Porażka na koniec roztrenowania

Na zakończenie miesięcznego roztrenowania piłkarze Mrągowii Mrągowo przegrali z ligowym rywalem – Tęczą Biskupiec 2:3 (1:1). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Łukasz Michałowski (z rzutu karnego) oraz Mateusz Barszczewski, dla rywali trafili Michał Romańczuk oraz Bartosz Ciechacki (dwukrotnie).

Trener Mariusz Niedziółka w spotkaniu mógł się przyjrzeć Erykowi Koskowi (Warmia Olsztyn) oraz dwóm zawodnikom z juniorów – Gracjanowi Bagińskiemu oraz Jakubowi Żbikowskiemu.

W 2. minucie piłka po uderzeniu głową przez Adama Łoszkowskiego przeleciała tuż obok słupka. Osiem minut później mrągowianie przeprowadzili szybką akcję, Dariusz Gołębiowski wpadł w pole karne, wycofał futbolówkę na 12 metr do Piotra Wypniewskiego, jednak ten strzelił minimalnie nad poprzeczką. W 17. minucie Cezary Sirojć sfaulował w polu karnym Gołębiowskiego i sędzia Damian Krumplewski wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Łukasz Michałowski. Dwie minuty później po zamieszaniu w polu karnym rywali, jeden z przeciwników wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Mateusza Różowicza. W kolejnej akcji Wojciech Żęgota dośrodkował futbolówkę z lewej strony boiska wprost na głowę Różowicza, jednak z bliskiej odległości minimalnie chybił. W 26. minucie lewą stroną boiska popędził Michał Wójcik, po czym zagrał wzdłuż pola karnego do Michała Romańczuka, który mocnym strzałem zdobył wyrównującego gola. Osiem minut później Dawid Bałdyga nie złapał piłki po dośrodkowaniu Rafała Kudlaka, doszedł do niej Gołębiowski, oddał strzał, jednak po raz kolejny rywalem wybili futbolówkę z linii bramkowej. Pod koniec pierwszej części gry dwukrotnie na bramkę rywali uderzał Wypniewski, jednak dwa razy tuż obok słupka.

Sześć minut po przerwie Tęcza zdobyła drugiego gola. Bartosz Ciechacki dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie oślepiony słońcem Michał Marcińczyk, przy próbie interwencji wpakował ją sobie do bramki. W dalszej części tej połowy na boisku działo się niewiele, a w poczynaniach mrągowskiej drużyny panował duży chaos. W 69. minucie Ciechacki oddał silny z rzutu wolnego z 17 metrów, futbolówka przełamała ręce Marcińczykowi i wpadła do siatki. Pięć minut przed końcem spotkania Mateusz Barszczewski przejął piłkę na połowie rywali, przebiegł z nią kilka metrów i silnym strzałem z lewej pokonał Marcelego Łukasiaka. Chwilę potem Kamil Orzoł wybił futbolówkę z linii bramkowej po strzale Piotra Błędowskiego.

– W pierwszej połowie mieliśmy swoje sytuacje, jednak szwankowała skuteczność. Szkoda, bo gdybyśmy trafili do bramki rywali, to mecz wyglądałby zupełnie inaczej. A tak w drugiej części gry nic nam nie wychodziło. Nie potrafiliśmy stworzyć żadnej składnej akcji, przytrzymać piłki czy też wymienić kilku celnych podań. Za łatwo traciliśmy futbolówkę. Irytowaliśmy nie tylko siebie i trenera, ale też kibiców. Takie mecze niestety się zdarzają. Dobrze, że na tym etapie. Teraz najważniejszy był powrót do gry – podsumował mecz Rafał Kudlak.

Mrągowia: Marcin Marszałek (46 Michał Marcińczyk) – 6. Damian Glinka (67, 7. Dariusz Gołębiowski), 88. Wiktor Abramczyk (67, 10. Mateusz Barszczewski), 5. Łukasz Michałowski (77, 55. Gracjan Bagiński), 22. Wojciech Żęgota (67, 69. Rafał Kudlak) – 7. Dariusz Gołębiowski (46, 16. Eryk Kosek), 15. Piotr Błędowski, 10. Mateusz Barszczewski (46, 14. Cezary Trzebiński), 11. Piotr Wypniewski (76, 2. Jakub Żbikowski), 69. Rafał Kudlak (46, 99. Szymon Nakielski) – 9. Mateusz Różowicz ŻK.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TABELA

PozycjaKlubMPkt
113
213
313
413
413
613
613
811
811
811
811
1210
1210
1410
1510
1510
1710
1810