Kolejny zwycięski sparing

Piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali w meczu sparingowym z ligowym rywalem – MKS-em Korsze 4:2 (2:0). Do bramki rywali trafiali Dariusz Gołębiowski (trzykrotnie) oraz Damian Glinka, gole dla przeciwników zdobyli Patryk Harasim i Piotr Sawicki.


To nie było najlepsze spotkanie w wykonaniu mrągowskiego zespołu, w poczynaniach “żółto-czarnych” dużo było niedokładności, a na boisku panował chaos. Dodatkowo w początkowej fazie meczu brakowało przede wszystkim strzałów, nawet tych niecelnych. W 15. minucie piłka po centrostrzale Michała Wołowika odbiła się od poprzeczki mrągowskiej bramki i wyszła poza boisko. Piętnaście minut później futbolówkę na rzecz Mateusza Barszczewskiego stracił Aleksander Lipowski, następnie napastnik Mrągowii oddał mocny strzał na bramkę, ale Kamil Kotkowski interweniował w dobrym stylu. Chwilę później golkiper rywali popisał się efektowną paradą po strzale zza “szesnastki” Piotra Błędowskiego. W 31. minucie występ w pierwszej części gry zakończył Kamil Skrzęta, po tym jak sędzia Wojciech Krztoń pokazał mu drugą żółtą kartkę. Sześć minut później Piotr Wypniewski dośrodkował futbolówkę w pole karne, jednak Dariusz Gołębiowski strzałem głową nie potrafił pokonać Kotkowskiego. W 41. minucie świetną akcję przeprowadzili Eryk Kosek z Wypniewski, po czym ten drugi wpadł w “szesnastkę”, oddał mocny strzał, ale po raz kolejny golkiper z Korsz uratował swoją drużynę przed stratą gola. Tuż przed przerwą Rafał Kudlak wrzucił piłkę w pole karne, Adam Gąsiorowski zagrał głową wprost do Gołębiowskiego, ten się obrócił i pewnym strzałem pokonał Kotkowskiego. Chwilę potem Błędowski świetnie zagrał na prawo do Koska, który zagrał futbolówkę w “szesnastkę”, gdzie Gołębiowski strzałem z głowy wpakował ją do siatki.


W 49. minucie Barszczewski zagrał barkiem do Gołębiowskiego, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kotkowskim i zdobył hat tricka. Kolejnego gola “żółto-czarni” strzelili trzynaście minut później. Piłka po centrostrzale Szymona Nakielskiego odbiła się od poprzeczki, doszedł do niej Damian Glinka i precyzyjnym strzałem obok bramkarza rywali wpakował futbolówkę do siatki. W 65. minucie prawą stroną boiska popędził Piotr Sawicki, oddał mocny strzał, piłkę przed siebie wybił Marcin Marszałek, doszedł do niej Patryk Harasim i skierował do bramki. W odpowiedzi świetną akcję przeprowadzili “żółto-czarni”, Nakielski wycofał futbolówkę do Koska, jednak jego mocny strzał obronił Kotkowski. W 76. minucie piłka trafiła w “szesnastce” do Glinki, ale tym razem golkiper rywali okazał się lepszy. Wynik meczu na 4:2 ustalił tuż przed końcem spotkania Piotr Sawicki. Źle zagraną piłkę przez naszego bramkarza przejął Krzysztof Piwiszkis, dośrodkował w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Piotr Sawicki i strzałem z głowy zdobył gola.


Było strasznie dużo chaosu. Na pewno boisko swoje zrobiło, płynność akcji była zaburzona. Nie należy jednak na to zwalać winy, bo było takie samo dla obu drużyn. Niefrasobliwość, szczególnie z tyłu, zapędzanie się pod bramkę, brak organizacji w środku pola po starcie, to wszystko skutkowało tym, że goście mieli sytuacje. Dobrze, że te błędy wychodzą w meczach sparingowych, a nie w lidze. Musimy nad tym pracować. Mam nadzieję, że to da do myślenia chłopakom. Przy stanie 4:0 niektórym już się wydawało, że będzie łatwo i przyjemnie, że będziemy strzelać gole, że nie trzeba się starać i organizować. Jak się okazało było zupełnie inaczej. Tych indywidualnych błędów było o wiele za dużo. W tym momencie nie kosztuje to nas jeszcze straty punktów, ale musimy z tego wyciągnąć wnioski i to szybko poprawić – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.


Mrągowia: Adrian Orzeł (46 Marcin Marszałek) – 2. Kamil Skrzęta ŻK + ŻK = CZK 31′ (32, 13. Rafał Kudlak), 5. Łukasz Michałowski, 4. Cezary Trzebiński (65, 18. Gracjan Bagiński) – 14. Eryk Kosek (46, 6. Damian Glinka), 16. Adam Bognacki (46, 2. Kamil Skrzęta), 9. Piotr Błędowski (72, 3. Wojciech Żęgota), 3. Wojciech Żęgota (46, 15. Szymon Nakielski) – 17. Piotr Wypniewski (70, 16. Adam Bognacki), 7. Dariusz Gołębiowski (77, 10. Mateusz Barszczewski), 10. Mateusz Barszczewski (62, 14. Eryk Kosek).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TABELA

PozycjaDrużynaMPkt
11128
21123
31121
41120
51119
61117
71117
81115
91115
101114
111114
121113
131111
141110
15117
15117