykiewicz i po jego uderzeniu z głowy futbolówka trafiła w poprzeczkę. W 34. minucie Brzozowskiego z rzutu wolnego z 20 metrów próbował zaskoczyć Wypniewski, ale golkiper gospodarzy skutecznie interweniował. Za moment, po kolejnym dośrodkowaniu Wypniewskiego z rzutu rożnego, do piłki w „szesnastce” najwyżej wyskoczył Kamil Skrzęta, jednak uderzył z głowy tuż obok słupka. W 39. minucie Błękitni wyszli na prowadzenie, gola zdobył Jakub Kulesik, który wkręcił futbolówkę do bramki bezpośrednio z rzutu rożnego. Tuż przed końcem pierwszej części gry swojej szansy próbował jeszcze Eryk Kosek, jednak w dobrej sytuacji strzelił wprost w bramkarza.


Po przerwie „żółto-czarni” jeszcze bardziej starali się podkręcić tempo i przechylić szalę na swoją korzyść. W 55. minucie piłkę w środkowej części boiska przejął Wiktor Abramczyk, zagrał do Wypniewskiego, który odegrał do Piotra Błędowskiego, ten oddał jednak minimalnie niecelny strzał. Trzy minuty później mrągowianie przeprowadzili szybką akcję, Kosek z prawej strony boiska dorzucił futbolówkę w pole karne, doszedł do niej Barszczewski, jednak strzelił wprost w Rafała Miarę. Chwilę potem piłkę z prawej strony boiska w „szesnastkę” dograł Walendykiewicz, najwyżej wyskoczył Skrzęta i strzałem z głowy doprowadził do wyrównania. Następnie, w odstępie 120 sekund, „żółto-czarni” mieli dwa rzuty karne, które wywalczył Kosek. Pierwszą „jedenastkę” pewnie wykorzystał Błędowski, przy drugiej piłka poleciała nad poprzeczką. W 66. minucie gospodarze wywalczyli rzut karny, a jego pewnym egzekutorem był Kulesik, który doprowadził do wyrównania. Podopieczni Mariusza Niedziółki po tym golu szukali swoich kolejnych okazji, jednak w 81. minucie Barszczewski strzelił obok słupka. Najlepszą szansę miał trzy minuty przed końcem Wypniewski, kiedy piłkę po jego strzale z linii bramkowej wybił Dawid Mikulak. Dwukrotnie na bramkę Miary uderzał także Dawid Pietkiewicz, ale bez efektu bramkowego. W regulaminowym czasie gry padł remis 2:2, więc sędzia zarządził dogrywkę.


Dodatkowe 30 minut to znacząca przewaga Mrągowii. W 95. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Pietkiewicza, Skrzęta strzelał z głowy minimalnie obok bramki. Następnie na bramkę gospodarzy uderzał Pietkiewicz, ale za każdym razem minimalnie obok słupków. W 103. minucie Miara kapitalnie interweniował po mocnym uderzeniu z bliskiej odległości Wypniewskiego. Chwilę potem zapanowała radość w obozie „żółto-czarnych”. Arkadiusz Sokołowski popełnił błąd we własnej „szesnastce”, futbolówkę przejął Wypniewski i wystawił ją do Mahamadou Baha, a ten precyzyjnym strzałem posłał piłkę do siatki. W 112. minucie na strzał z 30 metrów zdecydował się Błędowski, jednak Miara po raz kolejny pewnie obronił.


W kolejnej rundzie piłkarze Mrągowii Mrągowo otrzymają najprawdopodobniej wolny los, który w tej serii gier przypada jedenastu najwyżej sklasyfikowanym zespołom.


Mrągowia: 12. Adrian Orzeł – 8. Kamil Skrzęta, 44. Wiktor Abramczyk ŻK, 66. Rafał Kudlak ŻK – 6. Damian Glinka (80, 7. Dawid Pietkiewicz), 31. Piotr Błędowski, 11. Piotr Wypniewski (106, 77. Wiktor Bojarowski), 22. Wojciech Żęgota – 2. Kacper Walendykiewicz ŻK (59, 9. Mahamadou Bah ŻK), 14. Eryk Kosek, 10. Mateusz Barszczewski.

WPP: W Pasymiu powalczyć o awans

fot. Wiesław Nosowicz

We wtorek (17 sierpnia) o godzinie 17:00 w Pasymiu piłkarze Mrągowii Mrągowo zmierzą się w II rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski z ligowym rywalem – miejscowymi Błękitnymi.


Pasymianie do tej fazy rozgrywek awansowali dzięki wygranej w I rundzie z KS-em 2010 Wrzesina 4:2. Gole w tamtym spotkaniu dla podopiecznych Patrycjusza Malanowskiego zdobywali – Dawid Mikulak (dwa), Jakub Kulesik oraz Gabriel Sachajczuk.


Mecz poprowadzi Dawid Wiśniewski z Olsztyna, na liniach pomagać mu będą Michał Pereszczako i Robert Zielonka.

Wreszcie zwycięstwo w Pasymiu!

5:0 (4:0) w meczu 2. kolejki IV ligi wygrali w Pasymiu z miejscowymi Błękitnymi piłkarze Mrągowii Mrągowo. Klasycznego hat tricka strzelił Mahamadou Bah, po jednym trafieniu dołożyli Wiktor Abramczyk i Dawid Pietkiewicz.


W 10. minucie po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Eryka Koska, ten oddał strzał, a zmierzającą do siatki futbolówkę wybił z linii bramkowej Dawid Mikulak. Trzy minuty później Kosek dośrodkował piłkę z lewej strony boiska w „szesnastkę”, doszedł do niej Mahamadou Bah i strzałem z głowy pokonał Rafała Miarę. W 22. minucie mocno z rzutu wolnego z 20 metrów uderzył Kamil Skrzęta, jednak bramkarz rywali dobrze interweniował. Sześć minut później Dawid Pietkiewicz uruchomił na lewej stronie Mateusza Barszczewskiego, który idealnie dograł do Baha, a ten skierował futbolówkę do bramki. W 31. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Pietkiewicza, Wiktor Abramczyk uderzył z głowy obok słupka. W odpowiedzi swoją szansę mieli Błękitni. Marcin Marszałek najpierw uprzedził Patrycjusza Malanowskiego, do odbitej piłki doszedł Gabriel Sachajczuk i mając przed sobą pustą bramkę strzelił wysoko nad poprzeczką. W 40. minucie Piotr Błędowski idealnie zagrał futbolówkę pomiędzy obrońców do Baha, ten minął Miarę i zdobył swojego trzeciego gola. Swoich szans w pierwszej połowie próbowali jeszcze Błędowski i Pietkiewicz, ale obaj nie znaleźli drogi do bramki. Tuż przed przerwą Abramczyk podłączył się za akcją „żółto-czarnych”, wypatrzył go w polu karnym Kosek i obrońca mrągowskiej drużyny z bliskiej odległości umieścił piłkę w bramce.


W 55. minucie źle wybitą piłkę przez Kamila Świercza przejął Błędowski, zagrał do nieobstawionego Pietkiewicza, a ten strzałem z prawej nogi pokonał Miarę. Dwadzieścia minut później Rafał Kudlak dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, doszedł do niej Kosek, jednak uderzył minimalnie nad poprzeczką. Później dwukrotnie na bramkę rywali uderzał Skrzęta, ale jego strzały były niecelne. W 87. minucie Kacper Walendykiewicz dośrodkował piłkę z prawej strony boiska, doszedł do niej Wiktor Bojarowski, jednak uderzył w środek i bramkarz rywali nie dał się pokonać.

Uważam, że zagraliśmy przeciętny mecz. Popełniliśmy za dużo własnych błędów, ale przeciwnik nie potrafił tego wykorzystać. Super, że „Junior” się odblokował, jego bramki były niezwykle ważne, bo ustawiły ten mecz. Później grało się zdecydowanie łatwiej. Na początku drugiej połowy trochę ciśnienie mi skoczyło, bo wyglądało to niedobrze. Ślamazarnie graliśmy, mieliśmy dużo strat. Później na szczęście uspokoiliśmy grę, przeciwnik po piątej bramce nie widział już możliwości odwrócenia wyniku, więc wiadomo jak to wygląda w takim przypadku. We wtorek mamy puchar, musimy wrócić do Pasymia – nowy mecz, nowa historia, trzeba się do niego dobrze przygotować – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 1. Marcin Marszałek – 8. Kamil Skrzęta, 44. Wiktor Abramczyk ŻK, 69. Rafał Kudlak – 6. Damian Glinka (46, 99. Kacper Walendykiewicz), 18. Adam Bognacki, 31. Piotr Błędowski (78, 3. Maciej Sulikowski), 14. Eryk Kosek (76, 15. Krzysztof Jaskólski) – 19. Dawid Pietkiewicz (65, 77. Wiktor Bojarowski), 9. Mahamadou Bah, 10. Mateusz Barszczewski (72, 2. Gracjan Bagiński).

Nie dać plamy w Pasymiu

fot. Wiesław Nosowicz

W meczu 2. kolejki IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na wyjeździe z Błękitnymi Pasym. Spotkanie odbędzie się w sobotę (14 sierpnia) o godzinie 17:00.


Pasym to niezwykle trudny teren dla Mrągowii. „Żółto-czarni” dwie poprzednie wizyty na stadionie Błękitnych wspominają bardzo źle. Dwukrotnie przegrali tam 0:2, prezentując się z bardzo słabej strony. Sobotnia wizyta to z pewnością możliwość rehabilitacji za poprzednie mecze oraz zdobycia pierwszych punktów w nowej kampanii.


Podopieczni Patrycjusza Malanowskiego sezon rozpoczęli od porażki 0:4 z jednym z głównych pretendentów do awansu – Jeziorakiem Iława. Latem do drużyny dołączyło kilku bardzo dobrych zawodników, a w tym gronie jest Szymon Nakielski, który ostatnie półtora roku spędził w Mrągowii.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Jakub Narojczyk z Miłakowa. Na liniach pomagać mu będą Jacek Makowski i Michał Palczyński.