Autor: Misiek

Coraz trudniejsza sytuacja Mrągowii

Mrągowia Mrągowo przegrała w wyjazdowym meczu 12. kolejki SuperScore IV ligi z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie 0:2 (0:1).

Już w 5. minucie po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym do piłki doszedł Maksymilian Deredas, jednak na posterunku był Adrian Orzeł. Dwie minuty później z 18 metrów groźnie uderzył Arkadiusz Kozłowski, ale bramkarz Mrągowii ponownie spisał się bez zarzutu. W 20. minucie swojej szansy próbował Łukasz Kuśnierz, jednak jego strzał trafił w środek bramki i golkiper gospodarzy bez problemu interweniował. Siedem minut później sam na sam z Orłem znalazł się Alan Klimek, lecz posłał piłkę obok słupka. Następnie po dograniu z lewej strony od Miłosza Olejniczaka, Klimek ponownie stanął przed szansą, ale i tym razem świetnie obronił Orzeł. W 40. minucie gospodarze ponownie zagrali długą piłkę za linię obrony. Klimek uprzedził defensorów Mrągowii, minął bramkarza i skierował futbolówkę do pustej bramki, dając swojej drużynie prowadzenie.

W 49. minucie w polu karnym rywali faulowany był Kuśnierz, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł Rafał Kudlak, który trafił do siatki, jednak w momencie uderzenia poślizgnął się, dotykając piłki dwa razy, przez co gol nie został uznany. Zgodnie z przepisami w takiej sytuacji sędzia powinien zarządzić powtórzenie rzutu karnego, jednak tego nie zrobił. Mrągowia coraz mocniej naciskała, lecz mimo przewagi nie potrafiła przełożyć jej na bramki. W 65. minucie gospodarze ponownie wykorzystali długie zagranie. Do piłki dopadł Kacper Skonieczka, który mocnym strzałem pokonał Orła, ustalając wynik meczu na 2:0. Chwilę później Drwęca znów zagroziła po kolejnym długim podaniu, Klimek znalazł się sam na sam, tym razem górą był nasz golkiper. Mrągowia odpowiedziałą strzałem głową Adriana Korzeniewskiego, ale dobrze interweniował Jakub Olejniczak, broniąc skutecznie i zachowując czyste konto.

Mrągowia: 1. Adrian Orzeł – 94. Adrian Korzeniewski, 9. Maciej Narloch (60, 16. Dawid Moszczyński), 8. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota (86, 18. Paweł Zapert) – 44. Mikołaj Cybul (73, 20. Miłosz Oskierko), 7. Mateusz Szenfeld, 10. Mateusz Barszczewski, 70. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski – 12. Filip Nilipiński (66, 2. Filip Kawiecki).

Kolejna walka o ligowe punkty

W najbliższą sobotę (19 października) Mrągowia Mrągowo uda się na wyjazd do Nowego Miasta Lubawskiego, gdzie w ramach 12. kolejki rozgrywek SuperScore IV ligi zmierzy się z miejscową Drwęcą. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 12:00.

Drwęca to beniaminek ligi, który po powrocie na czwartoligowe boiska prezentuje się z dobrej strony. Obecnie zespół zajmuje 10. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 14 punktów, na co składają się cztery zwycięstwa, dwa remisy i pięć porażek. Najlepszym strzelcem drużyny jest Alan Klimek, autor czterech bramek.

Przed ostatnią kolejką w klubie doszło do zmiany na stanowisku trenera – Damiana Łukasika zastąpił duet szkoleniowców Artur Bober i Sławomir Mówiński. Nowi trenerzy rozpoczęli pracę od mocnego akcentu, prowadząc zespół do zwycięstwa 3:1 na trudnym terenie w Elblągu, gdzie Drwęca pokonała rezerwy Olimpii.

Mrągowia odrabia straty i ratuje remis

W meczu 11. kolejki SuperScore IV ligi Mrągowia Mrągowo zremisowała w Pieckach z Pisą Barczewo 2:2 (0:1). Gole dla „żółto-czarnych” strzelili Mateusz Szenfeld i Filip Kawiecki, dla rywali trafili byli zawodnicy naszego klubu – Olaf Gorczyca (z karnego) i Szymon Kucharzewski.

Pierwsza połowa nie obfitowała w wiele sytuacji podbramkowych. W 10. minucie, po niedokładnym zagraniu Rafała Kudlaka, piłkę przejął Igor Koć, przebiegł z nią kilka metrów i podał do Miłosza Chocieja, jednak udaną interwencją popisał się Adrian Orzeł. Chwilę później Orzeł ponownie stanął na wysokości zadania, broniąc strzał zza pola karnego autorstwa Olafa Gorczycy. W 23. minucie futbolówka po uderzeniu Aliou Sylli trafiła w słupek. Tuż przed przerwą sędzia podyktował rzut karny dla rywali, który na gola zamienił Olaf Gorczyca.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ znaczącej zmianie – na boisku dominowała walka, a klarownych okazji było niewiele. W 64. minucie Orzeł dobrze interweniował po silnym strzale z rzutu wolnego Artura Kostrubskiego. Dwanaście minut później mrągowski golkiper znów popisał się skuteczną obroną, tym razem po uderzeniu Dawida Maćkowiaka. W 80. minucie Pisa podwyższyła prowadzenie. Szymon Kucharzewski przejął piłkę na własnej połowie, ruszył z nią w kierunku bramki Mrągowii, minął Dawida Moszczyńskiego i precyzyjnym strzałem w długi róg pokonał Orła. W końcówce spotkania Mrągowia rzuciła się do odrabiania strat. Najpierw Jakub Zawadzki wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Moszczyńskiego. Chwilę później dwie świetne okazje miał Filip Nilipiński – najpierw jego strzał z bliska zablokował Bartłomiej Rodzeński, a następnie po uderzeniu głową kapitalną interwencją popisał się Jan Lechowid. W 90. minucie Wojciech Żęgota dośrodkował w pole karne, piłka po strzale głową Moszczyńskiego odbiła się od Rodzeńskiego, a do futbolówki dopadł Mateusz Szenfeld i z bliska wpakował ją do siatki. To nie był koniec emocji. Już w doliczonym czasie gry Miłosz Oskierko został sfaulowany w polu karnym przez Chocieja. Do rzutu karnego podszedł Mateusz Szenfeld, jednak jego uderzenie obronił Lechowid. Przy dobitce Filipa Kawieckiego bramkarz Pisy był już bez szans i Mrągowia doprowadziła do wyrównania 2:2.

Mrągowia: 1. Adrian Orzeł – 17. Adrian Korzeniewski, 9. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak (46, 24. Dawid Moszczyński), 22. Wojciech Żęgota – 14. Eryk Kosek (63, 2. Filip Kawiecki), 7. Mateusz Szenfeld, 10. Mateusz Barszczewski, 70. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski (63, 20. Miłosz Oskierko) – 4. Filip Nilipiński.

Czas na Pisę

W kolejnym spotkaniu o ligowe punkty piłkarze Mrągowii Mrągowo zmierzą się w sobotę (11 października) o godzinie 12:00 w Pieckach z Pisą Barczewo.

Zespół z Barczewa aktualnie zajmuje 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów, na co składają się 3 zwycięstwa, 2 remisy i 5 porażek. Najskuteczniejszym zawodnikiem w barwach rywali jest Igor Koć, który do tej pory zdobył 4 bramki.

W trakcie rundy doszło w Pisie do zmiany na ławce trenerskiej – Michała Kraszewskiego, który przeniósł się do Stomilu Olsztyn, zastąpił Piotr Wanda. Przed rozpoczęciem sezonu klub z Barczewa przeprowadził szereg wzmocnień. Do drużyny dołączyli m.in.: Jan Lechowid (Polonia Lidzbark Warmiński), dobrze znany w Mrągowie Wiktor Bojarowski (Olimpia Olsztynek), bramkostrzelny Krystian Kinicki (Olimpia Olsztynek), wspomniany Igor Koć (Sokół Ostróda), Jakub Babalski (MKS Jeziorany), Jakub Zawadzki (Start Proboszczewice), Miłosz Chociej (Olimpia Olsztynek), a także zawodnicy zagraniczni – Senegalczyk Aliou Sylla i Japończyk Junya Ishida.

„Jedenastka” przesądziła

Bez punktów wrócili z Lidzbarka Warmińskiego piłkarze Mrągowii Mrągowo. „Żółto-czarni” przegrali z miejscową Polonią 0:1 (0:1), a jedynego gola z rzutu karnego strzelił Cezary Sobolewski.

W 2. minucie Adrian Korzeniewski dośrodkował z prawej strony boiska, a Mikołaj Cybul uderzył piłkę głową nad poprzeczką. W odpowiedzi po zamieszaniu w polu karnym do futbolówki dopadł Michał Skarbek, ale uderzył niecelnie. W 7. minucie swoją okazję miał Mateusz Kuzimski, piłka po jego mocnym uderzeniu minęła bramkę. Następnie po uderzeniu Cezarego Sobolewskiego futbolówka trafiła w słupek. Chwilę później Adrian Orzeł popisał się znakomitą interwencją po strzale Wojciecha Dziemidowicza. Dobitka trafiła w słupek, a gdy piłka spadła pod nogi Dawida Bogdańskiego na trzecim metrze, bramkarz Mrągowii po raz kolejny uratował swój zespół świetną obroną. W 20. minucie po faulu na Kuzimskim sędzia podyktował rzut karny, a pewnym wykonawcą „jedenastki” był Sobolewski. Trzy minuty później kolejną okazję miał Kuzimski, który obrócił się z obrońcami „żółto-czarnych”, po czym strzelił obok dalszego słupka. W końcówce pierwszej połowy Mrągowia mogła doprowadzić do wyrównania – strzał z rzutu wolnego Łukasza Kuśnierza zatrzymał się jednak na bocznej siatce.

Na początku drugiej połowy, po podaniu od Adriana Korzeniewskiego, swoją szansę miał Eryk Kosek, jednak jego strzał okazał się zbyt lekki i Jakub Kanclerz bez problemu złapał piłkę. Chwilę później groźnie odpowiedziała Polonia. Bogdański ruszył lewą stroną, zagrał w pole karne do Igora Olszewskiego, ale ten w dobrej sytuacji uderzył obok słupka. Mrągowia odpowiedziała akcją Mateusza Szenfelda, jednak gospodarze po jego strzale zdołali wybić piłkę z linii bramkowej. W 61. minucie bliski szczęścia był Mateusz Barszczewski, jego mocny strzał z 25 metrów zatrzymał się na poprzeczce. Sześć minut później, po świetnym zagraniu Kuśnierza, sam na sam z Kanclerzem znalazł się Cybul, ale uderzył zbyt lekko i bramkarz Polonii pewnie interweniował. Chwilę później po strzale z rzutu wolnego Kuśnierza piłka trafiła w słupek. W odpowiedzi gospodarze byli bliscy podwyższenia prowadzenia – futbolówka po uderzeniu z głowy przez Bogdańskiego trafiła w poprzeczkę. Do ostatniego gwizdka Mrągowia szukała wyrównania, jednak Polonia skutecznie się broniła i dowiozła zwycięstwo do końca.

– Wydaje mi się, że z przebiegu spotkania zasłużyliśmy co najmniej na remis. W pierwszej połowie Polonia mocno nas przycisnęła, mieli swoje okazje i wykorzystali rzut karny, ale my też potrafiliśmy odpowiedzieć kilkoma groźnymi akcjami. Po przerwie to my mieliśmy lepsze sytuacje, m.in. strzał w poprzeczkę czy moje sam na sam z bramkarzem. Brakowało nam tylko wykończenia i odrobiny szczęścia, bo piłka po prostu nie chciała wpaść do siatki. Walczyliśmy do końca, zostawiliśmy sporo zdrowia na boisku, ale ostatecznie wracamy bez punktów. Nie załamujemy się jednak, bo wiemy, że potrafimy grać dobrze i stwarzać sytuacje – mówił po meczu napastnik Mikołaj Cybul.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 94. Adrian Korzeniewski, 9. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota – 14. Eryk Kosek (71, 12. Filip Nilipiński), 7. Mateusz Szenfeld, 10. Mateusz Barszczewski, 70. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski (83, 20. Miłosz Oskiero) – 44. Mikołaj Cybul.

Mrągowia zagra z kandydatem do awansu

Przed piłkarzami Mrągowii Mrągowo 10. kolejka rozgrywek SuperScore IV ligi. W najbliższą sobotę „żółto-czarni” zmierzą się na wyjeździe z jednym z głównych kandydatów do awansu – Polonią Lidzbark Warmiński. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16:00.

Polonia aktualnie zajmuje 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów, które zdobyła dzięki 5 zwycięstwom, 2 remisom i 2 porażkom. Najskuteczniejszym zawodnikiem lidzbarskiej drużyny jest Cezary Sobolewski – autor 6 goli w tym sezonie. W trakcie rundy, podobnie jak w Mrągowii, w klubie z Lidzbarka doszło do zmiany na stanowisku trenera. Daniela Koguta zastąpił Krystian Oleszko – dotychczasowy zawodnik Polonii, który obecnie pełni funkcję grającego trenera.

Zespół zdołał utrzymać trzon składu z poprzedniego sezonu, a dodatkowo został solidnie wzmocniony. Do Polonii dołączyli m.in.: Mateusz Kuzimski (Hutnik Kraków), Maciej Radaszkiewicz (Turośnianka Turośń Kościelna), Jakub Kanclerz (ostatnio Wigry Suwałki), Jakub Mirota (AKS SMS Łódź), Igor Koziełło (Olimpia Elbląg), Marian Kuc (Lubuszanin Drezdenko), Wiktor Krzywda (Naki Olsztyn), Igor Olszewski (Olimpia Olsztynek) czy Jakub Fijałkowski (Gedania Gdańsk).

Jan Łuński prezesem Mrągowii na nową kadencję

Jan Łuński (z prawej) został wybrany prezesem Mrągowii na lata 2022-2029 / fot. Karol Synowiec / jeziorakilawa.pl

W środę odbyły się wybory do zarządu Mrągowii Mrągowo na lata 2025-2029. Prezesem klubu ponownie wybrano Jana Łuńskiego.

Ponadto do zarządu klubu weszli Roman Kowalski (wiceprezes), Karol Lemecha (wiceprezes), Marcin Szok (wiceprezes), Mirosław Startek, Paweł Kowalewski oraz Przemysław Witkowski.

Skład komisji rewizyjnej tworzą Zdzisław Lesiński (przewodniczący), Grzegorz Plichta oraz Jan Polakowski.

Funkcję Prezesa Honorowego objął Krzysztof Skwira. To zaszczytne wyróżnienie stanowi wyraz uznania dla jego wieloletniego zaangażowania, pasji oraz wkładu w rozwój naszego Klubu.

Mrągowia triumfuje po szalonym meczu

W sobotnie popołudnie kibice zgromadzeni na stadionie w Pieckach obejrzeli prawdziwy piłkarski rollercoaster. Mrągowia Mrągowo i Granica Kętrzyn stworzyły widowisko pełne emocji, bramek i zwrotów akcji, które na długo zostanie w pamięci fanów. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem „żółto-czarnych” 7:5 (3:3).

Przed meczem zarząd klubu podziękował trenerowi Mariuszowi Niedziółce za ponad sześcioletnią pracę w Mrągowie, doceniając jego ogromny wkład w rozwój drużyny. Nie zabrakło także wyróżnień dla piłkarzy – Adrian Orzeł odebrał pamiątkową koszulkę z numerem 100, symbolizującą setny ligowy występ w barwach „żółto-czarnych”, a Piotr Wypniewski otrzymał prezent z okazji zawarcia związku małżeńskiego.

Mecz od początku ułożył się nie po myśli gospodarzy. Już w 8. minucie Mrągowia przegrywała 0:2. Najpierw efektownym uderzeniem zza pola karnego popisał się Marcin Swacha-Sock, a chwilę później w zamieszaniu podbramkowym najprzytomniej zachował się Danyło Samoczko, kierując piłkę do siatki. „Żółto-czarni” odpowiedzieli strzałami Mateusza Szenfelda, Mateusza Barszczewski oraz Łukasza Kuśnierza, jednak piłka nie znalazła drogi do siatki. Mrągowia nie zamierzała składać broni i szybko ruszyła do odrabiania strat. W 25. minucie po krótkim rozegraniu rzutu rożnego z Adrianem Korzeniewskim, Kuśnierz zdecydowanie wdarł się w pole karne i mocnym strzałem przy bliższym słupku pokonał Mateusza Paplińskiego. Cztery minuty później był remis. Po podaniu od Szenfelda w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Filip Nilipiński i pewnym uderzeniem wpakował piłkę do siatki, przywracając kibicom nadzieję na korzystny wynik. W 31. minucie futbolówka po strzale Piotra Wypniewskiego trafiła w słupek. Siedem minut później Kuśnierz rozegrał piłkę na prawo do Wypniewskiego, ten idealnie dośrodkował w pole karne, gdzie niepilnowany Szenfeld strzałem głową nie dał szans bramkarzowi. Jeszcze przed przerwą rywale zdołali doprowadzić do wyrównania. Adam Warno dośrodkował futbolówkę w pole karne, a niepilnowany Igor Skomorok pewnym strzałem pokonał Orła.

W drugą połowę lepiej weszli zawodnicy Granica, swoje szanse mieli Warno i Damian Oracz, ale na posterunku był golkiper „żółto-czarnych”. W 55. minucie akcję lewą stroną boiska przeprowadził Samoczko, wyłożył piłkę Siergiejowi Gurowowi, a ten trafił do pustej bramki. Osiem minut później futbolówka po strzale Denysa Martyniuka trafiła w poprzeczkę. W odpowiedzi Bartłomiej Czerniakowski zablokował mocny strzał Szenfelda. W 75. minucie Kuśnierz dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, najwyżej wyskoczył do niej Maciej Narloch, jednak strzelił zbyt lekko i Papliński skutecznie interweniował. Siedem minut później na tablicy wyników było 4:4, bowiem rzut karny na bramkę zamienił Szenfeld. Mrągowia poszła za ciosem i dwie minuty później była już na prowadzeniu. Kuśnierz dośrodkował piłkę z lewej strony boiska, najwyżej w polu karnym wyskoczył Szenfeld i skierował futbolówkę do siatki po strzale z głowy. W 90. minucie Wojciech Żęgota zagrał do Miłosza Oskierki, ten wpadł w pole karne i strzałem przy bliższym słupku pokonał Paplińskiego. Trzy minuty później golkiper rywali zagrał długą piłkę do Gurowa, ten wykorzystał niezdecydowanie mrągowskiej defensywy i w sytuacji sam na sam strzelił piątą bramkę dla rywali. Wynik meczu na 7:5 ustalił tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego Mikołaj Cybul. Napastnik mrągowian przejął piłkę 20 metrów przed bramką rywali, minął przeciwników niczym tyczki i nie dał szans Paplińskiemu.

Mrągowia zasłużyła na ogromne słowa uznania. Dwukrotnie znajdowała się w bardzo trudnym położeniu – najpierw szybko przegrywając 0:2, a później tracąc bramkę na 3:4 zaraz po przerwie, która podcięłaby skrzydła wielu drużynom. „Żółto-czarni” pokazali jednak charakter, nie poddali się i dwa razy wstali z kolan, by ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ten mecz był najlepszym dowodem determinacji, siły woli i zespołowego ducha Mrągowii.

Mrągowia: 26. Adrian Orzeł – 17. Adrian Korzeniewski (90, 19. Paweł Zapert), 9. Maciej Narloch, 8. Rafał Kudlak (76, 24. Dawid Moszczyński), 22. Wojciech Żęgota – 2. Filip Kawiecki (30, 14. Eryk Kosek), 10. Mateusz Barszczewski, 7. Mateusz Szenfeld, 70. Łukasz Kuśnierz, 11. Piotr Wypniewski (63, 20. Miłosz Oskierko) – 4. Filip Nilipiński (46, 44. Mikołaj Cybul).

Ligowe emocje z Granicą

W sobotę (27 września) o godzinie 13:00 w Pieckach Mrągowia Mrągowo rozegra kolejne spotkanie w ramach rozgrywek SuperScore IV ligi, tym razem zmierzy się z Granicą Kętrzyn.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego odbędzie się uroczyste podziękowanie dla trenera Mariusza Niedziółki za ponad sześć lat pracy na stanowisku szkoleniowca Mrągowii. Pod jego wodzą klub osiągał świetne wyniki i zbudował silną pozycję w IV-ligowych rozgrywkach.

Zespół z Kętrzyna aktualnie zajmuje 12. miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 10 punktów i jest niepokonany od trzech spotkań. Granica odniosła ostatnio dwa efektowne zwycięstwa – 3:0 z Mamrami Giżycko oraz 4:3 ze Startem Nidzica. Najlepszym strzelcem drużyny jest Bartłomiej Czerniakowski, który w tym sezonie zdobył już trzy bramki. Skład rywali został znacząco wzmocniony, do klubu trafili m.in. superstrzelec Siergiej Gurow (Polonia Lidzbark Warmiński), ograny Paweł Aleksandrowicz (ostatnio Kłobuk Mikołajki), a także zawodnicy zza granicy – Ukraińcy Ołeh Katuszynśkyj (1.SC Znojmo FK), Danyło Samoczko (Opolanin Opole Lubelskie) i Denys Martyniuk (Tomasovia Tomaszów Lubelski) oraz Białorusin Nikita Makarewicz.