Przełamanie Mrągowii

Piłkarze Mrągowii Mrągowo przerwali serię porażek. „Żółto-czarni” wygrali w meczu 8. kolejki IV ligi z Mazurem Ełk 2:1 (1:1), do siatki rywali trafiali Filip Wójcik i Łukasz Michałowski (z rzutu karnego).

Mrągowianie rozpoczęli to spotkanie z wielkim animuszem i już na początku mieli dwie sytuacje. Najpierw zza pola karnego strzelał Aleksander Tomasz, a następnie z rzutu wolnego z 25 metrów Piotr Wypniewski, ale pewnie w bramce gości spisał się Bartłomiej Danowski. W 14. minucie Ołeksandr Berezowśkyj zagrał piłkę z lewej strony boiska w pole karne, doszedł do niej Damian Prusinowski, jednak źle w nią trafił i poleciała obok bramki. Sześć minut później Mateusz Barszczewski podał do Tomasza, ten uderzył zza pola karnego w środek bramki i Danowski po raz kolejny był na posterunku. W 25. minucie Łukasz Kuśnierz z Filipem Wójcikiem na krótko rozegrali rzut wolny, ten drugi zdecydował się na strzał z 30 metrów, futbolówka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Na odpowiedź gości nie było trzeba długo czekać, bowiem trzy minuty później Łukasz Michałowski źle zagrał piłkę, przejął ją Mariusz Łapiński, podał do Patryka Woźniaka, ten odegrał do Jakuba Lewandowskiego, który strzałem w bliższy róg pokonał Michała Marcińczyka. W 36. minucie indywidualną akcję przeprowadził bardzo aktywny na boisku Wójcik, uderzył zza „szesnastki”, jednak tym razem Danowski nie dał się zaskoczyć. Dwie minuty przed przerwą golkipera „żółto-czarnych” końcami palców odbił piłkę na rzut rożny po kąśliwym strzale Berezowskiego.

W drugiej połowie na boisku oglądaliśmy dużo walki. W 54. minucie zdaniem sędziego Wojciecha Krztonia w polu karnym faulowany przez Patryka Rosińskiego był Kuśnierz. Do piłki ustawionej na „jedenastce” podszedł Michałowski i mocnym uderzeniem pokonał Danowskiego. Kolejna okazja bramkowa pojawiła się dopiero dwadzieścia dwie minuty później, jednak Barszczewski w dogodnej sytuacji strzelił obok słupka. W 87. minucie Kuśnierz próbował pokonać Danowskiego uderzeniem z przewrotki, jednak zrobił to bardzo niecelnie. W ostatnich minutach swoje sytuacje mieli goście. Najpierw Dariusz Gołębiewski wystawił piłkę na jedenasty metr do Łapińskiego, ten mocno huknął na bramkę, ale kapitalnie między słupkami spisał się Marcińczyk. Chwilę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Łapińskiego, najwyżej do futbolówki wyskoczył Radosław Dorszewski i ta po jego strzale głową trafiła w poprzeczkę.

– Odgłos spadającego kamienia z serca słyszalny był po ostatnim gwizdku sędziego (śmiech). A tak już całkiem poważnie, to bardzo dobrze weszliśmy w mecz. Agresywnie, nastawiliśmy się na piłkarską wojnę, zrezygnowaliśmy z fajerwerków technicznych. Momentami to nawet Mazur próbował dominować, ale my walorami mentalnymi ten mecz wygraliśmy. Brawa należą się dla chłopaków za zaangażowanie i walkę na boisku. Myślę, że w następnych spotkaniach będzie już łatwiej, troszeczkę zejdzie z nas ciśnienie. Ważne jednak, żebyśmy ten poziom zaangażowania utrzymali, a dołożyli jakość piłkarską, którą mamy. Dzisiaj było tych podań niedokładnych, prostych strat za dużo. Mogliśmy ten mecz wcześniej zamknąć, mieliśmy dużo sytuacji do wyprowadzenia fajnych kontr. Cieszymy się bardzo z trzech punktów, a od poniedziałku pracujemy dalej i przygotowujemy do kolejnych meczów – mówił trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: 72. Michał Marcińczyk ŻK – 7. Dariusz Gołębiowski, 44. Wiktor Abramczyk, 5. Łukasz Michałowski, 22. Wojciech Żęgota – 11. Mateusz Barszczewski, 8. Kamil Skrzęta (74, 31. Piotr Błędowski), 77. Piotr Wypniewski, 10. Łukasz Kuśnierz (90, 9. Maciej Kotarba), 2. Filip Wójcik (90, 66. Rafał Kudlak) – 55. Aleksander Tomasz (62, 18. Piotr Dominik).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TABELA

PozycjaKlubMPkt
11946
21841
31940
41839
51931
61830
71730
81828
91826
101926
111724
121822
131920
141919
151818
161912
171810
18198