Miesiąc: grudzień 2020

Niedziółka: Widać było, że jedziemy na oparach

fot. Rafał Samsel / jeziorakilawa.pl

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedzą trenera Mariusza Niedziółki na konferencji prasowej po meczu z Jeziorakiem Iława.


Nie jestem zadowolony. Mecz rozpoczął się dla nas bardzo dobrze, w 1. minucie zdobyliśmy bramkę, lepiej nie można otworzyć sobie spotkania. Po chwili mieliśmy kolejne sytuacje i tak naprawdę mogliśmy sobie jeszcze lepiej ustawić mecz. Niestety, trzeba sobie szczerze powiedzieć, że graliśmy jak frajerzy w grze obronnej. Cztery bramki stracone po stałych fragmentach gry albo ich konsekwencji, nie przystoi to drużynie, która zajmuje po rundzie drugie miejsce. To jest rzecz, nad którą musimy ciężko pracować. Oczywiście też mentalnie, bo to są proste reakcje, trzeba trochę serducha włożyć, trzeba wyprzedzić przeciwnika, a my byliśmy mega pasywni w grze obronnej i takie są tego konsekwencje. Trzeba oddać Jeziorakowi, że te stałe fragmenty egzekwują bardzo dobrze. Mają świetnego wykonawcę. My o tym wiedzieliśmy, wszyscy o tym wiedzą, ale wiedzieć to jest jedno, a potrafić zareagować to jest drugie. Nam to kompletnie nie wyszło. Mieliśmy bardzo wąską kadrę, widać było, że jedziemy na oparach, dotknął nas covid, nie pomogło to wysokiej formie do końca. Na pewno muszę pogratulować chłopakom, nikt się nie spodziewał, że zdobędziemy tyle punktów i brawo za walkę, determinacje, że im się chciało. Będziemy na wiosnę dalej walczyć, żeby te punkty zdobywać. Gramy bez wielkiej presji, staramy się cieszyć grą, tak dalej będziemy do tego podchodzić i wierzę, że będą tego efekty.

Porażka na koniec jesieni

Iława nadal nie zdobyta przez piłkarzy Mrągowii Mrągowo. Na zakończenie rundy jesiennej „żółto-czarni” ulegli miejscowemu ITS-owi Jeziorakowi 1:4 (1:2), a honorowego gola dla naszego zespołu zdobył Mateusz Barszczewski.


Spotkanie idealnie rozpoczęło się dla naszej drużyny. Wojciech Żęgota uruchomił na lewej stronie Mateusza Barszczewskiego, ten przebiegł z piłką kilka metrów, po czym strzelił nie do obrony. W 11. minucie świetną interwencją popisał się Marcin Marszałek po strzale Pawła Sagana. Czternaście minut później gospodarze doprowadzili do wyrównania. Daniel Madej dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego w pole karne, ta odbiła się od Krzysztofa Kressina i wpadła do bramki. W 30. minucie Żęgota zbyt krótko wybił piłkę po dośrodkowaniu Radosława Galasa. Doszedł do niej Damian Tokarski, z jego strzałem poradził sobie Marszałek, ale przy dobitce głową Pawła Sagana był bezradny. W 37. minucie Tokarski zagrał prostopadle do Galasa, który wyprzedził mrągowską defensywę, znalazł się w sytuacji sam na sam, po czym trafił w słupek.


Trzy minuty po wznowieniu drugiej połowy „żółto-czarni” stracili trzeciego gola. Madej uderzył z rzutu wolnego z około 25 metrów, Marszałek wybił piłkę przed siebie, doszedł do niej Jakub Stanikowski i strzałem głowa wpakował do siatki. Osiemnaście minut przed końcem spotkania gospodarze mieli rzut karny. Wojciech Żęgota sfaulował w „szesnastce” Madeja, a sędzia wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem okazał się sam poszkodowany. W 83. minucie dobrą interwencją po strzale z rzutu wolnego Kamila Skrzęty popisał się Kacper Włodarczyk. Chwilę potem golkiper Jeziorak w dobrym stylu obronił strzał głową Barszczewskiego po dośrodkowaniu od Wiktora Bojarowskiego.


Piłkarze Mrągowii Mrągowo zakończyli rundę jesienną na pozycji wicelidera tabeli, „żółto-czarni” zgromadzili 41 punktów. Z TEGO MIEJSCA DRUŻYNA DZIĘKUJE KIBICOM ZA WSPARCIE PRZEZ CAŁĄ RUNDĘ, szczególnie za słowa otuchy i wiarę w drużynę po porażkach. DO ZOBACZENIA WIOSNĄ, miejmy nadzieję, że już na stadionie. AVE MKS!


Mrągowia: 92. Marcin Marszałek – 6. Damian Glinka (46, 11. Piotr Wypniewski), 4. Cezary Trzebiński, 5. Łukasz Michałowski, 22. Wojciech Żęgota – 14. Eryk Kosek, 8. Kamil Skrzęta, 31. Piotr Błędowski (44, 66. Rafał Kudlak), 10. Mateusz Barszczewski – 7. Dariusz Gołębiowski (69, 77. Wiktor Bojarowski), 9. Mahamadou Bah.

Z Jeziorakiem na zakończenie rundy

fot. Rafał Samsel / jeziorakilawa.pl

Kiedy większość drużyn w IV lidze zapadła już w sen zimowy, przed piłkarzami Mrągowii Mrągowo ostatni mecz w tym roku. W sobotę (5 grudnia) o godzinie 12:00 „żółto-czarni” zagrają na wyjeździe z ITS-em Jeziorakiem Iława.


Mrągowianie wyjazdów do Iławy dobrze nie wspominają, szczególnie ostatniej potyczki, w której przegrali aż 0:5. Sobotnie spotkanie to jednak jedna wielka nie wiadoma, bowiem obie drużyny ostatni mecz rozegrały trzy tygodnie temu. Dodatkowo w związku z zagrożeniem epidemicznym treningi Mrągowii były zawieszone. Jeziorak zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 26 punktów. Najlepszym strzelcem iławskiej drużyny jest grający trener Wojciech Figurski, który bramkarzy rywali pokonywał do tej pory jedenaście razy.


W sobotnim spotkaniu po stronie iławian nie zagra Arkadiusz Kuciński, który zerwał więzadła krzyżowe. Z tego miejsca życzymy Arkowi szybkiego powrotu do zdrowia i na boisko. W Mrągowii za czerwoną kartkę będzie pauzował Wiktor Abramczyk.


Spotkanie poprowadzi Dawid Wiśniewski z Radostowa, na liniach pomagać mu będą Jacek Makowski i Sławomir Wiśniewski.


Iławianie z tego meczu przeprowadzą RELACJĘ NA ŻYWO.