Miesiąc: lipiec 2019

Niedziółka: Zwycięstwa pomogły w budowie morale

Po meczu z Pisą Barczewo rozmawialiśmy z trenerem Mariuszem Niedziółką.

Kończymy serię sparingów trzema zwycięstwami.
– Zawsze wygrane cieszą. To są jednak sparingi i najważniejsza jest gra. W meczu z Pisą fragmentami wyglądało to fajnie. Boisko co prawda nie sprzyjało finezyjnej grze, wytrąciło nam trochę argumentów. W lidze też mogą być różne boiska, więc na to nie można zwalać winy. Zabrakło czasami dokładności i płynności akcji w naszej grze. Wyglądało to jednak dość pewnie, kontrolowaliśmy grę, mieliśmy spokój na boisku. Graliśmy odpowiedzialnie, nie chcieliśmy ryzykować stykowych sytuacji, liga się zbliża, mamy wąską kadrę, więc trzeba chuchać na to co się ma.

Zwycięstwa w sparingach podniosły morale w drużynie, bo po letnich odejściach, pojawiła się nutka zwątpienia.
– Zgadza się. Zawsze pojawia się niepewność, jeżeli jest kierunek w drugą stronę, niż powinien być. Myślę, że te zwycięstwa pomogły w budowie morale zawodników. Mam też nadzieję, że da to do myślenia niektórym zawodnikom, że warto przyjść do Mrągowii, że warto u nas grać. Nie ma co się oszukiwać cały czas nam brakuje zawodników i mam nadzieję, że jeszcze w najbliższych dniach uda się kogoś pozyskać, że będziemy liczniejsi. Sezon zapowiada się długi i trudny, mecze będą wyrównane. Do tego będą dochodziły kartki. Cieszy mnie, że jest jakość w podstawowej „jedenastce”, ale musimy patrzeć, żeby tych trzech-czterech zawodników mieć zabezpieczonych na ławce rezerwowych.

Zwycięstwo w ostatnim sparingu

W swoim ostatnim meczu sparingowym piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali z Pisą Barczewo 2:1 (1:0). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Piotr Wypniewski oraz Mateusz Barszczewski, dla rywali trafił Paweł Kapusta.

W mrągowskiej drużynie zagrał 22-letni obrońca Wojciech Żęgota, który przez ostatni rok grał w Mazurze Ełk.

W 7. minucie składną akcję przeprowadzili mrągowianie, po czym Piotr Wypniewski zdecydował się na strzał z 20 metrów, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Trzy minuty później błąd popełnił Łukasz Galik, futbolówka trafiła do Łukasza Kuśnierz, jednak trafił w boczną siatkę. W 39. minucie Kamil Zawalich uderzył z rzutu wolnego z 16 metrów, dobrze w mrągowskiej bramce spisał się Marcin Marszałek, który wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę potem Kacper Nawrocki strzelił tuż obok dalszego słupka. W 43. minucie Łukasz Michałowski zagrał do Filipa Wójcika, ten ograł Rafała Wytrykowskiego, zagrał wzdłuż pola karnego do Mateusza Barszczewskiego, ten jeszcze odegrał do Wypniewskiego, który pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali. W odpowiedzi po raz kolejny dobrze interweniował Marszałek. Tym razem obronił mocny strzał z 20 metrów Dominika Niestępskiego.

Trzy minuty po przerwie Konstanty Karkulowski zagrał długą piłkę do przodu, ta minęła Wiktora Abramczyka, doszedł do niej Rafał Kowszun i z 16 metrów trafił w poprzeczkę. W 71. minucie Dariusz Gołębiowski zagrał w tempo do Kuśnierz, jednak futbolówka po jego strzale trafiła w słupek. Sześć minut później Nawrocki zagrał w pole karne do Pawła Kapusty, a ten z bliskiej odległości pokonał Michała Marcińczyka. W 82. minucie Barszczewski pokonał Karkulowskiego bezpośrednim strzałem z rzutu rożnego. W końcówce jeszcze jedną składną akcję przeprowadzili mrągowianie. Piotr Dominik podał do Rafała Kudlaka, ten odegrał do Wypniewskiego, który trafił w słupek.

Mrągowia: Marcin Marszałek (63 Michał Marcińczyk) – 16. Piotr Dominik (46, 6. Damian Glinka), 55. Wiktor Abramczyk (63, 3. Cezary Trzebiński), 5. Łukasz Michałowski (72, 15. Filip Chorążewicz), 69. Rafał Kudlak (46, 14. Wojciech Żęgota) – 7. Dariusz Gołębiowski (72, 16. Piotr Dominik), 8. Piotr Błędowski, 88. Piotr Wypniewski, 10. Łukasz Kuśnierz (72, 11. Mateusz Barszczewski), 2. Filip Wójcik (72, 69. Rafał Kudlak) – 11. Mateusz Barszczewski (63, 9. Maciej Balcerzak).

Sebastian Kowalski odszedł z Mrągowii [wywiad]

Po dwóch i pół roku Sebastian Kowalski odchodzi z Mrągowii Mrągowo. Zawodnik będzie teraz występował w ligowym rywalu – Motorze Lubawa.

Kowalski w tym czasie wystąpił w 59 meczach w IV lidze, w których zdobył dwanaście bramek.

Poniżej prezentujemy wywiad z Sebastianem Kowalskim tuż po odejściu z klubu:

Dwa i pół roku w Mrągowii Mrągowo. Jak podsumujesz ten czas?
– Mocno się zżyłem z wieloma osobami, z całym mrągowskim środowiskiem, które aktywnie uczestniczy w działaniach i życiu klubu. Był to dla mnie bardzo dobry okres pod względem sportowym. Drużynowo osiągnęliśmy fajny wynik, a indywidualnie też całkiem dobrze wypadłem. Będę bardzo dobrze wspominał ten okres i Mrągowię Mrągowo.

No właśnie dwanaście zdobytych bramek, jak na bocznego obrońcę, to niezły wynik.
– Trenerzy pozwalali mi grać ofensywnie. Miałem dużą swobodę, jeżeli chodzi o grę do przodu. To zaprocentowało zdobytymi bramkami i asystami. Nie byłem karcony przez trenerów i drużynę za swoje ofensywne wejścia, miałem swobodę gry. Uważam, że to jest klucz do tego, co osiągnąłem.

W Motorze trochę Cię przyhamowali – grasz na środku obrony.
– Zobaczymy jak to będzie w lidze. Na razie trener sprawdzał mnie na tej pozycji, bo chce zobaczyć na co mnie stać, jakie mam predyspozycje. Nie powiedziałbym, że mnie przyhamowali. Dopiero sezon pokaże jakie będą wydarzenia i moje statystyki.

Spoglądając w tabelę IV ligi wychodzi, że robisz krok do przodu.
– Dokładnie. Po awansie Concordii Elbląg do III ligi, to Motor Lubawa jest najlepszą drużyną w tej lidze. Cieszy fakt, że będę grał w tej drużynie. Zachowuje jednak dużo pokory, bo to podstawa w sporcie. Istotne jest dla mnie to, że Motor nie wyklucza gry o najwyższe cele, a po cichu się nawet mówi, że możemy powalczyć o awans do wyższej klasy.

To pozostaje nam życzyć wraz z Motorem Lubawa awansu do III ligi.
– Dziękuję. Ja ze swojej strony życzę również powodzenia drużynie z Mrągowa. Do zobaczenia na piłkarskim szlaku. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję bardzo za wspólny czas.

Mrągowia ograła Warmię Olsztyn

W swoim drugim sparingu przed nowym sezonem piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali z ligowym rywalem – Warmią Olsztyn 3:1 (1:0). Na listę strzelców wpisali się Łukasz Kuśnierz, Piotr Błędowski oraz Filip Wójcik, dla rywali z rzutu karnego trafił Krzysztof Filipek.

Oprócz wcześniej testowanych pojawił się 18-letni pomocnik Piotr Dominik, którzy przez ostatnie półtora roku grał w juniorach AP Profi Zielonki.

Od początku spotkania przewagę optyczną na boisku osiągnęli piłkarze z Olsztyna i to oni prowadzili grę. Już w 2. minucie mieli dobrą okazję, ale Marcin Marszałek w dobrym stylu obronił strzał głową z siedmiu metrów Aleksandra Tomasza. Następnie osiemnaście minut później kolejny raz dobrze interweniował Marszałek. Tym razem wybił na rzut rożny piłkę mocno uderzoną z 30 metrów przez Wiktora Bojarowskiego. W 36. minucie szybką akcję przeprowadzili mrągowianie. Kamil Skrzęta podał do Piotra Wypniewskiego, ten minął jednego z rywali, po czym zza pola karnego trafił w poprzeczkę. W odpowiedzi mocno z 20 metrów huknął Bojarowski, ale po raz kolejny świetnie bronił Marszałek. W 42. minucie Łukasz Kuśnierz odzyskał futbolówkę na szesnastym metrze, ograł dwóch rywali, po czym strzelił w dalszy róg bramki nie do obrony.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze Mrągowii i to oni stwarzali sobie sytuację. W 62. minucie indywidualną akcję prawą stroną przeprowadził Piotr Dominik, podał na szesnasty metr do Piotra Błędowskiego, ten obrócił się z piłką i mocnym strzałem pokonał golkipera gości. Pięć minut później Konrad Kowalewski zagrał do Filipa Wójcika, a ten „wcinką” umieścił futbolówkę w siatce obok bezradnego bramkarza rywali. W 87. minucie w sytuacji sam na sam z Michałem Marcińczykiem znalazł się Paweł Wiśniewski, jednak uderzył obok słupka. Trzy minuty później Klaudiusz Kaczmarek sfaulował w polu karnym zawodnika Warmii, sędzia bez wahania wskazał na „jedenasty” metr, a pewnym wykonawcą okazał się Krzysztof Filipek.

– Przeciwnik był bardziej wymagający niż MKS Korsze. Szczególnie w pierwszej połowie, a przede wszystkim w pierwszych trzydziestu minutach, Warmia nas mocno zdominowała. Nie najlepiej spisaliśmy się w grze obronnej. Dużo ambicji, zaangażowania pozwoliło na to, że nie straciliśmy tej bramki. Później gościom zabrakło chyba trochę świeżości i opanowaliśmy sytuacje na boisku. Pomogło doświadczenie Łukasza Kuśnierza, że wyszliśmy na prowadzenie. Ustawiło to grę, dodało nam skrzydeł, wprowadziło w szeregi gości nerwowość. Gra zaczęła wyglądać inaczej. Zaczęliśmy grać lepiej. W drugiej połowie sporo zmian, a potrafiliśmy zdobyć dwie bramki. To jednak pokazuje, że mamy kogo zmienić, co mnie bardzo cieszy, bo wydawało się, że z tym będą duże problemy. Mam nadzieje, że będzie to potwierdzone również w następnych spotkaniach. Pracujemy dalej – mówił po meczu trener Mariusz Niedziółka.

Mrągowia: Marcin Marszałek (46 Michał Marcińczyk) – 6. Damian Glinka (71, 11. Mateusz Barszczewski), 3. Wiktor Abramczyk (58, 16. Cezary Trzebiński), 5. Łukasz Michałowski (58, 17. Filip Chorążewicz), 13. Rafał Kudlak (58, 15. Klaudiusz Kaczmarek) – 7. Dariusz Gołębiowski (46, 2. Filip Wójcik), 8. Kamil Skrzęta, 9. Piotr Wypniewski (58, 7. Piotr Dominik), 10. Łukasz Kuśnierz (58, 20. Konrad Kowalewski), 11. Mateusz Barszczewski (46, 14. Piotr Błędowski) – 18. Łukasz Malanowski (58, 4. Maciej Balcerzak).

Niedziółka: Na początku nie jest łatwo

Po meczu sparingowym z MKS-em Korsze rozmawialiśmy z trenerem Mariuszem Niedziółką.

Witamy trenera w Mrągowii. Jak pierwsze wrażenia?
– Witam serdecznie po latach. Na początku nie jest łatwo, bo troszeczkę ubytków w kadrze jest. Przede wszystkim pracujemy, aby załatać dziurę, która powstała po odejściu zawodników z klubu. Nie jest łatwo. Wszyscy jednak razem pracujemy, żeby ten skład złożyć do kupy i żeby w lidze Mrągowia znowu była silnym zespołem.

Za drużyną tydzień intensywnych treningów, na zakończenie sparing z Korszami. Jak to trener ocenia?
– Pierwsze śliwki – robaczywki. Widać, że obie drużyny na razie są daleko od optymalnej formy. Zarówno personalnie jak i sportowo. Traktujemy ten sparing jednak pozytywnie. Było kilka fajnych zagrań, strzeliliśmy pięć bramek, co cieszy. Testujemy nowych zawodników, przyglądamy się, weryfikujemy to wszystko. Wynik był sprawą drugorzędną.

Teraz chwila regeneracji i kolejny mocny tydzień. Treningi i dwa sparingi.
– Nudy nie ma z racji tego, że okres przygotowawczy jest bardzo krótki. Tydzień będzie mocny, ale najważniejsze jest dla mnie, aby wszyscy ukończyli go zdrowi, bo póki co kadra jest dość wąska, a już za dwa tygodnie gramy w pucharze.

Mrągowia wygrywa w pierwszym sparingu

W pierwszym sparingu przed nowym sezonem piłkarze Mrągowii Mrągowo wygrali z MKS-em Korsze 5:1 (3:1). Gole dla „żółto-czarnych” zdobyli Dariusz Gołębiowski (dwa), Piotr Wypniewski, Mateusz Barszczewski oraz Łukasz Kuśnierz. Dla rywali trafił Piotr Trafarski.

Sprawdzani w Mrągowii przez trenera Mariusza Niedziółkę byli Filip Wójcik, Piotr Błędowski (obaj juniorzy Stomilu Olsztyn), Łukasz Malanowski (Błękitni Orneta), Klaudiusz Kaczmarek (Fala Warpuny), Filip Chorążewicz, Cezary Trzebiński, Maciej Balcerzak i Jakub Kulesik (wszyscy SKS Szczytno).

Od początku przewagę na boisku osiągnęli piłkarze Mrągowii Mrągowo. W 8. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Łukasz Kuśnierz, jednak Dawid Zięba w dobrym stylu wybił uderzoną przez niego piłkę na rzut rożny. Piętnaście minut później Kamil Skrzęta wywalczył futbolówkę w środkowej części boiska, podał do Kuśnierza, który prostopadle zagrał do Dariusza Gołębiowskiego, a ten zdobył gola strzałem w dalszy róg bramki. Trzy minuty później Rafał Solecki dośrodkował z rzutu rożnego w „szesnastkę”, tam najwyżej wyskoczył Paweł Flis, po czym strzelił głową nad poprzeczką. W 27. minucie Skrzęta zagrał do Piotra Wypniewskiego, a ten strzałem w okienko z 30 metrów zdobył drugiego gola dla Mrągowii. Cztery minuty przed końcem pierwszej części gry piłkę w środku pola stracił Kuśnierz, ta trafiła do Piotra Trafarskiego, który w sytuacji sam na sam mocnym strzałem pokonał Marcina Marszałka. „Żółto-czarni” odpowiedzieli momentalnie. Skrzęta zagrał diagonalnie do Filipa Wójcika, jego strzał odbił przed siebie golkiper gości, do piłki doszedł Mateusz Barszczewski i posłał ją mocnym strzałem od poprzeczki do bramki.

Kolejne dwa trafienia mrągowianie dołożyli chwilę po przerwie. Najpierw Łukasz Malanowski idealnie podał do Kuśnierza, a ten mocnym strzałem zdobył gola. Chwilę potem Malanowski zagrał w tempo do Gołębiowskiego, ten minął bramkarza rywali i posłał futbolówkę do siatki. W 78. minucie Michał Marcińczyk w świetnym stylu obronił strzał z pięciu metrów Piotra Trafarskiego. Chwilę potem tuż obok słupka uderzył zza pola karnego Mariusz Gąsiorowski.

Mrągowia: Marcin Marszałek (46 Michał Marcińczyk) – 6. Damian Glinka (46, 9. Filip Chorążewicz), 55. Wiktor Abramczyk (46, 4. Cezary Trzebiński), 5. Łukasz Michałowski, 69. Rafał Kudlak (68, 3. Klaudiusz Kaczmarek) – 7. Dariusz Gołębiowski (68, 14. Maciej Balcerzak), 8. Kamil Skrzęta, 88. Piotr Wypniewski (68, 16. Jakub Kulesik), 10. Łukasz Kuśnierz (68, 11. Mateusz Barszczewski), 2. Filip Wójcik (46, 15. Piotr Błędowski) – 11. Mateusz Barszczewski (46, 99. Łukasz Malanowski).

Mrągowia wznowiła treningi

W piątek do treningów powrócili piłkarze Mrągowii Mrągowo. Pod okiem nowego trenera – Mariusza Niedziółki – trenowało osiemnastu zawodników.

Wśród ćwiczących z różnych względów zabrakło Wiktora Abramczyka, Rafała Kudlaka i Marcina Marszałka. W dalszym ciągu niewyjaśniona jest sytuacja Sebastiana Kowalskiego, który tym razem wybrał się na testy do Motoru Lubawa.

Z kadry z poprzedniego sezonu pojawili się Mateusz Barszczewski, Damian Glinka, Dariusz Gołębiowski, Konrad Kowalewski, Łukasz Kuśnierz, Michał Marcińczyk, Łukasz Michałowski, Kamil Skrzęta oraz Piotr Wypniewski.

Nie było zawodników, którzy odchodzą z klubu – Robert Bumbul (koniec kariery), Tomasz Jaroszewski (Mławianka Mława), Patryk Rosoliński (GKS Wikielec), Konrad Rusiecki (koniec kariery), Mateusz Skonieczka (Mamry Giżycko), Marcin Spirydon (wyjazd za granicę), Adrian Żukiewicz (koniec kariery).

Z Mrągowią przygotowania rozpoczęło dwóch zawodników z juniorów Stomilu Olsztyn – Piotr Błędowski oraz Filip Wójcik. Zjawiła się także grupa niezwykle utalentowanej i zdolnej młodzieży z okolicznych klubów – Jakub i Kacper Tomaszewscy (Wilczek Wilkowo), Jan Szymanowski, Wiktor Suwezda (obaj Salęt Boże) oraz Klaudiusz Kaczmarek (Fala Warpuny). W treningach bierze udział także 15-letni Gracjan Bagiński, który w poprzednim sezonie grał w trampkarzach naszego klubu. Gościnny udział w zajęciach zaliczył bramkarz Adrian Sandach.