Miesiąc: sierpień 2022

Mrągowia zawiodła w meczu z Mamrami

fot. Mamry Giżycko

Piłkarze Mrągowii Mrągowo przegrali w domowym meczu 4. kolejki IV ligi z liderem tabeli – Mamrami Giżycko 0:3 (0:1). Gole dla przyjezdnych zdobyli Błażej Drężek, Mariusz Bucio i Mateusz Waszczyn.


Spotkanie rozpoczęło się w najgorszy z możliwych sposobów, bowiem już w 11. minucie mrągowianie przegrywali 0:1. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego niekryty w polu karnym Błażej Drężek przedłużył piłkę i ta wpadła do siatki. Siedem minut później Przemysław Rybkiewicz zagrał do Mateusza Skonieczki, a ten mają przed sobą tylko bramkarza uderzył minimalnie obok dalszego słupka. Kolejną sytuację przyjezdni stworzyli sobie w 28. minucie. Po raz kolejny mrągowscy defensorzy nie upilnowali w „szesnastce” Drężka, ale tym razem dobrą interwencją popisał się Orzeł. Mrągowski golkiper kolejną dobrą obronę zaliczył dziesięć minut później, tym razem broniąc mocny strzał Piotra Plucińskiego.


W początkowej fazie drugiej połowy w poczynaniach obu drużyn było dużo niedokładności, drużyny miały problem ze stworzeniem sobie sytuacji bramkowych. W 65. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Łukasza Kuśnierza, do piłki w polu karnym doszedł Adrian Morawski, jednak po jego strzale z głowy futbolówka przeleciała obok słupka. Siedem minut później piłka wybita przez Rafała Kudlaka trafiła do Mariusz Bucio, który precyzyjnym strzałem pokonał Orła. W 77. minucie Kudlak otrzymał drugą żółtą kartkę i mrągowianie musieli sobie radzić w osłabieniu. Chwilę potem przed świetną szansą stanął Bucio, jednak z kilku metrów fatalnie spudłował. Wynik meczu na 3:0 dla Mamr ustalił w doliczonym czasie gry pięknym strzałem w okienko Mateusz Waszczyn.

Co z tego, że w przeciągu całego spotkania stworzyliśmy więcej sytuacji od Mamr, jak nie potrafimy oddawać strzałów. To jest najbardziej przykre, kiedy szukamy trudnych rozwiązań, mając prosty plan na ten mecz. Utrudnialiśmy sobie zadanie poprzez swoje błędy i zamiast na graniu w piłkę koncentrujemy się na dyskusjach. W przerwie powiedzieliśmy sobie jasno, że skupiamy się tylko na graniu i kończymy z dyskusjami. Niektórzy z zawodników zachowywali się nieodpowiedzialnie przez co też kończymy mecz w osłabieniu. Chłopaki muszą sami sobie odpowiedzieć na pytanie czy ma to tak wyglądać dalej czy chcą wygrywać. Musimy lepiej finalizować nasze akcje i zacząć strzelać bramki – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek (73, 22. Wojciech Żęgota), 8. Kamil Skrzęta ŻK, 9. Adrian Morawski, 69. Rafał Kudlak ŻK + ŻK = CZK 73′, 2. Kacper Skok – 7. Przemysław Rybkiewicz (73, 10. Mateusz Barszczewski), 31. Piotr Błędowski (73, 11. Piotr Wypniewski), 18. Adam Bognacki ŻK, 20. Łukasz Kuśnierz – 99. Mateusz Skonieczka ŻK (88, 77. Wiktor Bojarowski).

Mrągowia mierzy się z liderem

Lider tabeli – Mamry Giżycko – będzie kolejnym rywalem Mrągowii Mrągowo w czwartej lidze. Spotkanie zostanie rozegrane w sobotę (27 sierpnia) o godzinie 16:00 na stadionie przy ul. Mrongowiusza.


Giżycczanie to jedyna niepokonana drużyna w obecnej kampanii – do tej pory wygrali z Motorem Lubawa, Jeziorakiem Iława i Huraganem Morąg. Ponadto podopieczni Przemysława Łapińskiego są najskuteczniejszą ekipą w lidze, strzelili dziesięć bramek, a najwięcej Paweł Drażba – trzy. W klubie z Giżycka udało się zatrzymać większość zawodników, którzy stanowili o sile Mamr w III lidze. Ponadto dokonano kilku ciekawych transferów – m.in. pozyskano Damiana Mazurowskiego (z Mrągowii), Pawła Dymińskiego, Patryka Koszyckiego i Patryka Kleczkowskiego (ze Śniardw Orzysz). Sprowadzono też wyróżniającego się w IV lidze młodzieżowca Piotra Plucińskiego z Błękitnych Orneta, do klubu trafił ponadto Daniel Wasilewski ze Znicza Pruszków.


Sobotnie spotkanie poprowadzi Krzysztof Kapela, na liniach pomagać mu będą Damian Sadowski i Kacper Adamski.

WPP: Mrągowia gra dalej

Mrągowia Mrągowo awansowała do II rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski po zwycięstwie 2:0 (0:0) w wyjazdowym spotkaniu z ligowym rywalem – Romintą Gołdap. Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Eryk Kosek i Przemysław Rybkiewicz.


Trener Mariusz Niedziółka dokonał kilku zmian w składzie w porównaniu z poprzednimi meczami, ale jak sam mówi…

Trudno nazywać tych zawodników zmiennikami. Mamy na tyle wyrównany skład, że każdy w naszej drużynie jest ważny. Oni za chwilę mogą być w podstawowej „jedenastce”. Debiutant Adrian Morawski zaprezentował się z naprawdę bardzo dobrej strony. Cieszy powrót do gry Kamila Skrzęty, który zrobił kilka fajnych akcji, skupił na sobie uwagę, to co potrafi zaprezentował. Rafał Kudlak tradycyjnie wyglądał bardzo solidnie. Na wahadłach chłopaki grali bardzo dynamicznie. Wiktor Bojarowski to zawsze gwarancja solidności.


Wróćmy jednak do meczu, bowiem już w 4. minucie piłka uderzona przez Łukasza Kuśnierza z ponad 20 metrów trafiła w poprzeczkę. Kolejną dobrą sytuację w meczu mieli także mrągowianie. Po strzale Piotra Błędowskiego z 30 metrów tylko dobra interwencja Kamila Wołosa uchroniła gospodarzy przed stratą gola. W 22. minucie dobry odbiór w środku pola zaliczył Kamil Skrzęta, przebiegł z futbolówką kilka metrów, zagrał do Wiktora Bojarowskiego, który z 10 metrów uderzył minimalnie nad poprzeczką. W dalszej fazie tej części gry zabrakło klarownych sytuacji dla obu drużyn.


W 56. minucie piłka po uderzeniu Kuśnierza trafiła w boczną siatkę. Dwie minuty później po zamieszaniu w „szesnastce” mrągowian, futbolówkę przejął Dawid Paszkowski, oddał strzał na bramkę Piotra Sznara, a piłka trafiła w słupek. W 73. minucie „żółto-czarni” przeprowadzili zespołową akcję, po czym Mateusz Barszczewski zagrał na wolne pole do Eryka Koska, a ten pewnym strzałem wpakował futbolówkę do bramki. Minutę przed końcem mrągowianie po raz drugi wznieśli ręce w geście triumfu. Tym razem Krzysztof Jaskólski skupił uwagę rywali, zagrał do Przemysława Rybkiewicza, który precyzyjnym strzałem pokonał golkipera rywali. W kolejnej akcji piłka uderzona przez Barszczewskiego trafiła w poprzeczkę.

Było bardzo gorąco, co spowodowało, że dzisiejszy mecz nie sprawił obu drużynom radości. Długo się męczyliśmy zanim strzeliliśmy pierwszą bramkę, nasze wcześniejsze decyzje w fazie ataku były złe. Za bardzo się spieszyliśmy. W drugiej połowie nasza gra wyglądała lepiej, było w tym więcej piłki nożnej, więcej zespołowości. W końcówce po pięknej akcji zdobyliśmy gola, później kolejna dobra akcja i ustaliśmy wynik meczu. Chcielibyśmy zawsze tak grać jak w końcówce spotkania cały czas. Jesteśmy na początku sezonu, zgrywamy się w nowym układzie, musimy wypracować pewne szczegóły – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 99. Piotr Sznar – 6. Damian Glinka (56, 14. Eryk Kosek ŻK), 8. Kamil Skrzęta, 9. Adrian Morawski, 66. Rafał Kudlak, 22. Wojciech Żęgota (80, 2. Kacper Skok) – 4. Łukasz Kuśnierz (82, 15. Krzysztof Jaskólski), 11. Piotr Wypniewski (64, 18. Adam Bognacki), 31. Piotr Błędowski, 77. Wiktor Bojarowski ŻK (70, 10. Matuesz Barszczewski) – 55. Mateusz Skonieczka (46. 7. Przemysław Rybkiewicz).

Adrian Morawski piłkarzem Mrągowii

Adrian Morawski / fot. Paweł Piekutowski

Nowym piłkarzem Mrągowii Mrągowo został 18-letni obrońca Adrian Morawski.


Zawodnik jest wychowankiem Nakiego Olsztyn, w którym występował do 2018 roku, kiedy to trafił do Stomilu Olsztyn. W „Dumie Warmii” Morawski grał w grupach młodzieżowych, juniorskich oraz drugiej drużynie. Wraz z drużyną z rocznika 2004 w kampanii 2021/22 dotarł do finału Wojewódzkiego Pucharu Polski.


Adrian, witamy w „żółto-czarnej” rodzinie, życzymy dużo zdrowia i udanych występów!

WPP: Daleki wyjazd do Gołdapi

W ramach I rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na wyjeździe z ligowym rywalem – Romintą Gołdap. Spotkanie odbędzie się w środę (24 sierpnia) o godzinie 17:00.


Gołdapianie w rundzie wstępnej wygrali z Mazurem Pisz 6:4, a do bramki rywali trafili Krzysztof Łokietek, Mateusz Dyniszuk (dwukrotnie) oraz Konrad Radzikowski (trzykrotnie).


Spotkanie poprowadzi Grzegorz Kawałko z Giżycka, na liniach pomagać mu będą Sebastian Piskorz i Szymon Matusiewicz.

Niedziela w Elblągu

fot. portel.pl

W ramach 3. kolejki IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo zagrają na wyjeździe z rezerwami Olimpii Elbląg. Spotkanie odbędzie się w niedzielę (21 sierpnia) o godzinie 17:00.


Elblążanie to drużyna, która na początku kampanii bazuje przede wszystkim na zawodnikach pierwszej drużyny i tak też będzie w spotkaniu z Mrągowią. Co mecz trener Karol Przybyła wystawia „jedenastkę” złożoną z zawodników na co dzień grających i trenujących w drugoligowym zespole. Do tej pory najwięcej bramek dla ekipy z Elbląga zdobył Dominik Kozera – trzy, oprócz niego dwukrotnie do bramki rywali trafił Jakub Branecki.


Spotkanie poprowadzi Damian Kossakowski z Bartoszyc, na liniach pomagać mu będą Krzysztof Sasin i Adam Lewkowicz.

Mrągowia ogrywa GKS Wikielec

W meczu 2. kolejki IV ligi piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali z GKS-em Wikielec 2:1 (2:1). Gole dla „żółto-czarnych” strzelili Przemysław Rybkiewicz i Mateusz Skonieczka, z kolei dla rywali trafił z rzutu karnego Mateusz Jajkowski.


Dziesięć minut po rozpoczęciu spotkania trybuny przy Mrongowiusza 1 cieszyły się z gola Mrągowii. Łukasz Kuśnierz zagrał prostopadle do Przemysława Rybkiewicza, ten wyprzedził obrońców i strzałem nad Pawłem Rutkowskim posłał piłkę do bramki. W 15. minucie mrągowianie przeprowadzili szybką akcję Kacper Skok zagrał do Mateusza Skonieczki, ten złamał obrońcę i mocnym strzałem w dalszy róg bramki podwyższył prowadzenie „żółto-czarnych”. W dalszej części pierwszej połowy gra toczyła się głównie w środku pola, a żadna z drużyn nie stworzyła sobie bramkowych sytuacji. W 37. minucie Mateusz Barszczewski sfaulował w „szesnastce” Patryka Rosolińskiego i sędzia wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem karnego okazał się Mateusz Jajkowski. Dwie minuty później mocno uderzona piłka przez Rosolińskiego z 18 metrów przeleciała tuż obok słupka. W odpowiedzi Rybkiewicz zagrał do Skonieczki, ten wpadł w pole karne i uderzył płasko, ale Rutkowski nie miał problemów z interwencją. Kolejną świetną sytuację mrągowianie mieli w 43. minucie, kiedy będący w polu karnym Rybkiewicz zamiast zagrać do Skonieczki, oddał strzał na bramkę, z którym poradził sobie golkiper gości.


W drugiej połowie na boisku było dużo walki, jednak już zdecydowanie mniej sytuacji pod obiema bramkami. Goście stwarzali zagrożenie głównie po stałych fragmentach gry, m.in. w 74. minucie, kiedy to po strzale Alana Klimka futbolówka trafiła w poprzeczkę. Chwilę później intuicyjna interwencja Adriana Orła uchroniła „żółto-czarnych” przed stratą gola. Mrągowia odpowiedziała w 79. minucie, kiedy po rzucie rożnym Kuśnierz mocno uderzył na bramkę, ale Rutkowski pewnie interweniował. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i „żółto-czarni” dopisali do swojego konta ważne trzy punkty.

Bardzo się cieszymy ze zwycięzca z Wikielcem, z bardzo solidną drużyną w naszej lidze. Świetnie weszliśmy w mecz, naprawdę wzorowo. Stwarzaliśmy sytuacje, ale niestety nie potrafiliśmy zamknąć meczu, dobić przeciwnika, mając kilka dobrych okazji. Tego żałuję. Wielkie brawa dla chłopaków za wolę walkę, zaangażowanie i determinację. Mimo tego, że niepotrzebnie się cofnęliśmy, że zabrakło ładnej gry, to pokazaliśmy się z dobrej gry w defensywie, co mnie bardzo cieszy. Było to ostatnio naszą bolączką. Widać, że zrobiliśmy krok naprzód. Mam nadzieję, że pokażemy to też w następnych spotkaniach i że nie był to jednorazowy wyskok – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: 23. Adrian Orzeł – 14. Eryk Kosek (85, 22. Wojciech Żęgota), 6. Dawid Drzewiecki (88, 15. Krzysztof Jaskólski), 44. Wiktor Abramczyk, 10. Mateusz Barszczewski, 2. Kacper Skok – 7. Przemysław Rybkiewicz (60, 77. Wiktor Bojarowski), 11. Piotr Wypniewski (60, 31. Piotr Błędowski), 18. Adam Bognacki (88, 8. Kamil Skrzęta), 20. Łukasz Kuśnierz – 99. Mateusz Skonieczka ŻK (67, 69. Rafał Kudlak).

Damian Mazurowski odszedł z Mrągowii

fot. Rafał Samsel

Damian Mazurowski jest kolejnym zawodnikiem, którego nie zobaczymy w sezonie 2022/23 w Mrągowii Mrągowo. Zawodnik przeszedł do ligowego rywal – Mamr Giżycko.


Mazurowski w mrągowskim zespole występował przez ostatni rok, w tym czasie zagrał w 14 spotkaniach w IV lidze, w których zaliczył cztery asysty.


„Mazak”, dziękujemy za godne reprezentowanie naszego klubu, życzymy dalszego powodzenia!